Gość: aureust
IP: *.gdynia.mm.pl
03.05.04, 20:04
Z recencji wynika jednoznacznie, ze obecni autorzy s-f popelnili tanie,
zabawne i nacechowane odniesieniem do dzisiejszych sporow politycznych
obrazki, zas "wielcy" oddali sie prawdziwej futurologii. Czyzby, tak to
wlasnie bylo? Moze czasem wiecej prawdy w przewidywaniu Nobla dla Wencla
(choc on chyba jeszcze swojego glownego dziela nie popelnil ;-P), anizeli
prorokowanie o swiecie za lat piecdziesiat. Znajdzie sie kilku modeli typu
Osama lub jakis Attyla i o d.. przyjdzie potluc cale to babranie w swoiskim
smietniku lub snucie slodkich marzen o hamaku pod wierzba. Ciekawe, czy
któryś z autorow zakladal w swoich profetycznych, chocby i komicznych
wizjach, np. konflikt z islamem? Tylko, kto tu bedzie robic, zajedno w
Polsce, czy Europie, za Karolka Mlota lub Jasia S.?