beja_81 25.07.09, 21:29 a tu pustki ... więc nieśmiało włączyłam światło i włączyłam muzykę może na początek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:34 Samotni się łączą Na forumie tylko ci najbardziej zatwardziali zostali Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:39 skoro się wyspałaś ... to noc będzie dłuuuuga Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:41 Beja nie opłaca sie bo worki pod oczami sie robią od nocnego siedzenia Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:44 frip0 napisał: > Beja nie opłaca sie bo worki pod oczami sie robią od nocnego > siedzenia A nie, ja nie zamierzam długo siedzieć ... worki pod oczami - nie miewam Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:48 frip0 napisał: > Ja worków sie boję okrutnie A co wtedy pewnie jeszcze bardziej mniej urodziwy jesteś Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:54 frip0 napisał: > Jeszcze ich nie mam no to skoro nie mamy czym wznieść za to toastu ... to zagryźmy paluszka Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:58 ale się jeszcze nie kończą tak jak woda? Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:00 niemożliwy jesteś ... zabieram paluszki Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:09 W prehistori to bym Ci siłą te paluszki zabrał Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:10 A Ty myślisz, że ja bym sobie dała łatwo je odebrać? Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:14 nawet na pewno ... tu się nie będę stawiać, że jest inaczej Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:21 więc znosisz dzielnie uderzenia poniżej pasa, w goleń i wciskanie kciuków w oczodoły (ja nie stosowałam, ale te "chwyty" są stosowane przy samoobronie) Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:25 he he he he he Jakie kobiety potrafia byc delkatne i zwiewne:d Może lepiej solisto zostac do końca życia Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:31 Jak będę miał dziewczyne i zechce żebym sie z nią podzielił hitami to bez zastanowienia tak zrobie bo niewiadomo co mi grozi Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:34 a sam od siebie to już nic ... dopiero jak poprosi? Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:36 Ja jestem łakomy - przy mnie każda kobieta by była szczupła Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:42 byleby Ci się nie trafiła tak szczupła jak ja, bo po jakimś czasie by znikła Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:44 Nie miałbym nic przeciwko temu żeby była szczupła , a nawet może byc puszysta - żeby była Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:49 dokładnie, często wymagania podlegają weryfikacji i okazuje się, że nie są potrzebne do niczego ... liczy się człowiek Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:53 Piękna puenta dająca nadzieje nawet takim jak ja Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:56 jak to się mówi: nadzieja umiera ostatnia ... życie pisze tak zaskakujące scenariusze, że wszystkiego można się spodziewać... Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 23:02 he he może i mój fart kiedyś przyjdzie - trzeba miec tylko oczy szeroko otwarte Hity zjedzone , woda wypita idę spać gud najt Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 23:03 a skoro już o puencie wspomniałeś ... to znak, że pora zakończyć tę "imprezę", już dawno się tak nie rozgadałam, a chyba dziś miałam potrzebę gadki "o niczym" na koniec niech zagra dobranoc Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:39 Widzisz śpiochu a ja już ze 20 wątków załozyłem Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:40 no wiesz, ja wczoraj nie spalam 24 godziny, wiec dzisiaj nalezalo mi sie Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:43 Phi a ja o 5 codziennie wstaje a wczoraj też miałem długie posiedzenie Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:45 5 rano ... to i mi się ostatnio zdarza tak wstawać, ale na szczęście to przejściowe Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:46 ja potrezbuje duzo snu, ale jakos ostatnio malo spie. ale dzisiaj mozemy poszalec na forum macie cos do picia? Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:47 właśnie się rozglądałam za czymś, ale nic nie mam w zasięgu ręki ... mam tylko ciastka i paluszki Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:50 he hehe he he pamiętam jak kiedys byłem w klubiku i poprosiłem o paluszki a barmanka tak dziwnie na mnie popatrzyła bo wszyscy stali po browarka Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:49 frip0 napisał: > Ja mam primavere tylko a podzielisz się? Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:55 frip0 napisał: > Nie bo sie kończy i pewnie jeszcze z gwinta piłeś ... Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:27 he he bym chyba musiał mieć dłoń jak Stadnik żeby objąć butelke 6 l Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:29 no a druga rączka co robi, nie pomaga? Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:33 Ty to masz głowe- zapomniałem, że mam 2: Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:39 to może sobie jeszcze o jakiś częściach ciała przypomnisz na tym wątku ... tak do 23:00 to jestem w stanie jeszcze coś u Ciebie znaleźć Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:42 Niektóre części ciała same o sobie przypominają Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:47 Beja nie ma tam nic co mogłoby Cie przerazic Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:50 wystarczy mi wiedza, że masz te 2 ręce i głowę na karku, poza tym nic więcej nie muszę wiedzieć Odpowiedz Link
aglajaaa Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:50 Wiecie, co? Posądzicie mnie może znowu o przemyslenia, które nie pasują do tematu... albo jeszcze o coś innego.. ale nie dbam o to... Wydaje mi się i jestem przekonana, że mam rację (jak zwykle) że ci samotni, którzy "wiernie' w tym stanie tkwią... bo prostu chcą być samotni... To juz nawet nie chodzi o to, że nic nie robią, nie "wychodzą do ludzi", nie "pomagają szczęsciu", nie szukają bo ciągle przecież słyszymy takie teksty... Wszystko sprowadza sie do tego, że przyzwyczaili się do samotności... a ten stan jest dla nich odpowiedni (może tylko na krótką chwilę, może na wiele lat) może tęsknią za kimś... czasami za kimś konkretnym, za kims z przeszłości... innym razem za Panią/Panem idealnym, z marzeń, ze snów... A życie nie stawia pod ich drzwiami tego "ideału" z wieloma brakami i niedoskonałościami, ale jednak Ideału i nie pozwala na powrót przeszłości do której tęsknią... Kiedyś się zbudzą i... zwyczajnie dostrzegą Kogoś... Kiedyś... niekoniecznie dziś... może nawet nie jutro... Chaotycznie(?) może... jakoś dziś mysli nie potrafię skupić... Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:55 Samotnośc jest wygodna Ja np. nie znam innego stanu, nawet dziwnie na kobiety reaguje Jak kupie motocykl to juz samotny nie będe Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 21:56 a czasem choć nawet chcą, jest z kim, ale ... ale nie potrafią, nie potrafią się otworzyć, wczuć i poczuć ... idę na lotka ... Odpowiedz Link
frip0 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:02 Po prostu przyzwyczjenie do samotnośći Obawa przed nieznanym Odpowiedz Link
beja_81 Re: sobotni wieczór ... 25.07.09, 22:08 przyzwyczajenie albo "upośledzenie" i nici z milionów Odpowiedz Link