Nie cierpię

21.10.14, 21:45
myszy suspicious
    • bard-grzechu-wart Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:02
      ja każdego zwierzaka zdzierżę, pod warunkiem że na mnie nie syczy
      • szarlotka_ja Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:09
        Ja nie każdego, myszy nie cierpię uncertain
    • kama265 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:03
      oooo dzięki Ci, ja w sąsiednim wątku walczę suspicious
      mysz ma straszny ogon i ja protestuję! wink
      • szarlotka_ja Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:09
        Ale to co? Tylko my dwie walczymy?
        • kama265 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:12
          jeszcze Carol chyba suspicious
          • szarlotka_ja Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:20
            Do tego stopnia nie znoszę, że... dajcie mi znać jak to paskudztwo zniknie. Na razie ja znikam tongue_out
    • witamina_b12 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:14
      A szczura? big_grin

      Kiedyś miałam i to dwa smile faaajne były smile
      • szarlotka_ja Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:18
        Żadnych gryzoni!
        Kiedyś mnie użarł jakiś szczuropodobny, domowy, oswojony... rana mi się z miesiąc goiła suspicious
        Antybiotyki były konieczne. Masakra! Niecierpię i nikt mi nie wmówi, że to słodkie zwierzątka są suspicious
        • hashimotka88 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:23
          Z dzikich gryzoni to mnie ugryzl tak.
          Raz kret big_grin bo wlozylam.reke do kretowki ^^ nie powiem ike wtedy mialam lat tongue_out mlodsza bylam.
          Ugryzla mnie nornica. Oj. To bardziej bolalo uncertain wtedy bylam.starsza niz jak kret mnie dziabnal. Nnornica byla podczas wykopek. Odgarnelam zarosla a tam siedzial zwierzak i rzucil.sie na paluchu. Wystarszyla mnie skubanica nornica.. Odskoczylam a ta nawet na palcu wbita mi zawisnela uncertain i tak lubie gryzonie ^^ mimo ze mniw pogryzly. Te dwa przypadki na pewno pamietam.
        • witamina_b12 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:27
          Fajne były smile układała im labirynty, szukały sera itp. Nosiła je na ramionach - jeden miał mordke z przodu z np. Lewej strony a drugi z prawej strony zwieszał ogon... Jak miałam rozpuszczone włosy to wyglądało to jak jeden szczur gigant wink
          • witamina_b12 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:29
            *ukladałam
            *nosiłam
            • hashimotka88 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:37
              *lulalam wink
              Hehe..myslalam ze piszesz np..o swojej corce. Dlatego tej formy osobowej uzylas.
              Szczurek.... Ciekawe stworzenie. Niezwykle madre.
              Chomika mialam..tzn. Mloda bo jej zakupilam na urodziny. Jedyny zwierzak w domu hodowany. A przepraszam. Rybki jeszcze byly smile
      • gwen75 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:29
        witamina_b12 napisała:

        > A szczura? big_grin
        >
        > Kiedyś miałam i to dwa smile faaajne były smile

        big_grin
    • hashimotka88 Re: Nie cierpię 21.10.14, 22:14
      Ha. W sobote widzialam mysze ^^.Ba. Nawet ja karmilam kanapka tongue_out
      Serio. Uwierzy ktos? Strzelilam jej nawet fote. Mysze byla na trasie podczas wwjscia na gorke ok 1200 metrow. Tam gdzie odpoczywaja piechurzy. Idac do zeobilismy sobie tam prystanek (tylko jedna przerwa ^^) Laweczk drewniane. Co chwile zalatywal kowalik..blizutenko byl ^^ tez mu fote strzelilam. Wracajac znowu sie tam zatrzymalismy. Tym razem oprocz kowalika. Jemu banana dalam. Diubnal. Oprocz kowalika chodzila obok nas mysza.zjadla mi kawalek kanapki.
      Oprocz myszy byla tez "Mysza" co do nas pod domek przychodzila, ktora z kotem sie bawila a zajaca gonila.
      "Mysza" to byl pies. Tak go nazwalam. Z poczatku Miki wolalam ale zobaczyla ze to suczka i zaczelam wolac Mysza wink
      Tak wiec Mysza wyszla z nami na szczyt. Za domkiem byl gorka. Byla polana polubila nas. Tam zawitalismy.

      Co do myszy.... Pare razy mialam nawet w rece tongue_out
Pełna wersja