gyubal_wahazar
21.09.18, 18:18
Parę dni temu, w na szybie jednej z Biedronek, ukazała się wydrukowana kartka:
'Drogi kliencie!
– szanuj sprzedawcę, zakupy to transakcja obustronna
– mając do wydania 20 zł lub 2000 zł nie jesteś królem życia i nie traktuj innych jak szmaty
– poczekaj na swoją kolej, trzem osobom jednocześnie nie da się pomóc
– „ile to kosztuje i dlaczego tak drogo” już dawno nikogo nie śmieszy
– przywołać ręką to możesz psa
– rozmawiasz ze mną, nie odbieraj telefonu. Jak zaczniesz rozmawiać – nie będę czekać, zajmę się czymś innym
– wchodzisz do kogoś to się przywitaj
– ale musi być rabat – nie musi
– bo pójdę do konkurencji – to biegnij do nich
– nie rzucaj mi pieniędzy
– dziękuję i do widzenia – to proste zwroty
– problem z kasą – nigdy nie zawiesił ci się komputer?
– chrząkanie nie sprawi, że kolejka się zmniejszy
– sklep to nie śmietnik, budka telefoniczna, poczekalnia'
NARESZCIE !!
Nareszcie do wafla wacka, ktoś z tych ciężko tyrających ludzi się wq i zareagował. Na codzień kupuję w biedrze i krew mnie zalewa, jaki prymityw tam przypełza. Garść obrazków z ostatnich dni:
a) wypomadowana i upierścieniona ropucha, do na oko licealistki, skromnie wyglądającej dziewczyny w fartuszku:
- Na kasę powinnaś usiąść, bo się doprosić nie można. Tylko byście te kremy rozkładały, a ludzie po pół h w kolejce muszą stać
Dziewczyna się słowem nie odezwała, ale widać było, że jest wystraszona. A ta jeszcze do drugiej ropuchy zaczęła na nią nadawać.
b) typ w jakiejś hawajskiej sięgającej mu do kolan koszuli, kupuje 3 wódki i chrupki.
Dopiero jak pani za kasą go podliczyła, majestatycznie sięga po portfel i zaczyna się przedstawienie.
Trzymając go tak, by cała kolejka mogła podziwiać, zaczyna świdrować paluchami w pióropuszu kart. Zdecydował się w końcu. Wszyscy w napięciu, że może w końcu ten jakże fascynujący spektakl sie skończy. Ale gdzie tam:
- Nie na tą nie mogę, bo ta złota jest (2-sekundowa pauza)... Fyrmooowa
Gmyra dalej ..
- O, ta będzie dobra. Akceptujecie Platinum ?
Pani nie odpowiada, czekając aż typ ją zbliży do czytnika
- Ale akceptujecie, czy nie, bo ja nie będę tu stał nie wiadomo ile !
Cholery mało nie dostałem, bo akurat jeszcze spóźniony byłem i miałem taką ochotę wyjechać snobowi z bani, jak już dawno nie
c) pańcia typ 'ąę', przynosi flachę mineralnej twierdząc, że jakaś mętna jest
Dziewczyna na kasie proponuje, by wymieniła ją na dobrą, ale lasia za to, że straciła czas, chce jeszcze jedną za darmo. Złoty pięćdziesiąt - czujecie ten ponury absurd ?!
Mortek, szacunek chłopie. Bo ja pierwszego dnia bym tym czubom łby poukręcał, więc nie wiem, jak Ty to wytrzymujesz
bezprawnik.pl/sprzedawcy-biedronki-skarza-sie-na-klientow/