Dodaj do ulubionych

przyjaźń forumowa

04.07.09, 09:49
Sporo się tu ostatnio mówi o tym jak to możliwe jest przekucie takiego pisania
do siebie we wspaniałą przyjaźń. Wybaczcie - może i jestem malkontentką - ale
ja w to nie wierzę. Przyjaźń potrzebuje słońca, a nie blasku monitora. Tutaj
narodzić się mogą jedynie luźne znajomości, które kończą się zazwyczaj wraz z
uczestnictwem w forum. Tyle.
Obserwuj wątek
    • rumunska_ksiezniczka Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 10:00
      ago, mylisz się i to wielce.
      to, że ty w coś nie wierzysz, nie oznacza, że tego nie ma. może rtudno ci zaakceptować fakt, że niektórzy ludzie potrafią nawiązywać znajomości tak po prostu. poznać się za pośrednictwem internetu, spotkaś się w realu a potem to kontynułować - na różnych poziomach. chodzenia do kina, na piwo, na spacer. i w różnych konfiguracjach - k/m, k/k, kk/kk, kmk/kk.... ;-P
      osobiście znam wiele przypadków, kiedy po spotkaniach forumowych (pisze tu o warszawie) ludzie utrzymują kontakt. oczywiście nie można nazwać tego Wielką Przyjaźnią, ale od czegoś trzeba zacząć, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od małego kroku.
      inne przypadki:
      wiem, że niejaki marjanino z sąsiedniego forum dla nieśmiałych i samotnych pojechał do dziewczyny na drugim końcu polski - pisał o tym na forum - jak się skończyło, nie wiem.
      wiem, że frakcja wrocławska działa prężnie i spotyka się.
      wiem, że ludzie z forów typu 'po przejściach' spotykają się regularnie, o parach tez coś słyszałam.

      to się dzieje. to są fakty.

      wiem, może pisałaś o tym, że na forum przyjaźń jest niemożliwa, że należy ją przenieść w rzeczywistość - tak zgadzam się.
      ale nie zgodzę się z:
      "Tutaj narodzić się mogą jedynie luźne znajomości, które kończą się zazwyczaj wraz z uczestnictwem w forum."
      ---> które mogą się przerodzić w co tylko zechcemy poza forum.

      pozdrawiam
      • 17lipiec1976 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 10:12
        zgadzam sie z ksiezniczka w 100%. trzeba tylko chciec, to nie takie trudnebig_grin
        powodzenia!
      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 10:32
        Ja jestem z Wrocławia - żadnej frakcji tutaj nie ma, mogę zapewnić. A już
        na pewno nie prężnej.
        Ja wiem że takie rzeczy są możliwe - tylko wkurza mnie nadużywanie słowa
        "przyjaźń".
        • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 11:53
          aga.andro napisała:

          > wkurza mnie nadużywanie słowa "przyjaźń".

          Może by też doczepić się do słowa miłość, zaufanie, radość itp itd - każde z
          tych słów dla każdego człowieka ma inną wartość. Po co są słowa? po co to
          wszystko? Czasem nie warto niczego określać a tylko cieszyć się z tego jak jest wink

          Pozdrawiam pozytywnie!
    • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 10:36
      Możliwe, skoro takie rzeczy się zdarzają.
      Nie wiem czy na tym forum, bo ludzie nie wykazują tu wielkich chęci do spotkań.
    • kawamija Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 11:43
      jest mozliwa..... smile

      -*-*-*-
      ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
      sam.....
      • frip0 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 11:46
        Moim zdaniem tylko wtedy jeśli znajomość przeniesie sie do realasmile
        • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:00
          Jest tylko jedno ale: w realu okazuje się najczęściej, że jakoś nie po drodze...
          Przydałoby się pogadać o czymś innym niż tytuł foruma, a tu nie ma o czym, bo
          samotność to jedyny punkt styczny... Nie każdy jest duszą towarzystwa, nie każdy
          umie dostosować się do rozmówców. W realu zaczynają się kłopoty.
          • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:04
            Oj tematy tu bywają różne...
            Co do spotkań w realu i rzekomych "kłopotów" w realu to powód jest oczywisty:
            kreowanie własnej, sztucznej postaci na forum w celu przyciągnięcia do siebie
            ludzi (nie mylić z wielbicielami).
            • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:10
              Żebym nie wiem jak naturalna i prawdziwa była tutaj, to i tak nie wygram z
              "wizją" jaką niektórzy tworzą sobie na podstawie moich wpisów.
              Gdybym chciała się kreować, to musiałabym się bez przerwy uśmiechać, a dobrze
              wiem, że od takiego sztucznego uśmiechu bolą wszystkie mięśnie twarzy, nawet
              jeżeli jest to tylko uśmiech taki jak ten: smile
              • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:14
                Szczerość, naturalność i otwartość wink
                Zdaje się że tylko będąc sobą można znaleźć bratnią duszę. Hmmm, smutek, ból a
                czasem i łzy to nasze życie i nie ma co oszukiwać że tak nie jest (choć w małym
                stopniu).

                „Człowiekiem jestem i nic co ludzkie, nie jest mi obce”
    • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 11:58
      Jesteś malkontentkątongue_out
      Z własnego doświadczenia i najbliższych internetowych znajomych wiem, że możliwe
      są wszelkie kombinacje od maili, maili/smsów, smsów/telefonów/gg, gg/telefonów,
      spotkań/telefonów, aż po spotkania/wspólne zamieszkanie. A potem ślubsmileTo
      kwestia człowieka, jego potrzeb i chęci.
      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:04
        Jestem. Może i tak. Ale te konfiguracje najczęściej kończą się: nieodbieraniem
        telefonów, nieodpisywaniem na smsy i maile czy wiadomości na gg. Wszystko kiedyś
        się kończy. I mówi ci to osoba, która masę czasu straciła próbując podtrzymać
        ważne dla niej netowe znajomości - jeszcze nie trafiłam na człowieka, który
        traktowałby taką znajomość choć odrobinę poważnie...
        • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:27
          Oczywiście, że wszystko kiedyś się kończy. Ale np. niektóre moje znajomości
          internetowe trwały/trwają już dłużej niż niejedno małżeństwo podparte dziećmi.
          Nic nie jest dane raz na zawsze zwłaszcza, jeżeli jest to wirtualne. Znajomych
          sieciowych zwykle coś łączy, jakaś potrzeba, którą druga strona zaspakaja.
          Jeżeli ona wygasa,albo druga strona przestaje chcieć tą potrzebe zaspakajać
          znajomość dobiega końca. Spróbuj organizować znajomych wokół wspólnego hobby, to
          dość trwałe przyjaźnie, nawet po przeprowadzkach/zmianach partnera.
          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:49
            Z hobby jest ten problem, że trzeba je mieć.
            • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 13:08
              To nie jest problem, to jest pole do samodoskonaleniasmile Zresztą mniejsze lub
              większe hobby ma prawie każdy (nie pasję). I wtedy jest o czym rozmawiać albo w
              określony sposób razem spędzać czas. Mogą to być kosmetyki, wizaż, moda, uroda,
              filmy, telenowele nawet, aktorzy, plotki o aktorkach, fora internetowe, książki,
              muzyka, koncerty, fotografia, grafika, podróże, turystyka, alkohole, sporty,
              basen, konie, rower, bieganie, zwierzęta, nauka, nowinki techniczne, filozofia,
              teologia, psychologia. Jest tego mnóstwo, więc jakies zainteresowania czy hobby
              pewnie masz. A zawsze możesz poszukać nowego, jeżeli tylko znajdziesz odrobinę
              wolnego czasu.
    • naqoyaqatsi Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:13
      ja sie boje ludzi z netu
      • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:15
        naqoyaqatsi napisał:

        > ja sie boje ludzi z netu

        Gryzą? tongue_out
        • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:18
          A co jeszcze nie spotkałeś nikogo gryzącego? Ja miałam raz pecha spotkać kogoś
          jeszcze bardziej pokręconego niż ja - to był koszmar wink
          • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:19
            aga.andro napisała:

            > A co jeszcze nie spotkałeś nikogo gryzącego? Ja miałam raz pecha spotkać kogoś
            > jeszcze bardziej pokręconego niż ja - to był koszmar wink

            Ja bym to raczej odebrał jako rozrywkę wink
            • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:23
              Oj - mało rozrywkowe jest zostać zwyzywaną od ograniczonych idiotek, tylko
              dlatego, że nie masz ochoty się przespać z facetem-manipulatorem
              • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:25
                Cóż, jedynie można docenić jego szczerość - że przy pierwszym spotkaniu wyjawił
                cel znajomości... :x
                Teraz wszystko jasne... ale nie każdy jest taki.
                • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:27
                  Nic nie wyjawił, nie na pierwszym spotkaniu - nie ma za co doceniać. Po prostu
                  jestem inteligentna i potrafię zadawać pytania jak chcę wink
                  • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:33
                    Tak więc, podrywacze / zboczeńcy / perwersi itp zostaną szybko przez Ciebie
                    zdemaskowanie wink Zatem nie ma zagrożenia ze strony znajomości internetowych tongue_out
                    Uważam że każda znajomość ubogaca - nawet ta "negatywna".
                    • naqoyaqatsi Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:37
                      negatywna nie ubogaca.tylko rozwala.
                      a w necie ludziom latwiej przychodza pewne zeczy
                      i choc w realu sie okazuja potulnymi zwierzaczkami
                      przestaje to miec znaczenie
                      • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:43
                        Nie zupełnie
                        Nawet jak przewrócisz się na rowerze to czegoś się uczysz... więc z wszystkiego
                        da się wyciągnąć wnioski / lekcje / naukę.

                        Pozdrawiam!
                    • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:45
                      Ja się nie czuję zwykle zagrożona. A jeśli nie czuję się do końca bezpiecznie to
                      jakoś jak do tej pory potrafiłam sobie poradzić. Może jeszcze nie trafiałam na
                      aż takich hardkorów... Ja nie mam absolutnie nic przeciwko poznawaniu
                      ludzi/mężczyzn przez net - ale zbyt często czuję się jak na castingu na
                      partnerkę. Te niekończące się pytania, zamiast zwykłej rozmowy.
                      • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:50
                        Hmmm, zdecydowanie taki casting może drażnić...
                        Są na to dwa rozwiązania:
                        1 - wysyłanie temu komuś "CV"
                        2 - informowanie o braku chęci brania udziału w owym castingu

                        Z tego co piszesz to jakiegoś pecha musiałaś mieć że trafiałaś na takich
                        "ciekawych" ludzi.
                        Ja widzę miałem trochę więcej szczęścia wink gdyż jak do tej pory przeniosłem
                        kilka znajomości internetowych do reala - co nic nie zmieniło (nie pogorszyło)
                        wzajemnego podejścia.
                        • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:56
                          Całkiem niezłe te Twoje pomysły. To nie szczególny pech - to kolejny dowód na
                          działanie prawa przyciągania, którego jakoś nie umiem zastosować z pożytkiem dla
                          siebie sad.
                          • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:59
                            Czasem najlepszym przyciąganiem jest odpychanie wink
                            Wiem, wiem, wiem, - zdanie nie mające sensu?
                            Zwyczajne bycie sobą i wkładanie choć odrobiny siebie w to co się piszę.

                            Uszka w górę wink bo można nie usłyszeć szeptu...
    • uny Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 12:21
      nie mam nic przeciwko. ale czy to są przyjaźnie? dla mnie to raczej
      znajomość.
    • rumcajs-76 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 17:28
      Nawet nie wiesz jak się mylisz Aguś. Nie wiem czy pamiętasz jak
      pisałem kiedyś że postanowiliśmy ( ja i jedna osoba z tego forum)
      się zaprzyjaźnić? Śmiałaś się wtedy że takie umowy i postanowienia
      nie mają sensu i są nierealne. I wtedy też się myliłaś. Ja nie
      pamiętam już dnia kiedy nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Smsujemu
      gadamy i spotykamy się. Okazało się że Ona mieszka ode mnie 15 km.
      Bliziutko smile
      I przedwczoraj się widzieliśmy i jutro też się pewnie spotkamy. I
      lżej nam jest wiedząc że Ktoś jest. I weselej kiedy Ktoś się
      uśmiechnie... tak specjalnie i tylko dla mnie.
      Czy możemy nazwać się Przyjaciółmi?
      Tak.
      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 18:14
        Miałeś zwyczajnie szczęście. Jedyną osobą z którą ja mam kontakt codziennie
        jestem ja sama.
        Poza tym o ile sobie przypominam, to chodziło raczej o postanowienie, że będzie
        przyjaźń i nic więcej - takie odgórne założenie - i to dla mnie było nierealne i
        bez sensu.
        Gratuluję Kogoś. U mnie wciąż i od zawsze wielki NIKT
        • rumcajs-76 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:29
          Może to moje subiektywne wrażenie ale chyba zrobiłaś się trochę
          zgorzkniała.
          No okazało się jednak realne .
          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:33
            Może i tak. Ale wszelakie statystyki wypadają na moją niekorzyść - jak tu się
            nie załamać?
    • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 18:20
      Pomyslełem sobie, że właśnie kontakt wirtualny może sprzyjać poznaniu kogoś w realu, wydaje mi się że właśnie w listach ludzie szybciej się otwierają i szczerzej mówią, jak są anonimowi na początku. To powinno sprzyjać bliższej więzi.
      • grzanka23 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 18:44
        Ja tez nawiązałam wiele przyjażni forumowych,które trwają juz ponad
        3 lata.I nadal sptykam się z tymi ludzmi.
        • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:06
          Wystarczy chcieć, a można kogoś poznać.
          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:25
            Nie Listopad - nie wystarczy! Trzeba jeszcze, żeby osoba, którą chcemy poznać,
            chciała być poznawana tongue_out
            • timiy2 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:28
              bardzo mądre słowa... i najważniejsze, żeby nie przestała tego chcieć...wink
            • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:31
              A to widzisz..czytasz znaczy. Jeżeli z kimś dobrze Ci się piszę, ktoś odwzajemnia...
              Ja np. rozmawiałem listownie, lub telefonicznie miesiacami zanim kogoś w realu spotkałem, różnie.
              Nie wierzę że nikt nie chce Cię poznać.
              • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:38
                Listopad : ja jestem zdania, że trzeba się spotkać jak najszybciej. Im dłuższe
                takie listowanie, telefonowanie tym więcej kłamstw albo po prostu koloryzowania,
                ukrywania itp.

                Czy ja wiem czy nikt? Nikt nie jest wystarczająco zdeterminowany tongue_out
                • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:47
                  Chyba nikt nie ściemnia, czy kłamie, dawno tak nie pisałem, aby wymienić wiele listów.
                  Teraz też bym pewnie wolał spotkać kogoś spontanicznie, szybko, a to z powodu, że meczy mnie teraz komputer i ta forma kontaktu, najbadziej lubie rozmawiac przez telefon, jeżeli już.
                  A pomagasz tej determinacji?smile
                  Ja np. nie daje moim znajomym o mnie zapomnieć, ani nie zapominam o nich, próbuje jak mogę, ale nie wszystko zależy od nas, to prawda, czasem ludie są mocno zmienni i kapryśni.
                  • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:51
                    Bywam upierdliwa - i nie daję o sobie zapomnieć. Co z tego, skoro moje
                    wiadomości pozostają bez echa? Jak długo można się starać? I o kogo? O kogoś,
                    kto nawet nie doceni...
                    • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:56
                      Oj tak, bywa rożnie.
                      Ja przechodze właśnie teraz taki okres, że bardzo rzadko widuje ludzi, a z drugiej strony też nie przypominam im się, czy próbuję gdzieś zaprosić, wyciagnąć, bo to bywa często jednostronne, a wtedy dochodzę do wniosku że się narzucam i rezygnuje.
                      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:59
                        A widzisz - ja mam jeszcze gorzej. Kulturowo inicjatywa ze strony kobiety jest
                        oceniana jednoznacznie. A bab to ja mam w otoczeniu pod dostatkiem - kolejne nie
                        są mi potrzebne. Pierwiastek męski poszukiwany ...
                        • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 20:17
                          Jeszcze się wtrącę. Piszesz, że koleżanek masz pod dostatkiem, tylko z facetami
                          gorzej. Może chodzi o wygląd? Zwykle jest tak, że jeżeli kobieta ma dużo
                          koleżanek ale faceci się nią nie interesują, to ma dobry charakter, ale kiepsko
                          wygląda. Jeżeli nie ma ani kolegów ani koleżanek, to przyczyna może leżeć we
                          wrednym charakterze, chociaz przy odrobinie urody zainteresowanie facetów,
                          przynajmniej to wstępne, i tak sie pojawia.
                          Dbasz o siebie, umawiając się na te spotkania starasz się wyglądać dobrze i
                          spodobać sie wizualnie? Czy może wychodzisz z założenia, że facet ma dostrzeć
                          Twoje wnętrze?
                          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 20:37
                            Cokolwiek nie odpowiem i tak nie uwierzysz...
                            Nie, nie jestem brzydka jak noc.
                            Nie, nie wyglądam jak fleja.
                            Nie, nie chcę żeby widział moje wnętrze.

                            I bez komentarza pozostawię fakt, jak w takich sytuacjach mogą prezentować się
                            mężczyźni - jakby nie wiedzieli, że ubiorem też można okazać brak szacunku...
                            • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 20:49
                              aga.andro napisała:

                              > Cokolwiek nie odpowiem i tak nie uwierzysz...
                              Masz słabiutką wiarę w ludzismile

                              >jakby nie wiedzieli, że ubiorem też można okazać brak szacunku...
                              czyli preferujesz facetów eleganckich, luzacy do spotkań towarzyskich odpadają.
                              • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 20:53
                                jeśli chodzi o moje preferencje odpadają ci, którzy na spotkanie przychodzą
                                ubrani tak, jakby mieli przekopać ogródek
                                • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:01
                                  To dobrze, że mnie teraz nie widziszsmile Pewnie nie odpisałabys na ani jednego
                                  mojego postatongue_out
                                  • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:06
                                    Daj spokój - to tylko netowa rozmowa... Nikt nie będzie wymagał stroju
                                    wieczorowego do pogawędki w necie. Ale z takim spotkaniem jest jak z egzaminem -
                                    trzeba się ubrać ODPOWIEDNIO. Nie od razu frak i lakierki, ale minimum starania
                                    o siebie jest na miejscu...
                                    • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:11
                                      Wtrącę się: a ja z przyjemnością patrzę na mężczyzn w bojówkach i do tego
                                      t-shirt i sandały na bosych !!!!!!!!!! -> warunek konieczny!, stopach smile))
                                      3-dniowy zarost i duuuża torba przewieszona przez piersi smile))), albo zarzucony
                                      na jedno ramię plecak.
                                      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:13
                                        i w ten sposób rodzą się ideały wink
                                        • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:16
                                          Ba! Każdy z nas ma jakiś kod upodobań w wyglądzie drugiego człowieka. Ja akurat
                                          lubię strój chłopięcy, nawet u dojrzałego faceta. Bez śmieszności, ale raczej
                                          nie marynarka, czy garnitur smile Luz - to jest najlepsze. W ogóle to jest
                                          najlepsze! Nie tylko w stroju, prawda?
                                          ;P
                                      • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:15
                                        big_grin ja dziś chodziłem w bojówkach, tshirt i sandałach na bosych.
                                        • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:19
                                          Listopadzie - pódź w me ramiona....... big_grinDDDDDDDDDDD

                                          (teleportuj się z tego Krakowa smile
                                          • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 00:26
                                            Musiałbym się Wisłą spławićsmile
                                      • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:20
                                        gapuchna napisała:

                                        > Wtrącę się: a ja z przyjemnością patrzę na mężczyzn w bojówkach i do tego
                                        > t-shirt i sandały na bosych !!!!!!!!!! -> warunek konieczny!, stopach smile))
                                        > 3-dniowy zarost i duuuża torba przewieszona przez piersi smile))), albo zarzucony
                                        > na jedno ramię plecak.
                                        Typ studentasmile I to mi sie podoba - otwartość na ludzi i ich preferencje. Ów
                                        student oczywiście odpowiednio ubrany na odpowiednią okazje będzie się
                                        prezentował jeszcze lepiej.
                                        • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:24
                                          Szczerze przyznam, coraz więcej mężczyzn w garniturach wygląda po prostu głupio
                                          (sorry za mocne słowo).
                                          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:27
                                            Bo kiedyś garnitur to się SZYŁO, a dobry krawiec potrafił dopasować go do
                                            sylwetki, ukryć co trzeba itd. A teraz masówka - masówka dobrze wygląda tylko na
                                            manekinach
                                      • aglajaaa Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:34
                                        Gapuchna, toż to ideał... bojówki, t-shirt, sandały, plecak/torba, zarost
                                        trzydniowy...
                                        taaa.. niedogolony brunet, pozornie niechlujny, intrygujący i.. pewny siebie,
                                        ale pewny w taki uroczy sposóbsmile
                                        albo tak wspaniale nieśmiały... to też pięknesmile tylko trudniej z takim nawiązać
                                        znajomośćbig_grin

                                        Kiedyś ideałem były długie włosy... ale wyrastam z tego... wyrastamwink
                                        • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:37
                                          No już nie chciałam tego bruneta wciskać na siłę big_grinDDDDD I tak wszyscy wiedzą smile))))
                                    • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:15
                                      z takim spotkaniem jest jak z egzaminem
                                      > trzeba się ubrać ODPOWIEDNIO. Nie od razu frak i lakierki, ale minimum starania
                                      > o siebie jest na miejscu...

                                      Przesadzasz. Proponuję więcej luzu, a obie strony będą się na tym spotkaniu
                                      czuły lepiej i może dojdzie do kolejnego. Jeżeli traktujesz pierwsze spotkanie w
                                      realu jak egzamin czy rozmowe kwalifikacyjną to nic dziwnego, że jest drętwo.
                                      Strój to tez kwestia miejsca oczywiście, bo do dobrej restauracji w bluzie z
                                      kapturem raczej nie bardzo...Ale na spacer po mieście - czemu nie?
                                      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:24
                                        Ja się chyba niezbyt precyzyjnie wyrażam. Albo wszyscy chcą mnie opacznie rozumieć.
                                        Strojem wyrażasz swój szacunek dla drugiej osoby. Jeśli mój luźny ubiór składa
                                        się z przydeptanych butów, wytartych spodni i rozciagniętej koszulki, to... Sam
                                        poruszyłeś kwestię starania się o wygląd - czyli co - ja mam się starać, a facet
                                        nie musi, bo w końcu to facet? I powinnam się cieszyć że w ogóle przyszedł,
                                        niezależnie od tego jak wygląda?
                                        • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:34
                                          Facet musi postarać się inaczej niż robiąc sie na bóstwo przed randką. Musi
                                          zabłysnąć elokwencją, pokazać charakter, pewność siebie, pozycję (także w sensie
                                          materialnym). Kobiecie w zasadzie wystarczą dwie rzeczy: bycie ładną i miłą.
                                          Minimum dbania o siebie obowiązuje oczywiście obydwie strony. Reszta to kwestia
                                          gustu. Masz oczywiście prawo robić taka selekcję.
                                          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:39
                                            Ładną i miłą - no to się uśmiałam - buzia w ciup, rączki w małdrzyk a w oczkach
                                            podziw dla Pana i Władcy - teraz już wiadomo, skąd wszystkie moje niepowodzenia ;P
                                            • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:44
                                              aga.andro napisała:

                                              > teraz już wiadomo, skąd wszystkie moje niepowodzenia ;P
                                              Całe popołudnie nam na to zeszłowinkŚmiej się, ale przyznaj - te miłe i ładne
                                              zwykle nie maja problemów z zawieraniem znajomości z męzczyznami, więc może
                                              czasem warto ugryźć sie w język?
                                              • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:51
                                                Warto? Przecież ja nie miażdżę tych facetów - jestem nieszkodliwa. Może nie miła
                                                ani słodka, ale nie jestem takim potworem, jakby to wynikało z waszych komentarzy...
                                                • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 22:06
                                                  Nie wiem, gdybam, aż trafię. Jakaś przyczyna musi być, że nie chcą spotykać się
                                                  ponownie. A że facet to stworzenie stosunkowo proste, to i powody nie powinny
                                                  być skomplikowanesmileTym bardziej, że wychodzą już na początku znajomości, więc
                                                  pewnie nie chodzi o podejście do życia i bardziej złożonych kwestii, bo o tym
                                                  nie mielibyście czasu porozmawiać. Jeżeli nie chcą się nawet przyjaźnić to o
                                                  seks pewnie też nie idzie. Niewielu facetów rezygnuje z seksu, większość
                                                  poniekąd na niego liczy na początku, ale zawsze trafią się tacy, którym
                                                  wystarczy koleżanka do rozmów czy wspólnego spędzania czasu. Zatem się dziwię...
                  • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:51
                    Prawda Listopadzie, święta prawda big_grinDD
                    • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:58
                      Bo prawda jest świętasmile, czysta i mądra.
                      • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:28
                        Listopad, tak, zmieniłam. Tak, moje smile
                        • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 00:27
                          Git.smile
                • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:50
                  A ja z jedną osobą bardzo chciałabym się poznać. Nie ma nic zdrożnego na myśli,
                  po prostu nadajemy na tych samych falach. Podobne zainteresowania, podobne
                  patrzenie na świat. I wiem, że jeśli w miarę dobrze piszę - znaczy mało
                  zagmatwanie smile)), to rozmawiam z jeszcze większą łatwością, żartobliwie, bardzo
                  dużo się uśmiecham (O! w środę mam wybielanie zębów big_grinDDDD). Wiem, ze
                  nieporównanie lepiej rozmawiam niż pisze.

                  Tylko że akurat z tą osoba nie jest to możliwe. Więc zostaje tylko net.
                  • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:53
                    Pozazdrościć pewności siebie...
                    Ja mam czasem wrażenie, że nikt nie jarzy mojego poczucia humoru sad
                    • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:55
                      Nie zazdrość, tylko ją w sobie wypracuj. Ludzie lubią ludzi wesołych i
                      zadowolonych z siebie. Bo z takimi łatwiej obcować smile
                      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:56
                        Ułatwiać ludziom życie? Nigdy tongue_out
                        • gapuchna Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:58
                          OK smile))) - to marudź dalej smile)))))
                          Cmokam w czółko - zdalnie - Ago smile)))
                          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 20:00
                            Właśnie potwierdziłaś moje słowa... Nie łapią, oj nie łapią...
    • eb13 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:43
      Przyłączam się to "ekipy", która twierdzi, że istnieją przyjaźnie
      forumowe smile
      Ja też poznałam na tym forum chłopaka, z którym już od roku
      utrzymujemy kontakt. Nie przeszkadza nam nawet to, że dzieli nas 500
      km smile
      Nie wiem czy tę znajomość można nazwać przyjaźnią, ale wiem, że
      zawsze, kiedy będziemy potrzebowali pomocy, to obydwoje zrobi
      wszystko, żeby jej sobie nawzajem udzielić.
      Zaczęło się zwyczajnie od wymiany zdań na forum, później były maile,
      rozmowy telefoniczne i w końcu spotkanie. Fakt, obawiałam się tego
      spotkania, ale - jak się później okazało - zupełnie niepotrzebnie.
      Teraz planujemy następne spotkaniesmile. Nie wiemy jeszcze czy u mnie
      czy w W-wie, ale ważne jest to, że zawsze mamy o czym rozmawiać i
      obydwoje doskonale wiemy, że jest to tylko znajomość "bratersko"-
      koleżeńska.

      Myślę, że u Ciebie Aga, problem tkwi w tym, że Ty idąc na takie
      spotkanie patrzysz na tego kogoś jak na potencjalnego Twojego
      chłopaka i wyłapujesz, to co Ci w nim przeszkadza. A wystarczy tylko
      zmienić swoje nastawienie smile
      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 19:47
        EB13 - to nie kwestia mojego nastawienia... Obawiam się, że to działa raczej w
        drugą stronę. Bo po co te wszystkie pytania, jak na przesłuchaniu?
        • eb13 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 20:32
          Agusia, a może tu chodzi o to, że Wy ogólnie przed spotkaniem
          obiecujecie sobie po nim "złote góry", a nie idziecie na nie jak na
          zwykłe spotkanie koleżeńskie ?. Albo może decydujecie na to zbyt
          wcześnie ?
          My zanim się spotkaliśmy pisaliśmy do siebie przez ponad pół roku -
          ale nie na forum, rzecz jasna smile. W tym czasie oczywiście padały
          jakieś pytania mniej lub bardziej osobiste, ale odpowiedź na nie,
          zawsze zależała tylko od osoby pytanej - jeśli z jakiegoś powodu nie
          chcieliśmy odpowiadać, to nie odpowiadaliśmy. Jest jednak coś bardzo
          ważnego, czego zawsze przestrzegamy: nigdy nie oszukujemy i zawsze
          mówimy prawdę dlaczego nie chcemy na jakiś osobisty temat rozmawiać.
          Myślę, że to dzięki temu nie ma między nami żadnych nieporozumień i
          znajomość wciąż kwitnie - mimo świadomości, że nigdy nie będziemy
          parą smile
          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 20:40
            EB nie każ mi odpowiadać za drugą stronę... Nie mam pojęcia co myślą sobie ci
            faceci. Złotych gór nie chcę - chcę zwyczajnej rozmowy.
            Co to znaczy "zbyt wcześnie" - jeśli chodzi o poznawanie człowieka, to najlepiej
            zobaczyć go w środowisku mniej więcej naturalnym. Tam od razu widać z kim masz
            do czynienia.
            • eb13 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:14
              Ale przecież ja Tobie niczego nie kazałam smile. Widzisz Aga wydaje mi
              się, że Ty o jednym zapomniałaś: o różnicy między znajomością
              zawieraną w necie a w świecie realnym. Będąc gdzieś wśród
              rzeczywistych ludzi od razu widzisz jacy oni są: jak się zachowują,
              jak i o czym rozmawiają, a czasem nawet jakich mają znajomych. Na
              tej podstawie dokonujesz pierwszej "selekcji" dając lub nie dając
              tej osobie szanse na "indywidualne" spotkanie. W świecie wirtualnym
              nie ma takiej możliwości, w związku z czym, musimy tego dokonać za
              pomocą maili lub rozmów telefonicznych - ale podkreślam: wymiana
              maili, a nie wymiana zdań na forum. Jeśli na tej płaszczyźnie nie ma
              o czym rozmawiać, to "wspólna kawa" może się okazać pomyłką. Gdy nie
              ma tego "etapu" poznania i wtedy decyzja o spotkaniu czasem zostaje
              podjęta zbyt wcześnie.
              • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:17
                Mogłam zapomnieć, bo już dawno nie zawierałam znajomości w realu.. Tam wszystkie
                moje opory są zbyt widoczne i aktywne
              • rumcajs-76 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 09:26
                Cześć Eb13
                Fajna jest taka znajomość nie smile
                Popieram Cię w tym co piszesz. Ważne jest jeszcze żeby już na etapie
                wymiany maili określić, wyrazić swoje intencje takiego spotkania.
                Wiadomo że zawsze pozostaną pewne niedomówienia ale ważne by było
                ich jak najmniej. Zgadzam się z Tobą że jeśli wymiana maili się nie
                klei to i na spotkaniu będzie kiepsko. Ja pamiętam że My na
                pierwszym spotkaniu nie zaczepiliśmy chyba nawet tematu forum. Już
                wtedy dosyć dobrze się znaliśmy z maili. A w mailach warto być
                prawdziwym. Nie ma później rozczarowań, no albo są dużo mniejsze.
                Ja odniosłem bardzo miłe wrażenie.
                --------
                Aga.
                Niby piszesz że na takie spotkanie wybierasz się aby tylko pogadać
                niezobowiązująco, ale między wierszami czyta się całkiem co innego.
                • eb13 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 11:34
                  rumcajs-76 napisał:

                  > Fajna jest taka znajomość nie smile<

                  Cześć "Słoneczko" big_grin

                  Pewnie że fajna smile. Tym bardziej, że dzięki tej osobie bardziej
                  poznałam historię swojego miasta - chcąc być przewodnikiem po nim
                  siłą rzeczy musiałam wink. Naprawdę traktujemy się jak dobre
                  rodzeństwo i temat forum przestał dla nas już baaardzo dawno
                  istnieć - nawet w mailach big_grin. Po prostu jakoś tak zawsze jest, że
                  poruszamy tyle innych ciekawych wątków, że na ten temat już nam
                  szkoda czasu smile. Uwielbiam z Nim rozmawiać i naprawdę nie ma w
                  naszych kontaktach nic sztucznego.
                  Pamiętam jak pierwszy raz zadał mi osobiste pytanie, które dosłownie
                  powaliło mnie z nóg i wtedy dzięki zasadzie: bądź zawsze szczera i
                  wysłuchaj drugiego co ma na swoją obronę wink, okazało się, że
                  znaczenie tego pytania trochę sobie nadinterpretowałam. Gdybym wtedy
                  jemu nie powiedziała co o tym naprawdę myślę tylko się oburzyła,
                  pewnie nasza znajomość już dawno przestałaby istnieć.
                  To jest jeden z przykładów potwierdzających, że - tak jak napisałeś -
                  w mailach warto być prawdziwym. Nie ma później rozczarowań, no
                  albo są dużo mniejsze
                  . Poza tym trzeba słuchać, co drugi
                  człowiek ma nam do powiedzenia i dać mu szansę na wytłumaczenie
                  ewentualnego nieporozumienia, bo tak naprawdę to tylko poeta wie co
                  miał na myśli. Wychodzenie z innego założenia często jest zadatkiem
                  na klapę w kontaktach międzyludzkich.

                  Rumcajsie "mój" drogi wink, z całego serca życzę Ci więcej takich
                  owocnych znajomości - tylko na forum mógłbyś zaglądać trochę
                  częściej wink

                  Pozdrawiam ciepło i serdecznie smile

                  P.S. Co do Agi, to też mam takie wrażenie.

                  Do Agi.andro

                  Agnieszko przeprasza, ale skoro tyle ludzi mówi Ci, że może powinnaś
                  coś zrobić inaczej, to zastanów się czy aby na pewno zawsze Ty masz
                  rację.
                  • rumcajs-76 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:08
                    No powitań ciąg dalszy, Zarzucająca na głowy białe pieluchy no czy
                    podobnego cuś takiego smile
                    Właśnie o tym że trzeba słuchać co druga osoba ma nam do
                    powiedzenia, jak napisałaś, warto pamiętać. Bardzo ważny jest też
                    szacunek do prywatności. Jeśli Ktoś nie mówi nam o pewnych rzeczach
                    czy pewnych tematów nie porusza nie należy na siłę eksplorować tej
                    kwestii. Ja wychodzę z założenia że chcę poznać kogoś na tyle, na
                    ile ta osoba chce mi o sobie powiedzieć czy na ile chce mi siebie
                    pokazać. Mi to w zupełności wystarczy.
                    Eb "moja" miła smileja zaglądam tu od czasu do czasu ale nie mam tu już
                    zbytnio znajomych albo już mnie tu prawie nikt nie pamięta. A nie
                    chce mi się już produkować by nawiązywać tu nowe kontakty.
                    Przeczytam sobie niekiedy jakiś wątek ciekawszy ale powiem szczerze
                    że niezbyt mogę się do jakiegoś przykleićsmile
                    Miło że Cię "spotkałem" i zechciałaś troszeczkę wytrzeć klawisze
                    klawiatury dla mnie smile
                    Też życzę Ci owocnych znajomości bo ZNAJOMYCH NIGDY ZA WIELE !!!
                    • eb13 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:36
                      Dokładnie smile, tylko musimy pamiętać o tym, że jeśli nie chcemy o
                      czymś rozmawiać, to wcale nie znaczy, że nie chcemy dać się tej
                      dwugiej osobie poznać - po prostu może jesteśmy skryci, może jeszcze
                      nie ten etap znajomości, może, może, może…… i - oczywiście - należy
                      to uszanować.

                      Zapomnieć o Tobie ???? - w życiu !!!!! big_grin.
                      Jeśli mogę - wszak masz już Hankę do pogaduch wink -, to
                      wieczorem "kliknę" do Ciebie parę słów na @ smile

                      Teraz muszę się przygotować na inwentaryzację półek sklepowych
                      tudzież kawiarnianych wink

                      Trzymaj się ciepło smile
                      • rumcajs-76 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:52
                        Hi hi smile
                        Rormalnie czuję się jakbym odnalazł naprawdę dobrą znajomą po
                        czasie smile
                        No ale w sumie tak jest smile
                        Ależ zgodni jesteśmy ze sobą, niesamowite smile
                        Klikaj śmiało.
                        Ja zbieram się na grilowanie, już czas.
                        Cieplutkie pa pa smile
    • aglajaaa Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 20:58
      Aga, piszesz że masz dość bab w swoim otoczeniu... A mężczyzn nie ma w nim zbyt wielu(?) Masz znajomych, kolegów mężczyzn? Wiesz, takich o których wiadomo, że nic nigdy się nie wydarzy, bo są w szczęśliwych związkach, bo.. nie interesują ich kobiety, bo... bawiliście się w piaskownicy i jakoś takwink
      Widzisz, otaczając się "facetami" jakoś naturalniej ich traktujemy, nie mamy żadnych oczekiwań, lepiej rozszyfrowujemy ich psychikę (choc to nie jest trudnewink)
      Może inaczej spójrz na tych poznawanych dopiero mężczyzn (nie wiem czy faktycznie takie jest Twoje podejście), nie postrzegaj ich jako ewentualnych przyszłych partnerów a traktuj jak kumpli.
      Tylko z tym też nie przeginajbig_grin Nie rób jak ja.. Większość moich znajomych zawsze stanowili i stanowią nadal mężczyźni. I chyba dlatego przekolegowuję wszystkie znajomoścismile
      • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:01
        takich facetów nie mam w okolicy
        Ja się próbuję właśnie zakolegować, ale nie wychodzi - oni nie chcą mieć
        koleżanki, nieważne jak fajna miałaby być
        A na dziewczynę się widocznie nie nadaję- i jest jak jest.
        • aglajaaa Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:07
          A koledzy z pracy, starzy kumple ze studiów, fajni sąsiedzi? Aga, nie wierzę, że
          nikogo takiego nie ma w pobliżu...
          Może jacyś starzy znajomi?

          Ale faktycznie, niektórzy "koleżanek" nie szukająwink
          • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:10
            Praca wybitnie zbabiała, na roku mieliśmy 4(słownie czterech) facetów, sąsiedzi
            znani od zawsze - w ich opinii już jestem starą panną... smile
    • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:37
      Wiecie, to bardzo miłe z waszej strony, że uznaliście mnie za snobkę z
      oczekiwaniami niewspółmiernymi do realnych szans.
      • aglajaaa Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:48
        Aga, jakie oczekiwania niewspółmierne do szans(?)
        Ktoś zna Twoje oczekiwania i wyliczył szanse? To chyba jednak nie o to chodzi,
        tu nie ma miejsca na zadania matematyczne... i bądźmy szczerzy.. jeśli na
        początku nie będzie fascynacji obustronnej to nie ma sensu, nawet jak gość
        przyjdzie w marynarcewink
        Tu chyba o uczucie chodzi(?)
        Rozumiem, że większość znajomości nawiązujesz w necie... I stąd moje pytanie czy
        zazwyczaj długo ta znajomośc jest tylko w sieci, czy po kilku mailach czy też
        rozmowach na gg przenosicie się do reala? Bo może za szybko przenosicie tę
        znajomość, nie dajecie szansy na "naturalny odrzut" w tym początkowym etapie...
        /Chyba się na tym zbytnio nie znam, bo poznałam w ten sposób tylko dwie osoby, z
        którymi realnie kontynuuję znajomość.... są fajnymi kumplamismile I tylko nimi
        mieli być już w założeniu rozmów netowychsmile/
        • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 21:59
          Koniec tematu. Wątek zamienił się w poradnię dla Agi. A Aga ma dość porad, dość
          słuchania, że robi coś nie tak, Aga ma dosyć wszystkiego. I wcale jej nie
          pocieszają optymistyczne w założeniu teksty o przyjaźniach netowych,
          małżeństwach z netu i tym podobne. Bo Aga jest cholerną egoistką i cudze
          szczęście mało ją obchodzi. Ustalmy to raz na zawsze i będzie spokój.
          • z-e-u-s Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 22:07
            oksmile
          • aglajaaa Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 22:08
            Aguś, jak chcesz będzie koniec.
            Tylko nie denerwuj się, bo to nie tak... nie widzisz, że ludzie tu mają różne
            problemy? I celem nie jest mówienie, że ktoś coś robi nie tak, ale mówienie po
            to, by ten ktoś coś dostrzegł...
            Wiesz,ja dostałam tu wiele "mądrych rad", które mi zwyczajnie nie pasowały, a
            nawet wkur... w pewnych momentach... bo jak na przykład myśleć, że będzie
            dobrze, jak coś cholernie boli(?) Ale wiem, że wszyscy ci od mądrych rad mieli
            rację...
          • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:32
            Aga jest bardzo fajna.
            • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:46
              Listopad chyba nie zadał sobie trudu przeczytania tego wątku. Jasno i wyraźnie
              wynika z niego, że Aga jest niewdzięcznicą, bo nie daje się przekonać, że nie ma
              racji. Poza tym życie Agi to jedna wielka pomyłka. Wszystko robi źle, po czym
              jeszcze dziwi się, że nikt jej nie lubi.
              smile
              • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:56
                Może kiedyś będzie okazja poznania Cię w realu i obalenia tych wszystkich mitów, które o sobie stworzyłaś.smile
                Dobrze, ze potrafisz nazywać rzeczy po imieniu, wiesz czego chcesz, wtedy lepiej to osiągnąć.
                Nawiązanie bliskiej relacji z inną osobą jest proste , trudne, zależy na kogo tarfisz, napewno wymaga pewnej cierpliwości i szczerych rozmów, mówisz komuś co w nim lubisz, a kiedy sprawia Ci przykrość też to mówisz, wtedy powstaje dobra relacja.
                Swiadomośc, że ktoś robi coś z łaski, tylko zebyś nie była sama, może boleć, ale może czasem sama sobie tak wyobrażasz, może być inaczej, ktoś naprawdę Cię lubi.
                Czas na zawieranie dobrych znajomości jest napewno potrzebny, czym więcej brakuje takich relacji, tym szybciej chcemy być jak najbliżej kogoś kogo znamy nawet krótki czas, wtedy łatwo wpaść w jakieś uzależnienie psychiczne, poczuć się odrzuconym gdy to szybko nie wychodzi itp. Może wyjść i być dobre tylko trzeba powoli, różnie, w zależnoiści od sytuacji i ludzi. Widocznie potrzebujesz czasu, pomyśl jak się z kimś czujesz, czy ufasz i wtedy ten czas może będzie krótszy, przełamiesz się szybciej.
                Nic strasznego tu nie ma, nazywaj swoje emocje, nie wstydź się, nazywaj potrzeby i zastanów co chcesz osiągnąć, jaką satysfakcję ze znajomości, jak bęsdziesz wiedziała, pewnie wiesz, to wychodź z inicjatywą do tych osób z którymi chcesz być bliżej i akceptuj ich inicjatywę.
                Dobrego dnia. smile
                • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 13:19
                  Wszystko niby racja - tylko jedno założenie podstawowe błędne: ja nie wiem czego
                  chcę, ja tylko wiem czego nie chcę - i w tym momencie wszystko się sypie...
                  A drugi jest jeszcze gorszy: nie umiem mówić o emocjach. Czyli szanse na dobrą
                  relację bliskie zeru.
                  • listopad02 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 22:28
                    Duże na dobrą relacje, trzeba próbować, a uczysz się na zbieranych doświadczeniach, ja tez cały czas się uczę.
                    Dobranoc.
            • rumcajs-76 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:54
              Aga superowa jest smile
              • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:57
                Nie słowa a czyny - i tak wam nie uwierzę ...
                • beja_81 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 14:49
                  Aga, a ja Cię polubiłam ... choć jak napisałaś masz dosyć koleżanek w otoczeniu
                  i więcej nie potrzebujesz (mam nadzieję, że to mnie nie dotyczy)... I jestem
                  pełna nadziei, że nasza znajomość nie zwiędnie, nie urwie się ... zresztą ja mam
                  dużo czasu - braki w posiadaniu na "własność" osobnika "płeci" brzydkiej temu
                  sprzyjają (zapomniałabym o kandydaturze Łosia, którą ostatecznie odrzucam). Więc
                  Aga nie bój żaby ... gdyby to było możliwe oddałabym Ci połowę mojego
                  niepoprawnego optymizmu i dużej dawki dobrego humoru ... mój brak obaw o samotną
                  przyszłość też mogę oddać w połowie.
            • timiy2 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 12:59
              listopad02 napisał:

              > Aga jest bardzo fajna.

              ja też odniosłem takie wrażenie...smile
    • altea7 Re: przyjaźń forumowa 04.07.09, 23:19
      Mimo obaw, chciałabym wierzyć, że przyjaźń forumowa istnieje, że można tak
      poznać drugiego człowieka, a potem w realnym świecie zgłębiać wiedzę o nim.
      Cz można tak poznać koleżankę? Słowo "przyjaźń" ma dla mnie duże znaczenie. Mam
      nadzieję, bo mnie bardziej brakuje koleżanki, z którą mogłabym pójść na zakupy,
      poplotkować, czy co tam jeszcze.

      Czy można tak poznać mężczyznę, chyba wolałabym jakoś inaczejsmile I nie wiem,
      dlaczego, ale jakoś nie pasuje mi to do opowieści dla wnuków smile)
    • mily-28 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 10:11
      Wedlug mnie na tym forum nie mozna poznac przyjaciela, bo kazdy w
      glebi serca chce siebie zadowolic.
    • salsa13 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 18:53
      Aga absolutnie nie masz racjiwink
      Właśnie siedzę u Dunki po raz kolejny
      a przyjaźń trwa kolejny rok i ma się dobrze.Pod koniec lipca Ona przyjeżdża do
      mnie i tym razem ruszamy nad Bałtykwink
      10 lipca lecę na spotkanko swojej grupy śląskiej forumowej.
      I tak to sobie trwa od kilku ładnych latsmile
      • salsa13 Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 19:06
        aaaa co do innego rodzaju przyjaźni
        to przerobiłam a jakżewink
        Szkoda tylko, że nie wszyscy znają znaczenie słowa: przyjaciel
        i nadużywają go aż do bólu.
        • aga.andro Re: przyjaźń forumowa 05.07.09, 19:15
          Salsa - to nie jest przyjaźń forumowa, tylko taka, która zupełnym przypadkiem
          zaczęła się w necie. Sama piszesz, że się spotykacie, na żywo i w ogóle.
          Poza tym skończcie już proszę z udowadnianiem, mi że nie mam racji. Każdy ma
          swoją prawdę - moja wygląda jak wygląda i tyle. Wyłącznie netowo to tylko
          znajomości i to bardzo luźne.
      • anirat Pozdarwaim wszystkich moich znajomych 05.07.09, 19:17
        No i co ja mogę napisac w tym temacie? Wiem, ze jak nie ma tego,
        czego szukamy, to wpadamy z zwątpienie i zły nastrój i depreche itd.
        Ja starałam sie kogoś poznac przez 2 lata, poznałam mnóstwo fajnych
        ludzi, moze zbyt duzo nazywac ich przyjaciółmi, ale pisze, dzwonie,
        spotykam się.
        Szukałam tego jedynego ... i na razie jestem bardzo szczesliwa,
        znalzałam na zwykłym portalu randkowym, po dwóch dniach on juz
        skasował profil, bo napisał, ze juz wie, ze jestem ja smile Miłe. Od
        samego poczatku było GG czasem kilka godzin dziennie i telefony i
        fotki itd. dzieli nas 708 km big_grin
        Przyjezdza do mnie na moje wakacje. Niech trwa, oby ta bajka nie
        pękła, bo jest wspaniale smile
        Jak gadany, to robimy aktualne fotki i wysyłamy smile
        I wcale nie jest facetam z marzeń, jest realny smile
        Co bedzie zobaczymy, ale warto...
        Pozdrawaim Aga. On lubi Wrocław, zreszta pochodzi z dolnego slaska smile
        Trzymaj sie smutasku.
        Pozdrawiam wszystkich moich znajomych z tego forum. Dzękuje ze
        jestescie smile
        • aga.andro Re: Pozdarwaim wszystkich moich znajomych 05.07.09, 19:20
          Pozdrawiam i życzę, żeby trwało jak długo zechcesz.
        • rumunska_ksiezniczka Re: Pozdarwaim wszystkich moich znajomych 05.07.09, 19:21
          anirat, miło czytać, że coś ciekawego u ciebie się dzieje wink
          powodzenia wink
          • mary171 anirat 05.07.09, 20:12
            pozdrawiam cieplutko smile i trzymam kciuki aby to był ten jedyny smile
            • anirat Re: anirat 05.07.09, 21:50
              a moja stopka jest jakby na przekór temu wątkowi smile
              • dunka_redunka Re: przyjaźń forumowa 06.07.09, 08:46
                Z forum w realu poznałam 3 dziewczyny. Z dwóch tych znajomości wyrosły
                przyjaźnie. Nie ukrywam, że jest to Salsa i Sarri (ona już w ogóle nie pisze).
                Odwiedzamy się, mamy plany wakacyjne. Wspólnie witałyśmy bieżący rok. Łamiemy
                dużą odległość. Ja mogę częściej wyjeżdżać do Nich, bo nie proszę nikogo o
                urlop. Nie mam bata nad sobą, jestem sobie panem.
                Natomiast przyjaźń damsko-męska w moim odczuciu jest nadużywana. Mężczyzna
                przyjaciel to dla mnie ktoś z kim łączy mnie coś więcej niż towarzyskie
                spotkanie czy sms. Taki ktoś to dla mnie kolega. Nie mam w realu kolegi z forum,
                choć był czas, że myślałam iż zyskałam kumpla. No, ale się przemyślałam smile
                A teraz kończę. Idę robić dla Salsy i Jej przesympatycznego syna śniadanie smile
                • vidmo76 Re: przyjaźń forumowa 06.07.09, 09:50
                  dunka_redunka napisała:
                  > A teraz kończę. Idę robić dla Salsy i Jej przesympatycznego syna śniadanie smile

                  Chociaż jeden facet jest uszczęśliwiany, przez kobietę z forum, choćby zwykłym
                  śniadaniem.
                • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 06.07.09, 09:56
                  Co robisz na śniadanie? tongue_out
                  Głodny się zrobiłem... indifferent
                  • dunka_redunka Re: przyjaźń forumowa 06.07.09, 10:08
                    Same dobre rzeczy. Śniadanie dla gości musi być urozmaicone smile
                    • rumunska_ksiezniczka Re: przyjaźń forumowa 06.07.09, 10:14
                      pozdrów salsę i ... miłego dnia wink
                    • fallen86 Re: przyjaźń forumowa 06.07.09, 10:17
                      dunka_redunka napisała:

                      > Same dobre rzeczy. Śniadanie dla gości musi być urozmaicone smile

                      Nie mówi mi to za dużo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka