Dodaj do ulubionych

"Normalny" facet

18.04.26, 01:26
Jeśli facet opisuje się jako normalny, to co ma na myśli?

Jakie ma cechy, jakie wykształcenie, jaki zawód?

Czy może po prostu brak mu wyobraźni, żeby zrozumieć, że można być innym facetem?

Czy może po prostu nie ma pojęcia, jakie ma wady i zalety?

A może nie ma pomysłu na opisanie się?

Tego typu deklaracja wyjątkowo mnie irytuje, bo jeśli zbierzemy 1000 facetów twierdzących, że są normalni, to NIE JEST to 1000 identycznych facetów.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 18.04.26, 01:34
      I żeby nie było, że się czepiam: nie ja jedna NIE WIEM, co to znaczy. Internet pełen jest rozważań tego typu.

      A także definicji "normalny to taki zwyczajny", czyli de facto "normalny to taki normalny".
    • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 18.04.26, 16:20
      Na moje, to:

      1. zasadniczo nie pije (z kolegami pod blokiem, jak stara wyjeżdża do teściowej, albo 2 piwska max - się nie liczy)
      2. zasadniczo nie bija (no chyba, że baba zacznie, albo ją nakryje z tym przypakiem-zakolakiem, koło trzepaka)
      3. biegły w sztuce wykwintnej konwersacji (umie w imiesłowy i nie nadużywa partykuł wzmacniających)
      4. ma robotę (na ogół)
      5. się w tańcu nie khe-khe-khe, jak przychodzi co do czego

      To takie solidne minimum w mojej parafii, a co obstawiałaś ?
      • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 18.04.26, 16:23
        Dla nadmiernie dociekliwych, doprecyzuję może punkt 4. ma robote (na ogół, czyli częściej ma, niż nie ma)
      • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 18.04.26, 20:42
        szczfany-jaszczomp napisał:

        > Na moje, to:
        >
        > 1. zasadniczo nie pije (...)

        Ten opis to serio czy ironiczny?
        • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 18.04.26, 20:43
          Poproszę również o tłumaczenie na polski metafory z pkt. 5.
          • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 18.04.26, 23:41
            W ogólnym zarysie, rozchodzi się o umiejętność podejmowania decyzji.
            Osobliwie w sytuacjach podbramkowych.

            Przewidując kolejne pytanie, rzucę trochę światła na jedną przykładową:
            1 w nocy i impreza u tych z góry, a podmiot liryczny ma na 5-tą do huty

            • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 18.04.26, 23:44
              szczfany-jaszczomp napisał:

              > W ogólnym zarysie, rozchodzi się o umiejętność podejmowania decyzji.
              > Osobliwie w sytuacjach podbramkowych.

              "Rozchodzi się"? "Osobliwie"?
              >
              > Przewidując kolejne pytanie, rzucę trochę światła na jedną przykładową:
              > 1 w nocy i impreza u tych z góry, a podmiot liryczny ma na 5-tą do huty

              No i co robi podmiot liryczny?
              >
              • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 18.04.26, 23:51
                > "Rozchodzi się"? "Osobliwie"?

                To takie słowa są. Dialekt mazowiecki, jakby co

                > No i co robi podmiot liryczny?

                To już drugorzędne, ważne by zrobił cokolwiek więcej, niż przydusił łeb poduchą
                zanosząc modły, by wkrótce skończyli
                • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 18.04.26, 23:54
                  szczfany-jaszczomp napisał:

                  > > "Rozchodzi się"? "Osobliwie"?
                  >
                  > To takie słowa są. Dialekt mazowiecki, jakby co

                  Co ty tu pitolisz chłopcze? Rozchodzić się to może szew na dupie, a w danej sprawie o coś CHODZI. I nie jest to żaden "dialekt", tylko prozaiczny błąd językowy.

                  Analogicznie słowo osobliwie - owszem, istnieje.

                  wsjp.pl/haslo/podglad/34066/osobliwie
                  >
                  > > No i co robi podmiot liryczny?
                  >
                  > To już drugorzędne

                  Dla ciebie. Dla mnie nie.
                  • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:14
                    Taki mi się cytat sprzed raptem kwadransa nawinął:
                    taki-sobie-nick
                    Re: "Normalny" facet
                    18.04.26, 23:56

                    [cytuję] Wyrażasz sie wulgarnie [koniec cytatu]

                    Trafiona - zatopiona, hehehe smile
                    Dobranoc
                    • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:16

                      > [cytuję] Wyrażasz sie wulgarnie [koniec cytatu]
                      >
                      > Trafiona - zatopiona, hehehe smile

                      Jaja sobie robisz? Które słowa są wulgarne? Dupa? Pitolić?

                      • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:17
                        [Niniejszym stwierdzam, że system gazety przepuszcza słowo na d, a dawniej uważał je za spam.]
        • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 18.04.26, 23:32
          No proszę Cię. Żebym tak jutra
          • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 18.04.26, 23:45
            szczfany-jaszczomp napisał:

            > No proszę Cię.

            Nie proś mnie i nie zaklinaj się. Kiedy zadaję pytanie, oczekuję odpowiedzi.
            • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:06
              To była próbka antycznej sztuki wykwintnej konwersacji.

              > Kiedy zadaję pytanie, oczekuję odpowiedzi.

              A to paradne. Za skarby bym nie zgadł wink

              Wracając do pytania, jeśli słyszę że typ 'zasadniczo nie pije', tzn że pije mało,
              czyli z grubsza przy wspomnianych okazjach




              • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:12
                szczfany-jaszczomp napisał:

                > To była próbka antycznej sztuki wykwintnej konwersacji.
                >
                > > Kiedy zadaję pytanie, oczekuję odpowiedzi.
                >
                > A to paradne. Za skarby bym nie zgadł wink


                Skoro takiś bystry, to należało jej UDZIELIĆ. :-p :-p
              • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:14
                szczfany-jaszczomp napisał:

                > To była próbka antycznej sztuki wykwintnej konwersacji.

                Serio serio? Chyba co innego rozumiemy przez "wykwintną konwersację".
      • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 18.04.26, 20:44
        szczfany-jaszczomp napisał:

        > Na moje, to:
        >
        > 1. zasadniczo nie pije (...)

        Mało zachęcający opis, oj mało.
        • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 18.04.26, 23:45
          Nie zaznaczyłaś pytając, że odpowiedź ma być zachęcająca.
          A poza tym, typ nie określał się w anonsie jako ucieleśnienie mokrych snów płci żeńskiej,
          tylko jako normalny.

          Subtelna różnica, ale jednak
          • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 18.04.26, 23:56
            szczfany-jaszczomp napisał:

            > Nie zaznaczyłaś pytając, że odpowiedź ma być zachęcająca.

            Niemniej mam prawo ocenić opisanego osobnika.


            > A poza tym, typ nie określał się w anonsie jako ucieleśnienie (...)

            Wyrażasz się wulgarnie.
            • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:09
              Ups, chyba nie dźwignę tej miażdżącej krytyki i coś zaraz golnę z rozpaczy.
              Mogę i Tobie polać smile)
              • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:13
                szczfany-jaszczomp napisał:

                > Ups, chyba nie dźwignę tej miażdżącej krytyki

                Czemu ty się chłopie czepiasz?

                Zawsze jojczycie, że nie mówimy wprost i każemy się domyślać.

                A kiedy piszę wprost i nie każę się domyślać, też się przyp...asz.



                i coś zaraz golnę z rozpaczy.
                > Mogę i Tobie polać smile)
                • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 19.04.26, 20:21
                  Hurtem wszystko pójdzie, bo latam po tym drzewku, jak żyd po pustym sklepie:

                  1. > No i co robi podmiot liryczny?

                  Składa melomanom duszpasterską wizytę, a jeśli słowo na niedzielę do nich nie trafi, to zawzywa dwuosobowy hufiec anielski spod 997

                  2. > Chyba co innego rozumiemy przez "wykwintną konwersację".

                  Ani chybi, w rzeczy samej

                  3. A kiedy piszę wprost i nie każę się domyślać, też się przyp...asz.

                  To toksyczna męskość jest. I ten, nooo ...
                  Aa już wiem.
                  Mój ulubiony: opresyjny patriarchat

                  A tak na marginesie: pijesz coś ? smile
                  • taki-sobie-nick Re: "Normalny" facet 20.04.26, 19:31

                    > 3. A kiedy piszę wprost i nie każę się domyślać, też się przyp...asz.
                    >
                    > To toksyczna męskość jest. I ten, nooo ...
                    > Aa już wiem.
                    > Mój ulubiony: opresyjny patriarchat

                    No proszę. Udowodnić chłopu, że nie ma racji, to zamiast przyznać, że nie ma, wrednie dowala.

                    A potem się skarży, że samotny. A dlaczego samotny? Dlatego, że kobiety lecą na kasę! On przecież wad nie ma!
                    • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 20.04.26, 21:56
                      Kto się skarży ?
                      Taki - tak między nami, nawet na mękach nikomu nie puszczę pary - słyszysz głosy albo miewasz omamy ?

                      Bo przez myśl by mi nie przeszło, że tak nieporadnie blefujesz.
                      A co do lecenia na kasę, to od lat mam niezawodnego odstraszacza złaknionych dutków niewiast.

                      Od roku jest już pełnoletnia, zdrowo poobijana, z konkretną szramą na przedzie i zwie się fabia 1.
                      10 lat temu jak ją kupowałem, kumpel po ojcowsku mnie ostrzegał, że nic na nią nie wyrwe.

                      Nie wiedział jeszcze wtedy bidak, że właśnie dlatego ją kupuję.
                      Rok czy dwa się dziwował, od jakiegoś czasu pyta, czy bym mu jej nie odsprzedał ..

                      Tak że ten
      • flirting.shadow Re: "Normalny" facet 19.04.26, 00:42
        Widze, ze niemal wszyscy tu wczesniej czy pozniej wracaja big_grin Co slychac? Gdzie Cie rzucily wichry namietnosci, Mr. G?
        • baenzai Re: "Normalny" facet 19.04.26, 10:17
          A jaki miał wcześniej nick? smile
          • silencjariusz Re: "Normalny" facet 19.04.26, 16:34
            Gyubal Wahazar. Gubiś.
            Chyba.
            • baenzai Re: "Normalny" facet 19.04.26, 17:04
              Ahaaaa
        • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 19.04.26, 20:25
          Long time - no see, kopę lat Flirtek ! smile
          Będzie z 6 chyba, od kowidła jakoś.

          U mnie jak zawsze - raz na wozie, raz w nawozie.
          Ale gubernia ciągle mazowiecka.

          A co u Ciebie ?
          Dalej klepiesz bide w tym montekarlu czy inszym lichtensztajnie ? wink
          • kevinjohnmalcolm Re: "Normalny" facet 20.04.26, 00:09
            Kumulacja! Zlot się jakiś zrobił, akurat też zajrzałem.
            • baenzai Re: "Normalny" facet 20.04.26, 00:12
              To jeszcze Noa i fripo big_grin
              • flirting.shadow Re: "Normalny" facet 20.04.26, 11:34
                baenzai napisał:
                > To jeszcze Noa i fripo big_grin

                Ciekawe co u nich. Jakos nie mieli szczescia do kobiet, ale moze to szczescie w nieszczesciu? Lubilem fripa. Nie cackal sie forum big_grin
            • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 20.04.26, 19:00
              Keeeviiin, jak miło Cię widzieć smile

              > Zlot się jakiś zrobił, akurat też zajrzałem.

              Co prawda, to prawda: zlatują się stare sępy do świeżej padliny, hehehe
              (Taki, to nie do Ciebie, nie rychtuj już na mnie lalki voodoo)

              Dalejś sam w domu ?
              Rakiety jeszcze majstrujesz ? Te pionowo startujące, czy przerzuciłeś się na poziome ?
              • kevinjohnmalcolm Re: "Normalny" facet 20.04.26, 21:45
                Teraz rozkminiam rakiety podwodne. Wiesz, jak jakieś dziewczę sobie pływa na materacyku, to ja odpalam torpedę, zatapiam materacyk i juz jest pretekst to uratowania białogłowy.
                • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 20.04.26, 22:04
                  Całkiem chytrze, o ile po parunastu latach Cię nie pozwie, za zły dotyk torpedą i że jej upatrzonego ratownika spłoszyłeś
          • flirting.shadow Re: "Normalny" facet 20.04.26, 11:33
            Ano... Tak, caly czas probuje sie wyrwac z biedy, ale jakos wolno idzie. Nie wiem czy zycia starczy 😂 No i jednak w mniej niszowej lokalizacji. W Licheniu bylem turystycznie - nic tam nie ma. Sam las w zasadzie. Do Monte Carlo moze sie wybiore, ale tam chyba tez nic nie ma. Sam beton i F1. Do tego MC kojarzy mi sie z rachunkiem prawdopodobienstwa ze studiow i nie wiem czy warto rozdrapywac stare rany big_grin
            • obrotowy istotnie. 20.04.26, 17:41
              flirting.shadow napisał:
              Do Monte Carlo moze sie wybiore, ale tam chyba tez nic nie ma. Sam beton i F1.


              na zapas Ci to odradzam...

              wypoczywalem sobie kiedys na Lazurowym Wybrzezu. i pomyslalem sobie, ze skoro juz tu jestem to warto wpasc na jeden dzien do MC.

              I wpadlem. Dzien uwazam za stracony. - Bogactwo tak ostentacyjne, ze az ktore kluje w oczy...
            • szczfany-jaszczomp Re: "Normalny" facet 20.04.26, 18:51
              > Tak, caly czas probuje sie wyrwac z biedy, ale jakos wolno idzie.

              To wracaj !
              Dopiero co skup butelek wprowadzili, więc można się nieźle obłowić,
              jeśli się wyhaczy jakiś działający automat w swojej guberni.

              Zawsze się trafią malkontenci twierdzący, że już łatwiej w monte carlo,
              ale kto by słuchał malkontentów

              > MC kojarzy mi sie z rachunkiem prawdopodobienstwa ze studiow

              Przypomniałeś mi tymi studiami przygodę ze średniej.
              Typ od technologii czegoś tam, próbował ze mnie wydobyć pisemne zeznanie, czym jest nibyrezonans ferromagnetyczny. Nie taję, że mało, że nie było to moje forte, to nie mogłem wykluczyć, że celem mnie upodlenia, typ wymyślił to zaklęcie na poczekaniu.

              Po dłużącym się w nieskończoność paśmie wewnętrznych rozterek, wykrzesałem w końcu z siebie: 'Nibyrezonans ferromagnetyczny kojarzy mi się z nibyrezonansem. Nibyrezonans kojarzy mi się z rezonansem, zaś rezonans z niczym mi się nie kojarzy'

              Za tydzień wyczytywał stopnie i oddawał wszystkim kartkówki, ale gdy doszedł do mnie rzekł: 'Jaszczomp - dwója z wykrzyknikiem. A kartkówki nie dostaniesz, bo jak 20 lat ucze, jeszcze czegoś takiego nie widziałem'

              Nie musze chyba dodawać, na jakie wyżyny wywindowało to moją klasową reputację
    • obrotowy "Normalny" 18.04.26, 16:21
      "normalny" - znaczy to, ze wedlug jego wlasnych przekonan - ze swoimi cechami zewnetrznymi i wewnetrznymi

      (wady, zalety) OSCYLUJE wokol sredniej krajowej,

      a jego zainteresowania mieszcza sie w granicach powszechnie akceptowalnej obyczajowosci.
      • kevinjohnmalcolm Re: "Normalny" 20.04.26, 00:16
        Podpisuję się pod tym.
        Nie jest abstynentem., ale też nie nawala się jak Messerschmitt wywołując awantury Ani wysoki jak koszykarz, ani mikrus. Ani naukowiec, ani zupełny matoł. Taka średnia krajowa zarówno jeżeli chodzi o wygląd, intelekt, kulturę, zainteresowania, itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka