Dodaj do ulubionych

Dopiero odkryłam,

28.03.21, 19:47
że w nocy zmienili czas 🤦🤦🤦
Obserwuj wątek
    • kevinjohnmalcolm Re: Dopiero odkryłam, 28.03.21, 20:49
      Teraz ze zmianą czasu jest większy kłopot niż kiedyś. Dawniej wiadomo było, że każdy zegarek trzeba ręcznie przestawić. W tej chwili teoretycznie komputery, telefony, tablety i podobne urządzenia powinny same zmienić czas. Świetnie, tylko nie zawsze to działa. Rano się budzimy, pamiętamy że w nocy była zmiana czasu, patrzymy na zegarek w telefonie i nie wiemy, czy wyświetla on godzinę według starego, czy już nowego czasu. Różnie bywa.
      • obrotowy odkryła wieczorem 29.03.21, 11:06
        stasi1 napisał:
        > To nic dziwnego że w nocy to odkryłaś! W końcu w nocy go zmieniali

        odkryla wieczorem
        wpis 19.47.

        ale jak sie ma dwa koty i psa (ew. odwrotnie) - to czas niedzielny jest pojeciem wzglednym.

        ERGO: - lepiej pozno, niz wcale.

        ale: - czasami lepiej pozniej, niz wczesniej.
        • stasi1 Re: odkryła wieczorem 30.03.21, 08:16
          Wiem trochę byłem złośliwy. Bynajmniej w swoim czasie dwa razy umawiałem się z laskami które nie przyszły bo była zmiana czasu. Jedna blondyneczka jak marzenie mówiła że była później a druga to już była w czasach telefonów więc zadzwoniłem. Okazało się że się szykuje i zaraz będzie. Z tą to było spotkanie w ciemno , nawet fajna kobieta szkoda że tego nie wykorzystałem
          • prawda_we_mgle Re: odkryła wieczorem 30.03.21, 11:37
            stasi1 napisał:

            > ...w swoim czasie dwa razy umawiałem się z
            > laskami które nie przyszły bo była zmiana czasu. Jedna blondyneczka jak marzeni
            > e mówiła że była później a druga to już była w czasach telefonów więc zadzwonił
            > em. Okazało się że się szykuje i zaraz będzie.

            ja też z CZASEM miałam fajną przygodę... prawie byśmy się rozminęli z moim (późniejszym) mężem...
            Umówiliśmy się na drugie spotkanie, że przyjedzie na moją uczelnie po moim wf - o 10.00
            No i nie przyjechał... nie mogłam w to uwierzyć, bo spotkanie, na którym się poznaliśmy, to dla obojga było jak grom z jasnego nieba... czułam każdą komórką, że to będzie wielka miłość...
            No, ale nie przyszedł.
            Próbowałam żyć dalej, jak gdyby nigdy nic, ale strasznie mnie to gryzło...
            Po tygodniu zadzwonił, że siedzi i nic nie rozumie... że myślał, że ja poczułam to samo, co on, gdy się zobaczyliśmy...
            no i od słowa do słowa okazało się, że umówiliśmy się na 10..00, ale on przyszedł o ... 22.00 big_grin big_grin
            Dobrze, że się wtedy nie ujął dumą i jednak zadzwonił, bo byłaby "taka piękna tragedia" big_grin
            • stasi1 Re: odkryła wieczorem 30.03.21, 18:00
              Jednym słowem jednak z mężem nie wszystko było źle? Kiedyś miałem dobrą znajomą(aż dziw że tak dobra bo teraz pisowiec) i bardzo dawno temu umówiła się ze swoim chłopakiem. Trochę później(a przed spotkaniem z nim miała okazję umówić się z innym gościem a że gość jej się podobał i raczej nie miała szansy z nim spotkac się drugi raz to poszła z nim. Oczywiście do chłopaka nie miała jak zadzwonić. Po 3 godzinach skończyła tą nieoczekiwaną randkę a że miała niedaleko do miejsca spotkania z chłopakiem to tak poszła. I okazało się że czekał na nią. Oczywiście ona do niego z pretensją że przecież może się spóźnić
              • prawda_we_mgle Re: odkryła wieczorem 30.03.21, 20:34
                stasi1 napisał:

                > Jednym słowem jednak z mężem nie wszystko było źle?

                no oczywiście, że nie. w końcu przeżyłam z nim 23 lata w dużej miłości, wiadomo że są lepsze i gorsze momenty.



                >I okazało się że czekał na nią. Oczywiście ona do niego z pretensją że przecież może się spóźnić

                bardzo nieładnie tak manipulować... ludzie postępują xujowo, ale jak ktoś z nimi tak postąpi - to już oburzenie wink
                • stasi1 Re: odkryła wieczorem 04.04.21, 08:00
                  To długo byłaś z mężem! Trzeba było jeszcze pobyć. Dziewczyna fajna była uważała się za najfajniejszą na świecie i nie chciała się z tym kryć. Praktycznie każdego chciała o tym uświadomić

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka