Ja jak zwykle mam jakies tam przemyslenia, wiecie, ze co jakis czas
mam taka chwile, gdzie pisałam długie i jakies tam posty, gdy
chciałam, zebysmy tu sie nad czym s zastanowic.
Teraz tez mam cos na mysli, miałam nie najlepszy wczorajszy dzień,
myslałam wczoraj długo, długo jeszcze w nocy i juz prawie wiedziałam
co chce napisac i stwierdziłam : a kto mnie tu zauwazy, a kto
napisze coś konstruktywnego? Gine z tym wszystkim. Juz nawet tutaj
nie ma sie jak zatrzymac w naszym rozpędzonym zyciu

Zmęczyło mnie
ostatnio wiele rzeczy, pomyliłam sie jak nigdy dotąd

Tylko
intuicja mnie nie zawiodła, ale to stwierdziłam tylko
retrospektywnie

Musze bardziej sie wsłuchiwac w swoje wnetrze

Nie potrafie juz tutaj pisac jak kiedys, zatraciłąm zdolnosci
komunikacji wirtualnej

((((( Ach co zrobic, zeby obudzic się do
pełni zycia na nowo? Czekac na wiosne?