constelacja 24.02.09, 23:26 wasze też umierają? moje umarły dzisiaj nad ranem.., sama nie wiem czy to nie było wczoraj.. wiem tylko, ze świat który zawsze stał dla mnie otworem jeszcze szerzej otwiera wrota a mimo wszystko czuje się zagubiona Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
constelacja Re: i umarły ...marzenia 24.02.09, 23:29 umaiłam sobie,że jest mi dobrze tak jak jest ale to nie jest prawda i tak o to w jednej chwili zapragnęłam czegoś więcej ale i coś we mnie zgasło Odpowiedz Link
constelacja Re: i umarły ...marzenia 24.02.09, 23:34 pora, pora zmienić wszystko albo zasnąć... a, ze do snu mi się nie spieszy ,,, to spowalniam i tak ładnie czas w dłoniach zatrzymuję Odpowiedz Link
constelacja Re: i umarły ...marzenia 24.02.09, 23:42 właśnie nie stało się nic i nic się nie stanie no ale Odpowiedz Link
jchlebowska Re: i umarły ...marzenia 24.02.09, 23:48 Ale mam problemy emocjonalne i jestem przewrażliwiona Kończę ze zrozumieniem. Dla mnie płaczące osoby nad sobą oznaczają braku znajomości życia i zaczynam być bezwzględna. Jak wam się nie podoba usuńcie mnie stąd. Odpowiedz Link
constelacja Re: i umarły ...marzenia 24.02.09, 23:51 kochana nie licytuj się ze mna :p Odpowiedz Link
hesse.1 Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 00:28 tak jak wszystko przemija.. tak jak trwałość, jak marzenia, tak jak nowe miejsca, ustępują coraz to nowszym i nowszym, jak między nimi przepastne pustki tak nigdy, tak na zawsze, Być znaczy iść... Odpowiedz Link
kawamija Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 01:10 Naprawdę nie dzieje się nic Czy zdanie okrągłe wypowiesz, czy księgę mądrą napiszesz, będziesz zawsze mieć w głowie tę samą pustkę i ciszę. Słowo to zimny powiew nagłego wiatru w przestworze; może orzeźwi cię, ale donikąd dojść nie pomoże. Zwieść cię może ciągnący ulicami tłum, wódka w parku wypita albo zachód słońca, lecz pamiętaj: naprawdę nie dzieje się nic i nie stanie się nic - aż do końca. Czy zdanie okrągłe wypowiesz, czy księgę mądrą napiszesz, będziesz zawsze mieć w głowie tę samą pustkę i ciszę. Zaufaj tylko warg splotom, bełkotom niezrozumiałym, gestom w próżni zawisłym, niedoskonałym. Zwieść cię może ciągnący ulicami tłum, wódka w parku wypita albo zachód słońca, lecz pamiętaj: naprawdę nie dzieje się nic i nie stanie się nic - aż do końca. muzyka Grzegorz Turnau słowa Michał Zabłocki Constelacjo......czytając Ciebie...........tak mi sie skojarzyło pozdrawiam Odpowiedz Link
aspirea Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 08:50 Kiedyś wydawało mi się, że moje marzenia są nierealne. Że nigdy się nie spełnią. Byłam wręcz tego pewna. Ale...marzyłam. Dziś, zapomniane niektóre, powoli się spełniają. Potrzebowały czasu...jak wszystko... Odpowiedz Link
salsa13 Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 11:21 Constelacjo - marzenia nigdy nie umierają... One tylko na chwilę dały się pokonać /oczywiście tylko w Twojej wyobraźni/ smutkom dnia codziennego. Jednak one są, żyją nadal. I czekają cierpliwie na swój czas... Odpowiedz Link
mappi Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 17:23 constelacjo ... wygląda na to .. że wczoraj dotknął nas... ten sam palec boży Odpowiedz Link
anirat Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 20:38 Constelacjo Czuje się jakbys podązała krok za mną. Kiedys chciałam marzyc, potem marzenia czasem troche sie spełniały, ale ostatecznie sie rozwiały, potem umierały a teraz jest tak jak było kiedys zanim pojawiły się marzenia i chociaż trudno wrócić do punktu wyjscia, to kroku naprzód nie zrobiłam. Teraz jest pogodzenie się, bo zauwazyłam, ze najbardziej szkodzi mi brak zgody z zaistniałą sytuacją. Kiedy jestem pogodzona, to jestem pogodniejsza i optymizmu więcej i chęci do zycia i trzeba cos robic, ze soba, zeby zasłuzyc na spokój. Tak sobie wymysliłam )))))))) Nie mówie , ze dobrze ))))) Odpowiedz Link
hey_you_reaktywacja Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 20:56 constelacja napisała: > wasze też umierają? przekladaja sie w oczekiwaniu na lepsze czasy, realizacja sie wydluza z braku prawidlowego podejscia, zmieniaja sie priorytety ale nie umieraja...chyba, ze spelnione, one zadziwiajaco szybko umieraja i nie daja z reguly az tak wielkiej radosci. Odpowiedz Link
mandalek Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 21:04 Ja swoje odkładam "na później", na kiedyś, wierząc, że jeszcze się spełnią, a jeśli nie to, może nie były mi pisane... Odpowiedz Link
haneczka_p Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 21:22 bo pewne rzeczy mogą się w życiu zmienić, ale najskrytsze marzenia pozostaną te same. i choć codziennie dokonujemy wyborów, to najważniejsze by być z nimi szczęśliwym. Odpowiedz Link
adamek-2 Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 21:50 Czy marzenia umierają? nie, tylko jak nie robimy korekty stają się nie realne. Moje marzenia zgineły w wypadku drogowym, czy marzę? Chyba nie, biorę to co życie przynosi, a specjalnych wymagań nie mam Odpowiedz Link
salsa13 Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 21:54 Adaśku, wiem, że to trudne ale wróć do marzeń... Na początek jedno, potem drugie... Pomalutku, jednak do przodu. Odpowiedz Link
aglajaaa Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 22:01 Czytam Was tu... Umieranie marzeń... a czy to nie my sami pozwalamy im umrzeć? Ehhhh... wracam do moich marzeń... tych wciąż jeszcze żywych... wciąż... Odpowiedz Link
kawamija Re: i umarły ...marzenia 25.02.09, 22:25 Z marzeniami to chyba jest tak.....iz mimo ze nasze ......często własnymi drogami chadzają...czasem je spotykamy , ale....... szybko się nudza tym spacerem z nami, obok nas.... ja wole miec zadania do wykonania, postanowienia czy plany na weekend... Odpowiedz Link