silencjariusz 03.03.17, 21:09 o czym my tu jeszcze nie pisaliśmy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 21:20 Dwie adminki zostały i ja... Odpowiedź nasuwa się sama. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 21:22 Maruda na trójkąt się nie zgodzi. I chyba nie gustuje w kobietach. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 21:25 To ten trójkącik byłby tak zupełnie bez interakcji między Szarlottą a Marudą? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 21:36 A ja zupełnie nie znam więc nie wiem czy lubię . Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 21:38 Możliwe, ale ja do antyku za bardzo nie mam głowy . Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 21:48 Może kiedyś wypożyczę jakieś dzieło, to poczytam . Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 21:55 Podpowiem Szarlotcie. Safo definiuje miłość jako "słodko-gorzkie coś". Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 22:02 Polonistka w LO dużo czasu Safonie poświęcała. Rzeczywiście musiały to być mądre rzeczy. Gdyby to był coś głupiego to na pewno bym pamiętała . Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 21:47 Jakem dziś zeszła piętro niżej zobaczyć czy rodzicielce nic nie brak, to oglądała program o szepuchach z Podlasia . Ciekawe zjawisko, ale i nieco przerażające. Podobno ich działania niosą więcej szkody niż pożytku. Był Sil kiedykolwiek u szeptuchy? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 22:41 I zdziwiłabyś się jak bardzo ludzie w takie zabobony wierzą... U mnie w robocie, jak czasami słucham historii leczenia magią, to mózg staje. Albo na przykład moja koleżanka, z wykształcenia katechetka, leczyła swoje dzieci u wiejskiej szamanki. Kogo jak kogo, ale dzieci? Odpowiedz Link
maruda2 Re: To... 03.03.17, 22:53 szarlotka_ja napisała: > I zdziwiłabyś się jak bardzo ludzie w takie zabobony wierzą... I to w każdej dziedzinie życia. Jeszcze trochę mogłabym zrozumieć osobę nieuleczalnie chorą, czy też bliskich tej osoby, którzy szukaliby pomoc wszędzie. Czyli u takiej babki też Mam w robocie ustawione radio na pewną stację komercyjną. I tam w poniedziałki jest audycja wróża Macieja bodajże. Ludzie wtedy dzwonią i pytają gościa jak poukładają się ich sprawy - ze zdrowiem, uczuciami i finansami. I odnoszę wrażenie, że pytają całkiem poważnie. Ręce opadają ... Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 23:02 Kiedyś poznałam prawdziwą, słynną wróżkę. Stara była i brzydka (zupełnie inaczej sobie wróżki wyobrażałam ). Niby całkiem sympatyczna, ale okropnie się jej bałam . Też do niej tabuny ludzi przychodziły... Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 22:53 Ciekawe co taka szeptucha poradziła by mi na bolący kręgosłup, hehe . Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 22:55 Najpierw musiałaby Szarlotta na Podlasie zjechać. Żeby szeptuchę spotkać. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 03.03.17, 22:59 Ale postrzał mam. Problem z poruszaniem aktualnie u mnie występuje. Nie wiem nawet jak do łóżka dojdę . Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 23:07 Wymóweczka. Na dobranoc Szarlotcie wierszyk Safony dedykuję. Samotność Zaszedł księżyc I Plejady. Już połowa Nocy, mijają godziny, A ja leżę sama. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 23:11 Szarlotta nie dziękuje, tylko zacznie coś robić by Szarlotty noce nie były samotne. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 22:15 Wiem kim są szeptuchy. Ale nie wiem czym się taka zajmuje. Odpowiedz Link
maruda2 Re: To... 03.03.17, 21:25 Coś podejrzewam, że w ten sprytny sposób chcesz mnie spławić, żeby zostać sam na sam z Szarlottą Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 21:26 Ależ ja jestem otwarty na taką propozycję. A Ty? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 21:32 No trójkącik. Za tydzień u Ciebie. Bo w połowie drogi między Szarlottą a mną mieszkasz. Więc tak będzie najwygodniej.;P Odpowiedz Link
maruda2 Re: To... 03.03.17, 21:36 Jak tak, to się poświęcę A potem mogę zniknąć po angielsku Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 03.03.17, 21:38 Łeeee... To trójkąta nie będzie. Szarlotta będzie rozczarowana. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 06.03.17, 19:43 Zapisuję więc staranie coś wymigała: Silu jakiś ty fajny, przystojny i taki zupełnie ach i och. Wieża ma stoi przed tobą otworem. Co jeszcze wymigasz? Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 06.03.17, 23:45 ... wykrzyknika nie zapisałeś ...- popraw Ps1. po ach i och... Ps 2. mig ( palcem serdecznym lewej reki ) x 3...., mig...., mig ( małym palcem prawej ręki ). I czytelnie bardzo proszę Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 07.03.17, 16:49 O mamuniu! Jakie bezeceństwa Księżnej chodzą po głowie... Że na co ma Księżna ochotę??? To się nie nadaje do tłumaczenia. Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 07.03.17, 22:47 ... łałłł , rozumiesz mnie bez słów... To znak Pobiegnę po nałęczkę, zakryję nią Twoje lico ....i przemówię : " Mój Ci On...! " I w mig uwolnisz mnie z wieży Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 08.03.17, 16:43 Tylko jest małe ale... Bo widzisz, skoro jesteś uwięziona w wieży, a ja nie jestem w wieży, to jak chcesz mi ryło zakrywać? Na odległość? Tak się nie da. Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 08.03.17, 19:38 Pod oknami wieży śpiewasz dla mnie serenady.... : Aaaaa ja z okna rzucam nałęczkę,... Ty stoisz w miejscu..., nie ruszasz się... Wraz z nałęczką rzucam pęk kluczy .. , otwierasz pierwszą bramę, drugą...., trzecią , idziesz po schodach... , idziesz, idziesz..., idziesz... az trafiasz do mojej komnaty... -bez kwiatów nie wpuszczę ... Ps. Smoka musisz otruć...- nie zapomnij... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 08.03.17, 21:29 Czy dobrze zrozumiałem? Najpierw rzucasz jakąś szmatkę, która spada mi prosto na łeb i ogranicza pole widzenia? A potem ciskasz pękiem kluczy między moje ślepia, a że prawie nic nie będę widział pod szmatką to i uskoczyć za bardzo przed lecącym w moim kierunku metalem nie zdołam? Jakoś straciłem ochotę na trucie smoka... Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 08.03.17, 22:18 Wiesz, że miłość jest ślepa, po co Ci "pole widzenia"? Oj tam, jesteś gruboskórny, nic nie będziesz czuł- pęk kluczy tylko będzie miłym muśnięciem Łaski bez - smoka sama otruję..., ale Ty oddajesz klucze Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 08.03.17, 23:30 Jak to po co mi pole widzenia? Żebym smoka otruł a nie Ciebie. Odpowiedz Link
maruda2 Re: To... 08.03.17, 23:34 oj Silu chyba podpadłeś właśnie Ann ze smokiem zamierzasz pomylić ? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To... 08.03.17, 23:35 Oczy są nie potrzebne, powinien rozpoznać po zapachu z pyska . Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 09.03.17, 22:16 Ja mam krogulczy nos, smok paszycho z ogromnymi dziurami , mam tylko kurzą nogę, smoczysko cztery łapy. Ps. 1 Smoczysko ma ogon, mój jest obcięty ... Ps1. Z zamkniętymi oczami będziesz wiedział, że smok nie jest mną a ja nie jestem smokiem Ps2. Mały kluczyk jest od piwnicy - nie otwieraj jej lepiej Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 10.03.17, 21:54 No ale po omacku to dla prawidłowej identyfikacji muszę identyfikowaną osobę złapać za to i owo. Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 11.03.17, 12:44 Taaaakkk ? Za "to i owo".... ? Oddaj mały kluczyk od piwnicy ... , posiedzisz w ciemnościach Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 11.03.17, 18:00 Skoro Księżna taka niedotykalska to chyba odpuszczę sobie trucie smoka. Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 11.03.17, 19:07 Wyczuwam niecne zamiary Waćpanie, to nie przystoi na bezbronną niewiastę z "tym i owym"... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To... 11.03.17, 19:51 Zamiarów niecnych nie mam. Za prosty jestem na knowania. Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 11.03.17, 20:59 ... czyli cne ... To jeszcze smok pozostał - bez knowania, z honorem i godnością otruć trza bestię Odpowiedz Link
jovian Re: To... 11.03.17, 21:35 I słusznie. Tym bardziej że smoki mogą być trochę nieprzyjemne w obejściu jak się je zdenerwuje. Odpowiedz Link
maruda2 Re: To... 11.03.17, 21:41 He, he. Bo ten rycerzyk chyba źle się do tematu zabrał Odpowiedz Link
jovian Re: To... 11.03.17, 22:33 Nie ma dobrego sposobu na zabranie się do smoka. W jednym z poprzednich wcieleń byłem smokiem to wiem Odpowiedz Link
jovian Re: To... 11.03.17, 23:49 maruda2 napisała: > myślałam, że rycerzem Nie-e. Rycerze to bardzo przeceniana grupa zawodowa. Większość z nich to zadufane w sobie prostaki z zakutymi łbami, co tylko żelastwem umieli wymachiwać. Turnieje, krucjaty i modlitwy, nic kultury, tylko sława i chwała. Banda świętoszków i gatunkistów. Albo zwykli przestępcy co to kradli i mordowali wszystko co się dało. Ale trzeba przyznać że PR mieli znakomity, nie to co my smoki. I popatrz do czego to doprowadziło, teraz tylko rycerze i rycerze. Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 12.03.17, 11:49 Mosiężne smoki to istoty gadatliwe. Z wyrazu ich pyska można bez trudu wyczytać emocje. Często posiadają pożyteczne informacje, lecz prawie zawsze dzielą się nimi jedynie po długich targach i licznych sugestiach dotyczących daniny.. Łuski mosiężnego smoczątka są ciemnobrązowe i cętkowane. Wraz z wiekiem nabierają one coraz bardziej mosiężnego odcienia, aż wreszcie uzyskują ciepłą barwę i miły dla oka połysk. Płyty czołowe zdobiące głowę tego gada są gładkie i maja metaliczny kolor. Z podbródka wyrastają zakrzywione kolce, które z wiekiem stają się coraz ostrzejsze. Otacza je zaś silna, metaliczna woń oraz zapiach piasku. W miarę upływu lat źrenice miedzianych smoków bledną, aż wreszcie ich oczy przemieniają się w kule roztopionego metalu. Mosiężne smoki lubią, gdy jest sucho i gorąco - większość czasu spędzają więc pławiąc się w pustynnym słońcu. Mieszkają zaś w wysoko położonych jaskiniach, których wejścia prowadzą na wschód, dzięki czemu mogą cieszyć się porannym słońcem. Na ich terytorium zawsze znajduje się kilka miejsc, gdzie smok może się wygrzewać w ciepłych promieniach słonecznych, co pewien czas prowadząc rozmowy z podróżnymi na tyle nieostrożnymi, by zapuścić się na jego teren. Jeśli to konieczne, mosiężne smoki są w stanie zjeść niemal wszystko. Zwykle zadowalają się jednak niewielką ilością pokarmu. Wystarcza im łyk porannej rosy, w suchym środowisku, w którym żyją, jest to prawdziwy rarytas. Można zaobserwować, jak długimi językami ostrożnie zlizują ją z liści roślin. Mosiężne smoki żyją w takim samym środowisku, co błękitne, więc przedstawiciele tych ras są do siebie wrogo nastawieni. Większe błękitne smoki mają przewagę w walce jeden na jeden, więc miedziane smoki zwykle starają się ich unikać, dopóki nie zbiorą sąsiadów, by przystąpić do zmasowanego ataku. Może ? Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 12.03.17, 11:56 " ..." fantasy-i-gry.weebly.com/rodzaje-smokoacutew.html Odpowiedz Link
jovian Re: To... 12.03.17, 22:07 ann.0 napisała: > Mosiężne smoki to istoty gadatliwe... > Może ? No nie, za kogo mnie pani uważa? Proszę mnie, porządnego błotniaka, z tymi metalicznymi hipsterami nie mieszać. Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 12.03.17, 22:25 "Błotniak grudowy jest dużym smokiem, ponad dwa razy większym od nocnej furii. Cały jest pokryty łuskami w róznych odcieniach szarości i brązu, które przypominają dopasowane do siebie, malutkie otoczaki (...) Smok jest zabójczo szybki i zwinny na lądzie, ponadto parą łap najbardziej z przodu może się posługiwać jak rękami - może chwytać różne rzeczy, robić rzeczy typowe dla ludzi lub udusić ofiarę jesli nie mają do niej dostępu paszczą. Końcówka ogona błotniaka to kilka jakby kotwiczek, które są bardzo mocne i ostre. Smok może je dowolnie składać oraz manipulować kątem ich położenia. W efekcie jeśli smok chce, może z nich ułożyć jeden, większy, ostry kolec lub mieć kilka takich kotwiczek, które również bez problemu rozszarpią ciało ofiary jednym zamachem i połamią kości. Smok może również chwycić coś ogonem i na przykład udusić ofiarę Skrzydła są dość elastyczne, dzięki czemu smok może nimi zaatakować z każdej strony, a szpony na nich również zawierają trujący jad. Każde z czterech oczu smok może skierować w inną stronę i ze względu na różne ich położenie, każde ma inne pole widzenia, dzięki czemu smok widzi wszystko wokół siebie i ciężko go zaskoczyć. Kosztem tak dużego pola widzenia i brakiem martwej strefy, smok nie ma zbyt dobrego wzroku. Znacznie lepiej u błotniaków ze słuchem, chociaż nie mają na co narzekać. Widzą całkowicie przeciętnie, czyli nieco gorzej niż zwykły człowiek. Ciekawostk Czyli... Błotniak grudowy jest jedynym smokiem, który posiada więcej niż dwie pary łap Jest też jedynym smokiem, który posiada więcej niż jedną parę oczu Najpopularniejsze moce u błotniaków to kamuflaż, popularny oczywiście u wszystkich gatunków " pl.cos-czego-pragne.wikia.com/wiki/B%C5%82otniak_grudowy Odpowiedz Link
jovian Re: To... 13.03.17, 18:48 ann.0 napisała: > "Błotniak grudowy jest dużym smokiem... No kuzyn Stefan jak wymalowany, ale on był troszkę nietypowy. Jego mamusia i tatuś za dużo surowych muchomorów spożywali a i on sam też nie stronił, od pisklaka już je wciągał. Te dodatkowe oczy i łapy... nie miał łatwo w smoczym przedszkolu. Odpowiedz Link
jovian Re: To... 12.03.17, 22:04 green.amber napisała: > ooo ciekawe, którym/jakim smokiem?? Zwykłym pospolitym błotnym smokiem. Odpowiedz Link
maruda2 Re: To... 12.03.17, 22:14 O matko, widzę, że ja się zupełnie nie znam na smokach Odpowiedz Link
jovian Re: To... 12.03.17, 22:28 maruda2 napisała: > O matko, widzę, że ja się zupełnie nie znam na smokach No nie musisz przecież, w końcu smoków już dawno nie ma. Odpowiedz Link
ann.0 Re: To... 11.03.17, 22:50 Zmieniasz bajkę, ... oj biedny smok -z wiedźmą nadal będzie się męczył Odpowiedz Link
maurycy76 Re: To... 04.03.17, 14:16 Ale niektóre poruszane wcześniej tematy znowu mogą być aktualne także gadać można w nieskończoność. Odpowiedz Link
maruda2 Re: To... 05.03.17, 19:50 Fripo przypomnij mi o co Ci chodzi z tymi nadgarstkami Odpowiedz Link
fripooo Re: To... 05.03.17, 19:54 nie pytaj, ci co mniej wiedzą dłużej żyją no i oczywiście podaj obwód nadgarstka w cm, pomiar dokonujemy przy zaciśniętej pięści Odpowiedz Link
jovian Re: To... 05.03.17, 02:10 Czy heideggerowski konstrukt "Dasein" wpisuje się w wasze codzienne doświadczanie bytu? Odpowiedz Link
maruda2 Re: To... 05.03.17, 19:54 Obawiam się, że to za wysoki poziom abstrakcji, jak zjadliwie skomentował zdolności rozumienia mojej grupy pewien profesor na zajęciach przygotowawczych z matmy na SGH-u Odpowiedz Link