mgliste.marzenie
07.08.09, 21:33
przeczytałam sporo wątków z tego forum. Z większości bije koszmarna samotność,
ból, żal, świadomość straconych szans, błędnych decyzji, niepowodzeń. Z jednej
strony może nieco poprawia samopoczucie fakt, że nie tylko ja, tak czuję, to
przeżywam, ale z drugiej nieszczęście innych jakoś mnie nie pociesza.
I tak się zastanawiam, czy trudno jest przyznać się do własnej porażki.
Przyznać przed sobą.