Dodaj do ulubionych

Wyszedł mi...

09.05.18, 20:26
...idealny sos beszamelowy big_grin.

A Państwu coś wyszło dzisiaj? wink
Obserwuj wątek
    • apersona Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 20:42
      Sos pomidorowy smile
      i staranne podlewanie kwiatków, akurat zdążyłam przed burzą
    • green.amber Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:07
      wink a do czego ten beszamel i pomidorowy Dziewczynki drogie??wink
      mnie zasadniczo dziś chyba wszystko wyszło, tylko nie wszystko skończyłam wink ale jak sobie przeczytałam post Wrażliwcca to mi jednak wyszło, że powinnam sę chyba w łeb, czyli głowę strzelić... czyli ostatecznie wyszedł mi stan konsternacji wink
      • apersona Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:10
        A za co się masz w łeb strzelić? I czemu przez Wrażliwca?
        • green.amber Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:19
          raczej przez moje absolutnie całkowicie zmarnowane życie z beznadzieją w perspektywie, ale nie że przez Wrażliwcca, przeze mnie, on mię tylko uświadomił sytuację, poniekąd, bo jeszcze się nie całkiem z tym zgadzam i całe szczęście nie mam pod ręką broni... myślę, że kilka osób by się mogło nieco zmartwić, gdybym miała i użyła heh
          wink
      • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:11
        Beszamel do szparagów wink.
        • green.amber Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:20
          bezecne potrawy Szarlotta spożywa wink
          • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:22
            Dlaczegóż to bezecna? tongue_out
            • green.amber Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:02
              tak mi wychodzi, ze wyjść musiało nieprzyzwoicie smacznie wink
              • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:19
                I takie własnie było wink.
                Jeszcze mi porcyjka została, na jutro do roboty będzie tongue_out.
                • heniek.8 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:27
                  szarlotka_ja napisała:

                  > Jeszcze mi porcyjka została, na jutro do roboty będzie tongue_out.

                  no a ja nigdy nie mogę zostawić nic na jutro uncertain
                  zainstalowałem sobie fitatu i liczę kalorie smile
                  (poza weekendami bo w weekendy nie ma sensu ;P

                  no i wrzucam dzisiejsze mięso, koncentrat pom, warzywa itp - razem 1600
                  w pracy jakieś tam bzdury - ponad 1000

                  czyli wychodzi mi ponad 2600 a plan miałem taki ambitny żeby się mieścić w 2000

                  pomyśłałem "OK, zrobię jak Szarlota i 600 kcal zaoszczędzę na jutro"

                  ale nie, wszystkie gary już od dawna w zmywarce big_grin
                  • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:34
                    Nie jestem przekonana do takiego liczenia kalorii uncertain.
                    Na mnie najlepiej działa całkowite odstawienie cukru i dużo więcej ruchu.
                    Dzisiaj już prawie nic słodkiego i nie wiem co mnie podkusiło... musiałam pogrzebać w zamrażarce, a tam... lody waniliowe crying. (już ich tam nie ma).
                    • heniek.8 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:41
                      szarlotka_ja napisała:

                      > Nie jestem przekonana do takiego liczenia kalorii uncertain.

                      na mnie to działa na kilku poziomach :
                      1. uświadomiłem sobie ile różne rzeczy mają kalorii po których bym się nie spodziewał - np. te surówki w plastikowych pojemniczkach 450 g np. z czerwonej kapusty - tam tyle nawalili oleju że to miało chyba 600 kcal - i już tego nie biorę, jak już to same warzywa, i podobnie było z mięsem - 2 małe steki i od razu licznik wywala 500+

                      2. to jednak powstrzymuje - jak w przykładzie z lodami - jakbym musiał je wpisać to bym odłożył temat do weekendu kiedy księgowość nie jest taka skrupulatna smile
                      • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:48
                        Ja patrzę na etykiety wink. Wszędzie gdzie jest cukier to wywalam. Być może moje myślenie jest błędne, ale przy mojej słabej silnej woli takie pilnowanie kcl nie miałoby sensu tongue_out.
      • apersona Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:17
        Pomidorowy do gołąbków
        • green.amber Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:21
          Rozpustnice Spożywcze wink
    • heniek.8 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:40
      z kulinarnych osiągnięć: super wołowinka w wolnowarze, z curry itp.
      • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:44
        A wolnowar to lidlu zakupiony? tongue_out
        • heniek.8 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:00
          nie, bo wcześniej kupiłem w sklepie który się nazywa jula - znasz?
          taki szwedzki lidl smile
          • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:18
            Ze słyszenia wink. W moim mieście nie ma, a specjalnie do wielkiego miasta mi się nie chce jechać. Choć nie wykluczam, że może kiedyś przy okazji wstąpię wink.
      • apersona Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 21:47
        Jak długo się warzy wołowina?
        • heniek.8 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:02
          > Jak długo się warzy wołowina?

          no właśnie ja robię trochę niezgodnie ze sztuką bo nie mam regulacji czasu, więc pykam go na 1-kę o 7 rano jak wychodzę, i wyłączam przed 17 jak wracam
          czyli prawie 10 godzin tak się grzeje a wystarczyłoby pewnie ze 4-5
          • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:20
            Henryk to odważny jest smile.
            Ja to bym umierała ze strachu czy się nie zapali dom od tego, czy kot nie wywróci etc. wink.
            • heniek.8 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:23
              szarlotka_ja napisała:

              > Ja to bym umierała ze strachu czy się nie zapali dom od tego, czy kot nie wywró
              > ci etc. wink.

              wszystko pod kontrolą, kot był w środku tongue_out
              • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:27
                Ale z sierścią? tongue_out
                • heniek.8 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:31
                  > Ale z sierścią? tongue_out

                  to był sfinks kanadyjski, trochę suchy wyszedł tongue_out

                  a teraz poszedłem w stronę roślin
                  • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:36
                    Wege? tongue_out
                    • heniek.8 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:47
                      > Wege? tongue_out

                      taki tam trend setter
                      jem petunię zanim to stanie się modne wink
                      • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 22:52
                        Bidula tongue_out.
    • margott70 Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 23:11
      Kazdemu cos wyszlo a mnie dzisiaj nic nie wyszlo😕. Nie mam czym spektakularnym na forum sie pochwalic. Amberka, znalazlas ten sznur?
      • green.amber Re: Wyszedł mi... 09.05.18, 23:51
        w sumie może możesz się cieszyć, że np. nic Ci nie wyszło bokiem... czy cuś wink
        przemyśliwam koncepcję z opiciem się formaliny, może by to jakoś zakonserwowało, bo przy takiej temperaturze, zewłoki me by mogły wybuchnąć, bo to wiadomo, kiedy by mnie zaczęli szukać...
        • apersona Re: Wyszedł mi... 11.05.18, 20:40
          Chcesz dobrze wyglądać w trumnie?
          • green.amber Re: Wyszedł mi... 11.05.18, 20:57
            nie, zaraz spiszę testament, żeby nie było wątpliwości, że należy mnie poddać kremacji
            • apersona Re: Wyszedł mi... 11.05.18, 21:12
              Grobowy nastrój jak widzę. Chcesz o tym porozmawiać?
              • green.amber Re: Wyszedł mi... 11.05.18, 21:27
                nie, skąd, piąteczkowo-cudny a nawet bardziej, ale zapytałaś więc odpowiadam, chociaż zasadniczo odpowiedź znajduje się tuż nad pytaniem
                a śmierć - temat bardzo życiowy, dotknie każdego a niektórzy muszą jej chłodny oddech dotkliwie odczuć na plecach, żeby zdać sobie sprawę z wartości życia
    • marcepanka313 Re: Wyszedł mi... 10.05.18, 12:20
      Wyszła mi bokiem szczerość. 😕
      • szarlotka_ja Re: Wyszedł mi... 10.05.18, 22:13
        Tzn.?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka