zagubieni...

01.03.09, 20:26
Jaka ja głupia jestem!
Myślałam, że już wiem...
Myślałam, że znalazłam sens, poznałam siebie, odpowiedziałam sobie na kilka pytań, dokonałam stosownych przewartościowań, że wreszcie jestem gotowa wyjść na spotkanie z rzeczywistością...
Długo próbowałam to wszystko układać... Jeszcze dłużej tkwiłam w przekonaniu, że ktoś podrzucił mi elementy z innej układanki i dlatego pozbierać tego nie sposób... Gdy zaczęłam coś dostrzegać to były to jedynie cząstki całości, ale jednak przemawiały... i wtedy przestałam układać, bo bałam sie końcowego efektu, bałam się, że to co ujrzę będzie nie tym co chciałabym zobaczyć... Bałam się Prawdy (o sobie?) Jednak wróciłam i ukończyłam „dzieło”, stałam się gotowa na przyjęcie prawdy. Wiele dzięki temu zrozumiałam.

A dziś... mogę powiedzieć tylko „wiem, że nic nie wiem”. Choć to zdanie nie do końca jest właściwe, bo ono zawiera w sobie głębszy sens, a w moich poczynaniach nie ma żadnego sensu(!)

A dziś...
Uciekłam... Jedna chwila, jedna myśl... Przecież nie tego szukam, nie tego pragnę...
Uciekłam... Bo nie chciałam nikogo zranić... może nie dziś ale czułam, że kiedyś może tak być...


Jak ja bym chciała wreszcie napisać tu i co ważniejsze powiedzieć sobie, że ZNALAZŁAM, że teraz już wiem, że to jest właśnie to, właśnie ten... Że już się nie boję, bo wiem... bo mam pewność... Powiedzieć, że ufam, że czuję...
    • rumunska_ksiezniczka Re: zagubieni... 01.03.09, 20:28
      ojej, to gratulacje!
      wink
      • aglajaaa Re: zagubieni... 01.03.09, 20:32
        Taaaaa, tej głupoty to można tylko pogratulować...
        • salsa13 Re: zagubieni... 01.03.09, 20:34
          Aguś
          poczekaj jeszcze chwilkę
          a potem idź na całośćsmile
    • kawamija Re: zagubieni... 01.03.09, 21:22

      smile

      Chcemy zakląć "rzeczywistość" na swój obraz i podobieństwo,ale....
      obraz wymyślony minute temu, juz sie stał nieaktualny ,
      bo...........tyle sie przed tę minutę wydarzyło.........myśl,
      spojrzenie, usmiech...........wmówiono na, ze na tak wiele spraw
      mamy wpływ - dano nam kolejne gadzety (niby baaaaaaaaaaaardzo
      potrzebne)....a i tak okazało się, ze nie ma polisy na Miłość.....

      wiesz, ze nie wiesz.........czyli wiesz smile)))

      nie zamknij się z tą swoja wiedzą na innych, nie spocznij na
      laurach, nie bój się, gdy ktos mówi,ze zdanie 4 trzeba
      poprawić......smile

      zyj...........smile))
      • hesse.1 Re: zagubieni... 01.03.09, 21:53
        daj mi Panie
        spać snem sprawiedliwym
        kochać sercem szczęśliwym
        patrzeć wzrokiem łagodnym
        mówić językiem prostym
        płonąć, pięknym przeznaczeniem
        oddychać tęczowym natchnieniem
        zachwycać się i zawsze być tą chwilą
        tajemnicy poranków
        nigdy nie rozwikłać
        *
        chodzi o to, żeby jednak żyć wszystkim i niczym, żeby czasem być tam, gdzie
        zdaje sie to niewiarygodnym i żeby powrócić szczęśliwie,
        opowiedzieć, tym szczęściem, które sie w oczach zapala.
    • aglajaaa Re: zagubieni... 01.03.09, 22:13
      Dałam się wciągnąć w te rozgrywki o... o co właściwie(?)
      i zapomniałam o sobiewink

      Salsa, ale to chyba nie do mnie?wink

      "Nie mamy polisy na Miłość"...
      Czasami nie mamy pozwolenia... tego wewnętrznego przyzwolenia...
      a bez niego...

      ja już chyba nawet nie wiem, że nic nie wiem...
      pustka... totalna pustka...
      • kawamija Re: zagubieni... 02.03.09, 10:05
        aglajaaa napisała:
        >
        > "Nie mamy polisy na Miłość"...
        > Czasami nie mamy pozwolenia... tego wewnętrznego przyzwolenia...
        > a bez niego...

        Ależ spokojnie..........nie ten czas,, nie dziś......to też wiedza,
        to też Ty....wiesz, czujesz, przeczuwasz....nie pozwól w sobie tego
        zagadać, schować....nie pozwól.........bo czas płynie i odpowiesz
        sobie na dzisiejsze pytania a pojawią się nowe.....

        "Czasem zadajemy sobie pytanie, dlaczego szczęście tak długo
        zwlekało, dlaczego nie przyszło wcześniej, ale jeśli pojawia nam się
        znienacka, jak w tym przypadku, kiedy już na nie nie czekaliśmy,
        wtedy najprawdopodobniej nie będziemy wiedzieli, co robić, i chodzi
        nie tyle o wybór pomiędzy śmiechem płaczem, ile o tajemną wewnętrzną
        trwogę, na myśl, że być może nie zdołamy stanąć na wysokości
        zadania." /Jose Saramago/

        > ja już chyba nawet nie wiem, że nic nie wiem...
        > pustka... totalna pustka...

        hej......jak pustka ? gdyby to,co mówisz było prawdą........nie
        pisałabyć, nie odpowiadałabyś.....a Ty ........jesteś.....wypełniasz
        tę chwilę sobą.........

        pozdrawiam smile)
    • constelacja Re: zagubieni... 02.03.09, 12:44
      jeżeli wiesz, że nic nie wiesz to doszłaś własnie do największej
      mądrości ... bo nie ma żadnych reguł, żadnych prawideł w miłosci, bo
      to co ulotne i nieuchwytne wcale nie tak łatwo da się zamknąć w
      słowach i wzorach !!! a jeżeli się da, to znaczy, że to nie to !!!
      ...I jeszcze jedno... w miłości nigdy nie można mówić "jestem
      pewna/y " ... bo to jest niemożliwe, zawsze (jeżeli to miłość)
      każdego dnia towarzyszyć nam będzie uczucie strachu, niepewności..
      lęku .. trudnych do zdefiniowania a jednak oczywistych....
      • hesse.1 Re: zagubieni... 02.03.09, 12:52
        wiec jednak "na pół gwizdka" ? hehe//..
    • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 20:53
      Nie mozna tego napisac wprost? tongue_out po co te slowa... po co te zdania... tak
      naprawdę nic nie mówią tongue_out hehehe to forum smile Ja zbyt wiele wiem o kobietach i
      mężczyznach Nie mozesz powiedzieć (typuję bo nie wiem czy to prawda, że poznałaś
      kogoś i ktoś Cię okłamałitp, mi się facet nawet oświadczał, dzięki niemu uważam,
      że słowa nie liczą się tylko czyny)
      • hesse.1 Re: zagubieni... 02.03.09, 21:08
        jchlebowska- on Cię nie Kochał, tylko ściemniał... rozumiesz to? Ale ja wierzę,
        że nie wszyscy są tacy...Wiem... wybrałem głupszą drogę...hehe...
        • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 21:27
          oj to ja wiem smile Zastanawiam sie po co wink Ja normalna jestem osoba i mysle smile
          Ale tez wierze, ze jest ktos, ktoremy zaczne ufac smile
      • aglajaaa Re: zagubieni... 02.03.09, 21:34
        Może czasami łatwiej napisać wprost...
        A ja chyba próbuję mówić nie przekazując zbyt wiele.
        Jak poukładac te słowa, by wyrazić istotę i nie poczuć się zbyt bezbronnie, bo nazbyt odartym z prywatności? (pomimo całej tej anonimowości, nie zawsze potrafimy otwierać się przed obcymi ludźmi, choć czasami to pomaga)
        Jak poukładać te słowa, by jednak zrozumieli?

        Nie Chlebowska, nikt mnie tym razem nie okłamał, nie zranił... To ja jestem winna temu, że nie jest tak jak ktoś zaplanował... może nie pasuję do obcych planów...
        To przeze mnie nie jest tak, jak miało być...
        To ja jestem... kim? Bo nie chciałam, by ktoś kiedyś żałował...

        Mówisz nie słowa, a czyny... Dziwnie znajomewink

        Oświadczył się i co??? Widzisz, to nie było to... Ty z pewnością wiesz to teraz, a ja nie chciałam dopuścić do tego, by żyć w iluzji a prawdę (podobną może i do tej, którą Ty odkryłaś) poznać dopiero kiedyś...
        • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 21:45
          Ja Cię bardzo dobrze rozumiem i wiem co mówisz smile Ale ja w tym momencie zamykam
          sie i powracam, gdy prawie jestem soba smile Tzw znow zaczynam byc na tyle glupia,
          żeby wierzyć w to co mówią smile BO moim zdaniem brak wiary powoduje to bezsens
          związku smile
        • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 21:51
          A tak przy okazji facetom trzeba mówić wprost wink Oni nie odczytją nic innego niż
          co im powiesz smile Właśnie dzięki męskiej generacji nauczyłam się mówić wprost i
          to robić. Ale okazuje się, że to właśnie jest problemem. Trzeba się okazać
          zdobywą. Oni juz sami nie wiedzą czego chcą
          • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 21:54
            Ja wiem czego chcetongue_out
            • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 22:09
              to czego chcesz tongue_out kobiety? wink
              • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 22:10
                Na ! miejscu to wiesz czego czego chcetongue_out
                • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 22:32
                  No wiem smile Jak normalna kobieta chce mezczyzny, a mezczyzna chce kobiety. Ale
                  inteligentni oczekuja czegos wiecej niz sama bilogie smile
                  • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 22:35
                    na 1 miejscu to u mnie jest kasa na 2 wzrost adalej to nie ma
                    znaczenia
                    • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 22:36
                      Ja tam patrze na umysl tongue_out
                      • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 22:40
                        umysł to podstawa ale Ty Chlebosiu cos o chemii wspominałaśtongue_out
                        • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 22:45
                          no bo on mnie pociaga wink
                          • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 22:47
                            nie Ciebie jednątongue_out
                            • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 22:59
                              i to zle tongue_out?
                              • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 23:01
                                Teraz to nie kumamsad
                                • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 23:04
                                  Pytałam sie czy to, żle że umysł męzczyzny mnie pociąga wink
                                  • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 23:05
                                    No nic nie ma w tym złego -retoryczne to było pytanietongue_out
                                    • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 23:08
                                      oj kotek ja osobiscie chce mezczyzny, wiem czego chce w z zyciu i chce
                                      silniejszego osobnika smile A te placzace osoby nad saba hmmm nie oceniam tongue_out ich
                                      sprawa smile Kazdy robi co lubi
                                      • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 23:09
                                        Ty pudzian jeszcze jest kawalerem -on jest silnym osobnikiemtongue_out
                                      • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 23:10
                                        Ja płacze nad soba ale mam powody sad
                                        • jchlebowska Re: zagubieni... 02.03.09, 23:17
                                          pudzian nie jest silny charakterem, ja nie wierze w to smile
                                          • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 23:18
                                            Jakie dassz argumenty na poparcie swojej tezy
    • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 21:06
      www.youtube.com/watch?v=tqMiSfsgIsY&feature=related
      • aglajaaa Re: zagubieni... 02.03.09, 22:06
        Każdy ma swój... cierń(?)

        O i jest ktoś, kto WIE czego chce...
        Jesteś pewny, że wiesz?
        I że nie zmieni się to za chwilę... może dwie?
        Skąd ta pewność?
        • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 22:09
          Pieniędzy i ....wzrostu-reszte pomijamtongue_out
          • aglajaaa Re: zagubieni... 02.03.09, 22:14
            Eeee... materialiści...
            Pragnienie wzrostu??? Wzrost w sensie... rozwoju czy fizyczności?
            Bo się pogubiłam
            • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 22:15
              i jedno i drugie z naciskiem na fizycznośctongue_out
              • aglajaaa Re: zagubieni... 02.03.09, 22:20
                Nie chcę Cię rozczarować, ale chyba na to juz nie masz szanswink
                Po co Ci ten wzrost?
                • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 22:22
                  dla własnej satysfakcjitongue_out
                • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 22:24
                  ja do śmierci będę miał nadzieje-co ja bym dał żeby sie z pudzianem
                  zamienictongue_out
                  • aglajaaa Re: zagubieni... 02.03.09, 23:16
                    Ale to... żart, prawda?
                    • frip0 Re: zagubieni... 02.03.09, 23:17
                      Nie tongue_out Przynajmniej bym kompleksów nie miał
    • aglajaaa Re: zagubieni... 02.03.09, 21:22
      Kawamija... nie masz pojęcia jaką siłę mają Twoje słowa... choc to słowa
      tylko... mądre słowasmile
      Ale jednak PUSTKA, uwierz.

      Constelacja, w miłości nigdy nie można mówić, że jestem pewny???
      A ja myślę, że Miłość jest tylko wówczas, gdy towarzyszy jej Pewność...
      Ja tylko tylko takiego uczucia szukam, tylko takiego pragnę...
      Może właśnie stąd wszystkie te moje problemy...
      Ale w tej kwestii nie potrafię inaczej.. wszystko albo nic... póki co pozostaję
      przy NIC...
    • toficzek823 Re: zagubieni... 11.10.13, 23:43
      Mam wrażenie że świat obrócił się przeciwko mnie że co kolwiek bym nie zrobiła to działa to na moją niekorzyść wszystkie złe siły sprzysięgły się przeciwko mnie.Miałam kiedyś wielką miłość która mnie wręcz mogę powiedzieć potraktowała jak ścierwo.Myślałam że się z tego pozbierałam i znalazłam miłość życia a tu co on lubi poświęcać się innym niż rodzinie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja