aglajaaa 27.03.09, 22:51 Chciałabym się mocno dziś przytulić... poczuć dotknięcie uczucia... /Zauważyłam, że łatwiej mi się do czegoś przyznać przed samą sobą jeżeli o tym powiem lub napiszę. Wówczas nie zrobię już kroku wstecz.../ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
konrad.80 Re: pragnienia...(?) 27.03.09, 23:04 Jak bedzie dzisiaj outage, to ja przytulac sie bede do kabla Ale wolalbym i chcialbym, przytulic sie do dziewczyny Aglaju, jestesmy tutaj i jezeli to co piszesz, sprawia ze masz lepszy humor, pomaga Ci, to tylko cieszyc sie Milego wieczoru Odpowiedz Link
hesse.1 Re: pragnienia...(?) 27.03.09, 23:08 aglajaaa- wszystko "przerobiłem" Tak nam wypadło iść przez świat? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: pragnienia...(?) 27.03.09, 23:27 Nie wiem czy to co piszę powoduje lepszy nastrój. Zauważam w sobie kolejne zmiany i zadaję pytanie czy na pewno chcę się zmieniać, czy to wszystko zmierza we właściwym kierunku.. Nawet moja obecnośc na forum jest inna... Początkowo byłam skupiona tylko na sobie, pisalam, by wyrzucić nadmiar myśli i zupełnie nie miało znaczenia czy ktoś to przeczyta, czy odpowie... później zaczęłam zauważać ludzi, nawet zaczęłam uczyć się z Wami tu rozmawiać. Ale to nie zmienia nieustannego poczucia inności... absurdu myśli... dezaktualizacji wartości... Tak... tak wypadło iść przez świat(?) Nie wiem nawet czy pytam czy stwierdzam... Odpowiedz Link
kawamija Re: pragnienia...(?) 28.03.09, 00:31 starymarzyciel.wrzuta.pl/audio/dv0D6H3CXB/czerwony_tulipan_-_jedyne_co_mam Czerwony Tulipan - Jedyne co mam... Jedyne co mam to złudzenia, Że mogę mieć własne pragnienia. Jedyne co mam, to złudzenia, Że mogę je mieć. Miałam siebie na własność, Ktoś zabrał mi prywatność. Co mam zrobić bez siebie, jak żyć Bez siebie, jak żyć. Miałam słowa własne, Ktoś stwierdził, że zbyt ciasne. Co mam zrobić bez słów, jak żyć Bez słów, jak żyć. Jedyne co mam... Miałam serce dla wszystkich, Ktoś klucz do niego obmyślił. Co mam zrobić bez serca, jak żyć Bez serca, jak żyć. Miałam myśli spokojne, Lecz ktoś wywołał w nich wojnę. Co mam zrobić teraz, jak żyć. Jak teraz żyć. Jedyne co mam... Odpowiedz Link
aglajaaa Re: pragnienia...(?) 28.03.09, 21:54 Kawo, jak mogłaś? Teraz dźwięczy mi w uszach ta melodia Ale kiedyś słyszałam ją chyba w innej wersji... Dawno to było, słowa wówczas do mnie przemówiły i chodziły za mną baaaardzo długo... "Miałam myśli spokojne, Lecz ktoś wywołał w nich wojnę" Kiedy to ja miałam myśli spokojne... hey_you3, a może rozejrzyj się wokół i... dostrzeżesz Kogoś Odpowiedz Link
kawamija Re: pragnienia...(?) 28.03.09, 23:56 che,che.....Aglajaaa.........proszę o wybaczenie i naznaczenie stosownej kary ) coż moge tylko tak próbowac się tłumaczyć.........taki miałam wczoraj wieczór - raczej kiepski - tak mi się skojarzyło, myśl, dzwięk.....i zobaczyłam Twoj wątek........ więc.........jedyne co mam.............) ) p.s. Najlepsza jest wersja koncertowa tej piosenki .....tak myśle.... ------------ Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: pragnienia...(?) 29.03.09, 00:03 a ja wam powiem jedno: każdy umrze w samotności i nic tego nie zmieni. ot, los człowieka. Odpowiedz Link
hey_you3 Re: pragnienia...(?) 28.03.09, 00:33 aglajaaa napisała: > Chciałabym się mocno dziś przytulić... poczuć dotknięcie uczucia... ja też. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: pragnienia...(?) 29.03.09, 20:03 i ja też w ten deszczowy dzień.... gdy wiosna tuż tuż.... a myśli jakieś dziwne.. Odpowiedz Link
gapuchna Re: pragnienia...(?) 29.03.09, 20:11 Onyksiczko - póki nie ma innego pod ręką, to chociaż tak jak w piosence... www.youtube.com/watch?v=9MaV1jaN6P8&feature=related Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: pragnienia...(?) 29.03.09, 20:22 jesli juz to kocurka ja bardziej w tym klimacie... www.youtube.com/watch?v=nZJRtTBQNtY&feature=related Odpowiedz Link
jchlebowska Re: pragnienia...(?) 30.03.09, 23:18 A co to za problem taka osobę sobie znaleźć? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: pragnienia...(?) 30.03.09, 22:53 A dziś... marzę o tym, by przytulić się do... poduszki i zasnąć... A jutro... na jutro życzę sobie pięknego dnia, słońca, ciepłych uśmiechów i spojrzeń... A może... nie, niczego więcej... Wam również tego życzę Odpowiedz Link
jchlebowska Re: pragnienia...(?) 30.03.09, 23:21 wow następna, a do mnie były przytyki,że zdań nie umiem budować bądźcie konsekwentni Odpowiedz Link
aglajaaa Re: pragnienia...(?) 30.03.09, 23:26 Ja pomimo wszelkich (licznych) zdolności nie mam problemu z budowaniem zdań wielokrotnie złożonych, ale podobno ich czytanie męczy ludzi. Choć Dostojewski i jego jednozdaniowe akapity to wspaniałe wyzwanie Ale gdzie ja do Mistrza. Dlatego właśnie na tym forum uczę się pisać zdania proste, to dla spore wyzwanie. Zatem proszę Chlebowska miej wyrozumiałość Odpuść czasami Dobranoc Odpowiedz Link
jchlebowska Re: pragnienia...(?) 30.03.09, 23:31 To nie do mnie to odpuszczanie bo ja akceptuyje ludzi jacy są, chyba, że się wymądrzją Odpowiedz Link
jchlebowska Re: pragnienia...(?) 30.03.09, 23:34 I jeszcze jedno mam gdzieś Dostojewskiego i innych Możecie znać autorów powieści 100tys. Ale to nie jest oznaka inteligencji Sorki ale ja ostatnio przeszłam dwie kontrole z urzędu skarbowego zaczeli mnie atakować, a ja im ze swoja wiedzą odpowiadałam i nic mi nie udowodnili, dla mnie to jest inteligencja Odpowiedz Link
robert.83 Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 01:39 Hmm, a ja chciałbym takie przytulenie komuś dać. I jest to potrzeba, której nie mogę zaspokoić z użyciem pieniędzy. Nie, żebym pozostałe tak zaspokajał, ale wiem, że mogę. Czasem się zastanawiam... czy można się z kimś umówić na niezobowiązujące przytulanie/bliskość? Coś jak niezobowiązujący seks, ale nie koniecznie z nim połączone. Jak to kuźwa jest, że tyle ludzi tłumi w sobie tyle pozytywnej, ludzkiej energii - siły, z której możnaby czerpać? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 19:12 Umówić się na niezobowiązujące przytulanie... Jestem pierwszą chętną... Jak znajdzie się ktoś zainteresowany niech da znać Czasami tak tego brakuje, takiego poczucia ciepła... Ale to jest tak, że o ile niezobowiązujący seks jest możliwy, bo nie zawsze są tu potrzebne uczucia, tak przytulanie niezupełnie, bo konieczny jest specyficzny klimat... jakieś ciepło bijące od ludzi... „Jak to kuźwa jest, że tyle ludzi tłumi w sobie tyle pozytywnej, ludzkiej energii - siły, z której możnaby czerpać?” No właśnie jak to jest, że trzeba ją tłumić...? Odpowiedz Link
zabelina Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 19:21 > „Jak to kuźwa jest, że tyle ludzi tłumi w sobie tyle pozytywnej, ludzkiej > energii > - siły, z której możnaby czerpać?” > No właśnie jak to jest, że trzeba ją tłumić...? + bo od tego przytulania to takie delikatne ciarki tu..i ówdzie...człowieka przechodzą))) I przestaje to być takie niezobowiązujące... Odpowiedz Link
ann.0 ..szczerość.... 31.03.09, 19:31 ...tego nauczyłam się "tutaj" -szczerości wobec siebie.... Ps. aleeee fajnie, ze potrafimy już mówić/pisać o swoich pragnieniach... Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ..szczerość.... 31.03.09, 19:32 Najtrudniej było przyznać się przed sobą, że one są... Odpowiedz Link
hesse.1 Re: ..szczerość.... 31.03.09, 19:35 hmmm, ykhmmm... zaczynamy powolutku stawać u wrót problemu? Odpowiedz Link
ann.0 Re: ..szczerość.... 31.03.09, 20:27 ...nie tak łatwo być sobą...hmhm..., ale warto się odszukać Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 20:15 a ja drugą chętną) ale rzeczywiście tego nie da się... ot tak z każdym takie przytulanie się to jak terapia... ale jak zaczniemy to potem trudno skończyć...i chce się więcej...i więcej... Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 20:22 chyba nam wszystkim tego brakuje..... bliskosci, ciepla, przytulenia, glaskania po wlosach.... hmmm... Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 20:49 > ja chcę takiej terapii Z dowozem do domu? Masz rację z klimatem. Czułość - w samym słowie jest już wszystko wyjaśnione. Wyczulenie na drugą osobę, bliskość, ufność, zrzucenie zbroi... Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:03 Jeśli terapia to z dowozem do domu Jeśli pragnienie... tu już byłoby inaczej... > Wyczulenie na drugą osobę, bliskość, ufność, zrzucenie zbroi... Cóż więcej... Zrzucenie zbroi... tego pancerza oddzielającego nas od tego, co może ranić a tym samym od uczuć właśnie i od otwarcia na człowieka... a może to tylko ten nasz uniform zakładany codziennie rano... i bezczelnie rzucony w kąt w chwilach BYCIA, prawdziwego bycia człowiekiem Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:10 Hmm, uświadom mnie... czy ja mam bardzo daleko czy tylko daleko do Ciebie? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:16 Jeśli terapia daleko Jeśli pragnienie... nie, nie będę się zapędzać Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:33 Hmm, to brzmi jak całkiem blisko. Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:45 > Hmm, to brzmi jak całkiem blisko Oj, daleko... daleko Odpowiedz Link
fresa11 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:11 aglajaaa napisała: > > Wyczulenie na drugą osobę, bliskość, ufność, zrzucenie zbroi... > Cóż więcej... > Zrzucenie zbroi... tego pancerza oddzielającego nas od tego, co może ranić a ty > m samym od uczuć właśnie i od otwarcia na człowieka... > a może to tylko ten nasz uniform zakładany codziennie rano... > i bezczelnie rzucony w kąt w chwilach BYCIA, prawdziwego bycia człowiekiem > Otwartosc Ufnosc Chec dawania najlepszej czastki siebie Bezinteresownosc Lagodnosc Slodycz Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:13 > Otwartosc > Ufnosc > Chec dawania najlepszej czastki siebie > Bezinteresownosc > Lagodnosc > Slodycz aż w jedną krótką chwilę... pojmiesz po co żyjesz. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:22 uwielbiam ten kawałek...i inne Perfectu... Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:28 "na linie nad przepaścią tańcz... aż w jedną krótką chwilę pojmiesz po co żyjesz". Jak znasz lepszą definicję życia to podrzuć. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:46 upadki bywają bolesne, nieszczęśliwe, a życie potem trwa dalej i jest bolesne... dziś wolę tak... ,,Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil Najlepszą z twoich chwil Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, Żeby umieć żyć Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych... ...Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi Bo nie jesteś sam...'' Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:56 "...bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych..." O! Wyzwanie! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 22:30 trudne, prawda? zwłaszcza w dzisiejszych czasach... tak dużo w nas zazdrości, zawiści, złości.... Odpowiedz Link
hesse.1 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:57 Nie budujemy już mostów marzeń,które łączyłyby nas z odległymi krainami szczęśliwości.W słońcu nie śmiejemy się jak kiedyś, gdy byliśmy mniej zmęczeni, a bardziej ufni. Jednak ciągle jeszcze szukamy takich dni, w których moglibyśmy zostać szczęśliwi i piękni jak kwiaty. Nie zagrają już nic z tego cośmy przeszli...Tańczymy w zgiełku zwykłych spraw, myląc kroki i takt, marzeniami osładzamy kilka gorzkich prawd i snami wypogadzamy niebo. ...później zapomnieć przyszło od nowa wszystko budować uczyć sie wiary i uśmiechu nie szczędzić sił czasu nie żałować zacząć gdzieś we wszechświecie urobić planety pozapalać gwiazdy jak wiatr wpleść Miłość we włosy i tak żyć,każdym jej oddechem, każdym blaskiem może się zdąży,może się pokona zanim znikną wszystkie marzenia może wystarczy do szczęścia istnienia choć czasu ubywa,a przybywa milczenia. to tak w celach edukacji samorządowej Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 22:28 Choć czas upływa, choć swiat się zmienia nadal wiele możemy osiągnąć... Trzeba tylko mieć marzenia, trzeba wyjść do ludzi, trzeba próbować...na przekór światu, ludziom złym, losowi... I umieć zauważyć to, co czasem niewidoczne dla oczu... I usłyszeć ludzi...Bo czasem tak bardzo skupienie ma sobie, na swoim życiu, problemach nie zauwazamy ludzi wokół, pomocnej ręki... ,,Nie pytam o zdanie tych, co się nie znają. Dość już słuchania słów próżnie nadętych. Nie pytam o zdanie tych, którzy przegrali. W goryczy na próżno jest szukać nadzieji. Zapytam o drogę wędrowców zwycięzkich, mężów pełnych mocy i szczerej prostoty. Zapytam o światło starych latarników, znawców mórz wzburzonych i zacisznych portów. Zapytam o słowa milczące kobiety, rozważne strażniczki serc swoich świątyni. Zapytam o gesty mieszkańców pustelni, którym woń ogrodów myśli nie rozprasza. Zasypię ich gradem niezliczonych pytań - o drogę, o światło, o słowa, o gesty... Oni zrozumieją, bo sami poznali, że miłość nie może nie pytać. Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 22:34 Ciągle mam wrażenie, jakbym czegoś nie dostrzegał... chyba równie często jak poczucie, że widzę coś, czego tak naprawdę nie ma. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 22:55 a ja mam wrażenie, że ciagle coś mnie omija... lub że widzę inaczej niż inni.. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:14 fresa11 napisała: > > Otwartosc > Ufnosc > Chec dawania najlepszej czastki siebie > Bezinteresownosc > Lagodnosc > Slodycz no wlasnie: bezinteresowność szczerosc zaufanie niektorym brakuje bezinteresownośi, szczerosci niektorym nie można ZAFAC freso11 Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:18 > Otwartosc > Ufnosc > Chec dawania najlepszej czastki siebie > Bezinteresownosc > Lagodnosc > Slodycz hmm... ufność, łagodność... wybieramy, dodajemy (każdy swoje) a i tak mianownik wspólny dla wszystkich... Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:24 Pancerz to też bycie człowiekiem. Jesteś co prawda kobietą, ale żyjesz w męskim świecie, więc rozumiesz. On jest potrzebny, w trakcie dnia, kiedy jesteś wśród obcych i spraw codziennych... ma być lepki od krwi wrogów... to też my! To lekcja, którą już odrobiłem. Wiedzieć kiedy można się odsłonić... i docenić każdy taki moment. Sztuka. Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:42 "ma być lepki od krwi wrogów" tego nie znam i poznać chyba nie chcę... "Wiedzieć kiedy można się odsłonić... i docenić każdy taki moment. Sztuka." To rzeczywiście sztuka. Trzeba umieć wyczuwać takie chwile, wykorzystywać je, by nie zatracić siebie i nie zapomnieć co naprawdę jest ważne... Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 21:52 > "ma być lepki od krwi wrogów" > tego nie znam i poznać chyba nie chcę... Czyżby? Nie mówię o deptaniu ludzi, bo nie to miałem na myśli. Mówię o umiejętności radzenia sobie z prozą życia. Nazwijmy to asertywnością, dynamizmem, konsekwencją, tym co skutkuje skutecznością. Widziałaś kiedyś bajkę w której białogłowa wzdycha do jakiegoś "leniwca"? Nie zatracić siebie. Dokładnie tak. Nawet jeśli jest się swoim własnym ostatnim fanem. Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 22:12 "Nie mówię o deptaniu ludzi, bo nie to miałem na myśli" Miałam nadzieję, że myslałeś jednak o czymś innym Zbroja ukazywana światu a nasze prawdziwe ja... Rozdźwięk pomiędzy tym jaki mężczyzna (weźmy już dla przykładu mężczyznę) jest na zewnątrz a jego zachowaniem w domu z bliskimi z rodziną... Stanowczy, zdecydowany, niedostępny, właśnie taki "lepki od krwi wrogów" staje się słodkim przepełnionym uczuciem człowiekiem potrafiącym wieczorami mówić tylko szeptem. Prawdziwy jest tylko dla tej jednej, to przed nią się otwiera całkowicie i dla niej jest... jest naprawdę To takie urocze(?) Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 22:23 Nie wiem czy potrafiłbym być zawsze słodki... chyba nie. Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 22:58 Bo trzeba byc uczciwym, a nie słodkim. Amen Ale się wykłóciłam politycznie, za wsze czasy ))) I och, jak ja to lubię! )) Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:15 A nie nie, przed chwilą Lubie takie zdenerwowanie. Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:17 Coś ciekawego musiało mi umknąć. I jak Ty teraz zaśniesz, hmm? Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:18 Aż mam policzki lekko czerwone Jak, och, wiadomo, chemia wspomaga Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:23 To chyba było inne forum. szukam szukam i nie widzę... rumieńce od tematów politycznych? Taki fanatyk z Ciebie? Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:26 Tak, nie tutaj czy ja wiem? w mojej rzeczywistości tak mało osób lubi politykę, spory historyczno-socjologiczne. Więc korzystam z okazji, kiedy wątek odpowiada. Co robiłeś dziś cały dzień? Wolne masz, prawda? Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:28 Miałem (i mam nadal) parę rzeczy do napisania, więc byłem przykuty do komputera... Whh, wolne. Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:29 Och, to podobnie do mnie. I chyba tak do czerwca posiedzę. A w czerwcu zdam - o ile Pan Bóg pozwoli - egzamin i może przełoży mi się to na korzyść materialną )) Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:32 > może przełoży mi się to na korzyść materialną )) Hmm, a więc jednak materialistka. Ty tam politykujesz a ja zachodzę w głowę co też mi dziś wyjaśnisz. Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:34 Robert, ja pamiętam, tylko nie wiem jak ugryźć. Chyba za bardzo przed szereg wylazłam padło jedno zdanie, ale to nie do publicznego roztrząsania, dobrze Ono mnie nurtuje. Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:37 Hmm, masz moje 100% uwagi w tym momencie. Jak tylko będziesz miała ochotę, pisz na @. Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:19 przepraszam, poszłam się myć. ale i tak mogę cię zapewić, ze wykonałam swoje ablucje najszybciej, jak tylko potrafię Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:21 Udało Ci się mnie rozwalić tymi słowy. Niniejszym - wybaczam. Rozkoszne. Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:25 robert.83 napisał: > Udało Ci się mnie rozwalić tymi słowy. = aleś jeszcze w jednym kawałku, czy już na sztuki mam ciebie liczyć? Nózie osobno, rąsie osobno, główka osobno, ..... osobno .... DDD ps. słyszałeś o takiej kobiecie, która kolekcjonowała w formalinie takie hmmmm pamiątki po upojnych przeżyciach (męskie). DD Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:31 eeee, to co ty facet wiesz, o ..... kochaniu! )) Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:33 Nawet nie wiem jak mało wiem, z tego co wiem. Ale dużo czytam. Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:32 A ja myślałem, że ja jestem pomysłowy. A co na to pamiątkodawcy?! Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:34 Niestety, nie zachowały sie wspomnienia i relacje, podobnież jak ciała onych DD Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:39 Można zrobić dużo i powiedzieć "było warto", ale... musiała mieć bogatą osobowość. Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:41 A ja sobie skromnie myśle, ze osobowość osobowością, ale i tak inne walory są decydujące. dla was. Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:44 Zależy jaki jest problem decyzyjny. Ale ogólnie przeceniacie te "inne walory". Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:49 Nie, wy. To czasem nawet bawi, jak kobiety lubią na siłę "upraszczać" męską konstrukcję. Fajnie by było tak prosto. A powiem Ci, że nawet do jednorazowej zabawy przydaje się trochę finezji (osobowości)... myślę teraz o kobietach. Odpowiedz Link
gapuchna Re: ja chcę takiej terapii;) 01.04.09, 00:52 Robert. Niezbyt dobre to myśli jak na taką porę, prawda? proponuję, byśmy razem udali się do łóżka. Ty do swojego i ja do swojego. Dobrze? I żebyśmy oboje mieli ładne sny, choć niekoniecznie ..... - ach, nie skończę, może dzieci czytają? Odpowiedz Link
robert.83 Re: ja chcę takiej terapii;) 31.03.09, 23:29 Ja też nie mam się z kim kłócić, za mądry jestem chyba. Odpowiedz Link
robert.83 Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 20:51 > i chce się więcej...i więcej... Tak, można tą tęsknotę pomylić z miłością. Na początku. I chyba nic innego tak łatwo nie może przerodzić się w miłość, jak to. Odpowiedz Link
robert.83 Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 22:08 > i odwrotnie. Myślisz, że można zlekceważyć miłość biorąc ją za głód bliskości? Zastanawiam się... Można nie dać jej zaistnieć... smutna perspektywa. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 21:00 Ech... Robercie.... nasze forumowe byty to tylko namiastka nas prawdziwych ale cholera...szkoda, że pewne rzeczy są nierealne chłopaku ...Ty długo sam nie będziesz) Odpowiedz Link
robert.83 Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 21:05 Obyś się nie myliła. Singlowanie bywa fajne, ale jestem stworzony do czegoś innego. Ok, podbudowaliśmy moje ego na spółkę... ale zejdźmy na ziemię. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 21:26 trzymaj mnie za słowo i masz rację...koniec miłych słówek;P bo staniesz się zadufanym forumowiczem;P Odpowiedz Link
robert.83 Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 21:32 > bo staniesz się zadufanym forumowiczem;P Ooooo, to może być trochę za późno. Onyks, jakbym przejawiał symptomy, weź "przedmiocik" i zrób mi w głowie porządek, ok? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: pragnienia...(?) 31.03.09, 21:33 ok, starsza siostra będzie czuwać;P i nie bedzie taryfy ulgowej;DDD Odpowiedz Link