Dodaj do ulubionych

Musze skorzystac...

24.03.20, 19:14
Z ostatniego dnia wolnosci smile
No to sie zaczelo... Jesli chodzi o ograniczenie wolnosci. Przynamniej w teorii. W praktyce w sumie tez. Mysle ze ludzie beda sie do tego stosowali. Ja takowy mam zamiar. Dlatego jeszcze dzisiaj chce skorzystac.
Tak w skrocie.
Od jutra wchodza przepisy. Zakaz wychodzenia z domu. Gdzies to juz bylo wink ale teraz beda bardziej tego pilnowali. Zakaz zgromadzen. Maksymalnie moze byc 2 osoby (nie dotyczy rodziny). W kosciele max 5 osob (co mnie niezmiernie cieszy). W autobusach, tramwajach max polowa miejsc zajetych. Nie mam pojecia jak oni to ogarna.... Rano do pracy na 6 - tramwaje pelniutkie. Nie doswiadczylam ale slyszalam. Szybkobiezne posiadam nogi smile
Cos slyszalam ze nie bedzie zakazu wychodzenia do parku na spacer czy zeby pobiegac (pewnosci nie mam) Ruch jest wskazany. A z drugiej strony slyszalam ze mozna wyjsc tylko z psem ale max 500 m. Dobrze ze park mam blisko. Zle ze nie mam psa tongue_out dobrze ze mam klucz i sasiadki. Czasem moze pozwola mi ukrasc psa big_grin smieje sie ale do 11 kwietnia moze byc roznie. Moze czlowiek dostac schiza i bedzie chcial do zieleni.... Poki co z psem mozna.
Jesli dobrze zrozumialam w pojedynke moge wyksc do parku. Wyjsc pobiegac. Jak nic, musze zaczac..... Poki..... Jeszcze moge.....

Mialam dzisiaj sen. W sumie niedawno. W mojej pracy podszedl do mnie koles, zaprosil bym obok niego usiadla. Zaczal mi mowic komplementy. Odnosnie pracy tongue_out i zaproponiwal niwa prace. Mialabym sadzic drzewa big_grin pozniej jeszcze kobieta namawiala ale i ona nie dala rady wink

Ostatni dzien. Ostatni wieczor gdzie mozna wyjsc z druga osoba. Z osoba z ktora nie jest sie we wspolnym pozyciu wink
Od jutro mozna gromadzic sie maksymalnie w 2 osoby (trojkaty odpadaja tongue_out) ale tylko jesli ma sie silna potrzebe. Mysle ze dla Obrotego powinny wyszczegolnic jeszcze jeden podpunkt o niezbednych potrzebach wink Chyba ze.... Ma psa big_grin

Aaaaa wlasnie. Teraz konkrety odnosnie wprowadzonych restrykcji


tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-zakaz-wychodzenia-z-domu-bez-konkretnego-powodu-i-nowe-obostrzenia-od-25-marca-4512517
--
... On sait que le temps c'est comme le vent
De vivre y a que ça d'important...
Obserwuj wątek
      • mavika_88 Re: Musze skorzystac... 24.03.20, 19:30
        W sumie... Nie wiem co z tym parkiem od jutra... Mozna czy nie. Z psiakiem na pewno tak smile
        Niewazne. Wazne ze dzisiaj mozna JESZCZE wszystko i nikt nie zabroni oraz nie wlepi za to mandatu 5 tys zl.

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
    • mavika_88 Re: Musze skorzystac... 25.03.20, 03:28
      Jestem. Wrocilam. I zyje smile
      Jestem spelniona. Wykorzystala te wolnosc wlasinie tak jak chcialam. Od dziecka mowili mi ze ucieklam z lasu. Dlatego wrocilam do swojego miejsca gdy czulam ze pojawiaja sie ograniczenia. Cudowne uczucie. Isc w ciemnosciach, czuc ze wyostrzaj sie zmysly. Czy czulam strach? Czulam sie u siebie. Poznalam tez cos nowego. Kolega z ktorym bylam mowi i pokazuje mi ze widzi oczy. Nie wierzylam. Sie okazalo ze troche jest tych gapiow. Czulam wtedy ze las zyje. Ze nie jestesmy sami. Lekki strach sie ppojawil. Jednak przez wieksza czesc czasu zamiast strachu.... Czulam... sile.... Czulam sie u siebie. Czulam strach... Zwierzakow. Bylo slychac szczekanie. Pierwsza mysl ze to lis. To jednak rogacze. Sowa tez sie odzywala. Usiedlismy na konarze. Trzeba bylo sie rozgrzac a ze herbaty nie bylo to % pomogly. Ja prawie 200 ml zubrowki z cola (nie pije na tyg. Nie smakuje. Wtedy bylo inaczej. Zmarzlabym tongue_out) on bezalkoholwe. A niebo... Bylo cudowne. Gwiazdy byly tak blisko i wielki woz byl do gory nogami smile co do kolegii z pracy. Byl kolega, jest i nim zostanie. Mimo ze wolny. Ze ja wolna. To tak jest lepiej. Czasem lepiej nie zmieniac. Ograniczyc wolnosc tongue_out Zachowac rwlacjekolezenskie. Nawet gdyby sie chcialo ust (calownie uwielbiam ... Nie tylko ustami ale calym cialem..) to lepiej isc jedna droga. Przytulanie w tym mrozie byli wskazane. Nawet bardzo. Okrutnie zimno bylo.
      Dzisiaj chcialm ujrzec pewien widok. Zolta lune. Jednak ujrzalam piekniejszy. Ujrzalam ciemnosc, dzikosc,, szum wodospadu. Na zdjeciu jest widok ktoru myslalam ze ujrze. Jeszcze kiedys zobacze. Jeszcze przyjdzie czas. (nie wiem co mozna zrobic zeby kolega byl tylko kolega, zeby nie czul mojego ciepla, niestety czul. Choc przeciez ziemna jestem. Chce kolege miec 100 % kolege. Moze lepiej jakbym byla facetem. Chce te znajomosc utrzymac w takiej wlasnie realcacji. Mam nadzieje ze da rade. Ja na pewno dam. Potrzebuje teraz 100 % kolegi. Chce byc zimna. Wydaje mi sie ze jestem. Lodowate rece a i tak bywam ciepla. Da sie. Musi sie dac. Potrzebuje tylko kolegi. Az kolegi.). Oki soelniona. Poczulam las. Poczulam las w sobie. A las poczul mnie. Pora ograniczyc wolnosc. Nielegalnie bylismy godzine i 40 min big_grin ale nikt procz zwierzat na nas nie patrzyl. Taki widok chcialm ujrzec jak na zdjeciu a i tak ujrzalam piekniejszy. Spelniona. Moge juz przezywac ograniczenia zwiazane z utrata wolnosci. Las.... Chwile jeszcze bedzie zyl we mnie smile
      Zaraz trzeba wstac do pracy. Wiem jedno. Warto bylo. Ladowac sie mozna na rozne sposiby. Ja potrzevowalam by naladowal mnie las. Moge isc spokojnie spac.
      DN

      --
      ... On sait que le temps c'est comme le vent
      De vivre y a que ça d'important...
      • mavika_88 Re: Musze skorzystac... 25.03.20, 15:20
        Ale mi bylo glupio... Okropnie zle sie czulam z rana. Mialam kaca i to podwojnego. Mialam kaca moralnego i zwyklego. Jeden na szczescie minal, glowe nadal jeszcze troche czuje tongue_out
        Obudzilam sie dzisiaj o 6:15. Pierwsza mysl jak zobaczylam godzine to "oby to byla sobota, oby to byla sobota". Szybko do mnie dotarlo ze dzisiaj mamy srode tongue_out mimo ze 3 godz spalam to szybko na rowne nogi sie zerwalam. Adrenalinka zrobila swoje. Zero sennosci. Pedem do lazienki. Wracam i pisze do liderki ze zaspalam, ze nie wiem co zrobic. Isc do pracy czy isc z powrotem do lozka tongue_out najwczesniej bylabym o 7 czyli godzina spoznienia. Pisze, dzwonie a tu cisza.... Ja zyje w rozdarciu co zrobic. Podjelam w koncu decyzje. Biore na zadanie smile pisze do kolegi (nie tego z ktorym bylam wczoraj w lesie). Pisze do tego kolegi bezpiecznego, tego zajetego, tego co ostatnio podarowal mi prince polo. W sumie wczoraj chcialm sie odwdzieczyc. Kuoilam dwa grzeski. Jeden zjadlam (pod papierkiem wygralam drugiego. Kto mi teraz w czasach koronowirusa wezmie papierek tongue_out a juz mam dwa wygrane) a drugi chcialam Jemu podarowac. Nie wzial bo mial swoje prince polo i powiedzial zeby zachowac na gorsze czasy. Wiec zachowalam big_grin hmmm ten z ktorym bylam wczoraj w lesie to rowniez kolega z pracy ale z przeciwnej zmiany. Ten z lasu jest wolny i niebezpieczny bo ja moge byc niebezpieczna, big_grin nie musze miec hamulcow... Jednak chce je miec. Hmmm jest On ostatnim facetem jakiego "chcialabym" skrzywdzic (w swoim zyciu uznaje zasade ze postepuje z innymi osobami tak jakbym chcial zeby ze mna postepowano). Tak wiec... Z Nim chce zachowac 100% relacje kolezenskie. Przytulenie w dosc konkretnym mrozie (-4°C mrozie) w ciemnym lesie bylo wskazane by nie zamarznac i zlapanie za reke. Bo moje rekawiczki nie grzaly. On nie mial a i tak lapy cieplejsze niz moje tongue_out chce byc oziebla a nie potrafie.... Jak wyszlam z samochodu to mowil ze zostawilam ssoje cieplo w jego samochodzie. Teraz juz wiem czemu po wejsciu na mieszkanie cala dygotalam suspicious kolejny ktory mowi ze jestem ciepla, ze czuje jak ode mnie bije cieplo. Hmmm nie chce kolegi z lasu nakrecac na siebie, nie wiem jak tego dokonac, bo wiem ze moge wiem ze bylabym do tego zdolna. Wiem tez jedno. Nie chce w swoim zyciu (na razie) zadnych facetow. Juz teraz sie boje zeby Go nie skrzywdzic. Dlatego musi to byc 100% relacja kolezenska. Chyba ze jest mroz to w ostatecznosci mozna sie przytulic, podgrzac cieplote ciala, zeby nie zamarznac. Dzisiaj do mnie dotarlo ze pilam zubrowke siedzac na konarze w ciemnym lasie przy niebie usianym gwiazdami smile
        No dobra. Pogubilam watki. Pisalam o bezpiecznym koledze. Pisze do Niego czy moglby przekazac liderce ze biore na zadanie bo nie moge sie dodzwonic. I tutaj cisza.... Dopiero za 15 min odpisal ze.... Tez zaspal big_grin w koncu do kolezanki napisalam zeby przekazla. No i tak wzielam na zadanie smile pierwszy raz w zyciu bylo to nieplanowane na zadanie... Pierwszy raz w zyciu zaspalam do oracy. Glupio sie z tym czulam ale pozniej dotarlo do mnie ze potrzebuje wolnego, ze potrzebuje sie wyspac (3 godz plus pozniej 1,5, nie za bardzo mi wyszlo to wyspanie tongue_out) a przede wszystkim potrzebuje odpoczac psychicznie od pracy. Teraz bardzo dobrze czuje sie z tym zaspaniem tongue_out

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
      • mavika_88 Re: Dobra Kobieto - Polak potrafi :) 25.03.20, 15:59
        Juz pokochala smile jak przypadkiem trafilam na sasiadke gdy byla na spacerze z psiakiem. To psina wyczuwala mnie na kilkaset metrow big_grin i juz sie zaczynala cieszyc. Raz widzialam sasiadke jak szla z psica. wtedy stalan w oknie. Powiedzialam "czesc" sasiadce. Psiana znieruchomiala podniosla lepek do giry. A ja do niej po imieniu. Ta jak mnie zobaczyla to zaczela skakac szczekac, myslalam ze wskoczy do mnie na 5 pietro big_grin
        Ej u Was tez jezdza i mowia przez glosniki zeby zostac w domu? Samochody strazackie czy inni mundurowi. Pierwszy raz teraz slyszalam smile

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka