aglajaaa
01.03.09, 20:26
Jaka ja głupia jestem!
Myślałam, że już wiem...
Myślałam, że znalazłam sens, poznałam siebie, odpowiedziałam sobie na kilka pytań, dokonałam stosownych przewartościowań, że wreszcie jestem gotowa wyjść na spotkanie z rzeczywistością...
Długo próbowałam to wszystko układać... Jeszcze dłużej tkwiłam w przekonaniu, że ktoś podrzucił mi elementy z innej układanki i dlatego pozbierać tego nie sposób... Gdy zaczęłam coś dostrzegać to były to jedynie cząstki całości, ale jednak przemawiały... i wtedy przestałam układać, bo bałam sie końcowego efektu, bałam się, że to co ujrzę będzie nie tym co chciałabym zobaczyć... Bałam się Prawdy (o sobie?) Jednak wróciłam i ukończyłam „dzieło”, stałam się gotowa na przyjęcie prawdy. Wiele dzięki temu zrozumiałam.
A dziś... mogę powiedzieć tylko „wiem, że nic nie wiem”. Choć to zdanie nie do końca jest właściwe, bo ono zawiera w sobie głębszy sens, a w moich poczynaniach nie ma żadnego sensu(!)
A dziś...
Uciekłam... Jedna chwila, jedna myśl... Przecież nie tego szukam, nie tego pragnę...
Uciekłam... Bo nie chciałam nikogo zranić... może nie dziś ale czułam, że kiedyś może tak być...
Jak ja bym chciała wreszcie napisać tu i co ważniejsze powiedzieć sobie, że ZNALAZŁAM, że teraz już wiem, że to jest właśnie to, właśnie ten... Że już się nie boję, bo wiem... bo mam pewność... Powiedzieć, że ufam, że czuję...