Rodzaje samotności

14.11.14, 12:45
Chyba zainspirowany ostatnim wysypem anonsów - w tym mężów i mężatek - zastanawiam się nad różnymi rodzajami samotności (samotność wzięta z tyt. naszego forum).

Kiedy pisze mężatka, że poesemesowałaby... wysyłamy ją do diabła, przypominamy o mężu...
To samo oczywiście w drugą stronę (facet) z tym, że tu od razu duża łatka zdradzacza.

Co o tym myślicie?
Czy ci ludzie nie mają prawa do samotności? Czy nie mają prawa z nią walczyć? A co jeśli związkowe sposoby nie zdają egzaminu?
Czy będąc sparowanym można mieć znajomych od pióra? Można mieć inne "bratnie dusze"?
Jeśli tak to jak taka relacja może wyglądać a jak nie może?
Gdzie leży idealne rozwiązanie?
    • maruda2 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 13:53
      robert.83 napisał:

      > Czy będąc sparowanym można mieć znajomych od pióra?
      >
      Pewnie można. Mam tylko wrażenie, że owo "jestem samotny w związku" to takie zdanie wytrych, które ma usprawiedliwić różne, nie zawsze fajne rzeczy i pragnienia.
    • cymonkaa Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 14:51
      Dużo potrafię zrozumieć.
      Ale jak pani szuka przyjaciela, a pan przyjaciółki, to coś jest nie halo. Kurde, niech najpierw zakończy jeden związek, a potem pcha się w drugą relację. W innym wypadku, oszukuje obie osoby, no i samą/samego siebie też.
      Jak Pani samotna i z dzieckiem w domu siedzi, to niech szuka koleżanki /przyjaciółki, z którą będzie mogła popisać. A jeśli przy okazji znajdzie kolegę, to też dobrze. O ile oczywiście będzie to czysto koleżeńska znajomość, a nie wyczekiwanie przy kompie na wiadomość zwrotną wink
      • silencjariusz Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 15:13
        Gdybym był "samotny w związku" to też wolałbym rozmawiać z kobietą a nie z mężczyzną.
        • maruda2 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 15:22
          a to masz odwrotnie niż ja wink
          • silencjariusz Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 17:00
            Jakoś mnie to nie dziwi.wink
        • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 15:35
          > Gdybym był "samotny w związku" to też wolałbym rozmawiać z kobietą a nie z mężc
          > zyzną.
          dlaczego?
          • silencjariusz Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 17:04
            Bo wolałbym się wypłakiwać przed kobietą.
            • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 18:20
              Bo?
              Mężczyzna by chyba lepiej zrozumiał drugiego mężczyznę. Chyba, że zasadniczą różnicę robi sposób pocieszenia tongue_out
              • silencjariusz Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 18:52
                Bo nie zwierzam się facetom. I nie o pocieszenie przez kobietę chodzi tylko o wygadanie się.
                • kama265 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:03
                  a to nie masz przyjaciół - mężczyzn? kolegów?
                  • silencjariusz Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:32
                    Rzadko kiedy czuję potrzebę zwierzania się. A jeżeli już czuję, że muszę bo inaczej się uduszę to na pewno nie będę zwierzał się facetom.
                    • kama265 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:34
                      ale dlaczego? Bo ocenią Cię, że jesteś miękki? czy o co chodzi?
                    • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:34
                      silencjariusz napisał:

                      > A jeżeli już czuję, że muszę bo ina
                      > czej się uduszę to na pewno nie będę zwierzał się facetom.
                      Ale czemu?
                      • kama265 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:37
                        Wicia, jaki timing big_grin
                      • silencjariusz Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:38
                        Bo nie mam na to ochoty.
        • cymonkaa Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 16:22
          silencjariusz napisał:

          > Gdybym był "samotny w związku" to też wolałbym rozmawiać z kobietą a nie z mężc
          > zyzną.

          To po co tkwić w takim związku?
          • silencjariusz Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 17:06
            A tego ta ja nie wiem. Ale skoro wiele osób w takich związkach tkwi to znaczy, że być może jakieś ważne powody powstrzymują je przed odejściem.
    • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 15:11
      Jeżeli Samotny_w związku_pan szuka Pani
      a Samotna_w _związku_pani szuka Pana
      to dla mnie to jest jednoznaczne z szukaniem relacji damsko-męskiej.

      Oczywiście, że można mieć bratnie dusze poza związkiem, nawet jest to wskazane by nie skupiać się wyłącznie na jednej osobie. Osoby o np. podobnych zainteresowaniach, problemach czy pasjach ale to nie płeć powinna być głównym wyznacznikiem ich wyboru.
      • bard-grzechu-wart Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 15:28
        witamina_b12 napisała:

        > Oczywiście, że można mieć bratnie dusze poza związkiem, nawet jest to wskazane
        > by nie skupiać się wyłącznie na jednej osobie. Osoby o np. podobnych zaintereso
        > waniach, problemach czy pasjach
        ale to nie płeć powinna być głównym wyznaczniki
        > em ich wyboru.

        No właśnie, ludzie mają podobne problemy związkowe, a przy okazji odkrywają podobne zainteresowanie czy nawet pasję w seksie bez zobowiązań.
        • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 15:38
          akurat samotni w związku to raczej chcą seksu z ładunkiem emocjonalnym, czyli ze zobowiązaniami, trzeba zadzwonić, pocieszyć, przytulić, wysłuchać...
          • bard-grzechu-wart Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 15:40
            przy założeniu że samotni w związku czują się naprawdę samotni, a z tą prawdą bywa różnie
        • cymonkaa Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 16:26
          bard-grzechu-wart napisał:

          > No właśnie, ludzie mają podobne problemy związkowe, a przy okazji odkrywają pod
          > obne zainteresowanie czy nawet pasję w seksie bez zobowiązań.

          Jeśli takich pasji szukają, to zdrada i już. I taki delikwent zostanie "zjedzony" na forum wink tongue_out
          • bard-grzechu-wart Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 16:31
            tylko który to się przyzna że tego właśnie szuka wink
            • cymonkaa Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 16:50
              Zapewne takich "odważnych" nie będzie wink
              Bynajmniej nie na tym forum smile
      • robert.83 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 15:45
        > to dla mnie to jest jednoznaczne z szukaniem relacji damsko-męskiej.

        No a co z tymi zapewnieniami, ze istnieje cos takiego jak przyjaźń damsko-męska?
        • cymonkaa Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 16:21
          robert.83 napisał:

          > No a co z tymi zapewnieniami, ze istnieje cos takiego jak przyjaźń damsko-męska?

          Moim zdaniem nie istnieje tongue_out
        • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 17:52
          > No a co z tymi zapewnieniami, ze istnieje cos takiego jak przyjaźń damsko-męska
          > ?
          wg mnie istnieje, ale ostatnio kolega mi powiedział, że jeśli mężczyzna przyjaźni się z kobietą to w podtekście liczy na pewne profity. no i teraz jestem w kropce.
        • kama265 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 18:14
          moim zdaniem przyjaźń męsko - damska istnieje, ale na krótką metę, potem zwykle któraś ze stron będzie miała nadzieję na "coś więcej". Przynajmniej ja mam takie doświadczenia wink
          chyba, że jest to przyjaźń już po skonsumowaniu związku,to może trwać potem bez przeszkód wink
    • green.amber Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 17:16
      zainspirowana Twoimi pytaniami, zadam swoje - czy kiedy w połowie dnia pracy wydarza się sytuacja kryzysowa, zabierasz manatki i idziesz z koleżanką/kolegą (ewentualnie nawet z konkurencyjnej firmy) na piwo pogadać o tym jakie macie koncepcje na spędzenie urlopu??
      wink
    • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 17:49
      Wydaje mi się, że zasadnicze jest rozróżnienie samotność osoby nieszczęśliwej w związku - bo taka osoba ma niezaspokojoną potrzebę bliskości emocjonalnej z partnerem, od samotności osoby szczęśliwej w związku (np. matka siedząca cały dzień w domu z dzieckiem gdy tata pracuje dużo by utrzymać rodzinę).
      Ten pierwszy przypadek to dla mnie takie szukanie "skoku w bok" nawet jeśli sama osoba szukająca zaprzecza.
      W drugim przypadku osoba dobrze czuje się w związku ale czuje się też samotna w sensie ogólnoludzkim - brak kontaktu z ludżmi (np matka z mojego przykładu, ale ona raczej bedzie szukać koleżanek/kolegów do wspólnych spacerów, pogaduszek itp a nie do wypłakiwania żalów na męża).
    • blondynka.2801 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:16
      Czytam ten wątek, kolejny już wątek o podobnym potencjale emocjonalnym i nie mogę się nadziwić, jak proste definicje macie na życie.
      Uogólniając:
      - Wszyscy, którzy szukają "bratniej duszy" poza związkiem, szukają zdrady.
      - Związek bez seksu nie ma racji bytu.
      - Przyjaźń między kobietą i facetem nie istnieje.


      Czytam i myślę sobie, że jestem żywym przykładem, jak niemądre są takie uogólnienia.

      Naprawdę sądzicie, że wszystko w relacji kobieta - facet, a więc przede wszystkim człowiek - człowiek, sprowadza się do wymiany płynów ustrojowych? shock
      Waham się, czy zazdrościć, czy współczuć.
      • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:28
        Ilekroć Cię czytam mam wrażenie, że czytamy inne forum...

        Czemu z uporem maniaka stosujesz podział "ja_blondynka" kontra "reszta_forum" może zaczniesz w nas widzieć indywidualne osoby zamiast jednolitej masy.
        • blondynka.2801 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:56
          Witamino, ja Was odróżniam, uwierz mi.
          I nie stosuję żadnych podziałów, piszę o sobie, o swoich doświadczeniach, wyrażam swoje zdanie, a że nie wpisuję się w ogólny ton? Trudno.
          • kama265 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 20:02
            nie, Blondynko, nie piszesz o swoich doświadczeniach a przeważnie oceniasz nas i to niezbyt pochlebnie, stawiając siebie w pozycji tej mniej "niemądrej" majacej bardziej skomplikowane poglądy na życie. Nie zależy mi, żebyś wpisywała się w ogolny ton, cokolwiek to dla Ciebie znaczy.
          • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 20:03
            blondynka.2801 napisała:

            > Witamino, ja Was odróżniam, uwierz mi.
            > I nie stosuję żadnych podziałów, piszę o sobie, o swoich doświadczeniach, wyraż
            > am swoje zdanie, a że nie wpisuję się w ogólny ton? Trudno.

            Właśnie o tym piszę... nie widzę tu żadnego ogólnego tonu... wręcz przeciwnie widzę różne zdania na te same tematy...

            odnośnie podziałów:
            "blondynka.2801 napisała:

            > Czytam ten wątek, kolejny już wątek o podobnym potencjale emocjonalnym i nie mo
            > gę się nadziwić, jak proste definicje macie na życie.
            > Uogólniając:
            > - Wszyscy, którzy szukają "bratniej duszy" poza związkiem, szukają zdrady.
            > - Związek bez seksu nie ma racji bytu.
            > - Przyjaźń między kobietą i facetem nie istnieje.

            >
            > Czytam i myślę sobie, że jestem żywym przykładem, jak niemądre są takie uogólni
            > enia.
            >
            > Naprawdę sądzicie, że wszystko w relacji kobieta - facet, a więc przede w
            > szystkim człowiek - człowiek, sprowadza się do wymiany płynów ustrojowy
            > ch? shock

            > Waham się, czy zazdrościć, czy współczuć. W rozumieniu WAM a to już jest trochę nawet atakująco obraźliwe poniżanie rozmówcy.
            • witamina_b12 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 20:04
              > Waham się, czy zazdrościć, czy współczuć.

              to oczywiście mój dopisek (entera zabrakło): W rozumieniu WAM a to już jest trochę nawet atakująco obraźliwe poniżanie rozmówcy.
      • blondynka.2801 Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:53
        Czasem szuka się "bratniej duszy" poza związkiem i czasem, o zgrozo! wink, jest to przedstawiciel płci przeciwnej, bo szuka się "lustra", chce się zobaczyć siebie i swój związek oczami innego człowieka. Jeśli mam problem z moim własnym Facetem, nikt nie doradzi mi tak, jak inny facet. Dlaczego? Dlatego, że druga kobieta patrzy na sprawę tak, jak ja - kobieta, a mnie, gdy nie rozumiem problemu, potrzeba wtedy innego, bo męskiego punktu widzenia.
        I jeszcze jedno - nie idealizuję wszystkich pojawiających się anonsów o takich poszukiwaniach i zakładam, że w 9 przypadkach na 10 rację mają ci, którzy twierdzą, że to prymitywne poszukiwanie przygód erotycznych. Ale nie zawsze, nie zawsze, nie zawsze...

        Może istnieć związek bez seksu, bo nie tak trudno chyba wyobrazić sobie chorobę bliskiej osoby. Chorobę, która "odcina" seks. Na chwilę lub na dłużej. I co? Kochaliśmy kogoś, budowaliśmy z nim/nią przyszłość, łączyła nas nie tylko namiętność, ale też bliskość i nagle, z powodu braku seksu, dziękujemy tej ponoć najbliższej i kochanej osobie za "dalszą współpracę"?

        O swoich przyjaźniach damsko-męskich pisałam już wyczerpująco na "Nieśmiałych" i nie chcę się powtarzać. Dość, że od 30 lat przyjaźnię się, bez żadnych podtekstów erotycznych, z 3 panami i bardzo sobie tę przyjaźń cenię.

    • torado Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:29
      robert.83 napisał:

      >
      > Kiedy pisze mężatka, że poesemesowałaby... wysyłamy ją do diabła, przypominamy
      > o mężu...
      > To samo oczywiście w drugą stronę (facet) z tym, że tu od razu duża łatka zdrad
      > zacza.
      >
      > Co o tym myślicie?
      > Czy ci ludzie nie mają prawa do samotności? Czy nie mają prawa z nią walczyć? A
      > co jeśli związkowe sposoby nie zdają egzaminu?
      > Czy będąc sparowanym można mieć znajomych od pióra? Można mieć inne "bratnie du
      > sze"?
      > Jeśli tak to jak taka relacja może wyglądać a jak nie może?
      > Gdzie leży idealne rozwiązanie?
      >
      nie wiem co pisali inni, bo sorry ale nie chce mi się wszystkiego czytać, więc z góry przepraszam, jeśli powtórzę jakąś myśl z któregoś z postów. Ja myślę, że "bratnie dusze" jak najbardziej mieć trzeba i nie tylko by gadać o problemach i smutkach.
      A" pocieszanie" się w ramionach innej/ innego jak doskwiera samotność w małżeństwie , czy związku nieformalnym dla mnie jest nie do przyjęcia....po pierwsze, bo rozwiązuje to tylko na chwilę problem, a po drugie i to jest najbardziej kluczowe jest to nieszczere, nielojalne wobec partnera. Gdyby tak zrobił mój facet straciłabym do niego szacunek, oznaczałoby to dla mnie, że mnie nie szanuje, nie traktuje poważnie, bo zamiast za plecami wolałbym, żeby mi wprost powiedział, że nie widzi ze mną przyszłości, źle się czuje w związku itd. A jeśli rozmowy i naprawa związku byłaby niemożliwa, to ja optuję za rozejściem się, niż tkwieniem z przyzwyczajenia czy wygody w układzie z człowiekiem, który już dawno stał mi się obcy...
      • torado Re: Rodzaje samotności 14.11.14, 19:31
        mały suplement...jeśli "bratnie dusze" rozumieć jak "pocieszanie się", czyli potajemne schadzki, seks...to takich bratnich duszy mieć nie wolno...wink
Pełna wersja