28.12.08, 20:58
Zastanawiam się, czy spotka mnie coś miłego w życiu, dlaczego jestem
nieszczęśliwa? Chciałabym bardzo spotkać kogoś interesujacego, kogoś
z kim można porpzmawiać o wszystkim, kto mnie wysłucha, może wtedy
poczułabym sie lepiej.
Obserwuj wątek
    • fiona1982 Re: jest źle 28.12.08, 21:04
      wiele osób tego chce, ale jak widać nie każdemu to się udaje sad(
      • meg-7 Re: jest źle 28.12.08, 21:10
        mam męża dwoje dzieci mąż mnie nie rozumie nigdy nie rozumiał
        właściwie jestem z nim ze względu na dzieci, chciałabym coś zmienić
        ale boję sie
    • magd-a-81 Re: jest źle 28.12.08, 21:10
      mam ten sam problem zycze powodzenia i szczescia w Nowym Roku
      • vidmo76 Re: jest źle 28.12.08, 22:50
        "Nowy dzień przynosi nowe rozwiązania"
        Życie jest pełne niespodzianek i tylko czasem udaje że nic się nie dzieje,czai
        się i szykuje nam coś nowego-niespodziewanego!!
        • gapuchna Re: jest źle 28.12.08, 23:18
          Posłuchaj sobie i uśmiechnij się smile))

          pl.youtube.com/watch?v=6wtgoC9scxE
          • vidmo76 Re: jest źle 28.12.08, 23:27
            No no zawsze podejrzewałem Cię że posiadasz bardzo dobry gust muzyczny!
            Chmm.... muszę oczywiście zdobyć piracką wersję tego utworu,ale to najmniejszy
            problem.
            Jeszcze raz dziękuje,jak ja Ci się odwdzięczę...??
            • gapuchna Re: jest źle 28.12.08, 23:33
              Daj spokój!

              P O G A D U S Z K I !!!!!!!!!!!

              smile))))))
              • vidmo76 Re: jest źle 28.12.08, 23:38
                Mówisz i masz!
                • gapuchna Re: jest źle 28.12.08, 23:38
                  Pamiętaj, bo źle jest bez tego. smile
                  • wers-alik Re: jest źle 29.12.08, 01:51
                    Tak się wpierdalać do cudzego wątku będącego krzykiem rozpaczy mogą
                    tylko osobniki obdarzone wyjatkowymi cechami, których przez szacunek dla innych (zwłaszcza autorki) nie wymienię. Pies was... i małe pieski też. Szambo.
                    • wers-alik Re: jest źle 29.12.08, 01:58
                      Meg! Przepraszam, ale drażni mnie gruboskórność większa niż u nosorożców.
                    • beja_81 Re: jest źle 29.12.08, 18:34
                      wiesz co nie skomentowałabym Twojego postu (zapewne ogólnie słusznego), gdyby
                      nie to, że robisz dokładnie to samo na innych równie poważnych wątkach ... ale
                      to tak już jest, u kogoś to drzazgę w oku łatwo dostrzec ...
                      • wers-alik Re: jest źle 29.12.08, 20:16
                        Cóż, Beja. Errare humanum est. Nie wykluczam, że popełnilem jakieś wykroczenie przeciw zasadzie, którą lansuję, tzn. załatwianiu prywatnych spraw NIE W WĄTKACH założonych np. przez zrozpaczoną dziewczynę. To można i trzeba inaczej. Jeśli mnie przyłapałaś na niekonsekwencji, to mogła to być jedynie chęć żartobliwego rozluźnienia napięcia. Więc to może nie w moim oku jest ta belka?
    • drumla21 Re: jest źle 29.12.08, 02:15
      Witaj, moim zdaniem problem nie tkwi w braku odpowiedniej osoby, chociaż życzę Ci, żebyś taką osobę spotkała, tylko w Tobie. Przyjrzyj się sobie. A może Twój mąż jednak jest całkiem interesujący dla Ciebie? W końcu jednak masz z nim 2 dzieci... Poza tym na pewno codziennie spotyka Cię w życiu coś miłego, tylko tego nie dostrzegasz, bo masz w głowie tylko tę jedną myśl: jak spotkam kogoś to będę szczęśliwa. To absurdalne, moim zdaniem. Szczęście to stan umysłu.
      Mimo wszystko, życzę Ci spotkania tej interesującej osoby. Każdemu, zresztą.
      • wers-alik Re: jest źle 29.12.08, 02:39
        Drumlo, wiem, że masz ciepłe, szlachetne intencje. Wiem, że należy przyglądać się sobie. Ale teza, że "może Twój mąż jest interesujący dla ciebie" jest - mówiąc eufemistycznie - jest karkołomna. Przecież Meg napisała jednoznacznie, że NIGDY nie napotkała zrozumienia u męża
        i jest to podręcznikowy przykład, co się dzieje, gdy próbujemy osiągać sukces życiowy metodą znalezienia drugiego półdupka. Meg popełniła błąd na starcie i płaci wysoką cenę już przez kilka lat. Nie potrafię ot, tak na kolanie spłodzić dla niej pociechy. Na takie
        tematy traktuje wiele opasłych tomów. Także arcydzieła beletrystyki.
        • meg-7 Re: jest źle 29.12.08, 10:55
          błąd na starcie-chyba tak, potem tylko brneło sie dalej i było coraz
          gorzej,myślę że nie tylko ja jestem nieszczęśliwa w tym zwiazku ale
          również on boję się tylko o dzieci ale czy dam rady jeszcze w tym
          tkwić
        • drumla21 Re: jest źle 29.12.08, 15:00
          Nie, moją intencją nie jest płodzenie dla niej pociechy, tym bardziej na kolanie. Ja tez byłam kiedyś w takiej dennej sytuacji i żadne pociechy mi nie pomagały. Też chciałam spotkać KOGOŚ, kto by zabrał mnie z mojej złej bajki do jakiejś innej. Ale żałuję, że nikt mi wtedy nie powiedział, żebym się obudziła, żebym przestała marzyć o bajce, tylko zaczęła przyglądać się sobie i żyć realnie. I że nikt mi wtedy nie powiedział, że to z kim właśnie dzielę swoje życie, nie wpływa na poziom mojego szczęścia. Zgadzam się z Tobą w 100%, że znalezienie drugiej połówki nie powinno być celem życia. Zgadzam się również z tym, że najprawdopodobniej to co tu piszę jest teraz dla meg jak brzęczenie much... Dopóki tego sama nie stwierdzi, to nie zobaczy sensu. No cóż..., to może faktycznie lepiej nie będę zabierać głosu, bo i tak wszystko na ten temat już zawierają opasłe tomy... smile Pozdrawaim
          • wers-alik Re: jest źle 29.12.08, 15:23
            Zawsze cieszą mnie posty niekoniecznie przepełnione pocieszaniem, za to wyważone, mądre, podpowiadające racjonalne rozwiązania - takie jak ten Twój, Drumlo. Może dodałbym szczyptę wiary, że nie będzie to brzęczenie much, że coś z tego dotrze do autorki wątku.
            • meg-7 Re: jest źle 29.12.08, 17:45
              nie szukam księcia z bajki tylko zrozumienia u innych ludzi dlatego
              pisze, staram sie realnie patrzeć na ten związek pewnie dlatego trwa
              on 7 lat, ale w momencie kiedy ktoś kogo powinno się kochać
              krzywdzi, nie ma szcunku, ciągle wymaga a mało daje z siebie, to
              przychodzi taka chwila jak ta gdy szuka się zrozumienia, pojawia sie
              zwątpienie we wszystko to co kiedyś było ważne, potem daje się sobie
              jeszcze jedną szansę i wmawia, że może tym razem będzie lepiej a i
              tak wszystko jest denne,czasami obwiniam siebie za te wszystkie
              niepowodzenia, chcem sie wygadać ale nie mam nikogo kto chciałby
              mnie wysłuchać
              • wers-alik Re: jest źle 29.12.08, 18:22
                Nie należy obwiniać siebie. Jednak warto przyjrzeć się uważnie swojemu postępowaniu. Wygadać się? A ileż to roboty? Jeśli nie znajdziesz innego, ciekawszego interlokutora, napisz do mnie. Możemy
                porozmawiać. Bez żadnych żądań, ani obietnic, że znam receptę...
                • meg-7 Re: jest źle 29.12.08, 18:47
                  Czsem sie sobie przygladam, w życiu nie miałam łatwego startu dużo
                  zawdzieczam sobie swojemu uporowi, chęci osiagnięcia sukcesu, być
                  może moje problemy z mężem wiynikaja z tego że nie miałam dobrych
                  wzorów do nasladowania zawsze musiałam liczyć na siebie-ciagle
                  samodzielna,myślałam że w ramionach mężczyzny będę czuć sie
                  bezpiecznie. Byłam dzieckiem- brakowalo mi miłości i akceptacji
                  teraz jestem kobietą i nic sie nie zmieniło. Może coś ze mna jest
                  nie tak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka