Dodaj do ulubionych

Muszę zapytać :(

13.10.18, 11:41
I raz jeden pytam na poważnie, bo nie jest mi do śmiechu.
Czy jeśli po kilku dniach znajomości wirtualnej, bez spotkania się w cztery oczy, facet wyznaje miłość kobiecie, to jest normalne?
Nie chodzi mi o zawoalowane wyznania, ale słowo:
kocham cię.
Na podstawie zdjęcia (bo jesteś taka piękna, że wzdycham do ciebie cały dzień) i na podstawie paru zdań zamienionych (bo mógłbym cię słuchać godzinami...)
A kiedy proszę o to, żeby przemyślał swoje słowa, bo dla mnie takich wyznań nie składa się na wyrost, dostaję zje -ę, że jestem nieczuła, porąbana i inne inwektywy, o których wolę nie pisać. I zalew maili, od których włos się jeży.
W jednej sekundzie z uwielbianej kobiety stajesz się szmatą bez uczuć...
Proszę Was, powiedzcie mi, że nie zwariowałam i takie rzeczy nie są normą. sad

Ja tu opisywałam swoją znajomość, gdzie facet po dwóch tygodniach zapoznawał mnie ze swoją rodziną. Wtedy poszłam na żywioł, bo nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, a nie chciałam się uprzedzać. Jak się skończyło, wiecie. Pisaliście, że to nieprawda, że zmyślam. Nie zmyślałam. I teraz też piszę prawdę. Nie wiem, czy to ja mam w sobie jakąś skazę, że przyciągam świrów? Pół nocy o tym myślałam, co ze mną jest nie tak? sad
Obserwuj wątek
    • kevinjohnmalcolm Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 12:34
      Zadajesz chyba pytanie retoryczne. Jeżeli te słowa nie były wypowiedziane w żartach, to NIE, nie jest normalne.
      Są dwa rozwiązania - albo to dziwny człowiek, albo koniecznie chce zaliczyć wink

      Oczywiście pomijam tutaj wyjątkowe przypadki, kiedy ludzie się poznali i od razu obydwoje wiedzieli że "to jest to" i po czterech tygodniach wzięli ślub. Znam takie małżeństwo, są zawsze i wszędzie razem od 50 lat smile
      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:00
        Jak tylko chce zaliczyć to po odmowie odpływa albo wrzuca na luz. Jak obrzucił Dolorke stekiem pomyj - to świr raczej.
        • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:08
          Najgorsze jest to, że te pomyje były wylane wprost na moją głowę tuż po tym, jak byłam taka piękna i wspaniała.
          Normalnie zgłupiałam. sad
          A myślałam, że w tym wieku to ja już wszystko przeżyłam i niewiele jest mnie w stanie zadziwić.
          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:29
            Bardzo Ci współczuję sad , głask, cmok.
            Mi też ze dwa razy się takie coś przydarzyło i chociaż człowiek sobie tłumaczy że nie powinien, to przeżywa... sad
      • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:06
        Kevin, dziękuję. smile
        Bardzo dziękuję za te słowa, słowa faceta.
        Nie pytałam retorycznie. Po prostu zaczęłam się zastanawiać, czy ja jestem normalna czy on. sad
    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 12:57
      To nie z Tobą. Po prostu net jest pełen ludzi niestabilnych emocjonalnie. Psychopaci, socjopaci, narcyzi, borerderki, i wiele różnych zaburzeń osobowości... takie osoby średnio radzą sobie w realu, a szczęścia zawsze szukają w necie...
      I nie chcę abyś zrozumiała że piętnuję chorych ludzi, bo to ich tragedia a nie wybór (przechodziłam z kims przez ciężka depresję więc nie stoję na zewnątrz tylko dokładnie wiem o czym mówię). jednak one mają wypaczone uczucia, postrzeganie świata, siebie, innych, wzajemnych relacji... takiej osobie naprawdę wydaje się że jesteś cudowna (choć może też udawać uczucie np. luby przywieziony z Tunezji tongue_out), jednak jak tylko coś pójdzie nie po ich myśli, za chwilę są po prostu gejzerem nienawiści...
      Trafiłaś na osobę niestabilną emocjonalnie i jedyne co można to zwiewać gdzie pieprz rośnie. Nie zwariowałaś - to ta osoba jest chora.
      Osoby stabilne emocjonalnie nawet jak im bardzo doskwiera samotność - nie tracą kontaktu z rzeczywistością, wiedzą że po dwóch tygodniach trudno mówić o związku, miłości...
      czasem mężczyźni w ten sposób (zapraszając do rodziny) chcą pokazać POWAZNE ZAMIARY jednak ja osobiście z rozsądku nie przyjmowałabym takich zaproszeń, bo po pierwsze nie przepadam za obiadkami z własną rodziną, a co dopiero z obcymi (więc cenie swój czas, wolę sobie w tym czasie po prostu poczytać). A po drugie jeśli nie jestem pewna swych uczuć to nie chcę rozbudzać na daremno czyichś. A przyjmując zaproszenie zacieśniam relacje bez potrzeby, zanim go dobrze poznam...
      Z drugiej strony bliscy danej osoby też dużo mówią kim tak naprawdę jest ta osoba... a jednak się na obiadkach męczę i poświęcam w ten sposób tylko dla kogoś, kogo kocham.
      • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:15
        Nie znam się na zaburzeniach emocjonalnych.
        Starałam sie dać szansę tamtemu człowiekowi, bo znaliśmy się jakiś czas, zanim chciał zacieśnienia więzi. Zaufałam, bo bardzo chciałam być kochana. Zrobiłam błąd. Nie wiedziałam, o czym świadczy to wtłaczanie mnie w rodzinne więzi. A na początku nic nie świadczyło o jakichkolwiek odchyłach. Przegadaliśmy godziny, nieraz noce. I teraz po czasie dochodzę do wniosku, że on walczył o mnie do momentu, aż odniósł wrażenie, że jestem absolutnie jego. To było klasyczne zawłaszczanie mnie kawałek po kawałku. sad
        Natomiast po tamtym doswiadczeniu od razu zwiałam temu panu "ciepłemu i wylewnemu" ale co sie dowiedziałam o sobie, to moje. sad
        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:40
          Tak. Kurcze, na moje emocje to całe "poszukiwanie miłości" też niezbyt dobrze działa... ciężko radzić sobie z tą wiedzą, którą się nabywa o gatunku ludzkim, podczas poszukiwań miłości sad
          Myślę że dlatego duża część osób odpuszcza, bo ma dość tych huśtawek, wiecznych zawodów...
          Mi tez jest się trudno pogodzić z myślą, że pewnie oszukuję się jeśli chodzi o buddystę, że jednak muszę to przerwać aby zachować siebie.
          • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:16
            Nic ci nie poradzę. Musisz to rozgryźć sama.
            Ja wiem, że już koniec z tym szarpaniem się.
            Wiecznych zawodów albo robienia komuś przykrości.
            Bo tak wyszło, że to ja zrobiłam źle, odrzucając miłość, cokolwiek to dla niego znaczy. sad
            Nie jestem złym człowiekiem i nie jest mi łatwo czytać o sobie takie rzeczy. I nie chcę nikomu przykrości sprawiać, ale czasem po prostu ważniejsza jest dla mnie moja psychika i jej ochrona. Tak, muszę ją chronić, żeby nie wiem co.
    • maruda2 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:07
      I Kevin i Bunt już Ci odpowiedzieli i w pełni się z nimi zgadzam. Zastanawiam się tylko skąd Ty tych delikwentów bierzesz ? Chyba niedawno ogłaszałaś, że zawieszasz poszukiwania suspicious
      • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:10
        Marudo, uwierz, akurat mi się sam znalazł. sad
        Ja mu, że nie, a on, że ja sie do niego przekonam.
        No to się przekonałam sad
      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 13:24
        Ja na przykład jak ten debil szukałam szczęścia na jednym z portali randkowych... bo niektórzy mówią że naprawdę sa tam tez normalni ludzie... zresztą ja tez jestem (w miarę) normalna tongue_out - ponad 20 lat byłam żoną i przykładną matką-polką, mąż był szczęśliwy także wszystko chyba ze mną ok - a jednak na portalu byłam... więc stwierdziłam że na pewno są tam też mężczyźni którzy dają sobie drugą szansę...
        no ale nie znalazłam nikogo kto by się tak po prostu nadawał do życia... a naprawdę nie mam jakichś wygórowanych wymagań... buddysta był jednym z normalniejszych, dlatego próbuję go zrozumieć i zaakceptować, pomimo że niejedna po jego pierwszym aroganckim tekście kopnęłaby go w dupę...
        • uny Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 21:17
          "mąż był szczęśliwy" -czemu zostawiłaś chłopa?
          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 21:45
            uny napisał:

            > "mąż był szczęśliwy" -czemu zostawiłaś chłopa?
            >

            Ojej, no bo ja byłam bardzo nieszczęśliwa... mąż był bardzo toksyczny - wyżywał się na mnie psychicznie i nie dbał o moje potrzeby emocjonalne i fizyczne. Zresztą było-minęło, nie chcę do tego wracać... jestem już innym człowiekiem.
            A jak takiś ciekawy to to bez trudu odkopiesz mój wątek z 2016... może trochę za intymny, ale mam to gdzieś.
            • uny Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 21:51
              Dej mnie linke Grażyna. Wiesz, że ja kiepski w te internety jestem.
              to chyba nie był szczęśliwy ten maż?
              i znalazłaś tego buddystę i ślubny poszedł w odstawkę?
              • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 15.10.18, 09:05
                Nie no mąż był szczęśliwy bo uważał że jest wszystko spoko i nie uważał że trzeba coś poprawiać... I odwrotna kolejność, ja nie jestem zdradliwa babka. Od męża odeszłam marcu 2017, do nikogo, po prostu. A tego spotkałam 1,5 miesiąca temu.
    • sowa.zagrodowa Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:01
      Dolorka, takimi zachowaniami znamionują się ludzie zaburzeni, a czesto są wśród nich stalkerzy. Źle mi to wygląda, więc z serca radzę szybko uciąć tę znajomość.
      • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:12
        Już ucięłam i stąd wiadro pomyj, które zostało na mnie wylane.
        Zresztą ty też o mnie czytałaś, jaka to jestem nieczuła i wyrachowana, bo pocieszałaś pana na nieśmiałkach.
        Tak więc pomyślałam, że to ze mną coś nie kaman, skoro pan spotkał się z takim zrozumieniem, również ze strony pań. sad
        Nigdy nie zakładałam, że jestem całkiem normalna, bo kto jest?
        Ale nie wyobrażam sobie, że po kilku dniach wirtualnej znajomości, można twierdzić, że się kogoś kocha i próbę zerwania znajomości odbierać, jako wyraz mojego wyrachowania i braku empatii.
        Powtórzę, nie znam się na zaburzeniach. Ale wiem jedno: nigdy więcej znajomości z netu. Choćbym miała do końca życia być samotna. Koniec z tym. Po prostu już nigdy nie odpiszę na prywatną korespondencję. Po co narażać się na bycie bohaterką wątku "empatycznego, ciepłego człowieka, którego skrzywdziła wywłoka"?
        • sowa.zagrodowa Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:19
          sad Dolorka, chyba przeceniasz moje zdolności telepatyczne. Niby skąd miałabym wiedzieć o kim pisał jakiś obcy facet?
          • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:51
            No przecież wiem.
            Każdy ma swoje zdanie i jeśli umie je pięknie przedstawić, to duży plus.
            Ja nie umiem. Piszę tak jak czuję, ale muszę się na jakiś czas zamknąć na kłódkę na forum, bo jak słusznie zauważyła koleżanka, nie ma sensu tego dalej rozważać.
            Sówko, ty piszesz szczerze i ja to doceniam. smile
            Jak się odblokuję to może do zobaczenia później...
            • sowa.zagrodowa Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 15:06
              Dolorka, ile nas, tyle charakterów i doświadczeń. Jedni chowają się za nickiem i czują się bezkarni w swoich (nie zawsze uczciwych) poczynaniach, inni są po prostu sobą i wierzą, że pozostali mają równie szczere intencje. Mnie zabrało sporo czasu zdystansowanie do netowej specyfiki. Ale rozumiem Ciebie.
              Nie daj na siebie długo czekać! smile
              • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 10:59
                Już jestem big_grin
                Noc przespana, piękny dzionek...
                Było minęło.
                Buziory kiss
    • marcepanka313 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:20
      dolores2222 napisała:

      > I raz jeden pytam na poważnie, bo nie jest mi do śmiechu.
      > Czy jeśli po kilku dniach znajomości wirtualnej, bez spotkania się w cztery ocz
      > y, facet wyznaje miłość kobiecie, to jest normalne?

      Nie jest.

      > Proszę Was, powiedzcie mi, że nie zwariowałam i takie rzeczy nie są normą

      Nie są.

      > czy to ja mam w sobie jakąś skazę, że przyciągam świrów? Pół nocy o tym myślał
      > am, co ze mną jest nie tak? sad

      To czemu nie blokujesz maili.?
      Zresztą to jest jednostronne przedstawienie tematu. Trudno mi oceniać, bo znów okaże się, że jestem złośliwa.
      W necie jest dużo osób, które mogą funkcjonować jak chcą, bo o weryfikację trudno.
      Małolaty. koniobijcy, osoby o zaburzeniach histronicznych, bajkopisarze. Z dużą rezerwą podchodziłabym do tego typu znajomości.
      Osobiście mam podejście, że robię dwa kroki do przodu i jeden w tył.I w realu i w necie.. a może szczególnie w necie

      I też mnie zastanawia, że w niedzielę opisujesz co byś chciała, w poniedziałek czy wtorek kończysz coś, deklarujesz koniec jakiegoś etapu a teraz okazuje się, że panowie sami się znajdują......wink, choć ja wymiany wiadomości nie traktowałabym dosłownie jako znajomość
      A tu co niektórzy latami szukają na portalach... smile
      Ale ja to chyba wszystko pokręciłam, albo źle rozumiem, albo się nie znam.... tongue_out
      Wolę już nie dociekać....., bo nie jestem przecież złośliwa.tongue_out
      • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:37
        Nie, mnie się już też nie chce.
        Może lepiej myśleć, że jestem nienormalna ale tej swojej nienormalności bronić. Bo jest moja własna.
        Bo jeśli ktoś deklaruje, że jest tylko i wyłącznie normalny, to ja już się zaczynam bać.
        Masz rację, znowu niepotrzebnie rozkminiam.
        Trzymam się swojej nienormalności i dzięki za cenne uwagi.
        • margott_2 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:49
          A ja mam deja vu. Pamiętasz jak pisałaś po poprzednim panu? Egoista! Zupełnie nie pomyślał o uczuciach córki! Teraz pan na niesmialkach pisze: egoistka! ...itp
          • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:52
            Tak, jeśli zadbanie o swoje zdrowie psychiczne, jest egoizmem, to jestem egoistką.
            • margott_2 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:57
              Ja zupełnie nie mówię, że Ty robisz źle. Mówię, że padają wielkie słowa i święte oburzenie.
              • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 15:00
                Margott, właśnie mi zagroził, że będzie cytował na nieśmiałkach, co rzekomo do niego pisałam.
                Jak skontaktować się z adminem?
                Boję się, bo chyba słowo świr jest adekwatne sad sad
                • margott_2 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 15:03
                  Ja bym napisała prosto: Tatapik, mam sprawę. Pilną.Oficjalnie na forum. Tatapik ma też maila, jak każdy
                  • margott_2 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 15:13
                    Mnie by wisiało co jakiś byt o mnie pisze. Zablokowała bym numer, maila, nie wchodziła na niesmialki, z tym , że o mnie dużo się mówiło. Byłam atrakcją regionalną. Da się od tego zdystansować.
                    • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 15:19
                      Masz rację.
                      Muszę to olać, bo czuję, że psyche mi siada. A nie warto.
                • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 16:27
                  Dolor, plus to, że nie daj się zastraszyć! jak facet zobaczy że się przejmujesz to będzie dla niego pożywka! A niech se cytuje, niech pisze ile wlezie... poinformuj admina że to staler i świr i nie daj się zwariować smile
        • marcepanka313 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:52
          Im więcej negatywnych doświadczeń tym większe skłonnści do negatywnego myślenia o sobie.
          Potrzebny czas na refleksję, a z tego co opisujesz wyłania się obraz osoby, która stara się złapać kilka srok jednocześnie. Jakbyś chciała nadgonić coś co umknęło, umyka. A męczysz tylko siebie. smile
          • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:53
            I znów dzięki.
            Wycofuję się.
            Muszę się do siebie pouśmiechać i skupić na sobie.
          • marcepanka313 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 15:05
            Zresztą ja nie jestem zwolennikiem głaskania po głowie. Wolę konkret, spojrzenie z innej perspektywy niż użalanie się nad sobą. I zdecydowanie wolę jak ktoś powie mi, coś co jest konstruktywne, co wcale nie musi być miłe ,może trudne,niż przytakiwanie,bo to nie rozwiązuje problemu.
    • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 14:58
      Właśnie dostałam esemesa, że następny wątek na nieśmiałkach będzie z cytatami.
      Pewnie rzekomo tego, co napisałam do pana.
      Boję się, bo jak dla mnie to nękanie.
      Boję się tego człowieka.
      Nie wiem jak skontaktować się z adminem na nieśmiałkach. sad
      • kevinjohnmalcolm Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 15:19
        dolores2222 napisała:
        > Nie wiem jak skontaktować się z adminem na nieśmiałkach. sad

        A próbowałaś pisać na tapatik@gazeta.pl?
        • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 15:20
          Napisałam.
          Groźby nadal padają.
          Dzięki
          • letniaburza77 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 18:57
            dolores2222 napisała:

            > Napisałam.
            > Groźby nadal padają.
            > Dzięki

            Matko , w co Ty się wpakowałaś ?
            • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 19:18
              Już nieważne.
              Było minęło.
              Chyba poszedł po rozum na forum i zrozumiał, że takie groźby są karalne.
              A to co się opublikuje w necie nigdy nie znika.
              No i skończyło się nękanie.
              Mam nauczkę jak cholera: nigdy, przenigdy prywatnych kontaktów z facetami z netu. NIGDY sad
              • letniaburza77 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 19:23
                dolores2222 napisała:

                > Już nieważne.
                > Było minęło.
                > Chyba poszedł po rozum na forum i zrozumiał, że takie groźby są karalne.
                > A to co się opublikuje w necie nigdy nie znika.
                > No i skończyło się nękanie.
                > Mam nauczkę jak cholera: nigdy, przenigdy prywatnych kontaktów z facetami z net
                > u. NIGDY sad

                Dość rozsądny jak na kretyna.
                • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 20:07
                  Myślę, że nie tyle rozsądny ile bał sie o własną d.
                  I chce wierzyć, że już wyżył się na mnie na tyle, by to wystarczyło, by odczuwał satysfakcję.
                  I że to koniec.
                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 20:22
                    Tak Dolorka, myślę że już po prostu ochłonął... ło matko jak to się człowiek nie wie czego spodziewać w tym necie tongue_out
              • kevinjohnmalcolm Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 23:00
                dolores2222 napisała:
                > nigdy, przenigdy prywatnych kontaktów z facetami z netu. NIGDY sad

                Nie trzeba posuwać się aż tak daleko, wystarczy założyć lepszy filtr antykretynowy smile

                Znam pary które poznały się przez internet, to zupełnie normalni porządni ludzie - zarówno kobiety jak i mężczyźni. Co więcej, wśród nich są osoby naprawdę wspaniałe, wręcz wyjątkowe. A więc da się!

                Problem z internetem polega na tym, że słowo pisane przekazuje wyłącznie treść i nic więcej. Bardzo trudno ocenić człowieka czytając jedynie jego wiadomości. Rozmawiając na żywo odbieramy różnymi kanałami całą masę informacji o danej osobie, mając doświadczenie życiowe możemy wiele poznać po tonie głosu, reakcjach, ruchach ciała, itd. W internecie mamy sam tekst, bez emocji.
                Myślę że warto dążyć do jak najszybszego spotkania albo w realu, albo na wizji i fonii przez internet. Nie budujemy sobie wtedy fałszywego obrazu danej osoby, znacznie łatwiej wyłapiemy wtedy jakie z danej osoby jest ziółko.
                • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 10:56
                  Kevin, mądry facet z ciebie smile
                  Ja chyba po prostu nie mam takiego filtra i to jest problem.
                  Każdemu daję na starcie kredyt zaufania i potem wiadomo... Nie ma co wracać.
                  Można być naiwną w wieku 45+? Jak widać.
                  Ale zwyczajnie już mi się nie chce wykształcać takich umiejętności poznawczych. Odechciało mi się znajomości z netu na długo. I w sumie myślę, że jak każde doświadczenie, to również czegoś mnie nauczyło. A o to przecież chodzi:
                  uczyć się na własnych błędach. Może dobrze, że to mi się przydarzyło? Teraz będę 10 razy ostrożniejsza. I mądrzejsza o to właśnie doświadczenie. smile
                  Sęk być może w tym, że nie żyłam światem netu przez wiele lat. Byłam w udanym związku. Net to był jeden portal informacyjny i jakieś sklepy. Ty jesteś młodszy więc pewnie dla ciebie to mało zrozumiałe, ale tak było. Kiedy zostałam sama nagle okazało się, że nie ma jak poznać kogoś nowego, bo znajomi sparowani, na tańce nie chodzę, do sanatorium nie pojadę. No to zaczęłam szukać w necie. Na nieznanej mi w sumie ziemi. I tak się plączę jak ta dusza potępiona big_grin
                  Fajnie, że znalazłam chociaż to forum, przez przypadek zupełnie. Tu się mogę wygadać. Czasem smęcę za bardzo, wiem. No ale jeśli chodzi o priv, to na pewno nie, nie, nie. Taki mój własny osobisty dupochron. big_grin
                  • kevinjohnmalcolm Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 13:41
                    dolores2222 napisała:

                    > Sęk być może w tym, że nie żyłam światem netu przez wiele lat. Byłam w udanym z
                    > wiązku. Net to był jeden portal informacyjny i jakieś sklepy. Ty jesteś młodszy
                    > więc pewnie dla ciebie to mało zrozumiałe, ale tak było.

                    Tak znowu o wiele młodszy to nie jestem, też pamiętam świat bez internetu, a nawet świat bez telefonu stacjonarnego (miałem 19 lat jak go w końcu zainstalowali, takie czasy były).


                    > Kiedy zostałam sama nagle okazało się, że nie ma jak poznać kogoś nowego,
                    > bo znajomi sparowani, na tańce nie chodzę, do sanatorium nie pojadę.

                    Jestem w tej chwili w dokładnie takiej samej sytuacji, więc całkowicie rozumiem.


                    > No ale jeśli chodzi o priv, to na pewno nie, nie, nie.
                    > Taki mój własny osobisty dupochron. big_grin

                    Tak trzymać! smile
    • s-t-x Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 21:08
      dlaczego pytanie które zadaje kobieta składa sie z ~1000 liter. pytanie wynika z kontekstu. nie trzeba nawet znaku zapytania.
      • sowa.zagrodowa Re: Muszę zapytać :( 13.10.18, 21:31
        Nie czepiaj się szczegółów. Szczególnie wtedy, kiedy oczekujesz wyczerpującej odpowiedzi wink
    • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 11:13
      O, jest moja miłość big_grin
      Jak zawsze na posterunku suspicious
      Witaj, Słoneczko kiss
      P.s. ale tak bez buziaczków przyszedłeś? Po wspólnej nocy? Kochanie...
    • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 11:16
      Och, jaka złośliwość... jakiś nerwowy od rana mój Słodziak.
      Źle spałeś? suspicious
    • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 11:26
      Gwenuś, a powiedz mi Kotku, bo ustaliliśmy wczoraj, że nie jestem temperówką, bo ją lubiłeś ponoć.
      To kim jestem? big_grin suspicious
      Ciekawam tej kobiety, co ci aż tak za skórę zaszła i chętnie ją poznam.
      Jak nas podczytuje, to plissss:
      odezwij się. Jesteś moim Guru big_grin
      • letniaburza77 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 23:52
        dolores2222 napisała:

        > Gwenuś, a powiedz mi Kotku, bo ustaliliśmy wczoraj, że nie jestem temperówką, b
        > o ją lubiłeś ponoć.

        To akurat nie dziwota . Ten sam poziom.tongue_out
    • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 11:55
      Widzisz, sam sobie przeczysz.
      Gdybym potrafiła, to nie wikłałabym się w głupie i nieprzyjemne sytuacje.
      Twój poziom absurdu mnie przerasta.
      Dlatego jedyną reakcją może być traktowanie cię jak nieszkodliwego wariata i przesyłanie buziaków. kiss
      P.s. I żeby nie było, że chciałam urazić słowem wariat. Wypowiadałam się w tej kwestii, że wolę takich lekko szurniętych od tych, co zarzekają się co do swojej absolutnej nieomylności i normalności. Tych się boję. suspicious
    • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 12:19
      Akurat ten melodramat czy raczej komedię nie ja stworzyłam.
      Ale to szczegół.
      A jeśli facet mi grozi, również na forum, że ujawni naszą prywatną korespondencję, a w esemesach mnie zastrasza, to jest to zagranie poniżej pasa.
      Jeśli dla ciebie to jest zachowanie w porządku, to nie ma o czym gadać. Mamy rzeczywiście zupełnie inne spojrzenie na świat. W moim świecie takie zachowania są naganne.
      Więcej nie będę poruszać tej sprawy, obojętnie co napiszesz.
      Tak więc masz pole do popisu, bo zapewne coś pięknego wymyślisz.
      Jak sam wspomniałeś, internet przyjmie wszystkie wytwory twojej wyobraźni.
    • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 14.10.18, 12:39
      kiss
    • prawie_jak_arwena Re: Muszę zapytać :( 24.10.18, 09:19
      Uciekaj...to nie jest normalne
      • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 24.10.18, 16:51
        Toż zwiałam aż się kurzyło big_grin
        Nawet na forumie suspicious
        • prawie_jak_arwena Re: Muszę zapytać :( 24.10.18, 19:03
          Ha ha smile))słuszna decyzja,to ewidentny świr
          • dolores2222 Re: Muszę zapytać :( 24.10.18, 19:12
            Już tego nie komentuję.
            Jest jaki jest i nie moja sprawa.
            Emocje opadły i życzę panu, żeby trafiła mu się lepsza partia wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka