silencjariusz 04.05.16, 22:37 pojawiły się tu jakieś duszki z Podlasia? Ręka w górę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marek-1002 Re: A może... 04.05.16, 23:18 Dziś tu to tylko chyba ja jestem. Obym Ci się nie przyśnił w nocy Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A może... 05.05.16, 22:16 "A gdybym był młotkowym w fabryce z młotkiem szalał" Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 15:38 Z ciekawości. Ale jak zwykle nikogo nie ma z moich okolic. W sumie tego się spodziewałem, biorąc pod uwagę, że w okolicy chutoru kobiet brak. Odpowiedz Link
torado Re: A może... 07.05.16, 15:40 Silu...taki duży chłopiec, a wierzy w takie bajki Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 15:43 Zaprawdę powiadam Ci Torka: statystyka skazała mnie na samotność. Zmykam na rower. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 07.05.16, 15:48 Nie znalam oleandra. Zerknelam, on jak trznadel. Moze i z trznadlami go mylilam. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 18:11 Oleandra w sensie ortolana? Ja go słyszę od kilku sezonów dosłownie w jednym miejscu. No i w końcu udało się fotkę mu strzelić. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 21:23 Proszę. A dziś udała się złapać słowika szarego, pleszkę i pokląskwę. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 21:42 Ale to nie ortolan tylko trznadel. Samiec. Ładnie śpiewają. Czekam na ich śpiew równie mocno jak na dzwonek skowronka. Trznadle zimują u nas. Skowronki odlatują. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 21:45 Ortolan. Reszta może jutro, jak foty obrobię. Bo teraz to kudły idę ścinać (pod uszanką mi się za gorąco robi). Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: A może... 07.05.16, 22:04 No, a to może denerwować, wiem coś o tym ;p Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 22:07 Szczególnie gdy grzywka z potylicy wyrasta. Szarlotta też tak ma? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: A może... 07.05.16, 22:23 I ja Silowi współczuję, a tymczasem idę sobie gdyż wiadomość o przegranej w totolotka mnie przygnębiła nieco ;p Dobranoc Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 07.05.16, 20:24 Aha. O ortolana mi chodzilo. Oleander to taki habaz. Zastanawiam sie... winko... gin... czy ballantines wiskacz... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 23:35 Nie zastanawiaj się tylko łyknij i jedno, i drugie, i trzecie. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 04:02 Dopiero teraz mi to mowisz? Jak juz jestem po wszystkim? Tzn... po wszystkim jednym, a nawet nie po wszystkim. Nie dalam rady jednej butelce. Ale po kolei. Chcialam przetestowac swoje nowe butki biegowki. Super sie sprawuja. Pobieglam by % sobie zakupic. Jednego z 3 ech. Co wybralam... 3.cie. z racji ze tego jeszcze nie znalam. Wiec zakupilam ballantise . Do tego mala cole i sok jablkowy. Mialam mysli ze cola za slodka bedzie i sok jablkowy lepiej soe bedzie komponowal. A na koniec poprosilam o jedna paczke. Cala paczke. Z racji ze tez nigdy nie kupowalam. W srodku chyba 22 sztuki byly. Dwie zuuzylam. Zakupilam... chesterfieled. Fajek nigdy nie kupowalam. Nie mialam pojecia co wybralam. Czerwone wzielam. No i zaplniczke. I.... w gory wybywam. Sama rzecz jasna. Na ognisko urodzinowe nie poszlam... koles ma dokladnie wtedy co ja. Jednak za malo znam kolesia. Rozsadek ciagle dominuje. Z kolega z pracy mialam sie spotkac. Jeszcze nie "przepilismy" mojej pierwszej wyplaty. A tu druga sie zbliza. Jasna cholera on dzisoaj nie mpgl. wiec musialam sobie sama poradzic. Wiskacz zakupiony i... w gory.... w koncu dottarlam m. Tak gdzies.. 1,5 m.np.m, wiecej mysle ze nie. Pod zadaszeniem skromnym. Wspielam sie na jakas fortece. Na plac zabaw sie udalam ^^.tam zaczelam wiskacza. Wpierw z cola a potem z sokiwm jablkowym i.... z sokiem lepszejszy. Szybko mnie faza zlapala. Z reszta... jak szlam juz w "gory" (nie wiedzialam gezie pojde. Mialam isc do domu. Tam napoczaf... ale jednak wolalam w naturze). No i na plac zabaw padlo. Przed wiskaczem jeden papieros. Pol toku temu nauczylam sie palic... poczatkowp do plucek nie dochodzilo. Poszedl jeden. W glowce nieco sie zakrecilo. Doszlam do swojej gory. Wspielam sie 1,5 m.n.p.m i zaczelam wiskacza. Faza szybko mnie wziela. Dobrze mi bylo. Serio. Czulam sie sqobodnie. Wolna. Robilam co chcialam. Pohustalam sie rowniez. Przed 22 wybieglam z domu. Czy poszlo duzo wiskacza? Chyba z 1/3 butelki. A nawet moze i mniej. Zaczal padac w pewnym moemencie deszcz. Poczulam krople na nogach bo wysawilam ze swojej zadaszonej wiezyczki. Poszla druga fajka. Narabalam sie pdrobine tym wiskaczem. Do tego przegryzalam suchy chleb czosnkowy w postaci okregow z dziurka. Aaa i bananka zjadlam. W pewnym momencie przyszlo dqoch chlopakow na plac zabaw. Slyszlam tylk tekst ze to nie ma sensu itp. O kobitkach rozmawiali. Musieli mnie widziec. Chyba sie mnie wystraszyli bo poszli w konu sobie. A moze przeszkadzalam im w rozmowie o kobitkach. W ich narzekaniu. Narabalam sie odrobi.ke i powiedzialam stop. Ale i tak chwile jeszcze posied,ialam. Co slyszlam.? Ciagle derkacza. Poczatkowo uslyszalam tez sowe no i szczekajace psiaki. A w oddali samochody. Pytanie czemu mnie tak dzisiaj wzielo? A bo... mam urodziny. I nie chcialam w domu. Jeden plan nie wypalil. Bywa i tak ze zmienia sie scenariusz. Aaaa. Prosze o jedno. Jesli kto tutaj dotRl. Niech nie sklada mi zyczen. Nie chce ich. Nie zycze sobie :p z reszta... co mi po nich od wirtualnych ospb.... nic... nie chce glownie dlatevo by sie nie ujawniac. Moi na pewno tak daleko nie doczytaja tego postu. Nie maja nawet pojecia gdzie ja bylam. A wiskacza pilam. Godzina przed 2 gdy bylam na placu zabaw. pora na mnie. Choc nie chce mi soe wracac. Cos do mnie dzisiaj dotarlo. Co chce i co wybieram. A mianowicie.... samotnosc. Nie chce zadnych polsrodkow. Albo trafie dobrze... albo w ogole. Wiem ze bede wiedziec. Szczegolnie teraz wiem. Ja to nawet zdolna jestem by sie zauroczyc (odrobinke). JednK... jest mozliwe by mi ktos podpasowal. Ale zdecydowalam ze wybieram samotnosc. Zpe mi nie bylo dzisiaj. Dobra... wystarczymi pisania. I jak wspomnialam wyzej... nie zycze sobie. Hmmmm chyba potrzebowalam tej nocy. Wiem czego chce. Co wybieram i czemu musze sie oddac. Przede wszystkim.... ja :p wiadomo. Musze odnalezc siebie. Spelniac sie. Odnowic dusze. Praca mnie fajnie laduje. No i jest kasa. Za ktora cos pasuje sobie zakupic. I nawet wiem co. A facet? Bedzie musialo mnie trafic... a to nie jezt latwe. A co do uzywek.... nie przyzwyczajam sie do niczego. Jedy.ie uzaleznilam sie ostatnio od pistacji i musli. No i od kawy. Pijam jedna dzienjie. A co do fajek.... kolega czedtowal. Ale ciagutki nie mam. I nie chce miec. A te 20.kiedys sie spali. Na mnie pora. (Maryche tez mi soe zdarzylo palic. Ale to chwile temu. Tez bez rewelacji. Hpol.roku temu)do niczego. Do nikogo nie moge sie przyzwyczaic..... szybko zapominam. Od 5 min spiewa spiewak. Na mnie pora. Dobrze ze z domu wybylam. Milo bylo... mimo ze w samotnosci ale.... wiskacza wiecej nie kupie. To nie dla mnie %. Lepsze winko. No to..... DN DN Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 08:50 Niedobre whisky... krzywde mi zrobilo... teraz lepek boli Deszcz kropi. Zajebiscie !! Ma dzisiaj lac Ja nie jestem normalna ale fajnie wczoraj bylo. I cos silniej do mnie dotarlo... co musze.... Musze przede wszyatkim odpiac lancuch. Wczoraj mialam 3 scenariusze wieczoru. Ognicho odpadlo na starcie. Z wiadomego powodu. Nie znam za bardzo kooesia zeby jechac w obce miejsce i nie wiedziec jak wroce. Juz chwile jakby co Go "znam". Kolega z pracy odpadl w poludnie. On swietowal swoje urodziny. A Bieszczad? W ostatniej chwili wieczorkiem wyszlo ze moglibysmy sie spotkac. (Przynajmniej ja tak poczatkowo zrozumialam) Pytal co dzisoaj porabiam. I kiedy sie na piwo wybieramy. Myslalam ze w tych slowach zaproponowal.... (bardziej pada ^^ ma dzisiaj lac!! Tego sobie zycze) zle sie zrozumielismy. Ja juz nastawiona ze pewnie z Nim sie spotkam. Choc.... ciezko bylo mi sie nastawic bo w pewnym momencie postanowilam ze chce byc sama. Wyszlo jednak ze nie chodzilo o konkrerny dzisiejszy wieczor. Tego wieczoru znajomi do Niego przyjechali. Zaproponowal pozniej mieszkanko. Zebym sie dolaczyla. Ja dziekuje za takie cos. Znowu do domu nie wroce. Juz jedna nocke u Niego spedzilam. W Jego dresach. Z Nim w lozku grzecznie ^^ wczoraj Bieszczad byl ze znajomymi a czul sie samotnie. Nie ma to jak czuc sie tak w tlumie. Bywa ze ja czuje sie mniej samotnie.... z sama soba. Niemozliwe? A jednak. Bo sama ze soba bywam soba. Bez skrepowania. Bez niepotrzebnych hamulcow. Z usmiechem na japie. A przy niektorzych ludziach.... brakuje mi siebie.... tzn... nie potrafie sie innym pokazac (niektorym, wiadomo o kim mowie... ze znajomymi ok. Tzn. Mam garstke przy ktorych czuje sie bardzo dobrze. Taka osoba jest np kolega z pracy. Nie wyjasnie tego. Nie chodzi tu o plec. Mam tez taka kolezanke. I druga. I tez mnie do nich ciagnie. To oznacza zem bi? ). Bieszczad w nocy pytal gdzie jestem. Jak di mnie dotrzec. Chcial sie do mnie dolaczyc? Chcialam byc sama. Chcialam do siebie bardziej dotrzec. Co ja zrobie z tym whisky.... niedobre to cholerstwo bede je meczyc.... ale to kiedys... na te chwile mam dosc. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A może... 08.05.16, 09:05 to nie ty wybrałaś samotność tylko ona ciebie ale jassssne lepiej sobie racjonalizowac ze to rok wybór i jest jak chcesz a whisky dobrze smakuje z cola lodem i cytryna Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 09:19 Nie Tedeef. Ja ja wybralam. Chodzi Ci o konkretny wczorajszy dzien? Bieszczad mnie chcial. Poczatkowo w swoim gronie znajomych. Pozniej chcial przybyc na moj placyk zabaw. Nie dziele sie swoimi zabawkami :p aaaa sucharek z wczoraj. Co robi szkielet w piaskownicy? Bawi sie lopatka ^^ musialam Mlodej tlumaczyc bo nie zajrzyla. Myslala ze sie zakopuje ta lopatka. Bialy Wilk tez chce.... ale juz po dwoch spotkaniach wiem ze to nie to. Jako kolega ok Ale jak pic z cola.... ?skoro ona slodka... odzwyczailam sie od slodkosci. Ano. O cytrynce tez pomyslalam i o lodzie. Tzn... wczoraj nie. Choc jak szlam do sklepu zastanawialM sie czy nie skombinowac lodu. Jakie whisky lubisz. Wpierw samo skosztowalam. Potem z cola. Potem z sokiem jablkowym. Inny by tutaj pasowal.... winogronowy. Jeszcze moze poprobuje z czyms innym. Sporo tego cholerstwa zostalo. Ale z cola llodem i cytryna na pewno tez. Zobacze co najlepsze. Ja wybralam... ale tak wole. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 09:36 Jeszcze poprobuje zanim calkowicie skresle whisky. Tzn nie bylo tragedi ale to nie moj smak. Gin z tonikiem byl lepszejszy. Zastanawialam sie nad Nim. Ale jego smak dobrze znam. Niebo przestaje plakac. Tzn. Robi to na sile. A kazalam mu!! Ma sie sluchac czy ja uronie lze? Oj nie. Nie mam ku temu zadnych powodow. Juz wybralam. Juz wiem czego chce. Teraz realizowac. Przede wszystkim ja. Mam tyle do zrobienia. Tylko musi mi sie zaczac bardziej chciec.... rorolki, rower, aparat., potem wynajem mieszkania. I samochod. Jesli sie utrzymam w robocie. Taki plan. A aktualny? Oooo sie slucha.... ciut mnj delikatnie pada. Co za franca. Znowu przestaje. Nieposkuszne to niebo. O czym ja to? Najwazniejsze dla mnie bedzie uwolnienie sie z lancucha. Tutaj bedzie w moim zyciu przelom. Jak sie wyprowadze. Potrzebue tego. Wiem. Na te chwile mam jedno postanowien. Musze nabyc.... tluszczyku. I serio to mowie. Musze sie porzadnie zaczac odzywiac. Tzn. Staram sie jesc w miare bogato (patrzac jak jadlam po inne lata) i rybki sotrafiaja. Ooo pistacje mi okrutn posmakowaly. Ale.... lepiej byloby sie przerzucic na niesolone. Chudnie mi sie chyba przez robote.... nie przez stres. Nie ma go tak wiele. Tzn. Powinno bycnawet duzo wiecej ale mam fajne podejscie. Nic nie trace. Tylko zyskuje. Bywaja ciezkie momenty. Stresujace ale daje rade. Praca wypalila ze mnie tluszczyk. Duzo ruchu... na wysokich obrotach jade. Duze spalanie. Oki... przyznaje sie ze w robocie jem tylko jedna kanapke... plus owocki. Przed robota sie najem i po. Tutaj moze powinnam sie postarac o zmiane. Tljszczu potrzebuje od pasa w gore. Nie wiem jak sie w niego orzyozdobic. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A może... 08.05.16, 09:57 whisky z colą robi się tak: szklanka do whisky na dno 3-4 kostki lodu i nalać na nie tyle rudej, żeby zakryło kostki (potem one się uniosą) więc tak na oko takie są proporcje, żeby to nie było za mocne tylko smaczne. dopełnić szklankę colą. a my wczoraj z kobitą założylim firanki i zasłony w jednej komnacie. 2 okna, 2 firany, 4 zasłony (ponad 300cm wys.) i 2700zł paszłoooo!! dobry aparacik byś za to kupiła Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 08.05.16, 10:55 Prawie 3 tysie za firanki? Jakaś rozrzutna ta Twoja Pani.;P Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A może... 08.05.16, 11:06 ja wszystko załatwiałem, a ona pomogła tylko wybrać kolor zasłon (a tak naprawdę to nas miła sprzedawczyni, przedstawicielka ludzi starej daty - pani zofia, przekonała ) i fakturę. a tyle wyszło, bo to na wymiar a nie wzięte ot tak ze sklepu. też myślałem, że wyjdzie dużo mniej, w trzech cyfrach, ale jak mi wyceniła, to co - miałem się wycofać? ;] nie ma co wybrzydzać, bo komnata służy też jako alkowa, więc to był towar najszybszej potrzeby Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A może... 08.05.16, 11:14 tiaa a teraz idę sprzedać zapas butelek, wymienię na browca i się czilautnę Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 11:58 Dasz fote firanek ? Haha fajnie to zabrzmialo firanki za prawie 3 tysie a teraz idzie sprzedac butelki do sklepu jak dr Jekyll i mr Hyde caly Tedeef. Wiem wiem. Chodzi zeby butelki po chacie sie n rozwalaly ale fajnie to zabrzmialo. Wymoczyles butelki, sciagnales etykiety? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 11:15 W zyciu bym tyle nie wydala . Haha Byly w swojej chacie nie bedzie mial w ogole firanek. Za to Go lubilam. Bywal minimalistyczny, praktyczny i mocno ogarniety. Nie bylo dla Niego najwazniejsze zewnetrzne piekno. Kto wymyslil kaca? Kurde.... ale mi wstyd.... mega.... zapomnialam zlozyc Kosmicie zyczenia urodzinowe mial poczatkiem maja... wspanialy facet ))) (nie zwyklam by mowic tak o ludziach) no Kosmita. Jak ja to teraz odpokutuje Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A może... 08.05.16, 11:22 jakiś dziwny ten twój były, ja tam w kwestii aranżacji wnętrz wolę polegać na guście i doradztwie kobiet. a nie upierać się, chcąc być wbrew pięknu nowoczesny, a takie wypieranie się tylko to oznaka kompleksu ja to widzę tak, że koleś zawsze miał w domu firanki, bo mama kazała, i ty też tak miałaś (no może nie dotyczy twojego poddasza) i teraz chcecie to z siebie wyprzeć, by poczuć, że sobie w końcu możecie urządzać Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: A może... 08.05.16, 11:32 Łeee, nie lubię. Tylko kurz w tym siedzi, ciągle zdejmować, zakładać, prać, pamiętać żeby zasłaniać, odsłaniać. Nieee, nie dała bym tyle kasy Nie mam firanek ani zasłon także się nie znam Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A może... 08.05.16, 16:15 a kto ci kaze, kochana, wykonywać ten szereg niepotrzebnych czynności? taki zestaw się wiesza, układa i niech se szarzeje. z resztą zawieszenie, mi z kobitą, i wypiciem dwóch piw, bo musiałem ochłonąć, zajęło nam trzy kwadranse, a robiłem to po raz pierwszy, więc trochę zajęła rozkminka (next time będzie szybciej ), a ewentualne pranie wykonuje pralnia. tak że polecam Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A może... 08.05.16, 09:51 jakie whisky lubie? żadnego. to jest obrzydliwe, nie to co pyszna wódka. a kto mówi, że mu whisky smakuje, ten się w ten sposób tylko snobuje. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 10:50 Ano. Mi tez nie bardzo podeszla. Prawie 3 tysie ? Na szmatki? Niezle Pozytywne to. Bardzo. Ze urzadzasz kat z kobita. Tzn nie chodzi o to ze wijecie gniazdko ale o to co sie pod tym kryje. Wiecie ze na siebie trafiliscie, ze chcecie ze soba byc. Nieczesto to sie zdarza (mowie o ludziach ktorzy na prawde wiedza czego chca. Nie o tych ktorym wystarcza drugi czlek do bycia i nic pod tym sie nie kryje. I juz uchachani ze kogos maja. A potem.... sie okazuje ze to nie bylo "to". I meczenie sie z druga osobka. Ty widac ze wiesz a wybrednys. Tym bardziej szachn. Oby Wam sie ukladalo. Pozytywne to bo daje nadzieje ze mozna na swego trafic ale nie ukrywam ze jest ociupinka zazdrosci. Taka malutka w koncu polaczka jestem ej. Jakie palisz fajki? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 11:37 Kuwa. Mi tez niedobrze ale mi po pieprznitym liskaczu. A po samych papierosach.... normalnie mi. W glowce sie tylko zawsze na poczatku po pierwszym zakreci, bo nie pale. Kurde... slonce wylazi Przebija sie. Co do firanek.... ja bym zalozyla ale takie sznureczki. Niepraktyczne ale chuj. Fajne Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 11:43 Bylyby sznureczki. Byloby 2 w 1. I nie trzeba byloby odslaniac i zaslania.c. sznurki na cala sciane Ej!! Pamietacie na drzwiach takie zaslony co by sie muchy nie pchaly do chaty. Takie np drewniane. U ciotkow takie byly. Zajebiste. Za dzieciaka lubilam sie nimi bawic. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 08.05.16, 11:48 Te zaslony sznurkowe drewniane zawsze mi sie z pionkami do szachaowkojarzyly. Ej. Teraz sobie tak mysle.... po co one byly? Przeciez muchy i tak chyba przechodzily? No moze mniej. ? Jaki byl ich cel zakladania. Za dzieciaka myslalam ze na muchy . Nie myslalam ze to na ozdobe ^^ moze jednak to takie drzwiowe firanki byly. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A może... 07.05.16, 16:26 Ale jako nie mieszkaniec wsi jesteś postrzegany jako atrakcyjniejszy.... widać, że skupiasz sie tylko na złych wiadomościach Odpowiedz Link
anguac24 Re: A może... 07.05.16, 18:24 Znam taką jedną z Podlasia. Uciekła na Islandię. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 21:17 Witamina pewnie uzna to za dobrą wiadomość. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 21:31 Bo ja to tylko na złych wieściach się skupiam. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A może... 07.05.16, 22:24 oczywiście, że dobra! przecież tylko jedna uciekła! więcej zostało Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 07.05.16, 23:34 Może i uciekła jedna. Ale to była jedna z tych nielicznych, które jeszcze nie uciekły (choć pewnie do do ucieczki już się szykują). Odpowiedz Link
poziomkitruskawki Re: A może... 08.05.16, 21:45 Ręka w górze, dziś wróciłam z Podlasia. Ależ mi nie chciało się wracać! lada chwila wracam. Odpowiedz Link
tapatik Re: A może... 09.05.16, 22:10 Mając auto jesteś w stanie dojechać do innego województwa. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 09.05.16, 22:29 Ale mnie Tapatiku nie interesują inne województwa. Mało tego, mnie interesuje tylko niewielka część województwa, w którym mieszkam. Odpowiedz Link
tapatik Re: A może... 09.05.16, 23:17 A co tam jest takiego? Niewiasty szczegóne właściwości lecznicze mają? Tapatik Zaciekawiony. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 09.05.16, 23:26 Życie moje tam jest. I chcę żeby tam pozostało. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: A może... 10.05.16, 02:04 A moze.... zycie duszki niekoniecznie z Podlasia zaczeloby byc w chutorze? Czemu przekreslasz taka opcje. Moze z ciut dalszych okolic a kobitka bylaby zdolna poznc lepiiej Twoje zycie. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A może... 10.05.16, 16:27 Jak do tej pory nie trafiła się taka co by chciała przenieść się na zadupie. Odpowiedz Link
tapatik Re: A może... 10.05.16, 17:16 No właśnie. Powinieneś zwiększyć zasięg działania i szukać na jeszcze większym zadupiu. Takim, że Twoja chata będzie metropolią. Odpowiedz Link