Dodaj do ulubionych

Powłóczyć się…

11.10.08, 14:39
Przyznać się wam muszę, że bardzo lubię, włóczyć się po świecie, po
Polsce. Odkrywać, dotykać, smakować, gdzieś być, gdzieś indziej.
Miałam ogromną ochotę spakować się wczoraj i pojechać gdzieś - od
tak, jak mam w zwyczaju, tylko…., no właśnie, ostatnio już nie mam z
kim. Dotychczasowi towarzysze (różnej płci) wędrują swoim ścieżkami
i nie po drodze im „mój kierunek”.
Jasne, że mogę pojechać gdzieś sama, żaden problem, wiem, że mogę,
bo już to robiłam, co nie znaczy, że chcę i że mam na to ochotę.
Pewnie ktoś napiszę o tych wyjazdach dla singli, ale mnie to chyba
nie kręci, bez bicia się przyznam, że nie wiem, jak to wygląda, więc
moje zdanie jest wysoce subiektywne, ale mam wrażenie, że jest to
zbijanie kasy, na pewnej grupie ludzi i takie spędy chyba mnie
nie „rajcują”.
Ech….znajdę sobie zajęcie, nie mam problemu z organizowaniem sobie
czasu, tylko…. czasami czegoś, a może kogoś brak do wspólnego
czerpania radości ze swoich pasji.
No nic, już sobie idę. Korzystajcie z uroków weekendu. Pięknie dziś
jest smile))
Obserwuj wątek
    • dunka76 Re: Powłóczyć się… 11.10.08, 15:12
      Ja ostatnio często podróżuję sama. W tym roku nad wyraz bardzo dużo. Bardzo
      lubię jeździć pociągami. Na szczęście u celu podróży zawsze ktoś czeka na mnie
      na peronie smile
      Dziś byłam na grzybach. Ciepło, w lesie kolorowo, podgrzybków mnóstwo. Sos już
      gotowy smile
      • limoo Re: Powłóczyć się… 11.10.08, 15:25
        "Na szczęście u celu podróży zawsze ktoś czeka na mnie na
        peronie smile" - o, to ja też tak bym mogła smile

        Grzybki - pyszności - mam nadzieję, że zebrałaś tylko jadalne (nie
        tylko raz).
        pozdrawiam jesinnie, ciepło, kolorowo smile
    • gapuchna Re: Powłóczyć się… 11.10.08, 15:43
      Dzień dobry dziewczyny. też lubię się włóczyć. A już szczególnie po Polsce. Po
      prostu musimy powłóczyć się wspólnie. Dunka - powiedz, ze dobrze prowadzę! Mogę
      służyć środkiem lokomocjismile))
      • absolwentka-3 Re: Powłóczyć się… 11.10.08, 16:04
        czesc,ja tez lubie podrozowac,bardzo mnie ciagnie zeby pojechac do
        Wroclawia,zobaczyc starowke,troche z mapa w reku a troche tak samemu
        pozwiedzac,juz od dawna o tym mysle ale sama niechce jechac.myslalam
        zeby wynajac pokoj wczesniej zeby miec gdzie przenocowac.moze
        zgadalybysmy sie na ktorys wekend i pojedziemy,co wy na to?
      • dunka76 Gapuchna 11.10.08, 16:31
        Jak na moje oko prowadzisz doskonale i bezpiecznie. Szybko też prowadzisz smile
        To taka moja skromna ocena. Dodam, że sama uprawnień do prowadzenia nie mam smile
        • krzychlater Re: Gapuchna 12.10.08, 09:30
          Włóczenie się to najlepsza forma spędzania czasu tylko problem z towarzystwem.
          Do tego wynajęcie noclegu singlowego to duży problem. Teraz w okresie zimowym to
          najlepiej właśnie duże miasta pozwiedzać, wybrałbym się na trzy, cztery dni
          zwiedzić jakieś miasto, myślałem o Poznaniu lub Przemyślu, ale znajoma poleca
          Szczecin ze jest najlepszy do zwiedzenia w okresie zimowym.
          • gapuchna Re: Gapuchna 12.10.08, 11:19
            Poznań jest taki siaki...niby ładny, duży, ale w sumie już mocno nowoczesny. Za
            to piękny jest Przemyśl. Byłam tylko raz i muszę, po prostu muszę pojechać tam
            ponownie. To jest jakby takie westchnienie za Kresami....

            A mnie się też marzy Wrocław.
          • sorrento_8 Re: Gapuchna 19.10.08, 18:54
            krzychlater napisał:

            > ale znajoma poleca Szczecin ze jest najlepszy do zwiedzenia w
            okresie zimowym.

            A zdradzisz, jakich argumentów znajoma użyła, co do zwiedzania
            Szczecina zimą?
            Moim zdaniem teraz złoto-jesienny Szczecin jest najpiękniejszy smile
        • gapuchna Re: Gapuchna 12.10.08, 11:18
          Prawda!.....a szybkość jest nawet wskazanasmile))
    • axnz Re: Powłóczyć się… 12.10.08, 19:35
      Cześć Limoo,

      Mam podobnie, coraz trudniej dopasować się terminami i upodobaniami do znajomych
      i przyjaciół. Kiedyś wystarczyło hasło i wyjeżdżaliśmy. Lubię podróżować i
      chętnie robiłabym to częściej smile
      Wyjazdy dla singli to kompletnie nie dla mnie, a i samotne wyjazdy nie bardzo
      kusza, choć te bliższe to raczej często uskuteczniam, bo lepiej tak niż w ogóle smile))
      Szkoda, że weekend już się niemal skończył.
    • rumcajs-76 Re: Powłóczyć się… 13.10.08, 17:59
      A mi, powiem Wam już się jakoś nie chce. Kiedyś jeździłem, łaziłem.
      Faktem też jest że teraz nie ma kompletnie z kim. Ale i czasu mało i
      niekiedy kaski brak... A zwiedzanie miast to już nie kręci mnie nic
      a nic. Jak już to gdzieś naturą odetchnąć...
    • ann.0 Re: Powłóczyć się… 13.10.08, 18:12
      Też lubię być tu i tam . Zmiana tego, co za moim oknem, jest
      konieczna, aby poczuć, ze coś się dzieje, ze dni są takie inne, ze
      nie istnieje tylko droga: z pracy do domu....
      Tylko jak zatrzymać czas, który pędzi , gna....Jak poszukać chwili
      dla siebie iInnych....?
      • mary171 Re: Powłóczyć się… 13.10.08, 18:46
        A ja uwielbiam podróżować, zmieniać okolicę i poznawać ludzi. Niestety brakuje
        czasu, ale staram sie nadrabiać smile
        • timiy2 Re: Powłóczyć się… 14.10.08, 00:08
          a ja w tym tygodniu planuje ponownie odwiedzić nasze piękne Bieszczady wink bo
          pogoda jak na razie ku temu sprzyja, ale po za tym to również lubię sobie
          pochodzić po mieście i pozwiedzać oraz napstrykać dużo fotek smile
    • falcon777 Re: Powłóczyć się… 14.10.08, 08:48
      A ja lubie włóczyć się na rowerze w okolicach Wrocławia i po górach -
      na własnych nogach.
      Pazdziernik mnie zaskoczył pogodowo bardzo miło i na rowerze w tym
      miesiącu, jak do tej pory, zrobiłem nawet sporo kilometrów.
      Ciekawe jakie są Bieszczady o tej porze bo nigdy nie byłem ..
      • lobuz5 Re: Powłóczyć się… 15.10.08, 15:17
        Ech, ja też się lubię czasem powłóczyć. W tym roku jadę na półtorej
        miesiąca do Szkocjismile)Co prawda będę tam pracował ale i powłóczę się
        po okolicysmile)
    • jesiennapani podróże kształcą....… 15.10.08, 19:36
      Dobry pomysł...
      może znajdzie się kilka osób,
      które chętnie oprowadzą po swoim mieście,
      Co prawda za dwa tygodnie smutne pełne zadumy Święto,
      lecz od drugiego weekendu listopadowego
      rzecz do realizacji,za dnia zwiedzanie, /coraz wcześniej zapada zmrok/ zatem
      popołudnia można spędzać w galeriach czy muzeach
      wieczór np. wyjście do teatru, czy alternatywnie dyskoteka
      pub i wiele innych atrakcji lub po prostu wsiąść
      w środek lokomocji i wracać w rodzinne strony...
      --------
      nie to piękne co piękne, lecz to co się komu podoba
    • fiambala Re: Powłóczyć się… 19.10.08, 16:26
      Ja też z tych, którym niespokojna dusza z jednej strony gdzieś by
      gnała, a z drugiej w przysłowiowym fotelu zazwyczaj trzyma ją brak
      towarzystwa. Ja również chętnie wróciłabym do Wrocławia czy
      zobaczyła w końcu Zamość albo Przemyśl. Pozdrawiam.
    • kawamija Re: Powłóczyć się… - do limoo, gapuchny 23.10.08, 22:51
      Witajcie.......

      Powiedzcie prosze czy macie jakieś miejsce do ktorego trudno trafic,
      gdzies na mazurach, gdzies w lesie ? ............gdzie nie ma
      zasiegu zadnej sieci....... - szukam takiego miejsca na weekend -
      moze pomozecie ?

      Pozdrawiam i zycze dlugich podrozy - niekoniecznie samotnych ( choc
      te tez mają swój urok )
      • gapuchna Re: Powłóczyć się… - do limoo, gapuchny 24.10.08, 09:06
        Takiej głuszy to ja nie znam, ale polecam leśniczówkę Pranie. Tylko najpierw
        trzeba sprawdzić, co dzisiaj oferujesmile
      • limoo Re: Powłóczyć się… - do limoo, gapuchny 24.10.08, 20:06
        hmm... chyba nie pomogę sad Mazury to dziewiczy dla mnie teren,ja tak
        bardziej "górzasta" jestem.
        Zasięg najlepiej traci się w lesie, ale z tym co coraz gorzej.
        Mam nadzieję, że znajdziesz jakieś fajne pustelniane
        miejsce.pozdrawiam smile
        • kawamija Re: Powłóczyć się… - do limoo, gapuchny 24.10.08, 23:23

          Jutro jade na mazury .............jak znajde cos w moim klimacie
          napisze............obiecuje smile
          Pozdrawiam.
          • gapuchna Do Kawusi..:))) 25.10.08, 09:11
            Napisz..., może i ja skorzystamsmile
            • kawamija Re: Do Kawusi..:))) 26.10.08, 17:14

              Wróciłam cała i zdrowa - zgodnie z obietnicą krótka relacja ......
              Wyjechałam wczoraj póżno więc zrezygnowałam z szukania jakieś
              zagubionej chatki w lesie - wizja samotnego jezdzenia po mazurskich
              lasach nocą wydawała mi się bardziej przerażająca niz
              zachecająca...Sama droga w obie strony fantastyczna - słoneczko,
              spadajace liscie , choc jak zwykle na E7 mnostwo policji - tez w
              nieoznakowanych samochodach.
              Pojechałam w miejsca mi znane ....Nidzica,Kownatki, Olsztynek,
              Olsztyn.........Ostatecznie wybrałam Dorotowo 7 km przed Olsztynem
              jadąc od Warszawy. Pokoik z widokiem na jezioro, cichutko,
              spokojnie - mazurska wioska smile. Raniutko pobiegałam nad brzegiem
              jeziora, potem pojezdzilam rowerem - było tak super rzeźko jak to
              nad jeziorami.Oczywiście łodki do wynajęcia.... - ale nie
              korzystałam. Potem zajechałam do Osztynka na najlepsze moim zdaniem
              jagodzianki w Polsce - tuz koło zamku - jagodzianki pełne jagód a
              nie ciasta , jak to zwykle bywa. Zamek był zamkniety - wiec nie
              pozwiedzałam. Potem zjadłam rybke w Frąknowie - nie wiem czy sa tam
              mega super ryby, ale polecano mi sie wielokrotnie - wiec zajechalam
              na suma smile Nastepnie zatrzymalam sie z Płonsku u znajomych -
              cisza , spokój , o 15 nikt sie nigdzie nie spieszy - co zawsze
              zaganianych warszawiaków dziwi ........smile. Wróciłam ....Warto
              pojechac - mimo ze lącznie 400 km w ogóle nie czuje
              zmeczenia .......tylko taki uroczy spokój w jaki zawsze wprowadzają
              mnie moje ukochane Mazury...

              Chetnie odpowiem na jakies pytania :GG 10865293
    • zzunia Re: Powłóczyć się… 24.10.08, 20:08
      Tez lubie.
      Praca przeszkadza:/uncertain
      • krzychlater Re: Powłóczyć się… 27.10.08, 09:41
        Tez się pochwale moim ostatnim szwędaniem po trzy miesięcznej przerwie znów w
        górach trochę plecy bolą po noszeniu plecaka, ale fajnie było. Forma opisu jest
        taka, bo pisze sobie kroniki moich wycieczek i taki wpis tam będzie.
        Dodatek zdjęcia na lepszy humor, bo za oknem nieciekawie.
        picasaweb.google.pl/Krzychlater/252610200851RajdUrodzinowyAKTWrocAwRudawyJanowickie#
        Rajd Urodzinowy (51 lat AKT)
        25-26 października 2008
        Dzień 1 (sobota): Rędziny - Czartak - Skalnik - Przełęcz pod Średnicą – Bukowiec

        Rajd zaskoczył dużą ilością uczestników ze potrzebne były dwa autokary dla nich
        i stworzył trochę problemy noclegowe, ale jak zapisy poszły lawinowo to trudno
        było to już zatrzymac udział wzieło prawie 100 osób. Wyszliśmy z Rędziny przed
        nami do miejsca noclegu 15 km średnio trudnej trasy. Pierwszy postój na trasie w
        Czarnowie zaskoczył okazało się ze miejscowe schronisko „Czartak” przestało być
        schroniskiem a jest teraz agroturystyką tylko z noclegami. Po postoje wezliszmy
        na największy punkt na trasie Małą Ostrą 935 m.n.p.m niedaleko najwyższego
        szczytu Rudaw Janowickich Skalnika wyższego tylko o 10 metrów. Z Małej Ostrej,
        która jest ogromną skałą ze zbudowanym jeszcze za Niemca punktem widokowym
        roztaczał widok na całą Kotlinę Jeleniogórską i Karkonosze nie zabrakło
        oczywiście widoku na ośnieżoną Śnieżkę. Mgła opadła już do najnizszych partii
        kotliny, więc widoki były wspaniałe. Następny etap trasy był już tylko w dół
        częściowo niestety asfaltem i tak przez Przełęcz Pod Średnicą dotarliśmy do
        Bukowa gdzie mięliśmy nocleg. Po zakwaterowaniu się udaliśmy się małą grupą na
        zwiedzanie miejscowego unikatowego sentymentalnego zespołu parkowo-pałacowego,
        który zbudowano w ten sposób by ukazywać w symboliczny sposób etapy rozwoju
        ducha ludzkiego od jaskini, przez grecką klasyczność, po czasy współczesne wtedy
        XIX w. Po kolacyjnym bigosie był tort urodzinowy i gry zabawy i muzyka do
        późnych godzin nocnych.

        Dzień 2 (niedziela):
        10:00 Wyjazd autokarem do Strużnicy
        Przejście piesze: Strużnica - Starościńskie Skały - Zamek Bolczów - Janowice Wielkie
        około 18:00 Przyjazd do Wrocławia

        Po sobotniej imprezie urodzinowej wyjazd na trasę nastąpił, o 10:00 czyli
        później niż zazwyczaj następuje na wycieczkach w górach. Autokary podrzuciły
        nasz do Strużnicy gdzie po pokonaniu podejścia wdrapaliśmy się na Starościńskie
        Skały i jej punkt widokowy Lwią Gore 718 m.n.p.m, widoki jeszcze wspanialsze niż
        w dniu poprzednim, bo niebyła mgły wczorajszej i było naprawdę bardzo ciepło
        nikt nie szedł w kurtce. Spora grupa młodzieży próbowała swoich sił we wspinacze
        skałkowej bez asekuracji. Następnie przez Piec dość ciekawą ogromną skałę gdzie
        urządziliśmy biwak doszliśmy do Skalnego Mostu, który ma dwa wierzchołki o
        ścianach mających nawet ponad 30 metrów połączone jest to naturalnym mostem
        skalnym. Ostatnia atrakcją był Zamek Bolczów, do którego kawałek przedzieraliśmy
        się na skróty. Zamek wybudowano w wykorzystaniem naturalnych skalnych ścian.
        Rudawy Janowickie to prawie same skały i kamienie od małych aż po ogromne lub
        zbiorowiska skał w różnej formie widokowej oraz wspinaczkowej. Zamek obecnie to
        ruina, bo jak wiele innych zamków w naszych kraju spalili go Szwedzi i nie
        zapłacili do tej pory odszkodowania. Rajd zakończyliśmy w Janowicach Wielkich u
        podnóża Zamku Bolczów skąd autobusy zabrały do Wrocławia gdzie dotarliśmy po
        18:00 mają po drodze kontrole celną. Wspaniale dopisała pogoda ciepła i
        bezwietrzna bez jakiekolwiek chmury a i śnieg tez widzieliśmy mało z bliska i
        dużo z daleko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka