Dodaj do ulubionych

samotna i zagubiona...

14.04.08, 15:22
czuję się samotna... mam wielu znajomych na których moge polegać ale jednak to nie wszystko... brakuje tego jedynego-do pogadania,szaleństwa,przytulenia... ciągle pojawia sie ktoś nowy ale za kilka sekund trace go z oczu, pomimo zapewnień że "TERAZ TO NAPEWNO WSZYSTKO SIĘ UŁOŻY"pomóżcie mi odnaleźć sposób na to by dobrze wybierać... dzięki
Obserwuj wątek
    • frank54 Re: samotna i zagubiona... 14.04.08, 15:35
      Ja mam podobną sytuację ale tu trudno kogoś znależć.Lepiej szukać w
      cafe.gazeta.pl. Zyczę szczęścia .Franek 50 l
      • anirat Re: samotna i zagubiona... 13.05.08, 18:45
        tam tez próbowałam.. i nic sad
    • wojtas321 Re: samotna i zagubiona... 14.04.08, 21:32
      nie martw się, najważniejsze to wierzyć w siebie i w to, że wszystko
      się ułoży. Wiem że jest to trudne i czasem chce się krzyczeć, ale
      uczucie i "ten/ta" pojawiają się zwykle wtedy gdy się tego najmniej
      spodziwamy. Mnie też brakuje tej drugiej osoby, bardzo długo
      przeżywałem dawny związek, zamknąłem się w sobie... Ale teraz wierzę
      że jeszcze i dla mnie zaświeci słońce. zazdroszczę znajomym mającym
      rodziny, ale staram się tym nie przejmować i być optymistą.
      Głowa do góry! pozdrawiam
      Wojtas
      • katrinape Re: samotna i zagubiona... 15.04.08, 17:07
        tylko ciężko jest wierzyć w siebie kiedy ciągle ktoś odtrąca mnie taką jaką jestem...a przeciez staram się być dobra uczciwa...widać to nie wystarcza uncertain gdybym tylko mogła poznać myśli ludzkie...byłoby mi łatwiej się wycofać na tyle wcześnie żeby nie było zbyt późno,zeby znów się nie zawieść. też czasem zazdorszcze znajomym ale zaraz potem przychodzi myśli że oni po prostu mieli szczęscie trafili na swoją drugą połówkę . może i nam się uda prawda? TRZEBA WIERZYĆ dzięki za odzew smile pzdr
        • wojtas321 Re: samotna i zagubiona... 15.04.08, 21:25
          masz rację, że po każdej kolejnej próbie stworzenia poważnego
          związku ciężko wierzyć że w końcu wszystko się ułoży. Bądź taka jaka
          jesteś, jak piszesz, dobra, uczciwa. Mówi się że w tych czasach to
          cechy dość staroświeckie, ja jednak uważam że to właśnie one są
          ważniejsze niż bycie wyrachowanym czy pozbawionym skrupułów.
          Naprawdę chciałabyś znać ludzkie myśli? Może jednak nie… Bo to, co
          fascynuje w życiu, to między innymi to, że jest zaskakujące. Inna
          sprawa że nie wszyscy ludzie których spotykamy myślą podobnie i mają
          podobne odczucia. Dlatego oprócz tej wiary w siebie i optymizmu
          dodałbym jeszcze dość twarde stąpanie po ziemismile
          trzymaj sięsmile
          • blue.konwalia Re: samotna i zagubiona... 15.04.08, 22:45
            Bardzo madry facet z Ciebie.Tu na forum tyle wartosciowych i
            ciekawych osob.Szkoda,ze w realnym swiecie ciezko nam wszystkim sie
            odnalezc.Ciekawe dlaczego?Sila kamuflarzu?
            • wojtas321 Re: samotna i zagubiona... 21.04.08, 21:29
              sam sobie zadaję pytanie, dlaczego, skoro w sieci jest tyle
              normalnych i wartościowych osób, to w realu cięzko nam się spotkać.
              Może dlatego, że w sieci stajemy sie bardziej otwarci, piszemy to,
              co w nas siedzi, a raczej w ciągu dnia trudno o tym dyskutować z
              przypadkowymi osobami. a może z jeszcze innych powodów?
    • juna24 Re: samotna i zagubiona... 22.04.08, 13:46
      Chyba wszyscy tu mamy podobne problemy.Jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas
      potrzebuje miłości i wsparcia drugiej osoby. Mogę ci tylko poradzić żebyś nie
      traciła nadziei na lepsze i nie poddawała się. Kto wie może już niedługo los się
      odmieni.
      Ja też czekam na tego, który wyrwie mnie z letargu.
      • inuchaaa88 Re: samotna i zagubiona... 22.04.08, 16:36
        Ja tez czuje sie samotna i zagubiona... Niedawno rozstałam sie z
        chlopakiem, z ktorym wiazalam duze nadzieje, a nic poza tym ze to on
        narobil mi nadziei nie ma.Mam 20 lat i mimo, ze kazdy stara mnie sie
        pocieszyc, ze mam jeszcze czas to serduszko trudno oszukac.Czesto
        bylam samotna, bez faceta, bez przyjaciol takich prawdziwych ponadto
        zawsze samokrytyczna choc niektorzy uwazali ze przesadzam, a jednak
        gdy patrze na to jak moim znajomym sie uklada jest mi smutno, moze
        troszke zal...trudno jest mi uwierzyc w prawdziwe i szczere uczucie
        ale z drugiej strony mam chyba taka dziecieca wiare w to ze klopoty
        te kiedys sie skoncza ...
      • anka-1980 Re: samotna i zagubiona... 22.04.08, 17:18
        Witajcie! Często piszemy i powtarzamy się, że na podobnym portalu
        wszyscy rozumiemy się, więc dlaczego nie możemy odnależć się w
        realu...?? stąd moja propozycja umówmy się w konkretnym miejscu i
        czasie- spotkajmy się (proponuję na zdrowej zielonej herbatce) -
        jestem z Bydgoszczy, zatem zapraszam do mojego miasta. Jeśli
        jeśteście gotowi podjąć się tego i przyłączyć, to odpiszcie.
        Wiosenne pozdrowienia smile
        • ciemnooka1981 Re: samotna i zagubiona... 22.04.08, 20:48
          Cześć kochani
          Ja też jestem z Bydgoszczy i pomysł na "jakieś"spotkanie uważam za
          całkiem niezły. A poniżej w dużym skrócie opis mojej samotności.
          Ja również należę do tych samotnych i zagubionych. Mam raptem 27lat,
          nieudane małżeństwo za sobą(mąż był alkoholikiem). Po rozwodzie
          spotykałam się z kimś przez ponad rok i co się okazało? Moja
          najlepsza przyjaciółka poszła z Nim do łóżka i powiedziała mi że nie
          wie co ma zrobić,bo nasza przyjaźń,bla,bla,bla... ale ona chce
          spotykać się z "moim mężczyzną" itd. Powiedziała mi o tym w lipcu
          ub.roku i od tego czasu nie mamy oczywiście ze sobą kontaktu,a On
          nawet nie raczył mnie poinformować że sypia z moją "przyjaciółką".
          Po prostu przestał się odzywać i tyle. A w lutym tego roku poznałam
          wydawało mi się cudownego mężczyznę - rozumiemy się wyjątkowo
          dobrze, nie nudzimy się razem i On chciał mnie przekonać że nie
          każdy facet jest taki sam. To Jego przekonywanie oczywiście nie
          trwało zbyt długo,ponieważ okazuje się że najważniesze dla Niego są
          imprezy i alkohol oczywiście.On też jest po przejściach,ale z tą
          różnicą że ja mam synka którego kocham nad życie,a On? Wolny jak
          ptaszek i może robić co chce. Jest mi przykro, ponieważ właśnie
          utwierdził mnie w tym jaka jest rzeczywistość. Mam grono
          przyjaciół,ale to nie wszystko. Nie zmienia to faktu że nadal nie ma
          mnie kto pocieszyć, przytulić,pokochać mnie i mojego synka.
          Pogubiłam się w tym dziwnym świecie i tracę wiarę że można odnaleźć
          szczęście. sad
          • wojtas321 Re: samotna i zagubiona... 22.04.08, 21:28
            padło tu zaproszenie do Bydgoszczy. Bardzo dziękuję za zaproszenie,
            ale mieszkam pod Warszawą, więc trudno na razie mi sie tam wybraćsmile.
            Ale może przy jakiejś okazji, kto wiesmile
            A wracając do tematu tego forum, to każdy z nas bez względu na wiek,
            czy ma 20 czy 30 lat czy więcej, ma za sobą jakieś doświadczenia,
            które na pewno rzutują na jego obecne zachowanie i nastrój. Cóż
            można powiedzieć, tak naprawdę, ja osobiście uważam, że każde
            doświadczenie jest ważne, czasem to boli, ale grunt by coś z tego
            wyciągnąć dla siebie i nie zamykać sie w swoim bólu i smutku. To
            najgorsze co może być. Trzymajcie się i wszystkim życzę dużo
            uśmiechu i optymizmusmile
            • blue.konwalia Re: samotna i zagubiona... 22.04.08, 21:38
              Szkoda,ze nie ma zlotego srodka dla kazdego z nas...A moze to i
              dobrze,dopiero zaczal by sie ruski cyrk.A o mojej miescinie nikt
              nawet nie wspomni.No coz,tam diabel mowi "dobranoc"
              • punqa Re: samotna i zagubiona... 23.04.08, 00:37
                A ja się pokuszę i wkleję Wam coś, na co przypadkowo natrafiłam, a
                co sprawiło, że poczułam nadzieję..


                Pewna kobieta szukała przez wiele lat idealnego mężczyzny, ale nie
                mogła go znaleźć.
                Zrozpaczona zwróciła się do mędrca o pomoc:
                „Szukam już tak długo i zawsze okazuje się, że to nie ten.
                Wcześniej, czy później czuję się rozczarowana”.

                Mędrzec spytał:
                „Jakiego mężczyzny szukasz?”

                Powiedziała:
                „Szukam kogoś, kto umie kochać, jest silny, niezależny, wierny,
                mądry, czuły, wrażliwy, a gdy trzeba – stanowczy, wytrwały i
                nieustępliwy. Żeby umiał się bawić, cieszyć, smucić i płakać. Może
                być też urodziwy, ale niekoniecznie”.

                Mędrzec odpowiedział:
                „Aby spotkać takiego mężczyznę, musisz najpierw sama posiąść te
                wszystkie zalety.
                Kiedy tak się stanie, spotkasz go na pewno.
                Nie znajdziemy w świecie tego, czego nie odkryliśmy w sobie”.


                Kurczę, jakkolwiek by to nie brzmiało filozoficznie albo zbyt
                nieosiągalnie, jak na daną chwilę, wiem że w tych słowach zawarta
                jest prawda.
                Chcę pracować nad sobą, korygować błędy, ćwiczyć charakter.
                I choć to nie łatwe, wierzę, że dzięki temu spotkam kiedyś Miłość,
                na jaką zasługuję i która zasługuje na mnie..
                Czego i Wam wszystkim życzę smile
        • juna24 Re: samotna i zagubiona... 23.04.08, 09:13
          Bardzo lubie zieloną herbatkę i chętnie wypiła bym ją w miłym towarzystwie, ale
          Bydgoszcz to troche daleko jak dla mnie.
          • pajda26 Re: samotna i zagubiona... 23.04.08, 09:31
            na herbatke lub kawke tez chetnie bym sie umowil ale bydgoszcz to
            dla mnie druga strona polski ewentualnie na slasku a konkretnie
            tychy pozdrawiam
    • 1_petr Re: samotna i zagubiona... 10.05.08, 22:38
      Samotność jest najgorsze co może spotkać,życie straci sens.Samotność mnie
      wykańcza.Moim marzeniem zawsze było żyć dla kogoś,ale niestety jestem sam.
      • limoo Re: samotna i zagubiona... 10.05.08, 23:38
        Ale kto wie, kiedy i gdzie, życie da Ci sposobność odmiany na inny,
        niesamotny stan. smile
      • anirat Re: samotna i zagubiona... 13.05.08, 18:50
        Tylko pamietaj ! jesli Ty chcesz, żeby ktos dał Ci sznse, sam
        musisz ją komus dać ! Tranzakcja wiązana!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka