Dodaj do ulubionych

Skąd jesteście?

04.02.26, 23:19
Ja reprezentuję to miasto, w którym rzekomo wszyscy są niemożliwie aroganccy.

Nieprawda, ale ludziom strasznie zależy, żeby w to wierzyć.
Obserwuj wątek
    • obrotowy zgaduje :) 04.02.26, 23:33
      taki-sobie-nick napisała:
      > Ja reprezentuję to miasto, w którym rzekomo wszyscy są niemożliwie aroganccy.


      Krakow ?

      obrotowy
      warszawiak
      absolvent UJ.
      • taki-sobie-nick Re: zgaduje :) 04.02.26, 23:37
        obrotowy napisał:

        > taki-sobie-nick napisała:
        > > Ja reprezentuję to miasto, w którym rzekomo wszyscy są niemożliwie arogan
        > ccy.
        >
        >
        > Krakow ?

        Hehe, nie.

        To inaczej: podobno jesteśmy chamscy; co ktoś narozrabia gdzieś w regionie, to zawsze podobno my, i nie wyobrażamy sobie życia "zwykłych ludzi" w Polsce, zatem odnosimy wszelkie informacje do swojego życia w...

        Aha, i podobno świetnie zarabiamy. Wszyscy jak leci, tylko dlatego, że tu mieszkamy.
        • obrotowy poddaje sie. 04.02.26, 23:48
          > Aha, i podobno świetnie zarabiamy.
          Wszyscy jak leci, tylko dlatego, że tu mieszkamy.


          Jesli chodzi o zarobki to szczegolnym miastem jest Glogow (KGHM)

          a miasta ze szczegolnym chamstwem w PL - to nie poznalem.

          wszedzie bywalo milo...

          ale i ja sam mily z natury jestem....
          • taki-sobie-nick Re: poddaje sie. 04.02.26, 23:52
            Bo to opinia. A większość chamskich "naszych" to przyjezdna, która poczuła się mieszkańcami miasta i wrzeszczy, że jest z...

            Oj obrotowy obrotowy. Warszawa przecież!
            • obrotowy nie bondz zarozumiala... :) 05.02.26, 00:21
              taki-sobie-nick napisała:
              > Bo to opinia. A większość chamskich "naszych" to przyjezdna, która poczuła się
              > mieszkańcami miasta i wrzeszczy, że jest z...
              >
              > Oj obrotowy obrotowy. Warszawa przecież!


              nie bondz zarozumiala... smile

              ja wprawdzie to Warszawiak jezdem (pisze przez duze "W" - pisownia od poczatku obecnego roku...)

              ale ojciec przyjechal do Warszawy w roku 1938 - by budowac metro (ktore nie powstalo z racji wybuchy wojny)

              zatem jestem "Warszawiak" dopiero w drugim pokoleniu...

              czy to powod do dumy ?

              powod do dumy - ze to - ze wszystko sie udalo.

              odbudowa, obalenie real-socjalizmu i zapewnienie wzglednego dobrobytu wszystkim

              w warunach kapitalizmu.

              "na razie..."



              • taki-sobie-nick Re: nie bondz zarozumiala... :) 05.02.26, 00:31
                Z tym dobrobytem tobym polemizowała.
                • obrotowy Re: nie bondz zarozumiala... :) 05.02.26, 16:08
                  taki-sobie-nick napisała:
                  > Z tym dobrobytem tobym polemizowała.


                  widzisz, glodujacych, bezdomnych i zebrakow w Warszawie ?

                  - pewnie zdazaja sie, ale nie sa ich tabuny - jak w Berlinie...
                  • taki-sobie-nick Re: nie bondz zarozumiala... :) 05.02.26, 20:20
                    obrotowy napisał:

                    > taki-sobie-nick napisała:
                    > > Z tym dobrobytem tobym polemizowała.
                    >
                    >
                    > widzisz, glodujacych, bezdomnych i zebrakow w Warszawie ?

                    Tobie się wydaje, że ubóstwo to jedynie głodujący, bezdomni i żebracy? Nie na przykład niepełnosprawni i emeryci na niskich emeryturach?

                    W Berlinie mają znacznie lepszą pomoc niż w Warszawie i prawdopodobnie o tym wiedzą. Wielu tam naszych.
                    >

                    • taki-sobie-nick Re: nie bondz zarozumiala... :) 05.02.26, 20:38
                      Bezdomni mają tam lepszą pomoc.
                      • j-k Zapewne 05.02.26, 22:51
                        taki-sobie-nick napisała:
                        > Bezdomni mają tam lepszą pomoc.


                        zapewne.

                        jest ich tam (w Berlinie) 50 tys.... (z tego pewnie czesc - to Polacy)

                        ale przykro sie spaceruje po berlinskich ulicach.

                        - wole te warszawskie...


                        • taki-sobie-nick Re: Zapewne 05.02.26, 23:04
                          j-k napisał:

                          > taki-sobie-nick napisała:
                          > > Bezdomni mają tam lepszą pomoc.
                          >
                          >
                          > zapewne.
                          >
                          > jest ich tam (w Berlinie) 50 tys....

                          40000. Z tego 5000 to nasi. Przez to u nas jest 5000 mniej (nie wiem, czy konkretnie w Warszawie).
                          >
                          • obrotowy Re: Zapewne 05.02.26, 23:14
                            taki-sobie-nick napisała:

                            > j-k napisał:
                            >
                            > > taki-sobie-nick napisała:
                            > > > Bezdomni mają tam lepszą pomoc.
                            > >
                            > >
                            > > zapewne.
                            > >
                            > > jest ich tam (w Berlinie) 50 tys....
                            >
                            > 40000. Z tego 5000 to nasi. Przez to u nas jest 5000 mniej (nie wiem, czy konkr
                            > etnie w Warszawie).


                            Dane warszawskie - to 2.500 do 4.500 (zaleznie od zrodla)

                            PS. przyznam sie, ze widzac zebrakow na ulicach Berlina mowiacych po polsku
                            - to szczegolnie przykry widok.
                            • taki-sobie-nick Re: Zapewne 05.02.26, 23:19
                              A jak starsza pani siedzi w domu i nie ma na leki, to się nie martwisz, bo jej nie widzisz?
                              • obrotowy Re: Zapewne 05.02.26, 23:50
                                taki-sobie-nick napisała:
                                > A jak starsza pani siedzi w domu i nie ma na leki, to się nie martwisz, bo jej nie widzisz?


                                chcialabys, bym napisal, ze sie martwie ?

                                - tak, ale troche mniej.

                                bo umrze w cieple - a nie na ulicy.
    • searam Re: Skąd jesteście? 22.03.26, 01:54
      Ja spadlem z Ksiezyca , wiec tez jestem..smile
    • samysliciel Re: Skąd jesteście? 17.04.26, 01:35
      taki-sobie-nick napisała:

      > Ja reprezentuję to miasto, w którym rzekomo wszyscy są niemożliwie aroganccy.
      >
      > Nieprawda, ale ludziom strasznie zależy, żeby w to wierzyć.

      Przejmujesz się tym co ludzie mówią o mieszkańcach stolicy, przejmujesz się tym co faceci o kobietach piszą na forum. Każdy może wyrazić swoją opinię - na serio, żartobliwie, na spokojnie, w złości.
      Jesteś na tyle tolerancyjna i poprawna, że twoja opinia nigdy nikogo nie uraziła? Tak z ciekawości pytam.

      .
      .
      .
      Łódź

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka