rumunska_ksiezniczka
19.05.09, 09:43
w dzisiejszej 'rzeczpospolitej' jest krótka rozmowa z pauliną smaszcz-kurzajewską, o rodzicielstwie, wadze rodziny i małżeństwa. rozmowa zatytułowana jest:
Nikt nie napisze na nagrobku: „świetny dyrektor”.
zastanowiłam się w związku z tym, czy na moim nagrobku ktoś kiedyś napisze: świetna żona, kochająca mama, droga córka itp....
kolejny cytat z artykułu i zarazem pytanie do wszystkich o kondycję polskiej moralności, rodziny i relacji rodzinnych:
'W Rumunii właśnie odbyła się parada kobiet ubranych w strój panny młodej promujących instytucję małżeństwa. Czy takie akcje są potrzebne?'