Dodaj do ulubionych

Chciałabym cos napisac :)

19.01.09, 19:46
Ja jak zwykle mam jakies tam przemyslenia, wiecie, ze co jakis czas
mam taka chwile, gdzie pisałam długie i jakies tam posty, gdy
chciałam, zebysmy tu sie nad czym s zastanowic.
Teraz tez mam cos na mysli, miałam nie najlepszy wczorajszy dzień,
myslałam wczoraj długo, długo jeszcze w nocy i juz prawie wiedziałam
co chce napisac i stwierdziłam : a kto mnie tu zauwazy, a kto
napisze coś konstruktywnego? Gine z tym wszystkim. Juz nawet tutaj
nie ma sie jak zatrzymac w naszym rozpędzonym zyciu sad Zmęczyło mnie
ostatnio wiele rzeczy, pomyliłam sie jak nigdy dotąd sad Tylko
intuicja mnie nie zawiodła, ale to stwierdziłam tylko
retrospektywnie sad Musze bardziej sie wsłuchiwac w swoje wnetrze smile
Nie potrafie juz tutaj pisac jak kiedys, zatraciłąm zdolnosci
komunikacji wirtualnej sad((((( Ach co zrobic, zeby obudzic się do
pełni zycia na nowo? Czekac na wiosne?
Obserwuj wątek
    • zabelina Re: Chciałabym cos napisac :) 19.01.09, 19:56
      Anirat, podobno dzisiaj najgorszy dzień w roku (co osobiście mocno odczułam,
      statystyki nie kłamiąwink
      Przeczekamy towink A wiosna przyjdzie pieszo...wink
    • anirat Re: Chciałabym cos napisac :) 19.01.09, 20:06
      Czekamy na wiosne smile
      • antekcwaniak Re: Chciałabym cos napisac :) 19.01.09, 20:12
        Bardzo smutne to co napisałaś. Pamiętam naszą rozmowę.
        • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 19.01.09, 22:15
          "zatraciłąm zdolnosci
          komunikacji wirtualnej sad((((( Ach co zrobic, zeby obudzic się do
          pełni zycia na nowo?"

          wirtualnie? jedno tracisz, możesz wtedy wygospodarować miejsce na inne
          komunikacje..a "natchnienie" przychodzi i odchodzi..a ludzi mijamy tyle
          różnych..a słów tyle, tyle.. tych mniej i tych bardziej..Niesprawiedliwych?
          Pustych? Budujących? No właśnie.. jakich?
          • anirat Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 08:37
            Tak , masz racje, mozna rozbudowac komunikacje pozawirtualną, tylko
            z kim i gdzie? Jakos tak bardzo praca zajęłą mi czas, ze w zasadzie
            rzadko gdzies chodziłam, a osoby w moim wieku, to juz mają dzieci i
            poprawiają domowe zadania i ani nie da ich sie od tego odciągnąć (
            nawet nie chce) i nie jestem na tym samym etapie.
            Jestem, zawsze byłam za realnymi kontaktami, ale o nie tak szalenie
            trudno, ze zdecydowanie trudniej niz o te wirtualne.
            Słowa, które spotykamy w sieci są rózne. Sataram sie jednak w tym
            wszystkim widziec czlowieka zarówno po jednej jak i po drugiej
            stronie monitora. Ale fora, net, są okropnie bezwzględne, a ludzie
            którzy tutaj piszą, zwłaszcza Ci, którzy są i tkwia tylko w
            wirtualnym świecie i tylko to ich bawi są bezwzględni i nie znają
            zadnych granic.
            Czy to forum ma szanse? Napisze.... od nas to zależy. Ja nie walcze
            z czymś, z czym walczyc sie nie da, szkoda mi czasu i sił, moze byc,
            ze sie wycofuje, ale czasem ignorancja i wycofanie stwarza mniej
            kłopotów niz niekończace się potyczki słowne. Czy ja musze to
            czytac?????? Niby nie. Ale jako stały czytaczo-pisacz tego forum
            mimo wszystko czytam to. Odebrało mi to resztki optymizmu jaki
            miałam w ostatnim czasie. Czy w naszym zyciu juz nigdzie nie ma
            spokoju. Czytam rózne fora, chociaz nie pisze, bo nie na wszystkim
            się znam. Więc czytam, ze ludziom żle w pracy, bo...... długo mozna
            wymieniac, żle w nieudanym małżeństwie/związku, nie mamy przyjaciół,
            gdzie ma się schronic, przytulic, zagubiony człowiek w dzisiejszym
            swiecie??????? Gdzie przyłozyc na chwile głowe, zeby odpoczac na
            chwile?????
            • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 19:40
              anirat napisała:

              > Tak , masz racje, mozna rozbudowac komunikacje pozawirtualną,
              tylko
              > z kim i gdzie?
              Anirat....widze dwie możliwości.......realny swiat (wiecej bedzie
              ponizej) jak i spotkania w realu ludzi zapoznanych w necie...
              Przyszłam tu z forum " po przejsciach" - tam sie czesto spotykaliśmy
              i dzis te znajomości sa juz po prostu realne a ich poczatek czy
              necie , czy realu jest sprawą wtórną.........

              Jakos tak bardzo praca zajęłą mi czas, ze w zasadzie
              > rzadko gdzies chodziłam, a osoby w moim wieku, to juz mają dzieci
              i > poprawiają domowe zadania i ani nie da ich sie od tego odciągnąć
              (> nawet nie chce) i nie jestem na tym samym etapie.

              To problem często poruszany na tym forum........brak dobrego
              rozwiazania - trzeba dac sobie szanse i w kawiarni a moze i w
              necie......cóz....nikt nie da gwarancji...nie ma tu mozliwości
              wykupu polisy z wybranymi opcjami.....

              > Słowa, które spotykamy w sieci są rózne. Sataram sie jednak w tym
              > wszystkim widziec czlowieka zarówno po jednej jak i po drugiej
              > stronie monitora. Ale fora, net, są okropnie bezwzględne, a ludzie
              > którzy tutaj piszą, zwłaszcza Ci, którzy są i tkwia tylko w
              > wirtualnym świecie i tylko to ich bawi są bezwzględni i nie znają
              > zadnych granic.

              Ja mam inaczej........nie wyobrazam sobie tej osoby za
              monitorem....bo po co ? jesli nie zamierzamy sie
              spotkac ???....warto sie odniesc po prostu do słów......i juz...
              Oczywiscie jest mozliwosc owej bezwzględności .......pod maska
              pozornej anonimowości....cóz......urok forum publicznego....

              Gdzie przyłozyc na chwile głowe, zeby odpoczac na
              > chwile?????

              Wiesz wszystko zalezy czego oczekujesz......jesli spojrzenia innymi
              oczami na swoj problem...to forum jest dobrym
              miejscem.....oczywiscie moze sie okazac, ze zostaniesz obrzucona
              słowym błotem,ale....czy w zyciu tez nie bywa podobnie ?...hartuj
              sie dziewczyno smile
              pozdrawiam
    • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 01:16

      hmmm.......Anirat...smutno jak sie czyta takie posty jak Twoj....

      A co zrobic aby sie na nowo obudzic ?

      Czekac na wiosne - mozna, ale było tych wiosen kilka i co ?
      Przeczekac to,co sie dzieje na forum........hmm.........mozna i
      tak...No i jeszcze mozna stąd odejść licząc, ze tam gdzies bedzie
      lepiej...

      Szukając jakiegos konstruktywnego pomysłu....proponuje napisz co Cie
      gryzie (mimo wszystko)...moze wtedy dasz szanse sobie i nam....

      • sauber1 Re: Chcę cos napisac :) 20.01.09, 09:41
        Czym mniej wirtualni tym bardziej realni stajemy się, a od czegoś zacząć trzeba.
        Z racji mojej tu częstej bytności nic więcej ciekawego nie powiem, żadne słowa
        ni poklepywania mapoawające nadzieją nie wypełnią naszych ducha potrzeb. Dopóki
        walczymy jesteśmy zwycięzcami ...Wiosna budzi w ludziach optymizm, wraz z jej
        nadejściem życie nabiera kolorów i smaku, zatem czekając na jej nadejście miejmy
        oczy szeroko otwarte, nie szczędząc uśmiechu smile

        Wiem, jak zwykle powiecie, Sauber wpadł tu z tym swoim leluum polelum ...wink
        (Sorki za małą korektę w tytule, ale musiałem)
    • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 09:52
      A ja sie tak zastanawiam nad tym, co napisałaś. Myślę, że forum nie
      jest na pewno właściwym miejscem, by sie otwierać. To miejsce
      publiczne, ogólnodostępne. Chyba przykrym jest uczucie, kiedy
      opowiada się o bolesnych sprawach, a potem najrozmaitsi ludzie
      wchodzą w to swoimi buciorami. Jedni współczują, inni śmieją się i
      kpią.

      Z pewnością można teoretyzować. Takie ciut pseudonaukowe dywagacje.
      Czasem indywidualne przemyślenia. Ale wydaje mi się, ze tu też
      obowiązuje zasada: jakie mam doswiadczenie, tak odpowiadam.

      Napisałaś: .... a kto mnie tu zauważy.... Myślę, ze z pewnością będą
      osoby, które dostzregają czyjś ból i problem. To napewno. Tylko -
      ja się zastanawiam tak subiektywnie - co mi to dałoby? Chyba nic.
      Jedynie taką krótkotrwałą satysfakcję....ufff, wyrzuciłam z siebie.
      Tak, dobre i to. Jeśli czasem samotność jest tak irytująca, to dobre
      i to.

      Pytanie: to co robić. Myślę, że jeśli ktoś ma sprecyzowane
      oczekiwania wobec życia, powinien nastawić się na działanie realne.
      Rzczywiste.

      Zdaję sobie sprawę, ze moje podejście do netu jest bardzo
      osamotnione. Wiem, ze różni się od twojego. Ja po prostu nadal nie
      umiem pojąć, ze tu, w swiecie wykreowanym do bólu! - szuka się
      zastępstwa od życia prawdziwego.

      Znajomości netowe - patrząc na wpisy innych - udają się niezmiernie
      rzadko. To chyba jakaś prawidłowość. Chociażby fenomen naszej klasy.
      Zjednoczył Polaków, jak nic wcześniej. I co dziś z tego pozostało?
      Kolejny portal społecznościowy, podobny do tego forum, chociażby.
      Padło kilka listów, pokazało się kilka zdjęć, jedno, dwa spotkania,
      kilka rozbitych małżeństw, zdrad..... i życie wróciło we własne
      tory. Życia realnego.

      Poruszyłaś temat, który mnie nurtuje. Bardzo.
      • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 11:53
        napisałem (kiedyś): warto dzielić się słowami i jeszcze napisałem: cieszy mnie
        fakt, że istnieją ludzie myślący, dodam, że smuci to, iż są ludzie nie myślący.
        I piosenka: "potrzebuję jeszcze kilku, żeby było jak u wilków, co zaciekle
        walczą takie małe z takim wielkim Bykiem". wink .

        więc jakimi słowami dzielić się?Znów zacytuję: "Ale fora, net, są
        okropnie bezwzględne, a ludzie którzy tutaj piszą, zwłaszcza Ci, którzy są i
        tkwia tylko w wirtualnym świecie i tylko to ich bawi są bezwzględni i nie znają
        zadnych granic.".

        ..są też inni, mało ich, szczególnie w "sieci". Nie dają się.
        I dobrze. więc znów pytanie: jakimi słowami dzielić się? znowu cytat:
        "Ja sie dziwie, ze w ogole komus chce sie pisac. Mnie sie chce. Sam
        za bardzo nie wiem po co to robie? Moze dlatego ze czas podrozy mi
        szybciej mija.
        Moze dla ciebie. Nie wiem ?"

        Znowu cytat: "gdzie słyszysz śpiew tam wstąp, tam ludzie dobre serca
        mają, ..."

        hmmm..., a kontakty czysto personalne, oczekujące bliższego spotkania czwartego
        stopnia? ..o takich jak na razie nic jeszcze ciekawego nie umiałbym napisać..ale
        to ja, są inni bardziej doświadczeni..

        znowu cytat wink : "Myślę, że jeśli ktoś ma sprecyzowane
        oczekiwania wobec życia, powinien nastawić się na działanie realne.
        Rzczywiste."
        wszystko dobrze..widzę jeszcze tylko jedną przeszkodę..która jest do ominięcia
        tylko wtedy, gdy dokona się jakiś tajemny wpis,który już nie od nas zależy.

        Sprecyzowane oczekiwania wobec życia,automatycznie stają się tylko
        częścią tych oczekiwań..To pęd życia.
        • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 12:20
          "czytam" nicki: anirat; gapuchma; sauber1; lorelei74; hesse.1; ann.0;
          harry_potem; kawamija; mappi;
          wszystkich wymienić nie sposób i przepraszam za to smile
          czytam to co jest tu napisane i w swoisty sposób zaczynam być Tym
          wszystkim.Widzę poglądy, spostrzeżenia, opinie.Automatycznie ważę,
          porównuję,przykładam do różnych miar, szukam sensu,na tyle, na ile
          potrafię to robić.
          Często to forum zaczyna mi się jawić jako pojedyncza istota, osoba, ze zmiennym,
          czasem kapryśnym charakterem. To niesamowite
          i zastanawia nawet mnie samego.Łapię się na Tym, że cała otaczająca mnie
          rzeczywistość, nawet krótka, nieprzewidziana przerwa w dostawie energii
          elektrycznej, wink jest dla mnie spójnym, pojedynczym stworzeniem. Życiem,które
          tak chciałem sobie kiedyś, jako szczenię uświadomić.Zanika pojedynczy schemat,
          jawi się czas,jaki jest potrzebny..Potrzebny..choć go ubywa, a przybywa milczenia...
          • wers-alik Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 13:44
            A ja czytam tytuły wątków: forum na psy, forum na dno, fajny dzień...
            I myślę o samospełniających się przepowiedniach. I o potwornych banałach, których mnoży się bez liku. Dla mnie liczą się jedynie wypowiedzi inspirujące, zawierające w sobie jakiś ładunek nowatorstwa
            zachęcające do analizy sytuacji, działań, myślenia... Forma? Może być lekka, ludyczna ale także ponura, jeśli mamy taki nastrój.

            Wiem, że w oczach wielu bywam potworem. Słusznie - poniekąd. Jednak
            chcę podkreślić, że JEDYNYM moim celem jest rugowanie destrukcji, którą niesie banał i malkontenctwo. Niektóre ekstrema prezentowane
            w pewnych wątkach (na wielu forach) przypominają mi zabawy dzieci w piaskownicy, kiedy to kawałek patyka zastępuje auto. I poważne pomruki "brrrrrrrrr".

            Ech, Anirat! Tracisz zapał, bo być może jesteś dorosła. Wybujałaś ponad pewien poziom. Już nie chcesz radośnie taplać się w kałużach.
      • hey_you_reaktywacja Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 12:54
        gapuchna napisała:

        > Znajomości netowe - patrząc na wpisy innych - udają się niezmiernie
        > rzadko. To chyba jakaś prawidłowość. Chociażby fenomen naszej klasy.
        > Zjednoczył Polaków, jak nic wcześniej. I co dziś z tego pozostało?
        > Kolejny portal społecznościowy, podobny do tego forum, chociażby.
        > Padło kilka listów, pokazało się kilka zdjęć, jedno, dwa spotkania,
        > kilka rozbitych małżeństw, zdrad..... i życie wróciło we własne
        > tory. Życia realnego.

        Myślę, że przykład naszej klasy w kontekście znajomości netowych jest dość niefortunny. Zamysłem twórców było odświeżenie starych i zagubionych znajomości realnych. Wydaję mi się, że relacje akurat w tym serwisie bazowały w dużej mierze na wspomnieniach ludzi, których życia jakoś się splotły w przeszłości.
        • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 15:14
          Będę się upierała przy swoim. Zasada jest taka: ci co się lubią,
          utrzymują kontakty. Jasne, wiele osób się poodnajdywało. I co? I się
          powoli kończy. Kolejne zachłyśnięcie nowoscią. Wiem, jest już kilka
          milionów użytkowników, ale ile ma sympatia czu my space? Tak samo
          wiele. Jak to możliwe, by mieć po kilkuset znajomuch? Nierealne.
          Czyli kreacja. Czyli pozór. Nigdy nie miałam tam konta. Moze się
          mylę, ale jakoś mnie to nie pociagało. Ale kilkoro znajomych miało.
          Już sobie odpuścili. Odbył się zjazd klasowy, w sumie nic sie nie
          dzieje. Bo jest życie: dom, dzieci, praca, obowiazki. Nie, to takie
          samo miejsce jak inne w necie. Niektórzy szukają tu rozwiazania
          problemów, inni rozrywki. A wszystko jest bardzo powierzchowne.
          Dobry artykuł na ten temat ukazał się w Newsweeku, może z tydzień
          przed swietami. Jak znajdę, to wkleję.
          • ann.0 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 15:28
            ...poszukujesz..-i tym się nie martw Anirat...
            Nabierasz dystansu do słów, do życia, do wirtualnego świata...-to
            dobry znak...smile
          • hey_you_reaktywacja Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 16:13
            Jasne, że jest to kolejny serwis społecznościowy. I jasne jest, że tam aż kipi od lansuwink

            Mi się wydaję, że nie jest to taki serwis do stricte netowych znajomości bo Ci ludzie się w dużej mierze wcześniej widzieli i znali.

            Ale to już kwestia definicji. Moim zdaniem netowe znajomości są na przykład tu, bo w znakomitej większości nigdy poza net nie wyjdą a nasza klasa to taki dodatkowy kanał komunikacji dla znajomychwink

            Artykuł, w newsweeku albo polityce, nie pamiętam dokładnie gdzie, rzeczywiście byłwink
            • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 20:14
              Newsweek smile Mam go, tylko nie chce mi się w sieci szukaćsmile
            • jchlebowska Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:28
              Bzdura a my co nie spotkalismy sie tongue_out A i pólnoc się chce spotkać w Toruniu smile Nie ma problemu, żeby wynając pokoje i pojechac big_grin
              • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:30
                Ale sedno problemu to nie jakieś przelotne spotkanie smile
                • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:34
                  " Ale sedno problemu to nie jakieś przelotne spotkanie smile "

                  ale najpierw przecież trzeba się obwąchać..żeby nie było pomyłek.. wink
                  • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:36
                    OK, jak pozmieniam swoje zdanie, to odtrąbię pokornie na forumie smile
                  • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 23:09
                    hesse.1 napisał:

                    > ale najpierw przecież trzeba się obwąchać..żeby nie było
                    pomyłek.. wink

                    ....łeee.......oby to wystarczyło.....mam wrazenie, ze mozna tak sie
                    obwąchiwać, smakować, dotykac, sprawdzac..........a
                    potem ...ech ...długo by pisac....
                    ...własnie cały problem w tym ,ze nie ma jednej jedynynej
                    recepty .....na brak pomyłek...
                    • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 23:50
                      to następnym razem obwąchuj dokładnie wink
                      w piosence było: "głupi przed szkodą i po szkodzie głupi, oj dana dana..."
                      jejku jak ja bym chciał,żeby tylko to drugie... wink, ale chcieć,to już dużo.
                      • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 23:56
                        hesse.1 napisał:

                        > to następnym razem obwąchuj dokładnie wink
                        postaram sie....smile))))

                        > w piosence było: "głupi przed szkodą i po szkodzie głupi, oj dana
                        dana..."
                        > jejku jak ja bym chciał,żeby tylko to drugie... wink, ale chcieć,to
                        już dużo.
                        hesse...hmmm....juz pózno,ale......chyba nie chciał byc tego
                        drugiego ??? smile
                        • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 21.01.09, 00:23
                          a nooo...przejęzyczyłem się.. smile)) tylko to pierwsze... wink
              • hey_you_reaktywacja Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:37
                No spotkaliśmy się Pani Chlebowska...wink Ale to dziś do tego Torunia? Bo jeszcze bym wziął prysznic przed. Zresztą już trochę śpiący jestem. Możemy przełożyć to na inny termin?wink
                • mappi Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:39
                  ...ciekawe czy ja się łapię jeszcze na "tę północ" bo nie wiem czy się szykować wink
                  • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:45
                    Mappi, generalnie jest tak: ma być Toruń, ma być polowa marca i ma być fajniesmile
                    • mappi Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 22:00
                      smilesmilesmile sie moze zbiorę a to alkoholowo ma być?
                      • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 22:01
                        A nie wiemsmile?
                • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:42
                  Do Torunia to nie dziś, bo ja mam lokal chyba organizować, a jeszcze nawet sie
                  nie rozejrzałam!!!!!!!!!
      • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 20:05
        gapuchna napisała:

        > A ja sie tak zastanawiam nad tym, co napisałaś. Myślę, że forum
        nie jest na pewno właściwym miejscem, by sie otwierać. To miejsce
        > publiczne, ogólnodostępne.

        Słówko polemiki: zakładając ,ze chcemy tu o czyms " pogadac"...nie
        spotykac sie ( czyli tez nie weryfikowac słow z rzeczywistością)
        forum jest doskonałym miejscem na pisanie o tym, co wstydliwe,
        trudne, bolesne..........bo ....zyskujemy rodzaj samooczyszczenia i
        mamy mozliwosc poprostu zobaczyc problem w wielu perspektywach...
        >
        > Pytanie: to co robić. Myślę, że jeśli ktoś ma sprecyzowane
        > oczekiwania wobec życia, powinien nastawić się na działanie
        realne.
        > Rzczywiste.

        Tez słowko....wszystko zalezy na jakim sie jest etapie
        zycia......czego sie oczekuje dzis....Ja potrzebuje w tej chwili
        ciszy i spokoju w realu, szukania odpowiedzi......czasu by znow
        dzialac....to dobre miejsce dla wyznaczających sobie droge....tak
        mysle...
        >

        • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 20:24
          Kawamija, wiemsmile I wiem, ze poszukasz właściwej sobie drogi. Dużo siedziałam na
          forum psychologia. Początkowo wszyscy i wszystko było dla mnie nowe,
          zaskakujące. W ilu wpisach się odnajdywałam! Prawie co druga wypowiedź
          wywoływała rumieniec emocji na mojej twarzy. Po kilku miesiącach dostrzegłam
          wtórność problemów, te same nicki lub ten sam styl wypowiedzi pisany przez inny
          nick. Myślę, ze w przypadku rzeczywistych problemów, należy szukać realnego
          przyjaciela, znajomego, rodzinę, bo ci ludzie znając człowieka, jakoś pomogą.
          Tu, na forum tylko można wypuścić z siebie nagromadzone emocje. Dobre i to - nie
          przeczę. Ja np. założyłam, że będę na stałym nicku, tym jednym - więc siła
          rzeczy nie mogę sobie pozwolić na wiele szczerości. Zresztą nie dzieje się już
          nic aż tak strasznego w moim życiu, żebym musiała opowiadać o swoich dojmujących
          przeżyciach. No tak, ale to moje zdanie. Może dlatego, z jestem uparta i muszę
          sama siebie do czegokolwiek przekonać, nie umiem oprzeć się na zdaniu innych smile
          Z tym co napisałaś: ".bo ....zyskujemy rodzaj samooczyszczenia i
          > mamy mozliwosc poprostu zobaczyc problem w wielu perspektywach..." - muszę się
          zgodzić. Tak, to może być swoista terapia. Masz rację.
          • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 20:53

            Gapuchna wiemsmile
            Oczywiście to, co realne jest najważniejsze.......ale najpierw
            trzeba wiedziec gdzie wyruszyc i co ze soba zabrac.....mozna szukac
            odpowiedzi w roznych miejscach, na forum tez.....
            Po rozwodzie bardziej pomogły mi najpierw nicki, potem juz realni
            ludzie niz ci tuz obok.......dlaczego ? bo o dziwo okazało sie, ze
            dookoła mnie same szczesliwe rodzinki ( ma brzmieć ironicznie !) a
            chwile wczesniej biadolilismy wspólnie jak nam w małzenstwie
            zle..... te nicki były juz po moim etapie w zyciu, bo oni juz
            wiedzieli,bo im juz zycie dało odpowiedz.....czasem warto szukac
            tych, którzy aktualnie maja podobne problemy.........jak napisala
            Anirat - nie pogadasz o samotnosci z kimś , kto własnie sprawdza
            lekcje trzeciemu dziecku.
            Pamietam było kiedyś takie spotkanie z forum" po przejsciach" i ktoś
            powiedział cos takiego: myslisz, ze Twoj problem jest
            najwiekszy......hmmm......poczytaj,co pisali obecni tu ludzie rok, 2
            lata temu.....zobaczysz, ze mozna przezyc , mozna dalej zyc itd.. -
            mnie wtedy było to baaaaaaaaaaaaaardzo potrzebne..i jeszcze słowko -
            dzis nie lubie wchodzic na tamto forum...bo....bo juz te tematy mam
            za sobą, nie chce po raz kolejny myslec o rozwodzie, kontaktach z
            dzieckiem........dzis wole powazne smile rozmowy o pączkach,myzyczce
            czy wycieczkach.......taki etap w zyciu....
            Oczywiście jak juz Krzysiek zauwazyl jest drugi aspekt tej sprawy :
            to , co wirtualne moze zbyt duzo zabierac czasu ....coz to juz temat
            uzaleznien....
            Ja to forum lubie....i ten czas na forum lubie....co za tydzien,
            miesiac......zycie pokaze....
            • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 20:59
              Oj, to już ci odpowiadamsmile

              Nie wiem, nie ufam netowi. Popatrz, kilka dni temu dowiedziałam się czegoś o
              osobie, która również jako nick - początkowo, pomagała mi sie pozbierać po moim
              rozstaniu. Ech, wszystko jest takie względne. Wtedy, te kilka miesięcy temu nie
              przystałam na pomoc powiedzmy bardziej zaawansowaną. I miałam świętą rację!
              Niechcący wpasowałam się w inny wątek - o intuicji. Moja mnie nie zawiodła. smile

              A realnie to ja wiem, co mam robić. Powinna zdecydowanie ograniczyć pisanie na
              forumach, bo mam poważną pracę, którą pragnę i muszę skończyć.
              No ale tak, ilu ludzi, tyle historii, a tym samym opinii.

              A tamto forum czytam do dziś. Lubie tych ludzi smile
              • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:14
                gapuchna napisała:

                > Oj, to już ci odpowiadamsmile smile
                >
                > Nie wiem, nie ufam netowi.

                ...ależ ufam tak nickom jak innym kierowcom na ulicy......czasem sie
                zagalopuje w moim zaufaniu, czasem.......ech....tu musiałabym
                przeklinac smile.....było mi forum potrzebne i pomogli mi
                ludzie......dzis realni...ale to nie znaczy,ze nie zostane kiedyś
                zraniona...oj zycie....

                Popatrz, kilka dni temu dowiedziałam się czegoś o
                > osobie, która również jako nick - początkowo, pomagała mi sie
                pozbierać po moim
                > rozstaniu. Ech, wszystko jest takie względne. Wtedy, te kilka
                miesięcy temu nie
                > przystałam na pomoc powiedzmy bardziej zaawansowaną. I miałam
                świętą rację!
                > Niechcący wpasowałam się w inny wątek - o intuicji. Moja mnie nie
                zawiodła. smile

                ...jak z zyciu...
                >
                > A realnie to ja wiem, co mam robić. Powinna zdecydowanie
                ograniczyć pisanie na > forumach, bo mam poważną pracę, którą pragnę
                i muszę skończyć.
                > No ale tak, ilu ludzi, tyle historii, a tym samym opinii.

                ...to juz wątek o uzaleznieniach....smile

                pozdrawiam
                • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:18
                  kawamija - ale żeś się rozkręciła... smile))) I dooobrze.. smile popieram.. wink
                  masz piosenkę za to smile

                  lifthrasil.wrzuta.pl/audio/2YUtRqUS48/
                  tylko coś u ciebie chyba wrzuta nie działa..,ale to już nie mój problem, choć
                  szkoda.. wink
                  • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 22:37
                    hesse.1 napisał:

                    > kawamija - ale żeś się rozkręciła... smile)))
                    ...to przez to górskie powietrze i dłuuuuuuuuugie spacery....baba z
                    miasta odłaczona od rur wydechowych samochodów....musiało to na mnie
                    wpłynąc...

                    > tylko coś u ciebie chyba wrzuta nie działa..,ale to już nie mój
                    problem, choć
                    > szkoda.. wink
                    niestety nadal nic........ale dziekuje...smile
                • gapuchna Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:18
                  hihihi, powiedz, my zawsze jakoś się dogadamy! smile))

                  Ale powiem szczerze - mnie net i forumowanie bardzo pomogło. Ja tu szukam
                  odprężenia i miłego spotkania przy fajnej pogawędce i raczej to mi się udaje.
                  Odzyskuję, także dzięki tym rozmowom, wesołość, której we mnie nie było dłuuuugosmile
                  • kawamija Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 22:41
                    gapuchna napisała:

                    > hihihi, powiedz, my zawsze jakoś się dogadamy! smile))
                    ...amen...

                    > Ale powiem szczerze - mnie net i forumowanie bardzo pomogło.
                    mnie tez....

                    Ja tu szukam
                    > odprężenia i miłego spotkania przy fajnej pogawędce i raczej to mi
                    się udaje.
                    ja tez.....

                    > Odzyskuję, także dzięki tym rozmowom, wesołość, której we mnie nie
                    było dłuuuugosmile
                    zupełnie jak ja.......smile
                    raz jeszcze pozdrawiam....smile
    • jchlebowska Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:25
      To sie ciesz ja tam się w porę obudziłam kiedyś zagububiłam się, nie potrafiłam odróżnić życia od fantazji. Naszczęście w odpowiednim moemencie obudziłam się tongue_out I jak wy pędzę szary żywot. A tak było pięknie big_grin Ale przynajmniej nie wyląduje wariatkowie wink
      • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:28
        jchlebowska-w czym problem?wariatkowo, czy inna wioska? mnie tam bez różnicy, bo
        różni ludzie chodnikami codziennie chodzą (nocą też) i na forach też. wink
        • jchlebowska Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:46
          oj hesse kiedyś tak wniknełam w swoje fantazje, że nie umiałam ich odrożnić big_grin Ale wtedy czesciej fantazjowałam niż zyłam w normalnym świecie big_grin Pamiętam tylko przebudzenie big_grin Już nie pamiętam o co chodziło big_grin Ale wiem, że nigdy więcej. Za dobrze tam jest wink
          • hesse.1 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:57
            no to zakładaj teraz szybciutko forum dla uzależnionych od forum... wink
            z takim doświadczeniem i dystansem... Przydasz się.. wink
            • jchlebowska Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 22:01
              oj ale ja nie jestem uzależniona od forum tongue_out Kiedyś fantazjowałam i zamykałam się od życia tongue_out Straciłam długi czas. A tu czasami wpadam, szybciej jakas gierka sie uzaleznię tongue_out
              • hey_you_reaktywacja Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 23:51
                Pani Chlebowska Ty jesteś szczwana bestiawink I niezły obserwatorwink Tak generalnie to piszę.
    • anirat Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 21:35
      Jest jak zwykle, są ludzie, którzy rozumieją o czy pisze i ze nie
      chodzi tu a jakies proste przekłądanie życia na net i rzeczywistośc
      i tacy, do których moje słowa zupełnie nie trafiają, albo trafiają
      powierzchownie. Zapewniam Was, jestem dorosła, pozbierana i
      poukładana, pisze o sobie , ale mam na mysli nie tylko siebie.
      Czasem chce wywołać refleksje, zeby moze sie zastanowic....
      Czy myslicie, ze stoje na brzegu okna i czekam zeby nie ktos
      sciągnął? Nie, nie czekam. Niestey, choc nie lubicie wersalika,
      nietety jest doskonałym obserwatorem, bo jego wypowiedz okazała się
      nadzwyczaj trafnasmile))))
      Wiem, ze okazanie mu odrobiny sympatii moze sciągnąc na mnie
      nielubienie innych. Są tez osoby, które są bardzo daleko od
      prawidłowej interpretacji. A co chiałam, chciałam pokazac, napisac,
      cos co mnie zajmuje. I nic mnie nie obchodza częsci garderoby, smak
      alkoholi i pączków. Przepraszam smile
      Nie gniewajcie się miłosnicy takich tematów. Nie potrafie tak
      spłycac takiego miejsca. A to co napisałam napisałam pod wpływem
      pewnej osoby, która na mgnienie oka się tu pojawiła i widząc co tu
      się dzieje ... zabrała się. A wierzac w swoją intuicje zaciekawiła
      mnie smile)))) Szkoda....
      • lorelei74 Re: Chciałabym cos napisac :) 20.01.09, 23:16
        Myślę anirat, że każdy po tym forum oczekuje czego innego. Jedni rozmów o
        pączkach, inni o sprawach fundamentalnych. Jedni potrzebują refleksji ... a inni
        lekkich rozmów. Ot ... co robić ... czyż życie czasem nie jest właśnie takie?
        Równowaga między tym co ważne a tym co trywialne? Sacrum i profanum?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka