17.07.23, 19:32
Wiem, że prawie nikt tutaj już nie zagląda, ale może ktoś jednak odpisze (np. po miesiącu). wink

Macie jakieś doświadczenia z grupkami na FB, których członkowie organizują jakieś spotkania w realu? Czy faktycznie da się poznać tam jakichś znajomych? I jak właściwie znaleźć jakieś interesujące grupy? Gdy wpisałem w wyszukiwarkę ,,moje miasto + single'' to wyskoczyła jakaś grupka randkowa a nie o coś takiego mi chodzi.
Obserwuj wątek
    • kevinjohnmalcolm Re: Pytanie 17.07.23, 21:38
      Cześć, dawno mnie tu nie było, ale się wypowiem wink
      W ciągu ostatniego roku udało mi się trochę czasu spędzić w Polsce, najwięcej w Warszawie, 2 tygodnie w Krakowie. Znalazłem na fb kilka grup o których wspominałeś, czyli nie randkowe, ale nastawione po prostu na poznawanie ludzi (szukałem np. Kraków poznajmy się, Warszawa spotkania, itd.). Byłem na kilku spotkaniach, ale się mocno rozczarowałem. Przede wszystkim było bardzo mało kobiet, średnio na 4-5 facetów przypadała tylko jedna, a na dwa spotkania przyszli sami faceci. Nikogo wybitnie ciekawego nie poznałem. Słabo, to kiepski kierunek, następnym razem poszukam jakichś grup mających zamiar coś robić wspólnie (turystyczne, hobbystyczne, itd.), może tam będzie lepiej.
      • baenzai Re: Pytanie 17.07.23, 22:24
        kevinjohnmalcolm napisał:

        > na
        > stępnym razem poszukam jakichś grup mających zamiar coś robić wspólnie (turysty
        > czne, hobbystyczne, itd.), może tam będzie lepiej.

        Mnie by interesowała aktywność typu paintball czy piłka nożna, ale wiadomo, że podczas takiej gry ciężko o rozmowę i nawiązanie relacji.

        Może dobrym pomysłem są jakieś planszówki or something.

        Chociaż wiadomo, że ludzi najbardziej jednak zbliża wspólne picie alkoholu. wink
      • baenzai Re: Pytanie 17.07.23, 22:48
        kevinjohnmalcolm napisał:

        > Byłem na kilku spotkani
        > ach, ale się mocno rozczarowałem. Przede wszystkim było bardzo mało kobiet, śr
        > ednio na 4-5 facetów przypadała tylko jedna, a na dwa spotkania przyszli sami f
        > aceci.

        Heh, można się tego było spodziewać. smile

        Czasem sobie czytam Netkobiety i zauważyłem, że najbardziej depresyjne wpisy o samotności piszą tam mężczyźni. Jeżeli nawet na kobiecym forum jest przewaga takich wpisów po stronie facetów to jest to bardzo wymowne.

        Kobiety bardzo rzadko są permanentnie samotne. Ich wpisy o samotności zazwyczaj brzmią w stylu ,,mam wielu znajomych, często gdzieś wychodzę, ale brakuje mi drugiej połówki, bo od roku nie byłam w związku a żaden z kilkunastu adoratorów nie przypadł mi do gustu''.
        • okruchlodu Re: Pytanie 18.07.23, 23:29
          A masz jakieś 'kobiece' zainteresowania?
          • taniarada Re: Pytanie 19.07.23, 01:29
            okruchlodu napisała:

            > A masz jakieś 'kobiece' zainteresowania?
            Ma lubi kobiety ,czy baby .Chcesz mu polecić szydełkowanie ?
          • baenzai Re: Pytanie 19.07.23, 01:30
            okruchlodu napisała:

            > A masz jakieś 'kobiece' zainteresowania?

            Tak, true crime. smile

            Nie wiem czemu aż tyle kobiet do tego ciągnie, ale fakt faktem, że jest ich więcej niż facetów. Jednak fani true crime nie są jak fani anime czyli nie tworzą żadnej zwartej społeczności i nie organizują żadnych eventów ani zlotów.
            • okruchlodu Re: Pytanie 19.07.23, 18:33
              Jesli chodzi o grupki na FB to doświadczenia mi brak. Należę do kilku ale nie do tych najaktywniejszych. Będę zresztą jeszcze testować bo bardzo brakuje mi kompanek/ kompanów do realizacji jednej z moich pasji, takiej wymagajacej wyjścia z domu.

              Najwięcej ludzi poznaję przez 'aktywny tryb życia'. Niby człowiek idzie np. na karate ale zawsze jakieś wyjście na piwo ktoś zorganizuje. Podobne okazję mam dzięki edukacji (w szkołach, na studiach, na kursach).

              Zresztą ludzie widząc, że masz jakieś zainteresowania sami proponują wyjścia np. koleżanka wyciąga mnie na koncerty (mamy podobny gust muzyczny), kolega z pracy na rower, inny znajomy zaproponował mi niedawno kurs językowy, z koleżanką umawiam się na siłkę. Mam wrażenie, że ludziom aktywnym brakuje aktywnych znajomych i próbują poszerzać grono, gdy jest okazja.

              Dodam jeszcze, że nigdy nie byłam specjalnie towarzyska. Wręcz przeciwnie typ outsiderki, introwertyczki. Bardzo jednak się zsocjalizowałam dzięki różnym aktywnościom.
              • baenzai Re: Pytanie 20.07.23, 19:17
                Ja nie mam tak łatwo więc muszę kombinować.
                • obrotowy uwaga. 20.07.23, 20:55
                  baenzai napisał:
                  > Ja nie mam tak łatwo więc muszę kombinować.


                  ciagle wszem i wobec narzekasz, ze masz trudno

                  zatem - moze bys napisal - na czym konkretnie ta trudnosc polega ?

                  - wtedy mozna by zajac jakies racjonalne stanowisko
                  • baenzai Re: uwaga. 20.07.23, 21:23
                    obrotowy napisał:

                    > zatem - moze bys napisal - na czym konkretnie ta trudnosc polega ?

                    No chociażby na tym, że nikt mnie nigdzie nie wyciąga tak jak koleżankę outsiderkę. wink


                    • taniarada Re: uwaga. 21.07.23, 11:27
                      baenzai napisał:

                      > obrotowy napisał:
                      >
                      > > zatem - moze bys napisal - na czym konkretnie ta trudnosc polega ?
                      >
                      > No chociażby na tym, że nikt mnie nigdzie nie wyciąga tak jak koleżankę outside
                      > rkę. wink
                      >
                      > Jasiu ma rację masz jakiś problem z kobietami .Coś co szukasz i nie możesz znaleźć.Chyba że Ci wejdzie do łóżka i zgwałci .Musi być taka odważna .
                      • obrotowy noc przecie szczerze napisal... 21.07.23, 17:51
                        taniarada napisał:
                        > > ... masz jakiś problem z kobietami
                        .Coś co szukasz i nie możesz znaleźć.


                        noc przecie szczerze napisal...

                        niesmialy jest i potrzebuje kolegi - ktory by go wyciagal na dziewczynki.

                        - bo sam - to sie wstydzi smile
                        • baenzai Re: noc przecie szczerze napisal... 21.07.23, 19:45
                          obrotowy napisał:

                          > noc przecie szczerze napisal...
                          >
                          > niesmialy jest i potrzebuje kolegi - ktory by go wyciagal na dziewczynki.
                          >
                          > - bo sam - to sie wstydzi smile

                          Pisałem już, że chwilowo odpuściłem sobie ,,wyścig o cipę''. Potrzebuję po prostu od czasu wyjść z domu w celach towarzysko-rozrywkowych.
                      • baenzai Re: uwaga. 21.07.23, 19:43
                        taniarada napisał:

                        > masz jakiś problem z kobietami

                        A ty z wysławianiem się. wink
                    • okruchlodu Re: uwaga. 22.07.23, 09:11
                      baenzai napisał:

                      > obrotowy napisał:
                      >
                      > > zatem - moze bys napisal - na czym konkretnie ta trudnosc polega ?
                      >
                      > No chociażby na tym, że nikt mnie nigdzie nie wyciąga tak jak koleżankę outside
                      > rkę. wink

                      Haha, gdybym tak siedziała w domu i marudziła to nikt by mi nie proponował wspólnych wyjść.

                      Wiekszosc aktywności zaczynałam w pojedynkę. Na karatę pierwszy raz poszłam sama do obcych ludzi. Do każdej ze szkół, na studia, kursy też. Na rower, w góry też chodzę sama i w przypadku tych aktywności nawet tak wolę. I dodam jeszcze, że takie przełamanie się i wyjście do obcych i jeszcze nawiązanie konwersacji nigdy nie było dla mnie proste.

                      Większość ludzi lubi aktywności z kimś. I jak widzą, że robisz coś fajnego to jesteś dobrym kandydatem na znajomego. Taki znajomy przeciera szlaki, mobilizuje, zna się, doradzi, wesprze.

                      Kolejna sprawa to usposobienie. Sprawiasz wrażenie osoby krytykującej, marudzacej. Chciałbyś się z kimś takim przyjaźnić? Sarkazm w niektórych sytuacjach jest ok (też lubię) ale kierowany do konkretnej osoby bywa okrutny i bardzo psuje relacje.
                      • flirting.shadow Re: uwaga. 22.07.23, 12:17
                        Ile masz lat? Bo z tego, co piszesz, to stawiam, że poniżej 30 a jeśli powyżej, to niewiele.
                        • okruchlodu Re: uwaga. 22.07.23, 18:02
                          A ile byś postawił?

                          W jakim wieku ludzie przestają wychodzić z domu, uczyć się i prowadzić życie towarzyskie?
                          • flirting.shadow Re: uwaga. 22.07.23, 19:15
                            Nie che byc zlosliwy, a przynajemniej bardziej niz zwykle, ale moj post mial niecala linijke i w 2/3 skladal sie ze spekulacji na ten temat. Naprawde Ci to umknelo?

                            Powiedziałbym, ze po 35 juz prawie nikt nie uczy sie, nie chodzi na zadne kursy (najwyzej szkolenia w pracy), karate itp. a i zycie towarzyskie w duzej mierze zanika. Wiekszosc zajmuje sie rodzina i dzieciakami.
                            • okruchlodu Re: uwaga. 22.07.23, 20:40
                              Pisałeś, że 'stawiasz' co nie pozostawiało zbyt dużego pola do interpretacji. Myślę, że moja odpowiedź też może sugerować, że nie miałeś racji.

                              Sorki ale chyba żyje w jakiejś równoległej rzeczywistości, w której założenie rodziny nie jest jednoznaczne z końcem życia towarzyskiego.

                              W tym wieku część ludzi ma już odchowane dzieci i więcej czasu dla siebie. Dochodzą jeszcze osoby bezdzietne. A nawet osoby z małymi dziećmi też potrzebują wyjścia dla higieny psychicznej.

                              Moje doświadczenia są takie:
                              -na karate miałam większość osób właśnie w kategorii wiekowej 35+
                              -na kursach językowych cały przekrój społeczeństwa od 19- latków do późnego wieku emerytalnego,
                              - na studiach/ w szkole policealnej solidna grupa 30+, 40+,

                              Wczoraj spotkałam się za znajomymi ok 40-tki. Wyszli z domu. Oczywiście nie imprezujemy tyle co w wieku 20 lat ale dalej każdy ma potrzebę kontaktów towarzyskich z dojrzałymi ludźmi.
                              • kevinjohnmalcolm Re: uwaga. 22.07.23, 21:17
                                okruchlodu napisała:
                                > Sorki ale chyba żyje w jakiejś równoległej rzeczywistości, w której założenie
                                > rodziny nie jest jednoznaczne z końcem życia towarzyskiego.

                                Rzeczywiście, żyjesz w jakiejś równoległej rzeczywistości. Wokół mnie pojawienie się dziecka całkowicie wyłącza rodziców z życia towarzyskiego. Spotykania się z innymi rodzicami nie liczę. W wieku dwudziestu paru lat ciągłe spotkania, wyjazdy, imprezy. Gdy pojawia się dziecko, potem drugie (a często także trzecie i czwarte), ludzi nie można namówić absolutnie na nic, na żaden wyjazd, żadną czynność grupową, tylko praca, nadgodziny, jeszcze więcej nadgodzin, dom, szkoła, dom i chroniczny brak jakichkolwiek chęci. Na okrągło opowiadają że chcieliby zrobić to i pojechać tam, ale gdy pada konkretna propozycja, to nigdy nie mają czasu.
                                • okruchlodu Re: uwaga. 22.07.23, 23:23
                                  Może żyje w bańce 'duzego miasta'. A może na tym polega różnica, że ja nikogo nie namawiam. Jestem zdania, że 'nic na siłę' i 'ciągnie swój do swego'.

                                  Zamiast namawiać niechętnych ludzi, żeby się ze mną spotkali, wychodzę i spotykam się z tymi, którzy są już chetni do podjęcia jakiś aktywności. Wśród tej grupy są zarówno osoby z dziećmi i bez, single i osoby w związkach. Myślę, że wyjście poza swoją grupę bardzo pomaga.

                                  I jak już wcześniej pisałam nie jestem osobą z kręgu tych łatwo nawiązującej kontakty- raczej drugi biegun.
                                • taniarada Re: uwaga. 24.07.23, 11:15
                                  kevinjohnmalcolm Re: uwaga. 22.07.23, 21:17
                                  okruchlodu napisała:
                                  > Sorki ale chyba żyje w jakiejś równoległej rzeczywistości, w której założenie
                                  > rodziny nie jest jednoznaczne z końcem życia towarzyskiego .A ty co tak z tymi dziećmi wyjeżdżasz.Nie każdy lubi się babrać w pieluchach .Robi co chce i lubi .Następny/pna z cyklu nawiedzonych .
                            • obrotowy jasne... ale... 22.07.23, 23:22
                              flirting.shadow napisał:
                              > Powiedziałbym, ze po 35 juz prawie nikt nie uczy sie, nie chodzi na zadne kursy
                              > (najwyzej szkolenia w pracy), karate itp. a i zycie towarzyskie w duzej mierze
                              > zanika. Wiekszosc zajmuje sie rodzina i dzieciakami.


                              jaaaasne.
                              ale jak ktos nie ma rodziny i dzieci i dostatecznej liczby znajomych... to :

                              wychodzi SAM na miasto.

                              lub... siedzi w domu i gorzknieje.
                              • baenzai Re: jasne... ale... 22.07.23, 23:41
                                obrotowy napisał:

                                > ale jak ktos nie ma rodziny i dzieci i dostatecznej liczby znajomych... to :
                                >
                                > wychodzi SAM na miasto.

                                Takie coś ma nawet swoją fachową nazwę - spierdotrip. smile

                                Zauważyłem zresztą, że takie samotne wyjścia dla wielu ludzi są mocno dołujące (bo wszędzie widzą pary, rodziny i grupki znajomych co tylko potęguje ich poczucie osamotnienia).
                                • okruchlodu Re: jasne... ale... 23.07.23, 00:25
                                  Zależy co robisz. Są aktywności stworzone dla samotnych- wszelkie aktywności zorganizowane grupowe np. sportowe, wycieczki. Cala grupa 'edukacja' też nie wymaga zaangażowania rodziny i nie przypomina nikomu o 'byciu samotnym'. Kolejna grupa to aktywności fizyczne, rower, bieganie, góry. Wiele osób robi to w pojedynkę.

                                  Swoją drogą co Wy macie z tymi rodzinami na wyjazdach? Jak ja gdzieś jadę i widzę tych zmęczonych ludzi z dzieciarnią, kłócących się, pilnujących dzieci zamiast wypoczywać to średnio im zazdroszczę.
                                  • baenzai Re: jasne... ale... 23.07.23, 12:41
                                    okruchlodu napisała:

                                    > Swoją drogą co Wy macie z tymi rodzinami na wyjazdach? Jak ja gdzieś jadę i wid
                                    > zę tych zmęczonych ludzi z dzieciarnią, kłócących się, pilnujących dzieci zamia
                                    > st wypoczywać to średnio im zazdroszczę.

                                    A ja znam wielu ludzi bardzo zadowolonych z rodzinnych wakacji.
                                • obrotowy Boszee... 23.07.23, 15:55
                                  baenzai napisał:

                                  > Zauważyłem zresztą, że takie samotne wyjścia dla wielu ludzi są mocno dołujące
                                  > (bo wszędzie widzą pary, rodziny i grupki znajomych co tylko potęguje ich poczu
                                  > cie osamotnienia).


                                  To idz do baru na piwo. mnie sie to czesto (samemu) zdarza. I prawie zawsze spotkam tam kogos, kto tez siedzi sam i spokojnie moglbym sie do niego przysiasc i probowac zagadac.

                                  Nigdy tego nie czynie, bo po prostu nie mam takiej potrzeby. Ale wiem, ze zawsze moglbym.
                                  - co i Tobie polelcam.
                                  • baenzai Re: Boszee... 23.07.23, 16:37
                                    obrotowy napisał:

                                    > To idz do baru na piwo. mnie sie to czesto (samemu) zdarza. I prawie zawsze spo
                                    > tkam tam kogos, kto tez siedzi sam i spokojnie moglbym sie do niego przysiasc i
                                    > probowac zagadac.
                                    >
                                    > Nigdy tego nie czynie, bo po prostu nie mam takiej potrzeby. Ale wiem, ze zawsz
                                    > e moglbym.
                                    > - co i Tobie polelcam.

                                    Byłem parę razy (nie tylko na piwie). Takie wyjścia też mają zresztą fachową nazwę - masturdating. smile

                                    To zawsze jest jakaś odmiana, ale trudno tym zdławić poczucie osamotnienia.

                                    I nigdy w takich miejscach nikt mnie nie zagadał.
                                  • flirting.shadow Re: Boszee... 24.07.23, 12:25
                                    To w jakim celu tam idziesz i jak wygląda taki wypad? Pijesz browara jednego za drugim i czytasz książkę czy gapisz się w sufit?
                                    • obrotowy jezeli to do mnie 24.07.23, 19:48
                                      flirting.shadow napisał:

                                      > To w jakim celu tam idziesz i jak wygląda taki wypad?

                                      - jezeli to do mnie - to odpowiadam:

                                      - bo jako wytrawny piwosz uwazam, ze piwo z beczki jest lepsze od butelkowego.

                                      Pijesz browara jednego za drugim i czytasz książkę...

                                      - tak. i czasem czytam "Polityke" - bo od lat 40-tu jestem jej namietnym czytelnikiem.
                      • baenzai Re: uwaga. 22.07.23, 15:38
                        okruchlodu napisała:

                        > Wiekszosc aktywności zaczynałam w pojedynkę. Na karatę pierwszy raz poszłam sam
                        > a do obcych ludzi. Do każdej ze szkół, na studia, kursy też.

                        Ja już dawno zakończyłem edukację a żadnych kursów nie potrzebuję.

                        > Kolejna sprawa to usposobienie. Sprawiasz wrażenie osoby krytykującej, marudzac
                        > ej.

                        Mylisz skutek z przyczyną oraz świat wirtualny ze światem realnym.
                        • okruchlodu Re: uwaga. 22.07.23, 17:59
                          baenzai napisał:

                          > okruchlodu napisała:
                          >
                          > > Wiekszosc aktywności zaczynałam w pojedynk
                          > Ja już dawno zakończyłem edukację a żadnych kursów nie potrzebuję.

                          I nic Cię nie interesuje? Nie chciałbyś się w czymś podszkolić, nauczyć jakiego języka? Nie zawsze musi chodzic o kwestie zawodowe. Czasami warto zrobić coś dla własnej przyjemności.

                          > > Kolejna sprawa to usposobienie. Sprawiasz wrażenie osoby krytykującej, ma
                          > rudzac
                          > > ej.
                          >
                          > Mylisz skutek z przyczyną oraz świat wirtualny ze światem realnym.

                          Możliwe. Z czego wynika więc fakt, że nie masz znajomych?
                          • baenzai Re: uwaga. 23.07.23, 12:38
                            okruchlodu napisała:

                            > I nic Cię nie interesuje? Nie chciałbyś się w czymś podszkolić, nauczyć jakiego
                            > języka? Nie zawsze musi chodzic o kwestie zawodowe. Czasami warto zrobić coś d
                            > la własnej przyjemności.

                            W chwili obecnej nie odczuwam takiej potrzeby a jeżeli już to byłaby to nauka gry na gitarze (a to można robić samemu w domu).

                            Pójście na kurs językowy albo na kurs tańca byłoby w moim przypadku robieniem czegoś mocno na siłę.

                            > Możliwe. Z czego wynika więc fakt, że nie masz znajomych?

                            To jest dość złożony problem. W każdym razie zamierzam to jakoś zmienić.
                            • okruchlodu Re: uwaga. 24.07.23, 19:35
                              baenzai napisał:
                              > Pójście na kurs językowy albo na kurs tańca byłoby w moim przypadku robieniem c
                              > zegoś mocno na siłę.

                              W takiej sytuacji nie ma sensu, tym bardziej, że poznawanie ludzi jest tylko korzyścią dodatkowa płynąca z dokształcania się na kursach.

                              > To jest dość złożony problem. W każdym razie zamierzam to jakoś zmienić.

                              Powodzenia!

                              Gitara to fajny pomysł. Gra na instrumencie ma dużo pozytywnych korzyści dla zdrowia psychicznego i szeroko rozumianej pracy mózgu.
                              • taniarada Re: uwaga. 25.07.23, 05:30
                                Jeszcze lepszy to ukulele .Cztery struny i jeden palec .A jakie wrażenia .
                                • okruchlodu Re: uwaga. 25.07.23, 10:20
                                  O nie. Gitara jest zdecydowanie bardziej sexy niż ukulele. Jak chłopak chce wyrywać laski to powinien zdecydowanie iść w stronę gitary!
        • morojka Re: Pytanie 17.08.23, 18:47

          > Heh, można się tego było spodziewać. smile
          >
          > Czasem sobie czytam Netkobiety i zauważyłem, że najbardziej depresyjne wpisy o
          > samotności piszą tam mężczyźni. Jeżeli nawet na kobiecym forum jest przewaga ta
          > kich wpisów po stronie facetów to jest to bardzo wymowne.
          >
          > Kobiety bardzo rzadko są permanentnie samotne. Ich wpisy o samotności zazwyczaj
          > brzmią w stylu ,,mam wielu znajomych, często gdzieś wychodzę, ale brakuje mi d
          > rugiej połówki, bo od roku nie byłam w związku a żaden z kilkunastu adoratorów
          > nie przypadł mi do gustu''.


          Kurcze, po raz kolejny nie mogę się nadziwić jak ten układ sil się zmienił w ciągu tych kilkunastu lat. Kiedyś jak to forum tętniło życiem, było tu sporo samotnych którzy nawiązywali znajomości i dałabym sobie paznokiec uciąć że wtedy to właśnie nas kobiet było więcej a faceci byli w mniejszości.
    • szarlotka_ja Re: Pytanie 17.07.23, 22:06
      Ja nawet z FB nie mam doświadczenia 🤔
      • baenzai Re: Pytanie 17.07.23, 22:26
        Wielkiej filozofii w tym nie ma.

        Zakładasz profil typu ,,Anna Kowalska'' (nawet bez zdjęcia) i możesz dołączyć do jakiejś grupki (o ile znajdziesz coś interesującego).
        • szarlotka_ja Re: Pytanie 17.07.23, 22:39
          Domyślam się, ale nie sądzę, że jest mi to potrzebne wink
      • obrotowy poviem wiency:) 22.07.23, 23:24
        szarlotka_ja napisała:
        > Ja nawet z FB nie mam doświadczenia 🤔


        poviem wiencysmile

        ja nawet nie wiem - co to jest.
        • baenzai Re: poviem wiency:) 22.07.23, 23:43
          obrotowy napisał:

          > szarlotka_ja napisała:
          > > Ja nawet z FB nie mam doświadczenia 🤔
          >
          >
          > poviem wiencysmile
          >
          > ja nawet nie wiem - co to jest.

          Ściemniasz. Nie da się nie wiedzieć co to jest Facebook (nawet jeżeli się tego nie używa).
          • obrotowy da sie... 24.07.23, 19:43
            baenzai napisał:
            Ściemniasz. Nie da się nie wiedzieć co to jest Facebook
            (nawet jeżeli się tego nie używa).


            da sie.

            bo nigdy tam nie bylem i nie bede (na twitterach, onetach i innych podobnych tez nie)

            zatem wiem o nim tylko tyle z (tutejszych) opisow ludzi , ktorzy tam bywali. - czyli niewiele.

            fora GW mi wystarczaja.

            - to i tak DUZY zlodziej czasu.
    • taniarada Re: Pytanie 19.07.23, 01:36
      Da zależy co szukasz .Randkowe sporo i można przejść na priv . Podróżnicze czyli zwiedzanie Polski i innych krajów to ludzie zbierają na wspólne wyjazdy .Góry ,morze .Wystarczy wbić w wyszukiwarkę na Fejsie .
    • ponteverde Re: Pytanie 24.07.23, 20:07
      Ja mam . Grupa wycieczkowa , górska, kajakowa , rowerowa , żeglarska cokolwiek komu przyjdzie do głowy. Ogniska, tańce itp. Single. Ewentualnie pary które się z tych singli potworzyły, ale wciąż tworzą społeczność bo nawiązali trwałe przyjaźnie. Poznałam kilku fajnych znajomych, spotykamy się prywatnie, albo z grupą na ogólnych wydarzeniach. Jak dla mnie bardzo fajnie. Jeśli u Ciebie w mieście nie ma - polecam poszukać w okolicznym większym mieście. Grupa gdzie jestem gromadzi znajomych w promieniu ponad 100 km.
    • searam Re: Pytanie 29.07.23, 21:24
      "Czlonkowie w realu..."Brzmi zachecajaco, ale nie.
      • marcepanka313 Re: Pytanie 17.08.23, 21:05
        searam napisał:

        > "Czlonkowie w realu..."Brzmi zachecajaco, ale nie.

        Pozwolę się nie zgodzić.
    • m.a.l.a_syrenka Re: Pytanie 30.07.23, 20:49
      Na początku lipca wróciłam ze wspólnego wypadu z grupą ponad 20 osób i było miło, taniej niż wynajem w pojedynkę, ciut pewniej czułam się na szlaku z kilkoma osobami, nie alkoholicy, nie święci, zapaleńcy (bo grupa tematyczna), część rodziny, część wolne elektrony. Oczywiście wcześniej wiedziałam, czego się spodziewać - mamy kontakt od czasu pandemii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka