scobin
16.09.06, 01:17
Może się komuś przyda.
Wersja estetyczna (czytaj: dokument Worda) dostępna u mnie. :)
==========
MISH FAQ
Wersja 1.0 (16 IX 2006)
Skompilował Scobin
(z serdecznymi podziękowaniami dla Tawananny)
Nie jest to dekalog, więc wszystko, co niżej, najlepiej traktować głównie jako zachętę do własnej refleksji. Najwięcej danych dostarczy Wam, jak zawsze, własna praktyka.
Kolejność wysoce przypadkowa.
JAKIE PRZEDMIOTY WYBRAĆ?
Wartościowe i ciekawe.
Nieocenioną pomocą są starsi znajomi. Jeśli będziecie mieć kłopot z dobraniem przedmiotów, to oprócz nazwy wykładu/ćwiczeń postarajcie się także zebrać opinie o prowadzącym. Niekiedy można się dowiedzieć ciekawych rzeczy, stając na początku października pod planem zajęć dla danego kierunku i pytając po prostu przechodzących ludzi o to, do kogo warto chodzić na zajęcia. Trzeba tylko uważać, żeby z rozpędu nie powiedzieć "cześć" do jakiegoś młodego doktoranta.
JAK SZUKAĆ PRZEDMIOTÓW?
Można poszukać w internecie, na stronach odpowiedniego kierunku czy też w zbiorczych zestawieniach przedmiotów prowadzonych na UAM-ie:
– usosweb.amu.edu.pl/ ;
– ects06.wmid.amu.edu.pl/ects/TeachingUnitsListView.do .
Niemniej takie listy, choć bardzo przydatne i inspirujące, bywają niepełne lub nie do końca aktualne. Lepiej więc nie uznawać ich za prawdę objawioną. Ale na pewno pomagają się dowiedzieć o tym, że niektóre rzadkie i ciekawe przedmioty w ogóle istnieją.
Najbardziej wiarygodnych informacji dostarczają papierowe plany zajęć rozwieszane w poszczególnych instytutach, zazwyczaj w pobliżu sekretariatów. Tam też szukać należy wiadomości o tym, w jaki dzień i o jakiej godzinie jest prowadzony przedmiot.
Zdarza się tak (na przykład na psychologii), że dokładne kopie planów papierowych można znaleźć w sieci; nie jest to jednak, niestety, regułą.
JAKIE PRZEDMIOTY MUSZĘ ZDAWAĆ?
Każdy kierunek główny ma pewne minimum programowe. Niekiedy jest ono do pewnego stopnia negocjowalne (takie sprawy załatwia się z prodziekanem do spraw studenckich na danym wydziale), niekiedy nie. Warto pytać o to w dziekanatach i (zwłaszcza) sekretariatach, ale też dobrze jest dowiadywać się u starszych kolegów i koleżanek z MISH-u, jak oni sobie z tym poradzili. Na uporanie się z minimum jest całe pięć lat (przy czym można to rozciągnąć do sześciu), więc tylko od Was zależy, jak sobie rozłożycie zajęcia. Teoretycznie można zacząć od piątego roku, potem zdawać czwarty, trzeci i tak dalej; w praktyce raczej bym tego nie polecał, ale z pojedynczymi przedmiotami często warto pokombinować. Na przykład jeśli coś nam kompletnie nie pasuje do planu, to można pomyśleć o przełożeniu danych zajęć na przyszły rok, zwłaszcza jeśli nie mają one bezpośrednich związków z innymi rzeczami, które będziemy zdawać.
Ponadto trzeba zaliczyć WF (cztery semestry) i dwa lektoraty z języków nowożytnych (dowolnie wybrane z całej oferty uczelni). Tak przynajmniej było w roku 2005/2006. Do tego dochodzą specyficzne zajęcia modułowe, prowadzone wyłącznie dla studentów MISH-u. Jakie – dowiemy się wkrótce, bo wieść gminna głosi, że w porównaniu z ostatnim rokiem mogą nastąpić jakieś zmiany.
JAKIE PRZEDMIOTY MOGĘ ZDAWAĆ?
Wszystkie i jeszcze trochę. Na dobrą sprawę można zaliczać każde zajęcia prowadzone na UAM-ie, na które zgodzi się prowadzący. Przy czym na kierunkach objętych MISH-em jest znacznie większa szansa na uzyskanie owej zgody (często granicząca z pewnością, choć nie jest zdrowo mówić prowadzącym „jestem z MISH-u i co mi pan teraz zrobi?”; lepiej to załatwiać w sposób umiarkowany i dyplomatyczny) niż na kierunkach spoza MISH-u. Ale i na tych ostatnich jest całkiem prawdopodobne, że osoba prowadząca zajęcia pójdzie nam na rękę i zgodzi się dać swój podpis w indeksie (o ile oczywiście zaliczymy dany przedmiot w taki lub inny sposób).
ZNALAZŁEM MOJE ĆWICZENIA. JAK SIĘ NA NIE ZAPISAĆ?
Ćwiczenia to forma zajęć przypominająca lekcje w szkole. Idzie się do prowadzącego (najlepiej po zajęciach, raczej nie bezpośrednio przed), powiadamia, że się jest ze studiów międzywydziałowych – i pyta, czy prowadzący nie będzie miał nic przeciwko naszemu udziałowi w ćwiczeniach oraz późniejszemu zaliczeniu przedmiotu. Niekiedy owo zaliczenie da się załatwić w sposób inny niż standardowy (np. ustnie, a nie pisemnie – albo pisząc pracę w domu zamiast sprawdzianu na zajęciach); tu już kwestią wyczucia jest to, jak będziecie się o to dowiadywać. Być może przed takimi uzgodnieniami warto parę razy przyjść na ćwiczenia i pokazać (nie nachalnie, ale też bez zbytnich oporów) swoje zainteresowanie przedmiotem. Dobrze pojęta aktywność zawsze jest w cenie, szczególnie gdy przedmiot nie należy do powszechnie ubóstwianych (vide gramatyka opisowa na polonistyce – doprawdy trudno powiedzieć dlaczego).
ZNALAZŁEM MÓJ WYKŁAD. JAK SIĘ NA NIEGO ZAPISAĆ?
Wykład jaki jest, każdy widzi. Chodzić na toto można w zasadzie bez jakiegokolwiek ustalania; mało który profesor sprawdza listę obecności. Do tego nie potrzeba MISH-u. Jeśli natomiast chcielibyśmy zdawać z wykładu egzamin (albo umówić się na jakąś inną formę zaliczenia przedmiotu, żeby dostać z niego potem wpis do indeksu), to procedura jak wyżej. Tutaj również można być aktywnym – niektórzy wykładowcy jak najbardziej dopuszczają pytania z sali. (Sensowne może być siedzenie w jednym z pierwszych rzędów, żeby mieć skąd zadawać te pytania oraz żeby bezczelnie pomóc prowadzącemu w zapamiętaniu naszej fizjonomii).
JAK WYGLĄDA STUDIOWANIE NA SAMYM POCZĄTKU?
Chodzi się normalnie na zajęcia, ewentualnie dowiaduje od znajomych, co jest godne uwagi... A potem się wybiera, na czym zostaniesz. Warto się zorientować w tym wszystkim jak najwcześniej i jeszcze przed 1 października mieć gotowy szkielet zajęć, na które chcesz chodzić – tak żeby być obecnym już od pierwszego razu. Zwłaszcza na ćwiczeniach (bo z wykładami pół biedy). No, ewentualnie od drugiego razu – na pierwszych zajęciach sporo czasu pochłaniają zazwyczaj sprawy organizacyjne, które można bez bólu opuścić. (Choć z drugiej strony – może warto właśnie po pierwszych zajęciach pójść do prowadzącego, powiedzieć, że ja jestem z MISH-u [niektórzy nawet będą wiedzieć, o co chodzi] i że chciał[a]bym chodzić na ten przedmiot właśnie u Pana/Pani [tu zalecana szczypta wyczucia i subtelności], a następnie zaliczyć go i wpisać sobie do indeksu).
==========
--
Pozdrawiam serdecznie
Staszek Krawczyk
www.scobin.blogspot.com