bard-grzechu-wart Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:02 ja każdego zwierzaka zdzierżę, pod warunkiem że na mnie nie syczy Odpowiedz Link
kama265 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:03 oooo dzięki Ci, ja w sąsiednim wątku walczę mysz ma straszny ogon i ja protestuję! Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:20 Do tego stopnia nie znoszę, że... dajcie mi znać jak to paskudztwo zniknie. Na razie ja znikam Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:14 A szczura? Kiedyś miałam i to dwa faaajne były Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:18 Żadnych gryzoni! Kiedyś mnie użarł jakiś szczuropodobny, domowy, oswojony... rana mi się z miesiąc goiła Antybiotyki były konieczne. Masakra! Niecierpię i nikt mi nie wmówi, że to słodkie zwierzątka są Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:23 Z dzikich gryzoni to mnie ugryzl tak. Raz kret bo wlozylam.reke do kretowki ^^ nie powiem ike wtedy mialam lat mlodsza bylam. Ugryzla mnie nornica. Oj. To bardziej bolalo wtedy bylam.starsza niz jak kret mnie dziabnal. Nnornica byla podczas wykopek. Odgarnelam zarosla a tam siedzial zwierzak i rzucil.sie na paluchu. Wystarszyla mnie skubanica nornica.. Odskoczylam a ta nawet na palcu wbita mi zawisnela i tak lubie gryzonie ^^ mimo ze mniw pogryzly. Te dwa przypadki na pewno pamietam. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:27 Fajne były układała im labirynty, szukały sera itp. Nosiła je na ramionach - jeden miał mordke z przodu z np. Lewej strony a drugi z prawej strony zwieszał ogon... Jak miałam rozpuszczone włosy to wyglądało to jak jeden szczur gigant Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:37 *lulalam Hehe..myslalam ze piszesz np..o swojej corce. Dlatego tej formy osobowej uzylas. Szczurek.... Ciekawe stworzenie. Niezwykle madre. Chomika mialam..tzn. Mloda bo jej zakupilam na urodziny. Jedyny zwierzak w domu hodowany. A przepraszam. Rybki jeszcze byly Odpowiedz Link
gwen75 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:29 witamina_b12 napisała: > A szczura? > > Kiedyś miałam i to dwa faaajne były Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:14 Ha. W sobote widzialam mysze ^^.Ba. Nawet ja karmilam kanapka Serio. Uwierzy ktos? Strzelilam jej nawet fote. Mysze byla na trasie podczas wwjscia na gorke ok 1200 metrow. Tam gdzie odpoczywaja piechurzy. Idac do zeobilismy sobie tam prystanek (tylko jedna przerwa ^^) Laweczk drewniane. Co chwile zalatywal kowalik..blizutenko byl ^^ tez mu fote strzelilam. Wracajac znowu sie tam zatrzymalismy. Tym razem oprocz kowalika. Jemu banana dalam. Diubnal. Oprocz kowalika chodzila obok nas mysza.zjadla mi kawalek kanapki. Oprocz myszy byla tez "Mysza" co do nas pod domek przychodzila, ktora z kotem sie bawila a zajaca gonila. "Mysza" to byl pies. Tak go nazwalam. Z poczatku Miki wolalam ale zobaczyla ze to suczka i zaczelam wolac Mysza Tak wiec Mysza wyszla z nami na szczyt. Za domkiem byl gorka. Byla polana polubila nas. Tam zawitalismy. Co do myszy.... Pare razy mialam nawet w rece Odpowiedz Link