letniaburza77
14.02.20, 19:01
Idę boso po łące pokrytej rosą. Słychać śpiew ptaszków, cykanie świerszczy, na twarzy czuję nieśmiałe promienie słońca . Ubrana jestem w suknię ślubną ,ale bardzo skromną ,taką raczej halko sukienkę ,na głowie wianek z polnych kwiatów . Zmierzam do małego ,uroczego drewnianego kościółka gdzie czeka na mnie już mój przyszły mąż i goście . Stają w progu kościoła i wszystkie głowy odwracają się w moją stronę . Uśmiech zamiera im na twarzach ,niektórzy chrząkają zakłopotani ,inni spuszczają wzrok ,mój luby spogląda na mnie pytająco . Spoglądam w dół i widzę że cała sukienka od dołu do góry jest utytłana ....gó....nem. Co to oznacza ?