Dodaj do ulubionych

Normalność i nienormalność.

23.11.07, 16:24
Sieczu słuchaj. Czas od czasu się z Ciebą jako Czech żyjący w Polsce
zgadam. Większością nie. Tylko mam takie poczucie z Ciebie, że nie
dobrze zrozumiałesz fenomenu "normalności". On w naszych dwu krajach
jest po prostu inny.

Najpierw ale jedna rzecz. Język angielski ma dla obcokrajowca
słowa "stranger", czyli dziwiak. Znaczy to tyle, że jak gdzieś
przyjechaś i jest tam innaczej niż jestesz przywykły z domu, to nie
oni są dziwni. To TY jestesz dziwny! Jeśli przyjecham do Japonii i
tam w restauracji nie ma łyżkę, widełko i nóż, tylko laski, to nie
Japończycy są dziwni, to ja jestem.

Jeśli raszej masz za kumpelów Słowaków i Serba, to nie dlatego że
Czesi są dziwni. To dlatego, że ty, Serb i Słowacy jesteste w tej
samej pozycji i macie podobne problemy. Resp. wy Czechów
potrzebujecie, oni was nie! Oni tam jestą w domu. Oni mają sieć
swoich od dawna znajomych. Oni znają tam tej kultury. Oni wiedzą
gdzie są kluby, gdzie co kupić i w jaki sposób komunikować z
dziewczynami w czeski sposób. Wy ale, jak niechcecie zostać w
izolacji, potrzeba wam BUDOWAĆ sieć znajomych, potrzeba wam znależć
sposoby jak wygodnie żyć w obcym kraju. Macie tendencje zaznajomić
się z Czechem (który je wam sympatyczny) szybczej niż on jest
przywykły. Miałem tego samego doświadczenia gdy mieszkałem w Danii a
raczej tam sie przyjaciliłem z Wlochami. Tak aj w Polsce pierwszego
znajomego miałem Meksykankę smile.

I teraz k tej normalności. Jeśli Czechy Cie prawdziwie interesują -
i wiadomo że nawet spać Ci nie dają smile, to trzeba przyzwyczajić sie
do tego, że:

1. Normalne jest pić w piwnicy piwo. Nie normalne mieć w piwnicy
beczki z winem.
2. Normalne jest zostać przyjaciolami aż po parę spotkaniach, kiedy
drugą osobę lepiej zapoznamy. Nie normalne to calowanie wlewo wprawo
już po pierwszym spotkaniu.
3. Normalne jest kraść samochody i wiedzieć, że jestem zły. Nie
normalne to kraść samochody i myśleć, że jestem dobry, bo w
niedzielę byłem w kościołe.
4. Normalne jest, że w obcej ziemi nie mowi się po swojemu. Nie
normalne to mówić w obcej ziemi po swojemu i dziwić się, że pan
słowianin nie rozumie.
5. Normalne jest w Brukseli meldować posłusznie. Nie normalne jest
jeżdzić tam obrażony i kopać wszystkim po kostkach (bo wyżej nie
dosięgnię).
6. Normalne jest, że kwartery do wynajęcia mają łazienki. Nie
normalne to stać tłoczno co 50 metrów na skraju drogi Nowy Targ -
Zakopane i niemal skakać samochodom pod kola z karteczką z zeszytu
A4 z napisem "pokoje z łażienką!!!"
7. Normalne jest spotkać się z znajomymi w knajpie. Nie normalne to
spotkać się z znajomymi w kościołe.
8. Normalne jest wyjeżdżać na weekend do przyrody, za sportem lub
relaksować w domu bo sprzedawcy też chcą mieć wolne. Nie normalne to
biegać po mieście i gonić się po zakupach jak gdyby był wtorek.
9. Normalne jest nie walczyć z bardzo mocniejszym rywalem, ale
raczej czekać na pomoc od kogoś jemu rownemu. Nie normalne to
mobilizować przećiw rywalowi, którego 3 razy więcej, atakuje nas z
nowoczwsnych autostrad, ma pewną strategię i czołgi technologicznie
30 lat naprzód od nas - i przez "urrra" machać do niego szabelkami.
10. Normalne jest, że kraj jest mały i pagórzysty. Nie normalne to
ołbrzymia rowina, że gdy kogoś zaproszę na niedzielę na obiad, to
widzę go już od środę.
11. Normalne jest mieć hymn narodowy o swojej ziemi, gdzie fajnie mi
się żyje. Nie normalne to śpiewać hymn o tym, że co chwiłę w domu
zgynię. PS: Poczkaj jeszcze nie!!!
12. Normalne jest jeść knedliki bułkowe, ziemniaczne, owocowe,
chlupate. Nie normalne to jeść ziemniaki, ziemniaki, ziemniaki i
ziemniaki.
13. Normalne to dla dobrego nastroju pić piwo. Nie normalne to dla
dobrego nastroju pić wódkę.
14. Normalne jest dać chłopakowi (samcowi) nazwisko Murarz, Kowacz
czy Jeleń i kobietam nazwisko takie, że one do niego należają. Nie
normalne to, żeby się kobieta (samica) nazywała Murarz, Kowacz,
Jeleń, Kocur czy nawet Kogut!!!
15. Normalne jest jeżdżić na łyżwach na lodzie, machać kijikiem i
strelać pilkę w bramkę. Nie normalne to jeżdzić na motorowerze bez
hamulców dookoła stadionku cały czas w poślizgu.
16. Normalne jest, kiedy chce ratować łudzi, oddać pieniądze
szpitalu lub ratuszowi. Nie normalne, to kiedy chce ratować łudzi,
oddać pieniądze kościołowi.
17. Normalne jest, że kiedy dwa się kochają dać im święty spokój
(albo raczej tylko spokój) bez wzgłędu na ich rodzinę,
wykształcenie, płec. Nie normalne to myśleć, że homoseksualizm to
wybór czlowieka.
18. Normalne to podać rękę osobie, którą znam. Nie normalne to podać
rękę każdemu w biurze nie wiadomo kto jest kim i co on tam właściwie
robi.
19. Normalne jest sypać na ziemniaki szczypiorek. Nie normalne to
sypać na ziemniaki koperek.
20. Normalne jest, że auto samo jeżdżi. Nie normalne to, że samochód
sam chodzi.
21. Normalne jest wyjść ogłądać mecz do sportbaru w ulicy obok. Nie
normalne, to ruszać się w sprawie sportbaru przez pół 750-tyś.
miasta.
22. Normalne jest trochę się chwastać. Nie normalne to przeszkadzać
o wszystkim o 150 – 300%.
23. Normalne jest wyjść na zachod wyścikać się. Nie normalne, to
wyjść na zachod zarobić pieniądze.
24. Normalne jest kręczyć filmy o tym, że życie jest raz fajne, raz
trudne. Nie normalne to kręczyć filmy o tym, że życie to albo
zupełna zabawa albo totalna tragedia.
25. Normalne jest przed wyborami mówić o tym, że jesteśmy mały i
głupi naród – i dlatego trzeba zmienić rząd. Nie normalne to mówić o
tym, że Polacy to przecież wielki i mądry naród – i dlatego ...
ehm... właściwie co? Własnie – dlatego tylko trzeba wygrrrać te
wyborrry!!!
26. Normalne jest to, że kiedy żyje za granicą bo mu się opłaca, to
w dobrem o tym państwu mówić (choć wnętrz mogę sobie myśleć
cokolwiek). Nie normalne to pluć po wszystkim, szukać na internecie,
czy coś objektywnego w Polsce lepsze od Czech, raz za pół roku coś
takiego znależć, wrzuczyć to na forum Czechy i pluć w cztery strony
i bić się w piersi, że mam na to prawo – no przeczytajcie sobie,
mówiłem państwu!
27. NORMALNE JEST ŚMIAĆ SIĘ ZE SIEBIE SAMYCH I NIE OBRAŻAĆ SIĘ smile!!!

Arrivedercci,
Ondrys.
Obserwuj wątek
    • bsl Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 16:38
      no ondrys szacunek masz u mnie za ten post smile

      PS. w przyszłym tygodniu sie do Ciebie odzywam !!smile
    • sks_baltyk_1930 Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 17:15
      wszystko fajnie ale zapomniales tylko dodac, ze normalne to jest
      dla Was czechow, a nie dla wszystkich. Przez to, ze mieszkam w
      Czechach i jem kartofle i pije wodke nie czyni mnie to nienormalnym.
      Tylko dlatego, ze mieszkam w innym kraju nie znaczy, ze mam mienic
      swoje menu czy upodobania.
      Przemysl to prosze bo powialo mi tu nietolerancja albo po prostu
      zle Ciebie zrozumialem...
      • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 17:23
        Myślę ze autor miał na myśli smile to że jak jest się w innym państwie to nie
        powinno nam nagle wszystko co jest w tym kraju codziennością przeszkadzać. Proste.
      • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 17:33
        Myślimy tak samo, piszemy inaczej. Po prostu co gdzieś jest
        normalne, indziej nie. Jeśli lubisz ziemniaki, prosze bardzo, chodzi
        o to, że knedliki są u nas normalne. Na prz. p. Sieczu ma problem
        się w tym zorientować.
        • sks_baltyk_1930 Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 21:00
          no to ok, wszystko wyjasnione.
          Ja mieszkajac w innym kraju, respektuje Wasze tradycje i nawyki ale
          sam tez robie to co ja lubie a nie to co robia miejscowi.
          np. czeskie piwo kocham a knedli (tych chlebowych) nienawidze!
          ale oczywiscie przez to ze Ty je lubisz nie znaczy ze biore Cie za
          nienormalnego.
          pozdrawiam
      • daghda.irish.pub Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 19:31
        E, autor miał chyba na mysłi fakt, że Sieczu usiłuje zrobić to samo, co tabuny
        rodaków robią w Irlandii - mają ich za głupków (tu i tam można usłyszeć "durni
        irole") i zamiast się integrować i przyjąć to, co zastali - zalewają wręcz
        wszystko, co się da, polskością.

        Jesteśmy tu goścmi, wnośmy swoją kulturę i tradycje, ale z umiarem.
    • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 17:19
      Bardzo fajnie to napisałeś. Masa rzeczy nas rożni i to jest pięknesmile

      > 10. Normalne jest, że kraj jest mały i pagórzysty. Nie normalne to
      > ołbrzymia rowina, że gdy kogoś zaproszę na niedzielę na obiad, to
      > widzę go już od środę.

      Tez nie lubię równin.

      11. Normalne jest mieć hymn narodowy o swojej ziemi, gdzie fajnie mi
      > się żyje. Nie normalne to śpiewać hymn o tym, że co chwiłę w domu
      > zgynię.

      Cudownesmile) Masz całkowita rację.

      > 12. Normalne jest jeść knedliki bułkowe, ziemniaczne, owocowe,
      > chlupate. Nie normalne to jeść ziemniaki, ziemniaki, ziemniaki i
      > ziemniaki.

      smile) Ubóstwiamy knedliki. Każde.

      > 24. Normalne jest kręczyć filmy o tym, że życie jest raz fajne, raz
      > trudne. Nie normalne to kręczyć filmy o tym, że życie to albo
      > zupełna zabawa albo totalna tragedia.

      Dzięki że wytłumaczyłeś mi czemu tak lubię czeskie kino. Sama bym tego lepiej
      nie ujęła.
    • japolan Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 17:57
      Dobry wieczór,

      Przyznam, że cenię wypowiedzi pana Ondrysa, Tym razem wszakże ośmielam się zapytać: Czy Pan miał tzw. gorszy dzień?

      Z poważaniem,
      • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 18:16
        Japolan:

        Witam. Naprawde dobre pytanie. Szczesliwie, nie mialem zly dzien.

        Wczoraj wracalem do Krakowa i slyszalem dyskuzje na rozne tematy dwu
        facetow w moim wydziale pociagu. Wtedy mi sie kladlo do glowy w
        sposob, ktory wlasnie opublikowalem.

        Inaczej, jezli pan uwaza, ze watki tego gatunku zaczynaja sie od
        frustracji, to sie zgadzam smile.

        Moja angielska kolezanka mieszka w Pradze, bo sie jej tak podoba.
        Przez to, chyba raz w miesiacu napadnie jej napad, jak ona
        mowi: "anty-czeska pietnascie-minutowka" smile. Takie wyrzucanie
        negatywnych emocji dotyczace mieszkania w Pradze, dzialan w urzedach
        czeskich. Tez mi czas od czasu przysiadnie do glowy "anty-polska
        pietnascie-minutowka". Wie, co to znaczy i proboje trzymac sie w tym
        okresie dalej od klawiatury smile.

        Ale rozumie, jak pan mysli smile.

        Glownie, mam mozliwosc wyboru. Jezli bede za zle, wracam.

        Z powazeniem.
        • wislok1 Cóż 23.11.07, 21:36
          Jeśli co chodziło o wywołanie pyskówki z sieczu, to ci się udało, hehe.
          Tylko dlaczego przy okazji oberwali pijący wódkę i lubiący koperek ?
          • madzinkiewicz Re: Cóż 24.11.07, 10:30
            uroczy ten wątek smile
            w rzeczywistości nie chodzi o literalne wódki czy koperki, bo
            przecież można tworzyć i mnożyć takie (raczej pozorne) antynomie,
            dostosowując do własnych preferencji. To tylko ukazane kwestii
            siedzenia po innych stronach (jakiejkolwiek) granicy smile No i co z
            ego, że

            (kontynując zabawę retoryczną), że dla mnie nienormalne są kobitki
            na basenie, które paradują bez skępowania nago spod prysznica do i
            po przebieralni smile, no bo przecież normalne polskie niewiasty
            zawijają się zaraz w ręcznik unikając nagości
            oraz nienormalne jest uwielbienie przebywania w przegrzanych
            pomieszczeniach (lepiej siedzieć w krótkich spodenkach niż w swetrze
            przy świeżym powietrzu smile no i obiady w południe (kiedy Czesi
            wcinają smażaka, ja konsumuję śniadanie smile

            Różnice istnieją jak niebo i ziemia pod stopami. No po prostu są smile
            nie warto, jak to przekornie ukazało wprowadzenie zestawień
            normalne/nienormalne wikłać się w wartościowanie smile

            a już nie wiem, po co to piszę, bo wyszłam od wódki i koperku i się
            rozgadałam
            Normalne dla mnie jet, że pracuję w nocy. Nienormalne wstawanie o 8.

            Dobranoc
            • ondrys Re: Cóż 26.11.07, 10:15
              Ufff, dziekuje p. madzinkiewicz, juz sie przestraszylem, ze nikt nie
              zrozumial albo ze tak nie jednoczesnie napisalem smile.
          • ondrys Re: Cóż 26.11.07, 10:13
            Wislok: Wlasciwie te koperki, zuzele i nazwiska kobiet dalem tam
            dlatego, azeby bylo znac, ze nie pisze powaznym tonem smile. Cale to
            tylko test tego, czy Polacy na prawde maja taki brak czarnego humoru
            (typowy dla Czechow) jak mi sie tutaj wydaje. Nie stety musze
            stwierdzic, ze situacja gorsza niz sobie wyobrazalem smile. Nastepnie,
            wszedzie gdzie bede mowil w leekym tonie, bede rzucal "smile"
            smajlikow, ok smile?
            • kanapony Re: Cóż 26.11.07, 23:47
              ale musisz pamiętac, że tylko częśc z nas nie ma poczucia humoru
              Ci od razu rzucili się do klawiatury by trochę na Ciebie naszczekac
              i nawarczec

              Ci co mają większośc, przestaną się śmiac za kilka dni
              i jak wytrą zapłakane oczy to może coś napiszą
            • sks_baltyk_1930 Re: Cóż 26.11.07, 23:51
              musisz nas polakow zrozumiec, my to mamy we krwi zeby ostroznie
              reagowac na takie zarty. Przez setki lat zawsze o cos musielismy
              walczyc, a wiec kazdy zart dopoki nie wiemy ze to na pewno zart
              bierzemy jako atak na nas. A jak wiemy najlepsza obrona
              jest...kontratak. Stad te niektore wrzuty na Ciebie.
              Ja tez musze sie przyznac, ze najpierw mie sie krew zagotowala po
              Twoim pierwszym poscie a dopiero po kilku minutach przeczytalem
              jeszcze raz ze "zrozumieniem"
              pozdro

              PS. z tymi smilikami to nie taki glupi pomyslsmile))
            • wislok1 Po prostu nie miałem tego gorszy nastrój 29.11.07, 20:10
              Jak ktoś jest wkurzony, to tak reaguje.
              I nie ma to wiele wspólnego z poczuciem humoru.
              Z Polakami to jest tak, że jak Polak się nabija z Polaków, to się śmieją.
              Ja cudzoziemiec, to się często złoszczą.
              Tyle, że z Czechami jest DOKłADNIE to samo
      • gambriunus1 Re: Normalność i nienormalność. 24.11.07, 16:11
        oj japolan czy ty musisz zepsuc kazda zabawe?!? To co napisal ondrys
        to swietne podsumowanie tego co w czechach fajne.
    • daghda.irish.pub Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 19:29
      Uff, a myślałem, że to tylko ja mam takie odczucia. Ondrys, rispekt od polskiej
      emigracji :]
    • wislok1 Eee tam, bez sensu napisane 23.11.07, 21:23
      Pojęcie "normalność" jest bardzo względne i sam znam Czechów, którzy są
      twoim zdaniem nienormalni, bo spotykają się w kościele ( nie katolickim, żeby
      było jasne i są entuzjastami ROZDZIAłU kościoła od państwa ).
      Przykłady można mnożyć.
      Po co OBRAŻAĆ innych, być tak nietolerancyjnym. bo inni mają odmienny system
      wartości, lubią inne filmy, piją wódkę, itd. ?
      Świat jest piękny, bo jest RÓŻNY.
      Dopóki ktoś nie przeszkadza żyć innym, np. zakazuje im tego czy tamtego nie
      widzę problemu
      • bsl Re: Eee tam, bez sensu napisane 23.11.07, 21:38
        myślę ze nie do końca zrozumiłeś ten z lekka przerysowany tekst smile
        • wislok1 Re: Eee tam, bez sensu napisane 24.11.07, 00:54
          Zrozumiałem, dziwi mnie wrzucanie do jednego worka
          głupich poglądów antyczeskich z piciem wódki i posypywaniem ziemniaków
          koperkiem, hehe
      • ondrys Re: Eee tam, bez sensu napisane 26.11.07, 10:18
        Uaaa, naprawde jestesz obrazony smile? To sa porownania na tym samym
        poziomie i nie, ze czesi-dobrzy - polacy-niedobrzy. Jest to tylko o
        tym, ze inne rzeczy sa normalne. Wszystkich 27 odcinkow jest
        przeciez latwych do przeciw-argumentacji!!!
    • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 21:28
      Chłopie, przestań czytać "Wyborczą" i wyjdź lepiej na ulicę ze
      swojej zapyziałej nory.

      Jeśli jadę np. do Serbii i nie podoba mi się sposób jazdy kierowców
      oraz fakt, że nawet farmaceutka w aptece pali podczas obsługi
      klienta mam prawo to krytykować w swoim kraju. Są to moje obserwacje
      i nikt mi nie ma prawa mi tego zabronić - nawet dyrektywy Unii
      Europejskiej. Nie muszę również robić tego co oni. Podobna jest
      sprawa z homoseksualistami. U Was sobie mogą robić co chcą, ale ja
      mam prawo wyrazić swoje krytyczne zdanie na ten temat i nie musimy w
      Polsce powielać czeskich pomysłów.

      >Jeśli przyjecham do Japonii i
      > tam w restauracji nie ma łyżkę, widełko i nóż, tylko laski, to nie
      > Japończycy są dziwni, to ja jestem.

      Ja jeśli przyjeżdżam do rezerwatu małp w Tanzanii i widzę goryla
      jedzącego własne odchody (normalne zachowanie wśród tego gatunku) to
      oczywiście mam wyrażać zachwyt.

      > Jeśli raszej masz za kumpelów Słowaków i Serba, to nie dlatego że
      > Czesi są dziwni.

      Nie - Czesi są przekonani o swojej wyższości i mają świadomość, że
      są najlepsi na świecie.

      > 2. Normalne jest zostać przyjaciolami aż po parę spotkaniach,
      kiedy
      > drugą osobę lepiej zapoznamy. Nie normalne to calowanie wlewo
      wprawo
      > już po pierwszym spotkaniu.

      Zależy co rozumiesz pod pojęciem "przyjaciel", bo rozwiązłość
      seksualna w Czechach jest przerażająca.

      > 3. Normalne jest kraść samochody i wiedzieć, że jestem zły. Nie
      > normalne to kraść samochody i myśleć, że jestem dobry, bo w
      > niedzielę byłem w kościołe.

      A jak ktoś myśli, że jest dobry i nie chodzi w niedzielę do kościoła?

      > 4. Normalne jest, że w obcej ziemi nie mowi się po swojemu. Nie
      > normalne to mówić w obcej ziemi po swojemu i dziwić się, że pan
      > słowianin nie rozumie.

      Wytłumacz to Czechom przyjeżdżającym do Polski

      > 5. Normalne jest w Brukseli meldować posłusznie. Nie normalne jest
      > jeżdzić tam obrażony i kopać wszystkim po kostkach (bo wyżej nie
      > dosięgnię).

      Racja. Normalne jest lizać wszystkim cztery litery i przyjmować
      wszystko w imię poprawnie politycznej głupoty. Trzeba w końcu być
      postępowym Europejczykiem

      > 6. Normalne jest, że kwartery do wynajęcia mają łazienki. Nie
      > normalne to stać tłoczno co 50 metrów na skraju drogi Nowy Targ -
      > Zakopane i niemal skakać samochodom pod kola z karteczką z zeszytu
      > A4 z napisem "pokoje z łażienką!!!"

      Zapraszam do łazienki w moim mieszkaniu w akademiku. Zmienisz zdanie.

      > 7. Normalne jest spotkać się z znajomymi w knajpie. Nie normalne
      to
      > spotkać się z znajomymi w kościołe.

      Ja się spotykam ze znajomymi na wolnym powietrzu. To bardzo źle.

      > 8. Normalne jest wyjeżdżać na weekend do przyrody, za sportem lub
      > relaksować w domu bo sprzedawcy też chcą mieć wolne. Nie normalne
      to
      > biegać po mieście i gonić się po zakupach jak gdyby był wtorek.

      To ciekawe, bowiem kiedy polski rząd wprowadził zakaz handlu w
      święta państwowe to Czesi lamentowali, że to faszyzm oraz
      zniewolenie.

      > 9. Normalne jest nie walczyć z bardzo mocniejszym rywalem, ale
      > raczej czekać na pomoc od kogoś jemu rownemu. Nie normalne to

      Najlepiej od razu się poddać i spełniać każde żądanie a potem
      wszędzie wokół zgrywać męczennika.

      > 10. Normalne jest, że kraj jest mały i pagórzysty. Nie normalne to
      > ołbrzymia rowina, że gdy kogoś zaproszę na niedzielę na obiad, to
      > widzę go już od środę.

      Czyli Węgry - jedna wielka równina są nienormalne?

      > 11. Normalne jest mieć hymn narodowy o swojej ziemi, gdzie fajnie
      mi
      > się żyje. Nie normalne to śpiewać hymn o tym, że co chwiłę w domu
      > zgynię. PS: Poczkaj jeszcze nie!!!

      Wy powinniście mieć hymn:

      Kde kokot můj!? Kde kokot můj!?
      Stoky hučí po lučinách
      Továrny šumí po skalinách,
      v sadě skví se zvadlý květ
      zemský ráj to na pohled!

      > 12. Normalne jest jeść knedliki bułkowe, ziemniaczne, owocowe,
      > chlupate. Nie normalne to jeść ziemniaki, ziemniaki, ziemniaki i
      > ziemniaki.

      Normalne to jeść w stołówce w rektoracie w Brnie i później latać na
      kibel.

      > 13. Normalne to dla dobrego nastroju pić piwo. Nie normalne to dla
      > dobrego nastroju pić wódkę.

      Normalne, to dla dobrego nastroju nie pić nic.

      > 14. Normalne jest dać chłopakowi (samcowi) nazwisko Murarz, Kowacz
      > czy Jeleń i kobietam nazwisko takie, że one do niego należają.

      Gdybyś dobrze znał reguły języka czeskiego wiedziałbyś, że w
      niektórych przypadkach kobieta nie ma nazwiska -ova. Nie tylko w
      nazwiskach obcojęzycznych ale np. Petrů, Janků

      > 15. Normalne jest jeżdżić na łyżwach na lodzie, machać kijikiem i
      > strelać pilkę w bramkę. Nie normalne to jeżdzić na motorowerze bez
      > hamulców dookoła stadionku cały czas w poślizgu.

      A gdzie takie coś widziałeś?


      > 16. Normalne jest, kiedy chce ratować łudzi, oddać pieniądze
      > szpitalu lub ratuszowi. Nie normalne, to kiedy chce ratować łudzi,
      > oddać pieniądze kościołowi.

      Pewnie, u nas wszyscy oddają pieniądze Kościołowi. A słyszałeś o
      czymś takim jak:
      "Caritas" - katolicka organizacja humanitarna
      Polski Czerwony Krzyż
      Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy?

      > 17. Normalne jest, że kiedy dwa się kochają dać im święty spokój
      > (albo raczej tylko spokój) bez wzgłędu na ich rodzinę,
      > wykształcenie, płec. Nie normalne to myśleć, że homoseksualizm to
      > wybór czlowieka.

      W Polsce nienormalne to myśleć, że rodzina to mężczyzna + mężczyzna
      i dziecko i kobieta + kobieta + dziecko

      > 18. Normalne to podać rękę osobie, którą znam. Nie normalne to
      podać
      > rękę każdemu w biurze nie wiadomo kto jest kim i co on tam
      właściwie
      > robi.

      Podawanie ręki przez szefa każdemu jest symbolicznym wyrazem
      równości w traktowaniu podwładnych.

      > 19. Normalne jest sypać na ziemniaki szczypiorek. Nie normalne to
      > sypać na ziemniaki koperek.

      Ja sypię sól

      > 20. Normalne jest, że auto samo jeżdżi. Nie normalne to, że
      samochód
      > sam chodzi.

      Telefon komórkowy to po czesku "mobil" a samochód "automobil", więc
      samochód jest automatycznym telefonem komórkowym?

      > 21. Normalne jest wyjść ogłądać mecz do sportbaru w ulicy obok.
      Nie
      > normalne, to ruszać się w sprawie sportbaru przez pół 750-tyś.
      > miasta.

      Nie znasz barów, Twój problem

      > 23. Normalne jest wyjść na zachod wyścikać się. Nie normalne, to
      > wyjść na zachod zarobić pieniądze.

      Po napisach w szaletach miejskich w całym kraju uważam, że masz
      blade pojęcie o swoim kraju.

      Na pozostałe nie chce mi się opowiadać. Lepiej wyjedź z tej Polski -
      wszędzie ekstremiści katoliccy, na ulicach łapanki na dewiantów a
      ledwo wyjdziesz z nory już rasiści Cię atakują. Straszne.
      • honza1985 Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 22:56
        Uniká mi smysl tvojí přítomnosti v ČR. Já bych nedokázal tak dlouho pobývat ve
        státě, ke kterému chovám tak spalující nenávist.
        Taky se divím, že nemáš strach z požáru koleje, na které bydlíš.Kdyby začalo
        hořet tak bys zcela jistě chcípnul, poněvadž by se hasičům nepodařilo včas
        nastartovat tu jejich předpotopní herku.

        Neuráží tě v ČR jet vlakem, který táhne lokomotiva, jejíž trakční motory jsou
        napájeny z tyristorového pulzního měniče?
      • uyu Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 23:05
        Bravo ondryssmile) Trafiles w dziesiatke i nie przejmuj sie tym, ze
        niektorzy pozbawieni finezji i nie sa w stanie zrozumiec ironii i
        sarkazmu. To wyzsza szkola jazdy niedostepna dla ludzi bez wyobrazni.

        Taki chocby sieczu, niby studjuje jezyki obce a brak mu zupelnie
        lingwistycznego podejscia do zagadnienia. Pewnie dlatego tak
        nieudolnie czepia sie mobilu i automobilu. Gdyby mial cos w glowie
        natychmiast znalazlby w obu tych slowach lacinski zrodloslow.
        Mniejsza o to.

        Teraz o Polakach za granica. Przez kilka lat mialam okazje z bliska
        przygladac sie polskiemu malzenstwu z trojka dzieci. Pomimo tego, ze
        mieszkali we Francji juz od dwudzistu lat kazde wypowiadanie przez
        nich zdanie na obojetnie jaki temat zaczynalo sie od slow "A w
        Polsce to bylo inaczej". Oboje mowili dobrze po francusku, dzieci
        urodzily sie i wychowaly we Francji, a oni oboje z uporem maniakow
        wpajali im, ze "te cholerne katany, zabojadzi, francuzi to skonczone
        durnie i trzeba ich miec w najwiekszej pogardzie". Za to bardzo
        chetnie korzystali z daleko idacej pomocy socjalnej tych durnych
        zabojadow czyli pieniedzy podatnikow.
        Na pytanie, ze jesli tak im zle, to dlaczego nie wroca do
        Polski, nie potrafili odpowiedziec.

        Z doswiadczenia wiem, ze mozna miec trudnosci w zaadaptowaniu sie w
        innym kraju. Zintegrowanie sie we Francji nie nastreczylo mi zadnych
        problemow. Wroslam w ten kraj i dzis jestem tam u siebie. Gorzej
        bylo z egzotyczna wyspa. Roznice kulturowe sprawily, ze oboje
        czulismy sie tam obco i dlatego nie widzielismy zadnego sensu w tym
        aby zostac dluzej niz dwa lata. Jednak ani razu nie mielismy
        checi "nawracania" polinezyjczykow na nasz europejski sposob
        widzenia swiata. Niepodobalo sie nam wiec spakowalismy walizy i
        wyjechalismy.

        To samo radze innym.

      • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 10:20
        Uaaaaa smile)). Charlie Chaplin to nikt!!! Sieczu na ekrany!!! smile))
      • donawan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 11:01
        > 15. Normalne jest jeżdżić na łyżwach na lodzie, machać kijikiem i
        > strelać pilkę w bramkę. Nie normalne to jeżdzić na motorowerze bez
        > hamulców dookoła stadionku cały czas w poślizgu.

        A gdzie takie coś widziałeś?

        Tu chyba chodzi o to że my jesteśmy fanami żużla a czesi grają w hokej
    • honza1985 Re: Normalność i nienormalność. 23.11.07, 22:41
      Nezlob se na mě, ale řekl bych, že až příliš zobecňuješ.
      Na hlavičce mýho rodnýho listu se skví "Československá socialistická republika"
      a bydlím na území ČR trvale od narození. Jsem snad nenormální když si sypu na
      brambory kopr a nejsem zastáncem přechylování příjmení za každou cenu?
      Jsem nenormální, když nechodím do tzv. sportbarů?
      Jsem nenormální, když mi nepřipadá nenormální pít vodku?

      Krom toho, mnoho lidí může chodit do kostela a přesto být normální a nechovat se
      fanaticky.

      • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 10:23
        Zlobim se na Tebe Honzo. Text je jen nadsazkou na tema rozdilu Cesko-
        Polsko. Neni to prece zadne cernibile dobro-zlo. Vsech 27 poznamek
        je lehce obratitelnych v neprospech Cechu! Hodil jsem tam schvalne
        poznamky o kopru, ploche draze a zenskych prijmenich, aby bylo
        jasno, ze to neni zadny seriozni rozbor smile. Ok, priste budu pridavat
        smajliky smile.
        • honza1985 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 15:03
          Priznam se bez muceni, ze jse to tak nejdriv nepochopil. Ale sam dobre vidis, ze
          akorat nahravas takovejm "borcum" jako je sieczu...

          Japolana nebudu komentovat, ten zase vsude vidi hrich a bordel, ale aspon se
          vyjadruje slusne.
          • japolan Che bordello! 26.11.07, 15:32
            Szanowny Panie,

            Proszę ostrożniej używać słowa "wszędzie", także po czesku - bo ktoś może zrozumieć.
            "Bodrdello militare" - jest taka scenka w trzeciej części filmu "Jak rozpętałem drugą wojnę światową". Proszę obejrzeć.
            Zresztą - w innej wypowiedzi - przynał Pan, że "takie klocki" wam odpowiadają. Czyż po włosku nie można by zawołać: "Che bordello!"?

            Z poważaniem,
    • pampeliszka Re: Normalność i nienormalność. 24.11.07, 09:30
      Piękne. Wreszcie ktos mi wyjasnił główne róznice miedzy Polakami i Czechami z
      punktu widzenia Czechasmile)
      No i bosko, ze jestesmy inni, gdybysmy tu odnalezli wszystko, co nas wkurza w
      Polsce, to jaki sens byłby zmieniac miejsce pobytu, uczyc sie jezyka, budowac od
      nowa relacje itp?
      • l.e.a Re: Normalność i nienormalność. 24.11.07, 14:16
        Brawo Ondrys - ale się uchachałam czytając Twój wątek smile
      • japolan Pozor / [wnimanije]! 24.11.07, 14:51
        Dzień dobry,

        Proszę tylko nie pisać, że Czech może się wypowiadać, lub czynić coś inego, "bosko". No chyba, że zadeklaruje, iż jest osobą wierzącą i takie słowo nie rani jego antyreligijnych ateistycznych uczuć.
        Ależ niestosowność! Jakaż mała wrażliwość na czeską wrażliwość!

        Zastanawiam się, jak pan Ondrys skomentuje zachowanie pewnego dość młodego człowieka z Kraju Pardubickiego, który stwierdził, że musimy kończyć wieczorną rozmowę telefoniczną, gdyż on ma jeszcze do odmówienia officium, czyli modlitwy wieczorne. A może to nie Czech / Morawianin, tylko jakiś agent z Watykanu?

        Z poważaniem,
        • ell12 Re: Pozor / [wnimanije]! 25.11.07, 22:24
          >Proszę tylko nie pisać, że Czech może się wypowiadać, lub czynić coś inego, "bosko"


          albo "krestne jmeno" po prostu rozwala mnie to słowo wink))))
          poza tym to forum GW więc nie dziwi postawa anty katolicka
          • kropkacom Re: Pozor / [wnimanije]! 25.11.07, 22:38
            > poza tym to forum GW więc nie dziwi postawa anty katolicka

            Przede wszystkim to forum prywatne. I radzę o tym pamiętać.
            • japolan Re: Pozor / [wnimanije]! 25.11.07, 22:47
              Dobry wieczór,

              Szanowna pani ".Com" raczy zapominać, że jest to forum publicznie dostępne. A może zaproponujemy Administracji serwisu, by forum to funkcjonowało w ramach problematyki "ateim" (nawet "wojujący")?

              Z poważaniem,
        • ondrys Re: Pozor / [wnimanije]! 26.11.07, 10:27
          Witam.

          Skomentuje tak:
          1. Zachowywanie Twojego pardubickiego kolege NIE jest w Czechach
          zwyczajne, moze powiedziec nie normalne.
          2. Religia jest rzecza priwatna. Nikt (oprocz pare militantnych
          ateistow) nie bede zwracal na jego zwyczaje uwage. Na jego zycie w
          pracy, status socjalny, stosunki z znajomymi atd... nie bede to
          mialo zaden negatywny wplyw.
          3. Suma summarum, o nic nie chodzi.
          • japolan Re: Pozor / [wnimanije]! 26.11.07, 15:42
            Szanowny Panie,

            Czy normalność zależy od statystyki? Czy jeden zdrowy w mrowiu chorych przestaje być zdrowym i staje się chorym - nie przez zarażenie, lecz przez zamianę określeń?

            Jak skomentuje Pan organizowanie przez jezuitów rekolekcji:
            www.jesuit.cz/clanek.php?id=162
            Z poważaniem,
            • ondrys Re: Pozor / [wnimanije]! 26.11.07, 17:42
              japolan: Dziekuje za szanowanie smile. Nawzajom.

              1. Rosnie z tego debata prawdziwie filozoficzna. Mowiac innymi slowy
              pan ma na mysli: Kiedy jeden zacznie sie zachowywac innaczej, jest
              nie normalny. Kiedy wiecej niz polowa spoleczenstwa zacne brac z
              niego przyklad, zostana nie normalni Ci, ktorzy sie zachowywaja po
              staremu. Prawda. Normalnosc oczywiscie nie jest konstanta.
              Normalnosc w artykulu: miejsce: Czechy, czas: 2007. Oczywiscie
              teoretycznie mozliwe jest, ze kiedys bedemy raczej kibicami zuzelu
              wiecej niz hokeju smile.

              "Czy normalność zależy od statystyki?"
              Praktycznie tak. Przyklad: Jezli 96% ludzi sa heteroseksualowie, to
              heteroseksualizm jest normalnym.
              • japolan Chesterton 26.11.07, 18:37
                Szanowny Panie,

                Byłoby dobrze, gdyby (nie tylko) Pan przeczytał "Ortodoksję"
                sigma.nkp.cz/F/IP5B6CMT73HQB4U7EJMH2JCPST7MHPIRM5XJDA8XA4V84DX9HH-00974?func=full-set-set&set_number=062554&set_entry=000085&format=999
                Można ją kupić ze zniżką:
                www.academia.cz/cs/kniha/ortodoxie
                Chestertona:
                http://sigma.nkp.cz/F/IP5B6CMT73HQB4U7EJMH2JCPST7MHPIRM5XJDA8XA4V84DX9HH-00703?func=find-a&request_op=AND&find_code=WAU&request=Chesterton&request_op=AND&find_code=WTL&request=&request_op=AND&find_code=WYR&request=&request_op=AND&find_code=WKW&request=&request_op=AND&find_code=WPB&request=&request_op=AND&find_code=WTC&request=&filter_code_1=WLN&filter_request_1=&filter_code_2=WYR&filter_request_2=&filter_code_3=WTP&filter_request_3=&x=0&y=0
                Jestem przekonany, że wtedy byłoby Panu łatwiej zrozumieć chrześcijański punkt widzenia. W dodatku Autor pisałe w sposób zajmujący, wręcz frapujący.

                Problem jest taki, że ja Pana nawet rozumiem, bo przez wiele lat byłem pod wpływem modernistycznej propagandy. Korzystanie z liturgii prawdziwie katolickiej pozwala mi na wyzwalanie się spod tego zaraźliwego wpływu. Natomiast Pan ma niejako blokadę w zakresie rozumienia chcześcijańskiego stanowiska.

                Z poważaniem,
    • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 24.11.07, 14:54
      22. Normalne jest trochę się chwastać. Nie normalne to przeszkadzać
      o wszystkim o 150 – 300%.

      a co znaczy "chwastać"??
    • fakej Re: Normalność i nienormalność. 24.11.07, 22:04
      Słuchaj no gościu, obraziłeś tutaj polskie obyczaje, polski hymn narodowy,
      polskie kobiety i parę innych rzeczy za obrażenie których pewnie otrzymałbyś w
      normalnym towarzystwie standardowy oklep michy i sprawa poszłaby w zapommnienie.
      Ale Ty obraziłeś także Siecza, który jest postacią zjawiskową, ma ogromną
      wrażliwość i niespotykany jak na swój wiek dorobek kulturalny. Takich rzeczy się
      nie wybacza, można wprawdzie zapomnieć, ale nie licz na to, że zapomnimy...
      • bsl Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 00:02
        jestem polską kobietą i nie czuję sie obrażona ani urażona
        umiem czytać między wierszami
        a jak ktoś jest chamski wobec mnie to sama umiem dać w "michę " i
        nie potrzebuję adwokatów

        pozdrawiam smile
        • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 19:58
          ale my - baby z tego forum, nie jesteśmy przecież normalnymi
          kobietami
          wink

          ja też nie poczułam się obrażona, wręcz przeciwnie
          • japolan Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 23:09
            Szanowna Pani,

            Sądzę, że za złożoną przez Panią szczerą deklarację powinni być szczególnie wdzięczni mężczyźni, którzy radzi widzą (jedynie) normalne kobiety.

            Z poważaniem,
            • elve Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 12:30
              przejrzał nas Pan. szukamy tu mężów!
              • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 16:49
                Dzień dobry,

                A jednak.
                A jednak heteroseksualni mężczyźni mogą się okazać godni Pani uwagi.
                Mam nadzieję, że szuka Pani męża, ale nie cudzego. [Prośba do osób czeskojęzycznych: orzeczenie wyżej zamieszczonego zdania podrzędnego proszę rozumieć zgodnie z regułami języka polskiego.] wink

                z poważaniem,
                • elve Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 20:51
                  kulą w płot, jak zwykle zresztą.
                  • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 21:08
                    Szanowna Pani,

                    Gdybym trafiał kulą w płot, to by Pani wątków z moim aktywnym udziałem nie kasowała.
                    Zresztą obiecała Pani tamten wątek przywrócić, bo to miało być takie tymczasowe schowanie. Tak Pani oświadczyła.
                    Gdzie więc Pani słowność? Albo dotrzymuje Pani obietnic, albo szkoda z Panią gadać.

                    Z poważaniem,
                    • elve Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 21:14
                      > Gdybym trafiał kulą w płot, to by Pani wątków z moim aktywnym udziałem nie kaso
                      > wała.

                      a więc Pan wie lepiej, kim jestem i kogo szukam. oczywiście, Pan jest nieomylny,
                      przekonał mnie Pan big_grin

                      > Zresztą obiecała Pani tamten wątek przywrócić, bo to miało być takie tymczasowe
                      > schowanie. Tak Pani oświadczyła.
                      > Gdzie więc Pani słowność? Albo dotrzymuje Pani obietnic, albo szkoda z Panią ga
                      > dać.

                      a czy ja gdzieś napisałam że wątku nie przywrócę? powtórzę Pana ulubiony apel:
                      proszę się nauczyć czytać ze zrozumieniem.

                      z nadzieją oczekuję, aż założy Pan własne forum, coś nie piszę Pan o tym
                      wyśmienitym pomyśle, mam nadzieję, że nie umarł?
                      • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 23:57
                        no tak
                        znów się zaczyna...

                        i nigdy nie znajdę sobie męża
                        buuuuu
      • tom.bio siecz w obronie siecza :) a to heca :) 25.11.07, 00:42
        koles jestes zabawny smile po pierwsze bez trudu mozna wpasc na to, ze
        sam napisales ten post, a po drugie powala mnie okreslenie o
        wkladzie w kulture... rzemieslnicza praca zwiazana ze slownikiem,
        czy stronka internetowa to jeszcze daleka droga do jakiegokolwiek...
        hehe "wkladu" smile ze bys chcial, to nie watpie "inteligencie"
        10/10
        • japolan Jakie dowody 25.11.07, 01:08
          Dzień dobry,

          Nie wiem, ile słowników Pan napisał. Zapewne wiele, jeśli tak skoro i tak zdecydowanie ocenia Pan pracę nad słownikiem. Słownik słownikowi nierówny.
          Strony internetowe to co innego. Sądzę, że w przypadku słownika Pan przesadził.
          Jak Pan doszedł, że zachodzi tożsamość osobowa?

          Z poważaniem i życzeniami sukcesów w dziele znajdowania pracy,
          • tom.bio Re: Jakie dowody 25.11.07, 02:36
            Slownika nie napisalem, ale bralem udzial w kilku ciekawych
            projektach badawczych i potrafie docenic ludzka prace.

            No wlasnie, slownik slownikowi nierowny, trafnie ujete, ale nie
            chodzi mi o wartosc slownka (tak w ogole fajny jest), ale o
            podkreslenie wkladu w kulture smile Tak myslac wszyscy wnosimy cos do
            kultury, kazdy z nas cos napisal, stworzyl, wykonal badania itd.

            P.S. Nietrudno wpasc na to, ze to "obronny post siecza". Nie zdradze
            klucza, bo podpowiem samemu autorowi, czego ma unikac w kolejnych
            obronach.

            Pisze Pan okropnie drazniacym pretensjonalno-roszczeniowym tonem, az
            sie nie chce odpisywac.

            cyt. [Nie wiem, ile słowników Pan napisał. Zapewne wiele, jeśli tak
            skoro i tak zdecydowanie ocenia Pan pracę nad słownikiem]
            • sieczu5 Re: Jakie dowody 25.11.07, 09:24
              Może sobie Pan sądzić o moim słowniku co Pan chce, jednak mogę powiedzieć, że
              stworzenie słownika od podstaw jest pracą żmudną i czasochłonną. Jeszcze gorsza
              jest poprawa błędów. Na szczęście mam "koleżankę" Czeszkę, która mi pomaga,
              dzięki czemu jakość następnych projektów będzie jeszcze lepsza.

              W tej chwili piszę pracę magisterską oraz pracuję nad kilkoma innymi projektami,
              w związku z czym nie mogę spełnić oczekiwań środowiska i opublikować wszystkiego
              od zaraz. Zależy mi przede wszystkim na jakości. Końcowy efekt zaskoczy jednak
              również tych najmądrzejszych z najmądrzejszych.
        • sieczu5 Re: siecz w obronie siecza :) a to heca :) 25.11.07, 08:57
          Zapewniam, że nie ja napisałem powyższy post. Na forach podpisuję się tylko jako
          sieczu i sieczu5. Aktualnie odpisuję tylko kiedy muszę, bowiem mam zawirusowany
          komputer i internet mi źle chodzi. Nie wiem na jakiej podstawie wyciąga Pan
          wniosek, że to ja napisałem post - do osoby podpisującej się fakej miałem
          pretensję w innym wątku. Tutaj stuprocentowo się z nim zgadzam. Ondrys obraził
          Polskę i Polaków używając do tego pogardliwego sposobu w jaki czynią to Czesi
          oraz powszechnych stereotypów na temat Polaków w Czechach. Zrobił to w sposób
          wyjątkowo bezczelny. Najgorszy jest jednak fakt, iż popiera go zdecydowana
          większość forumowiczów, co dla mnie jest niezrozumiałe. Na miejscu niektórych
          zrzekłbym się obywatelstwa polskiego.
      • elve Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 11:36
        > Ale Ty obraziłeś także Siecza, który jest postacią zjawiskową, ma ogromną
        > wrażliwość i niespotykany jak na swój wiek dorobek kulturalny.

        LOL! ludzie, fakej ewidentnie robi sobie jaja big_grin
        • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 12:49
          Ze mnie sobie może robić jaja ale Ondrys powinien jak najszybciej opuścić
          Polskę, którą śmiał obrażać w tak bezczelny sposób. Pewnie w ogóle nie wychodzi
          z domu tylko siedzi przed komputerem czytając "novinky" a potem obraża mój kraj
          (Wasz nie - bo Wy powinniście zmienić obywatelstwo - Polska takich Polaków nie
          potrzebuje)
          • uyu Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 13:25
            Jesli Ondrys "powinien jak najszybciej opuścić Polskę, którą śmiał
            obrażać w tak bezczelny sposób", to sieczu juz dawno powinien byc
            deportowany do granic Czech z zakazem powrotu do konca zycia.

            Sieczu nie jest w stanie wyciagnac wnioskow z tej lekcji i zdac
            sobie w koncu sprawy z tego, ze jego wypowiedzi dotyczace Czech moga
            byc tak samo nieprzyjemnie dla Czechow.
            Tym bardziej, ze sieczowe ataki na czechow sa agresywne i bardzo
            serio. To go bardzo rozni Ondrasa, ktorego tekst jest ironiczny i
            prowokacyjny ale zupelnie pozbawiony bezmyslnej agresji tak
            wlasciwej wpisom sieczu.
            • slavko2 Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 13:45
              Tym bardziej, ze sieczowe ataki na czechow sa agresywne i bardzo
              > serio. To go bardzo rozni Ondrasa, ktorego tekst jest ironiczny i
              > prowokacyjny ale zupelnie pozbawiony bezmyslnej agresji tak
              > wlasciwej wpisom sieczu.


              Nie wydaje mi się jeśli mogę sobie pozowlić na krótki komentarz aby
              sieczowe ataki jak sę wyraziłaś były bezmyslnie agresywne. Cieszę
              się, ze takie postacie jak p. Sieczkowski raczą swoją obecnością.
              Przynajmniej forum czeskie żyje. W przeciwnym wypadku mielibyśmy
              tylko takie ugłaskane aż do bólu wypowiedzi, tak jakby wyszły spod
              jednej sztancy. Brawo dla tego Pana
              • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 14:01
                > Nie wydaje mi się jeśli mogę sobie pozowlić na krótki komentarz aby
                > sieczowe ataki jak sę wyraziłaś były bezmyslnie agresywne.

                Nie jest to konstruktywna krytyka ani pół serio wypowiedzi jak Ondrasa.
                Może i dzięki panu Sieczkowskiemu i Joplanowi więcej jest wątków ale czego to
                dowodzi? Że próbujemy dyskutować a wszystko sie kończy jeszcze gorszymi atakami
                obu panów (patrz filmiki). Czy można i ma sens dyskusja ze ścianą?
                • slavko2 Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 16:51

                  Co do pana Japolana to odniosłem wrażenie że to najlepeij ułozony
                  forumowicz tego forum. Zawsze dzień dobry, dobry wieczór itp i nie
                  wydaje mi się aby to była postac destrukcyjnasmile) Co do Pana
                  Sieczkowskiego pseudonim sieczu oraz sieczu 5, to jest postac
                  wyrazista cytując chociażby jednego z komentatorów politycznych. W
                  tym przypadku problem jest jeden jak sądzę. Wszyscy uzytkownicy tego
                  forum pragnęliby 100% postów wychwalających CR i wszystkiego co
                  czeskie. Zycie jednak nie jest takie proste, jak każdy by chciał aby
                  było - aby czarne zawsze było czarnym a białe białym...........
                  • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 17:09
                    > Co do pana Japolana to odniosłem wrażenie że to najlepeij ułozony
                    > forumowicz tego forum. Zawsze dzień dobry, dobry wieczór itp i nie
                    > wydaje mi się aby to była postac destrukcyjnasmile)

                    Czy jak będę mówić do wszystkich na forum per Pani/Pan to też zasłużę od razu na
                    opinie dobrze ułożonej?

                    W
                    > tym przypadku problem jest jeden jak sądzę. Wszyscy uzytkownicy tego
                    > forum pragnęliby 100% postów wychwalających CR i wszystkiego co
                    > czeskie. Zycie jednak nie jest takie proste, jak każdy by chciał aby
                    > było - aby czarne zawsze było czarnym a białe białym...........

                    Ależ jesteś w błędzie. Tylko że Sieczowi wszystko wadzi: ludzie źli, uniwerek
                    be, zwyczaje nie te, światopogląd jeszcze gorzej, koleje do niczego i nawet
                    straż pożarna oberwała. Na każde och ach (trudno że nam sie tu podoba) on ma
                    tysiąc sprzeciwów. A prawda jest taka ze wszędzie są rzeczy które nas denerwują.
                    Przykro mi ale mnie więcej rzeczy denerwowało w Polsce. Dlatego jestem jeszcze
                    tu a nie w kraju ojczystym. Ale tez nie patrze na Czechy bezkrytycznie.

                    • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 20:03
                      > Czy jak będę mówić do wszystkich na forum per Pani/Pan to też
                      zasłużę od razu na opinie dobrze ułożonej?

                      Najgorsi są tacy - wilk w owczej skórze
                      • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 21:05
                        Dobry wieczór,

                        W takim razie proszę zdjąć - choćby na chwilę - taką skórę, z siebie.

                        Z poważaniem,
                        • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 00:01
                          namawia mnie Pan do publicznego rozbierania się?
                          striptiz?
                          czy to uchodzi?
                          [rumieniec]
                          • japolan Ach ta śmiałość! 27.11.07, 01:10
                            Szanowna Pani,

                            Zakładam, że wie Pani, co znaczy "owca w wilczej skórze". Zatem zakładam, iż wie Pani, o co chodzi.

                            Jeśli jednak w Republice Czeskiej nikt nie namawia Pani do obnażania się, to może:
                            1) jest w tym państwie o wiele lepiej z moralnością, niż niekóre osoby twierdzą;
                            2) osoby z Republiki Czeskiej nie doceniają możliwości, jakie mogłyby się wiązać z dokonaniem przez Panią obnażenia się.

                            Wszakże ja Pani żadnej takowej propozycji nie składam. Charakter i stan naszej znajomości zmuszałby do trakotwania takowej propozycji jako niemoralnej. A chyba o sprowadzanie katolików z drogi zbawienia Pani nie chodzi.

                            Z poważaniem,
                            • kanapony Re: Ach ta śmiałość! 27.11.07, 01:37
                              z poczuciem humoru kiepściutko
                              • japolan Re: Ach ta śmiałość! 27.11.07, 02:03
                                Dzień dobry,

                                Szybciej Pani rozumie znaczenie frazy "wilk w owczej skórze".

                                Z poważaniem,
                  • japolan Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 17:51
                    Szanowny Panie,

                    Ale Pan sobie "nagrabił" lub podpadł Moderatorce. wink Kobieta już parę wątków z moim aktywnym udziałem wykasowała, a Pan takie pochwały prezentuje.
                    Bardzo dziękuję za miłe słowa.
                    Sądzę, że wyraziste prezentowanie poglądów lub stanowisk jest lepsze od udawania lub chowania głowy w piasek. Podobnie w przypadku zgłaszania uwag.
                    Rozumiem, że to nie zawsze jest miłe i od razu bywa właściwie zrozumiane.
                    Wprowadzanie cenzury - i to nie-obyczajowej - zakrawa na kpinę.

                    Właśnie z życzliwości dla Czechów (Słowaków także) zwracam uwagę na pewne problemy w Republice Czeskiej. Przykro mi jest, gdy przepiekny kraj z ciekawymi ludźmi zamieniany jest w terytorium, gdzie panoszą sięntypowo burdelowe obyczaje. Krok za krokiem. Jakby ktoś chciał z Czech zrobić taką Holandię naszego regionu Europy.

                    Z poważaniem,
                    • slavko2 Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 19:37
                      Ale Pan sobie "nagrabił" lub podpadł Moderatorce. wink Kobieta już
                      parę wątków z
                      > moim aktywnym udziałem wykasowała, a Pan takie pochwały prezentuje.
                      > Bardzo dziękuję za miłe słowa.


                      Ja się moderatorów moderatorek nie bojęsmile) ale rzeczywiście kasowac
                      posty o ile nie są wulgarnem ublizające komuś jest niepokojące.
                      • japolan Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 19:52
                        Szanowny Panie,

                        Odnośnie do Pańskiej wypowiedzi na temat niepokojąych praktyk moderatorskich:
                        1) Gdy rozum spi (lub niedomaga), budzą się demony lub frustracje.
                        2) Kopia większości wykasowanej dyskusji jest dostępna pod adresem:
                        japolan.googlepages.com/Czescyhomoseksualiscichcaprawadoadop.pdf
                        Z poważaniem,
                      • elve Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 11:48
                        ale rzeczywiście kasowac
                        > posty o ile nie są wulgarnem ublizające komuś jest niepokojące.

                        a jeśli są nie na temat i zabijają wszelką inną aktywność na forum?
                        może to niepokojące, ale nadal zamierzam usuwać pieniackie/nie na temat wątki i
                        posty.
                        • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 14:25
                          Dzień dobry,

                          Po takiej deklaracji pani moderatorki uprzejmie proszę osoby dyponujące możliwościami technicznymi i czasowymi o rozważenie zbudowania nowego orum, gdzie cenzury ateistyznej nie będzie.

                          Z poważaniem,
                          • bsl o widzisz joplan 26.11.07, 14:30
                            całkiem mądry pomysł , popieram
                            • japolan Tylko kto? 26.11.07, 15:35
                              Dzień dobry,

                              Dziękuję za poparcie.
                              Może ktoś z Państwa ma możliwości uruchomienia takiego forum?

                              Z poważaniem,
                              • kropkacom Re: Tylko kto? 26.11.07, 15:56
                                > Dziękuję za poparcie.
                                > Może ktoś z Państwa ma możliwości uruchomienia takiego forum?

                                Ja tez popieram. Proszę założyć własne forum. Na tej stronie są wskazówki i nie
                                trzeba mieć żadnych możliwości. Udanego formowania gdzie indziej. Pozdrawiam.

                                Link:forum.gazeta.pl/forum/0,0.html
                                szukaj pod - Załóż forum prywatne.
                    • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 12:34
                      No, Japolane, Czechy (Bohemia) se blizila v charakteru k Nizozemi uz
                      kolem roku 1620, coz tu bylo prervano... Jinak samozrejme se mnoho
                      zmenilo a ze tu vladne liberalita - coz Ty vidis jako "burdelowe
                      obyczaje", dobre nam tak, je nam tu v tom docela fajn, aspon uz
                      nemusime nikde emigrovat.
                      • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 14:33
                        Dzień dobry,

                        Mogę zrozumieć, że to jest odbierane jako "fajn". Ileż można zaoszczędzić na paliwie. Tu odnoszę się do opowieści pewnego kolegi, który raz na parę tygodni korzystał z samochodu kumpla i na parę dni jechał do Niemiec, na hulanki i swawole. Kiedyś zapytałem go, czy nie ma możliwości poderwania dziewczyn z Polski. Kolega poważnie powiedział - byli obecni także inni koledzy - "Ja szanuję polskie dziewczyny".
                        Jeśli macie takie, a nie inne nastawienie, do swoich kobiet - wasza wola.

                        Komu - biorąc pod uwagę tzw. dzietność w Republice Czeskiej - zapiszecie w "spadku" Wasz piękny kraj? Gdy już (prawie) wszyscy wymrzecie, ktoś Czechy, Morawy i Śląsk zajmie. Raczej nie będą to Holendrzy, bo oni rozmnażają się w podobnym tempie do Was. Macie jakieś typy, czy nie? I jak troszczycie się, by po Was (Waszych szczątkach) niewiele pozostało - przecież tak spopularyzowaliście kremację.

                        Z poważaniem,
                        • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 16:42
                          Japolane, trosinku prehanis. Porovnej podle statistiky atheisticke
                          Cechy a katolicke Polsko v techto kriteriich: "dzietnost",
                          kriminalita, alkolismus, delku zivota...
                          • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 16:43
                            ...promin, alkoholismus, samozrejme
                            • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 16:54
                              Dzień dobry,

                              Z tym to rzeczywiście jest różnie. Zaś alkoholizm to plaga, a każdym kraju. Szczególnie smuci mnie alkoholizm wśród inteligencji. Liczni studenci myślą, że alkoholizowanie się jest przejawem dorosłości. Nie chodzi o narzucanie wstrzemięźliwości od alkoholu. Chodzi o umiar i zdrowy rosądzek. A z tym bywa bardzo źle.

                              Mam nadzieję, że to nie alkoholizm w Polsce tak mocno Pana w Polsce trzyma.

                              Z poważaniem,
                              • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 17:30
                                ...hm, v Polsku neziji, jsem z Moravy, z jihu. Ale vyhnul jsi se
                                otazce statistik. Vis, je to forum pro lidi, jez maji sympatie k
                                Cecham, samozrejme, ze uz z tohoto duvodu nemuze byt objektivni, ale
                                presto stale si myslim, ze Cechy, byt bezbozne, se muzou vykazat
                                relativnim klidem, kde nepanuje nasili, ale relativni blahobyt, tedy
                                tim chci naznacit, ze tu deti vesmes nechodi hladne do skoly a
                                mladez nemusi masove emigrovat za praci. Vlastne bylo by zajimave
                                trosku probrat skutecne zivotni uroven Cechu
                                • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 18:13
                                  Dobry wieczór,

                                  Głodowanie ludzi, zwłaszcza dzieci jest hańbą dla każdego państwa, zwłaszcza mieniącego się cywilizowanym. Władze w Polsce najwyraźniej niezbyt sobie biora to do serca. Szkoda.
                                  Nie wiem, jak jest w Republice Czeskiej, ale mam nadzieję, iż lepiej niż w Polsce.
                                  Co do emigracji zarobkowej: Polacy często pracują (zwłaszcza na Wyspach Brytyjskich i w Irlandii) razem z Czechami i Słowakami. Zatem emigracja zarobkowa z każdego z tych państw ma miejsce.

                                  Z poważaniem,
                                  • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 18:47
                                    Japolane, vidis, nastesti emigrace "zarobkova" z Cech neni velka a
                                    ackoliv v napr. blizkem Rakousku jsou otevrene nektere branze pro
                                    Cechy, nejsou obsazeny, neodpovida (emigrace) nasim zvykum, radeji
                                    sedime na zadku doma, vecer do hospudky, na weekend na chatu a
                                    zasportovat si. Vzhledem k vyssim zivotnim vydajum na Zapade,
                                    emigrace pro nas nema smysl. Na Slovensku je situace jina, skutecne
                                    dost velke mnozstvi mladych lidi hleda praci v Anglii a jeste vetsi
                                    cast, snad 300 000 pracuje v Cechach. Tedy vylidneni nam az tak brzy
                                    nechybi, je tu vetsi imigrace nez emigrace. S asimilaci Slovaku
                                    zcela jiste nejsou a nebudou problemy. Ostatne porodnost znovu
                                    stoupla a se zvysujici se stabilitou Ceske republiky bude snad lip.
          • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 14:08
            Jesteś młodym człowiekiem więc skąd u Ciebie takie pokłady nienawiści i goryczy?
            Nikt nie twierdzi że CR jest idealna. Jednakowoż wiele rzeczy nam tu pasuje. Z
            Twoich postów wnoszę że Tobie tu niewiele pasuje. A teraz czytam że chcesz tu
            zostać i masz czeską holke. Gdzie tu spójność? Sam pisałeś że dziewczyny tu są
            nastawione tylko na przyjemności cielesne i zdradzają na lewo i prawo. A może
            jednak jest inaczej? Wybacz ale Cię nie rozumiem.
            • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 14:49
              To na razie bliska koleżanka, ale jest zupełnie inna niż te młode, postępowe
              Czeszki omamione medialną propagandą. Nienawiść do Polaków i Polski spotykam w
              Czechach na każdym kroku.
              • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 15:09
                To co Ty za ludzi spotykasz? Może sam takie zachowania prowokujesz? Pomyśl. A co
                do dziewczyn, to nie oszukuj się ze w Polsce są mniej opętane medialnie
                (cokolwiek to nie znaczy). Zależy na kogo trafisz i co chcesz zobaczyć. Przede
                wszystkim nie baw sie w kategoryczne oceny bo nie warto. Więcej otwartości na
                innych ludzi i inne zwyczaje. Nie musi Tobie wszystko odpowiadać ale
                przeszkadzać tez nie powinno.

                PS. Miałam tu znajomą z Polski która twierdziła że wszystkie ekspedientki w
                drogeriach w Brnie się na nią uwzięły. Jak to możliwe? A może po prostu niemożliwe?
              • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 20:15
                Albo kłamiesz, albo - jak już napisano - sam takie zachowanie
                prowokujesz
                czytając Twoje wpisy dochodzę do wniosku, że nienawidzisz Czeska i
                Czechów - nie dziw się, że odpłacają Ci tym samym
                ludzie często czują, nawet ukrywaną, niechęc
                to nie Polska z udawaniem, że się nadstawia drugi policzek

                ja może nie byłam tam bardzo długo
                nie poznałam wielu Czechów ale poznałam np. babkę żyjącą sprawami
                kościoła i kościołem
                ludzie, których zaczepiałam na ulicy byli przemili albo obojętni
                doceniali moje starania mówienia po czesku
                NIKT nie był agresywny, niemiły...
                i tak samo mówią moi znajomi, którzy byli w Czechach

                wniosek - jednemu źle, kilkunastu dobrze... - i wszystko jasne
                • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 21:06
                  1. Czesi to tchórze i mało który powie Ci prosto w oczy co myśli, natomiast na
                  forach wyżalają się ostro.
                  2. Czesi nie zmieniają mimiki twarzy i tonu głosu kiedy Cię wyzywają, w związku
                  z czym wielu ludzi, którzy nie znają języka, myśli, że jakiś bardzo miły Czech
                  grzecznie poprosił o przepuszczenie mówiąc :"kde lezes pico".
                  • japolan Re: Normalność i nienormalność. 25.11.07, 21:22
                    Szanowny Panie,

                    Pan ma zapewne mało kontaktów ze studentami w Polsce. U nas jest sytuacja coraz gorsza. Ludzie z maturą nie znają założeń koncepcji prawa naturalnego Świętych Augustyna z Hippony i Tomasza z Akwinu. Sprawy obyczajowe są w stanie przeróżnym, włącznie z jawną rozwiązłością.
                    Z tą mimiką to ma Pan rację. Ale tu nie chodzi o narody, lecz o skarlenie sumień. Łatwiej jest swoim chuciom podporządkować skarlałe sumienie - stąd tak wielki, tak żarliwy wprost atak na wszystko, co może przypominać o Dekalogu i budzić sumienia.
                    Także w Polsce są coraz szersze obszary (dosłownie i w przenośni), które zaczynają przypominać burdel, niekoniecznie na kółkach.

                    Z poważaniem,
                    • uyu Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 01:43
                      japolan,
                      najlepiej to wskrzesic dobra stara i sprawdzona inkwizycje. Niech
                      sie rozpasane szczeniaki dowiedza, ze posladki siedza do siedzenia i
                      niczego wiecej.
                      Stosy postawic, zorganizowac publiczne torutury i temu podobne
                      rozrywki, ktore z pewnoscia nieoswieconej gawiedzi dostarcza
                      wielkiej uciechy.
                      Naczelnym inkwizytorem zostanie powolany zlotousty japolan, ktory
                      gladkoscia swej mowy kazdego grzesznika doprowadzi do porzadku.
                      • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 14:22
                        Dzień dobry,

                        Dziękuję za propozycję nominowania mnie na tak ważne stanowisko, ale proszę pamiętać, że "zawód" inkwizytora był (przynajmniej zazwyczaj) zarezerwowany dla "psów Pańskich" (Domini canes), czyli czcigodnych ojców dominikanów. Proszę nikomu nie wmawiać, że chcę konkurować z zakonem kaznodziejskim, zwłaszcza na niwie inkwizytorskiej.

                        Zanim następnym razem zabierze się Pani za pisanie, proszę wziąć głębszy oddech po lekturze "Klątwy siedmiu kościołów":
                        czytelnia.onet.pl/0,18066,0,1,nowosci.html
                        czytelnia.onet.pl/0,1345559,do_czytania.html
                        knihy.abz.cz/prodej/sedmikosteli
                        Miloša Urbana:
                        www.milos-urban.cz
                        knihy.abz.cz/obchod/autor-urban-milos-urban
                        We wskazanej książce jest świat wypisz - wymaluj z Pani wypowiedzi, do której się odnoszę.

                        Z poważaniem,
                  • wislok1 Hehe 25.11.07, 21:23
                    Sieczu, fajny jesteś,
                    nikt tak jak ty nie potrafi wypisywać z pełnym przekonaniem kompletnych głupot
                    • sieczu5 Re: Hehe 27.11.07, 07:32
                      Prosze pobyc jakis czas w Czechach to sie przekonamy czy sa to glupoty.
                  • ondrys Add Czesi = Tchorze, dla Sieczu. 26.11.07, 18:36
                    Na poczatku pisalem, ze w niektorych rzeczach sie zgadam:

                    1. Czesi to tchórze i mało który powie Ci prosto w oczy co myśli...
                    Tak.
                    Forma przezycia...

                    2. Czesi nie zmieniają mimiki twarzy i tonu głosu kiedy Cię
                    wyzywają, w związku z czym wielu ludzi, którzy nie znają języka,
                    myśli, że jakiś bardzo miły Czech grzecznie poprosił o
                    przepuszczenie mówiąc :"kde lezes pico".
                    Tak.
                    Forma komunikacji, uniknac konfrontacji...

                    Polecanie:
                    www.prague.tv/articles/zine/czech-mentality-1 (ma 3 czesci)
                  • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 00:11
                    sieczu5 napisał:

                    > 1. Czesi to tchórze i mało który powie Ci prosto w oczy co myśli,
                    natomiast na
                    > forach wyżalają się ostro.

                    Prawdy w oczy nie mówi mi na codzień mnóstwo Polaków. W
                    najbanalniejszych sprawach ludzie wolą się okłamywac (np.: wcale nie
                    musisz się odchudzac, ładnie wyglądasz, nic Ci na pewno nie jest -
                    weż witaminę C i wystarczy, każde dziecko to przechodzi i nie ma
                    powodu do obaw... i wiele wiele innych)



                    > 2. Czesi nie zmieniają mimiki twarzy i tonu głosu kiedy Cię
                    wyzywają, w związku
                    > z czym wielu ludzi, którzy nie znają języka, myśli, że jakiś
                    bardzo miły Czech
                    > grzecznie poprosił o przepuszczenie mówiąc :"kde lezes pico".

                    A tego to szkoda komentowac, to chyba największa bzdrura jaką dziś
                    przeczytałam... A jak tam Twoja Ukochana? Może i ona nie zmienia
                    mimiki twarzy... ciekawe, co sobie myśli mówiąc miłe słowa do
                    Ciebie...
                    • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 07:31
                      Ad2: To nie jest bzdura. Wielokrotnie widzialem takie sytuacje - czy to na
                      uczelni czy na ulicy. Samemu mi zreszta zdarzylo sie byc kilkakroc zwyzywanym
                      przez roznych wariatow. Czech NIGDY nie zmienil wyrazu twarzy ani tonu glosu. To
                      ludzie, ktorzy Cie zabija z usmiechem na ustach.

                      Czyli jak mowil Heydrich "Smiejace sie diably"
      • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 10:36
        Ufff.
        1. Naprawde jestesz obrazony smile? Na prawde uwazasz ze obrazilem
        wszystkie polskie kobiety o nazwiske Kogut? Nie, teraz serio: Na
        prawde? Bo cos generalnie tu nie gra smile.
        2. Przykro mi, ale robic jaja w ten sposob jest u nas normalne, nikt
        (wielka wiekszosc) sie nie obraza. Jezli nie wierzysz, zobacz
        czeskie filmy (tylko nie od M.Viewegha i F.Renca - to dno). Robic
        jaja z siebie samego znaczy ze jestes czlowiekiem, ktory ma
        poukladane.
        3. To sa porownania na tym samym poziomie i nie, ze czesi-dobrzy
        polacy-niedobrzy. Jest to tylko o tym, ze inne rzeczy sa zwyczajne.
        Wszystkich 27 odcinkow jest przeciez latwych do przeciw-
        argumentacji!!! Ze mamy 15 razy wiecej gesta siec Sportbarow znaczy
        ze jestesmy dobrzy? Moze to znaczy, ze jestesmy alkoholikami, no
        nie smile. Gdyby Czesi tak samo czytali by ten artykul w sposob jak ty,
        mogliby sie teoretycznie obrazyc w wszystkich 27 przypadach!!!
        PS: smile.
        • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 10:38
          To jeszcze dla fakeja.
    • ell12 Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 26.11.07, 10:31
      to może stwórzmy mały przewodnik po normalności i nienormalności dla Czechów
      mieszkających w Polsce ? Ja zaczynma smile
      1. Normalne jst że obiera się ziemniaki 10 min, potem je gotuje i pół obiadu z
      głowy - nienormalne że karze sie kobiecie wstawać bladym świtem żeby
      przygotowała knedliki i podała obiad o 11.30 smile
      2. Normalne jest że nazwy obce pisze sie w orginale anie Britney Spearsova
      3. Normalne jest bronić SWOJEJ racji stanu na forum międzynarodowym
      4. Normalne jest że rodzina to tata i mama a nie tata1 i tata2 - dlaczego ? bo
      natura nie dała możliwości posiadania dzieci dwóm facetom więc jeśli maja
      dziecko jest to wbrew naturze
      5. Normalne jest ze na urlop czy weekend jedzie się nad morze w góry lub nad
      jeziora - nie normalne na chałupe, na chałupe, na chałaupe
      • kropkacom Re: Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 26.11.07, 10:40
        > 1. Normalne jst że obiera się ziemniaki 10 min, potem je gotuje i pół obiadu z
        > głowy - nienormalne że karze sie kobiecie wstawać bladym świtem żeby
        > przygotowała knedliki i podała obiad o 11.30 smile

        Ale wiesz że w każdym sklepie są gotowe knedliki. I nie musisz skrobacz kartofli
        przez 10 min. a potem z 15 gotować. Knedlik kynuty do obiadu to 10 min. roboty w
        sumie. Ja gulasz tylko z knedlikiem podaje.
      • kropkacom Re: Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 26.11.07, 10:43
        > 3. Normalne jest bronić SWOJEJ racji stanu na forum międzynarodowym

        Nie przesadzacie obywatelu??
      • ondrys Re: Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 26.11.07, 10:50
        Blogosloweny badz ell12 !!! Koniecznie reakcja, jaka chcialem
        czytac!!! smile))

        PS:
        1. Kobiety nowoczwesne wola knedliki kupowac w Polotowarach smile.
        2. Normalnie powinno w jezyku slowianskich obmieniac (Macedoncy i
        Bulgarzy sie roznie, dla tego oni sa nie normalni). Po to mozemy
        obmieniac "Clanek o panu Spearsowi" i "Clanek o pani Spearsowe". Nie
        normalne, ze faceci sie obmieniaja "Artykul o panu Spearsowi" i
        kobiety nie "Artykul o pani Spears". Co to za patriarchat?
        Feministki z namiotami przed ministerstwo!!! smile))
        3. Tak. Ale raczej tylko tam, gdzie zrozumialem o co chodzi.
        4. Tak. Ale jezli ktos sie urodzi bez jednej nogi, to powinnismy w
        cywilizowanym panstwie ulatwic mu zycie i z pomocy wspolnej
        zafinansowac wozek dla inwalidow. Jezli ktos sie narodzi jako
        homoseksual, powinnismy mu ulatwic zycie i legalizowac zwiazki
        homoseksulane. Co do adopcji - nie jestem pewien.
        5. Normalne jest ze na weekend (chalupy, morze, jeziora) jecha 80%
        ludzi i 20% siedzi w domu. Nie normalne, ze 80% siedzi w domu, biega
        po zakupach i zazdrosci tym 20% kto wyjechali nad morze, bo on nie
        moze, siedzac w Przemyslu ma nad morze przez pol Europy smile.

        Pozdrawiam i zycze milego dnia smile.
        Ondrys.
        • japolan Re: Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 26.11.07, 14:10
          Dzień dobry,

          Gdyby więcej spraw było normalnych, to wspomniany przez Pana mieszkaniec Przemyśla cieszyłby się, że ma bliżej niż warszawiak do Morza Czarnego lub Morza Śródziemnego.

          Z poważaniem,
          • ondrys Re: Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 26.11.07, 17:48
            Japolan: To tak. Ale debata jest o tym, ze pan Donowan sie kpi z
            tego, ze my jechamy tylko na chalupy, majac ich w poblizu mieszkan.
            Ile Przemyslanczykow jezdzi na weekendy do Morza Czarnego smile? Albo
            na Wyspy Maledywy (tez maja tam blizej od Warszawiakow).
            • donawan Re: Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 26.11.07, 18:17
              Sorka a mógłbyś przetłumaczyć na Polski? Bo jak ktoś coś pisze o mnie to
              chciałbym wiedzieć o czym?
      • kanapony Re: Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 27.11.07, 00:18
        > 2. Normalne jest że nazwy obce pisze sie w orginale anie Britney
        Spearsova

        a ja lubię spolszczenia / sczeszczenia take


        > 4. Normalne jest że rodzina to tata i mama a nie tata1 i tata2 -
        dlaczego ? bo
        > natura nie dała możliwości posiadania dzieci dwóm facetom więc
        jeśli maja
        > dziecko jest to wbrew naturze

        a o tym już kłótniowaliśmy i nie dla wszystkich jest to nienormalne


        > 5. Normalne jest ze na urlop czy weekend jedzie się nad morze w
        góry lub nad
        > jeziora - nie normalne na chałupe, na chałupe, na chałaupe

        a to jest - promin - bzdura,
        a jak ktoś ma chałupę nad morzem /jeziorem /w górach?
        • ell12 Re: Normalność i nienormalność w oczach Polaka :) 27.11.07, 18:56
          Ilu Czechów ma chałupę nad morzem ?? A w okolicach Pragi CAłE MNóSTWO
    • donawan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 11:17
      Dla mnie jest to ciekawe zestawienie różnic między Czechami a Polską bo różnimy
      się dość znacznie i bynajmniej nie czuje sie tym obrażony. Śmieszy mnie jedno że
      zarówno ondrys jak i sieczu zaznaczają sobie swoje prawo do pisania co im się
      nie podoba w Polsce i Czechach, jednocześnie sami sie krytykują za to ze jeden
      jak i drugi z tego prawa korzysta twierdząc ze jak ci sie nie podoba w Polsce
      albo w Czechach to spadaj.
      • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 13:43
        donowan:
        Sprawa jest troche inna smile. Jestem w Polsce z innych powodow, niz ze
        mi sie oplaca. Lubie pare rzeczy na Polsce, lubie innych rzeczy na
        Czechach. Gdyby mi sie tutaj za tyle nie podobalo, to spoko wracam.
        Ten watek to proba, jezli Polacy naprawde maja taki problem z
        dystansem od siebie samych i pokazuje sie, ze jest nawet gorzej. Nie
        wie, sam w Krakowie spotkalem wiele fajnych ludzi. Ale naprawde
        ciekawe, z czego niektorzy potrafia sie obrazac. Na prawde w glowie
        mi sie nie miesci smile.
        • donawan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 15:05
          Polacy są bardzo samokrytyczni wobec siebie, w swoim gronie Polacy potrafią
          wytknąć sobie każdą wadę ale gdy to zrobi ktoś z zewnątrz np. obcokrajowiec to
          nas to strasznie wkurza. Nie lubimy być krytykowani przez innych ale nie jest to
          cecha typowo Polska, myślę że żaden kraj i człowiek nie lubi być krytykowany
          tylko jedni znoszą to lepiej a inni trochę gorzejsmile. Po drugie to ty jesteś obcy
          wśród nas i powinieneś zastosować sie do zasad o których już sam pisałeś.

          "26. Normalne jest to, że kiedy żyje za granicą bo mu się opłaca, to
          w dobrem o tym państwu mówić (choć wnętrz mogę sobie myśleć
          cokolwiek)."
          No cóż ondrys stosując się do swoich zasad które określiłeś jako normalne
          powinieneś pisać że jesteśmy bardzo tolerancyjni, że nasz katolicyzm to coś
          zupełnie normalnego, że w żadnym wypadku nie jesteśmy uparci mimo ze w głębi
          duszy uważasz inaczejbig_grin
          Ja mam dystans do siebie i swojego kraju i nie obraził mnie twój post ale musisz
          wziąć pod uwagę że sieczu ma mniejszy dystans do siebie i polski i ranisz jego
          uczuciasmile
          • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 17:54
            Donowan: Wszystkich 27 punktow jest przeciez latwo do obrocenia
            przeciw Czechom no nie? Moge napisac podobnych 27 punktow porownajac
            Danie z Czechami. Ale to forum czechofilow, raczej nie bede tego
            probowal smile. Ja doteraz nie zrozumialem, ktory z tych 27 punktow
            wogole jest do obrazenia czy do "ran do duszy"? Prosze mi, glupkowi
            obcemu wyjasnic smile.
            • pampeliszka Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 18:10
              Tez jestem bardzo ciekawa, za ktory punkt panowie Sieczu i Japolan poczuli sie
              obrazeni (dostosowuje sie do konwencjismile).
              • japolan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 18:24
                Szanowna Pani,

                Proszę wskazać, kiedy twierdziłem, że czuję się obrażony.
                I znów proszę czytać ze zrozumieniem.

                Z poważaniem,
                • pampeliszka Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 21:30
                  Szanowny Panie, ma Pan racje, przepraszam. Nie zadalam sobie trudu przeczytania
                  Pana wypowiedzi, mialam nadzieje, ze dowiem sie pokrotce co w poscie pierwszym
                  bylo obrazliwe i wywolalo tak dluga dyskusje, a to na podstawie slow
                  zalozyciela: "Ja doteraz nie zrozumialem, ktory z tych 27 punktow
                  wogole jest do obrazenia czy do "ran do duszy"? "
                  • japolan Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 00:46
                    Szanowna Pani,

                    To ja przepraszam za to, że przeczytanie moich postów może sprawiać trud.

                    Z poważaniem,
                    • pampeliszka Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 08:15
                      Szanowny Panie,
                      Rozumiem, ze Pan sobie pochlebia. A mnie tylko chodzilo o ich długosc i cale
                      mnostwo odnosnikow w kazdym wątku...
                      Pozdrawiam.
            • donawan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 18:45
              Ja ci tylko chciałem udowodnić na jednym przykładzie ze prawie wszystkie twoje
              punkty są strasznie naciągane i z łatwością można je obalić np. krytykujesz
              Polski hymn że nie jest o pięknej ziemi itp. jak czeski hymn, przecież to
              idiotyczne, hymn to jest wypadkową historii danego kraju a że Polska co chwile
              musiała walczyć o niepodległość więc hymn zagrzewa do boju a nie opowiada o
              pięknej ziemi. Po drugie ja nie krytykuje czechów że podczas wojny nie podjęła
              walki i uważam że mieliście racje że nie rzuciliście się na 10 razy większe
              Niemcy, ale nie możesz porównywać ówczesnej sytuacji polaków do czechów bo mamy
              inne położenie w Europie. Wierz mi że jeśli by czechy leżały pomiędzy Rosją i
              Niemcami i wadziła by tym państwom w interesach narodowych i przez kilkaset lat
              te kraje próbowały by was zniszczyć mentalnie i ekonomicznie jak Polskę to 1939
              w Czechach nawet baba z wałkiem do ciasta poleciała by się bić z niemcami. Twój
              post trafnie pokazuje różnicy między Polska a Czechami ale większość punktów
              jest naciągana. Np. różnica w postrzeganiu kościoła też ma swoje podłoże
              historyczne, was czechy Austria próbowała zniewolić wykorzystując religie i stąd
              taki stosunek do kościoła, dla polaków kościół był ostoją w wielu trudnych
              momentach w historii, pomógł nam i dlatego w naszych krajach tak różny stosunek
              do niego co nie znaczy że czesi są lepsi bo są ateistami jak o sobie sądzicie
              (co nie oznacza że popieram takich oszołomów jak Rydzyk). Punkt widzenia zależy
              od punktu siedzenia, wracając do historii jak byśmy próbowali podejść do
              zniewolenia nas przez niemcy i rosje jak czesi czyli pragmatycznie, jakoś to
              będzie to by już nas w Europie nie było bo my jak Europa stara wadziliśmy
              niemcom i ruskim dzieląc geograficznie te kraje.
              • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 19:20
                Donawanie smile,

                lzy mi plynna po twarzy ile czasu niektorzy spedzicie, probojac dac
                mi znac co i jak smile.

                To watek o tym co jest w Czechach zwyczajne i co, w porownaniu do
                Polakow, nie jest smile!!! To NIE jest krytyka smile!!!

                To jest z lekka ironia napisana roznica miedzy Czechami i
                Polakami smile!!!

                To NIE jest seriozna analyza wplywu szczypiorku i koperku na ludzkie
                zdrowie smile!!!

                To NIE jest o tym ktore gusto jest lepsze smile!!! Przeciez tak samo to
                moze byc uwazano za krytyke Czechow. Ale Czesi tego zrozumiaja i nie
                obrazaja sie z kazdej niewaznostki!!!

                Prosze, przetlumaczcie ktos do polskiego slowa:
                nadhled
                nadsazka
                W moim slowniku ich nie ma. Prawdopodobnie dla tego, ze Polacy
                czegos jak nadhledu lub nadsazka nie jesta zdolni...

                Z gory dziekuje!!!
                • wislok1 No tak 26.11.07, 21:39
                  Wybacz Ondrysie moją zbyt ostrą krytykę, ale miałem wtedy zły humor.
                  Nie zmienia to mojego stanowiska, że nie należy wrzucać do jednego worka
                  polityki z wódką i koperkiem
                • uyu Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 22:20
                  ondrys,

                  Poszukalam i znalazlam w doskonalymslowniku Seznam. Szkoda tylko, ze
                  nie ma czesko-polskiego.

                  nadhled - point de vue, m - punkt widzenia
                  nadsázka - exagération, f - przesada, hiperbola
                  • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 13:59
                    uyu:

                    "nadhled" to nie punkt widzenia, punkt widzenia to "uhel pohledu".
                    Doslownie do polskiego to "nadglad". Widziec cos z wysokosci. Na
                    prz. gdy wysiadnies na wieze widokowa i wszystkie problemy tam na
                    dole wygladaja byc male. Na prz. kiedy cos nie uda sie ci w pracy,
                    nie martwic sie z tego, zobaczyc to "s nadhledem", z szerszej
                    perspektywy. W ten sposob.

                    "nadsazka" cos podobnego. Doslownie do polskiego "nadstawka".
              • sks_baltyk_1930 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 00:04
                troszeczke czechow tutaj bede bronil. Mianowicie w II wojnie
                swiatowej to rzad czeski sie poddal a wielu, wielu ludzi ucieklo do
                Wielkiej Brytanii zeby walczyc za wolnosc swojego kraju, glownie we
                flocie lotniczej. W Polsce malo o tym wiadomo bo u nas za
                komuny "uczono" tylko o niezwyciezonym dywizjonie 303smile
                a zreszta to kraj przeszlo 4 razy mniejszy od Polski.


          • moziba Re: Normalność i nienormalność. 29.11.07, 17:31
            donawan napisał:

            >...
            > Ja mam dystans do siebie i swojego kraju i nie obraził mnie twój
            post ale musisz wziąć pod uwagę że sieczu ma mniejszy dystans do
            siebie i polski i ranisz jego uczuciasmile

            Kolejne. Normalnie jest to, że kiedy czuję się obrażony nie szukam
            szukam ponownego kontaktu ze sprawcą.
            Nienormalnie jest kiedy nie dostrzegam niczego poza poczuciem
            krzywdy i znajduję przyjemność w jego kultywowaniu.
    • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 21:20
      Nie nadazam, wiec krotko:

      Co jest normalne w CR a co nie jest normalne w Polsce (poza srodowiskami
      inteligenckimi):
      1. Malzenstwa dewiantow a wkrotce adoptowanie przez nich dzieci
      2. Bezkrytyczne przyjmowanie wszystkiego co modne aby byc uwazanym za "cool" i
      "trendy"
      3. Pistolety dla strazy miejskiej. Tragedia.
      4. Chamscy motorniczy tramwajow. Nawet jak mam zielone swiatlo na przejsciu
      musze uwazac, zeby mnie taki nie rozjechal
      5. Promocja Kofoli w Tesco. Napisane jest, ze kosztuje 20,90 koron a kiedy
      przylozylem do czytnika wyskoczylo 24,90.
      6. Straz pozarna trabiaca na skrzyzowaniach tak, ze slychac na kilometr a jak
      sie stoi w poblizu to moga bebenki w uszach popekac. Stan czeskiej strazy
      pozarnej przypomina mi stan polskiej strazy okolo 1992 roku. Jedynie te smieszne
      syreny u nas duzo wczesniej wyszly z uzycia
      7. Fatalna zastepcza komunikacja autobusowa na linii kolejowej Bohumin-Brno.
      Kto jechal ten wie.
      8. Studia. Na polonistyce, w porownaniu do baltystiki, jest 1000 razy lepiej,
      jednak denerwuja mnie nastepujace rzeczy: niemal zupelny brak stypendiow, brak
      mozliwosci rozwijania wlasnych zainteresowan i wykazania sie oraz fakt, ze dla
      nauczyciela jestem tylko numerkiem z systemu informacyjnego, niczym wiecej. To
      tak jak u mnie w Oswiecimiu kiedys bylo - kazdy wiezien byl tylko numerem. Poza
      tym sporo wykladowcow stosuje metode nauczania "klonowanie" - chca zeby uczen
      byl dokladnym klonem wykladajacego.
      9. Falszywosc Czechow
      10. Podwyzki cen sieciowych biletow kolejowych. Likwiduja doplaty do pociagow IC
      oraz EC a bilety sieciowe i kilometricke banky drozeja. Te pierwsze az o 50 procent.
      11. Fatalne autobusy komunikacji miejskiej - Karosa zwane slangowo Vrakosa
      12. Rozwiazlosc seksualna, niewiernosc i komercjalizaja zycia, chociaz w Polsce
      jest to samo
      13. Porownywanie wprowadzenia w Polsce zakazu handlu w niektore swieta do
      faszyzmu, totalitaryzmu i sredniowiecza. Oni nie rozumieja, ze swieta mozna
      spedzic z rodzina, na spacerze itp.
      14. Deklaracje studentow, ze na tydzien wydaja 100-200 koron, przy czym pozniej
      widze takich jak kupuja napoje alkoholowe w supermarkecie za kwote wyzsza niz
      ich teoretyczne tygodniowe wydatki. Tacy sa biedni studenci.
      15. Fanatyzm niektorych ateistow. Mam wrazenie, ze Czesi specjalnie popieraja
      wszelkie glupoty zwiazane z "postepem" tylko ze wzgledu na to, ze sprzeciwia sie
      im Kosciol a oni z gory wszystkie stanowiska Kosciola uwazaja za zle.
      16. Niemal wszystkie kantory i lokale gastronomiczne w centrach wiekszych miast
      sa w rekach cudzoziemcow i to bynajmniej nie swietoszkow. Uzaleznienie czeskiej
      gospodarki od cudzoziemcow jest coraz wieksze. Dla Czechow jest to jak
      najbardziej pozadane.
      17. Teorie czeskich inteligentow typu "przemoc w bajkach nie ma zadnego wplywu
      na dzieci", "im gorsza policja tym bezpieczniej" albo "postepujecie z
      homoseksualistami jak Talibowie z niewierzacymi".
      • wislok1 Cóż 26.11.07, 21:47
        Powalił mnie na kolana punkt z Kofolą, okropne, w Polsce nie do pomyślenia, bo
        nie sprzedają Kofoli, hehe.
        Ale Tesco to nie jest sklep czeski
        • sieczu5 Re: Cóż 27.11.07, 07:14
          W Polsce nie ma takich "przecen"
          • wislok1 Re: Cóż 27.11.07, 20:06
            W Polsce też jest Tesco i jest to samo,
            to są zalecenia centrali z WB, Czesi nie wymyślają takich rzeczy
      • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 21:51
        Sieczu, vzdyt Ty , proboha, neporovnujes normalni/nenormalni PL vs.
        CZ, ale vycitas nam jen chyby..., ale tentokrat mas nekde i pravdu,
        napr. v stati o spojeni Bohumin - Brno.
      • donawan Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 22:07
        Sieczu z niektórymi punktami się zgadzam ale niektóre rzeczy podajesz zbyt
        szczegółowo, jak by tak podejść do sprawy to w każdym kraju można znaleźć po
        kilkaset takich bzdurnych rzeczy.

        Dla mnie największą głupotą w Czechach jest próba zezwolenia na adopcję
        homoseksualistom , nie mam nic do zawierania związków osób tej samej płci ale
        adopcja dzieci to chory wprost poroniony pomysł.
        Niech ktoś wyobrazi sobie takie dziecko np. w gimnazjum, wystarczy że trafi się
        kilkoro nietolerancyjnych dzieciaków i zamęczą takie dziecko tekstami o dwóch
        tatusiach itp. a dzieciaki w tym wieku są głupie mało wrażliwe i takie dziecko
        było by dla nich wodą na młyn.

        A co do tej straży szczególnie zawodowej to w Polsce akurat jest ona w bardzo
        dobrym stanie, jedna z niewielu służb której nie ustępujemy nawet na zachodzie,
        no niestety gorzej już policjąbig_grin.

        Jednak takie punkty typu komunikacja na jakimś odcinku miast jest moim zdaniem
        na wyrost bo nasza komunikacja jest też kiepska jak nie gorsza od czeskiej.

        Albo promocje w supermarketach, u nas na porządku dziennym jest robienia
        wirtualnych promocji czyli z 40 zł na 20zł choć przez cały rok dana
        rzeczkosztowała właśnie 20 zł.
        • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 07:16
          > Jednak takie punkty typu komunikacja na jakimś odcinku miast jest moim zdaniem
          > na wyrost bo nasza komunikacja jest też kiepska jak nie gorsza od czeskiej.

          Pisalem o tzw. kolejowej komunikacji autobusowej na glownej trasie. W
          poniedzialki, kiedy wielu studentow wraca z bagazami wyglada to naprawde tragicznie.

          > Albo promocje w supermarketach, u nas na porządku dziennym jest robienia
          > wirtualnych promocji czyli z 40 zł na 20zł choć przez cały rok dana
          > rzeczkosztowała właśnie 20 zł.

          Tak jest wszedzie ale oni napisali, ze Kofola aktualnie kosztuje 20,9 korony a
          po przylozeniu do czytnika wyskakuje cena o 4 korony wyzsza.
          • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 07:23
            > Tak jest wszedzie ale oni napisali, ze Kofola aktualnie kosztuje 20,9 korony a
            > po przylozeniu do czytnika wyskakuje cena o 4 korony wyzsza.

            W Polsce tez często są takie wpadki, uwierz.
      • honza1985 Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 22:54
        1)Straszna rzecz, wsadzasz mordę w nie twoje sprawy.
        2)mmhm
        3)Zgoda
        4)Tramwaj ma pierwszeństwo.
        5)Złodzieje są wszędzie.
        6)Ciekawe, że zawsze postujesz widea, na których jest SDH..
        7)Zgoda
        8)Nikt nie wyklucza(A czemu jesteś na studiach w RC, jeżeli ci styl nie odpowiada?)
        9)hm
        10)Nadal będą bilety tańsze niż u PKP.
        11)Karosy są straszne, licencyjne Jelcze i zgnite Ikarusy są najlepsze.
        12)Jesteś frustrowany, że się seksualnie rozwiązują, ale bez ciebie?
        13)Oni uważają, że sam fakt, że sklep jest czynny podczas świąt nikomu nie
        przeszkadza zostać w domu z rodziną.
        14)Nie wiem, czemu ci taka głupota przeszkadza, jak byś nie wsadzał mordę w
        sprawy obcych ludzi, to byś się nie przejmował.
        15)Nic takiego nie widziałem. Prawdą jest, że dużo ludzi nie chce, że by księża
        byli płaceni z budżetu państwowego.
        16)Znów wsadzaś mordę w nie twoje sprawy.
        17) Jakieś przykłady tych inteligentów? Aczkolwieg przypuszczam, że takich
        "inteligentów" może być w instytucjach typu FFUK dość dużo.
        • japolan Więcej kultury! 27.11.07, 00:16
          Szanowny Panie Honzo!

          Jeśli używa Pan języka polskiego - choć i czeski, jak się zdaje, jest tu zrozumiały - to proszę przyjąć do wiadomości, że (poza stylizacjami, np. w reklamach z okresu kampanii wyborczej) używanie w odniesieniu do człowieka słowa "morda" jest przejawem braku kultury, kultury osobistej lub środowiskowej.
          Po polsku można to samo - i jakże uroczo - wyrazić przez życzeni, by ktoś (na przykład) nie "wsadzał dzioba", względnie nie "wścibiał nosa".
          Poglądy możemy mieć różne, ale niech chociaż - poza ciepłym nastawieniem wobec spraw czeskich - łączy nas kultura, także ta praktyczna.

          Z poważaniem,
        • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 00:38
          a nie lepiej założyc najpierw (przed pisaniem) futro?
        • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 07:19

          > 1)Straszna rzecz, wsadzasz mordę w nie twoje sprawy.

          Co za elegancki jezyk. Gdzie jest ten dystans do siebie?

          > 4)Tramwaj ma pierwszeństwo.

          Nie wszedzie. Jak piesi maja zielone swiatlo i przechodzi grupa to nie ma prawa
          jechac jak wariat zeby wszyscy musieli sie rozbiegac. Pewnie motorniczym chodzi
          o to, zeby nie miec spoznien i jezdza na sile kiedy maja sygnal "stoj"
        • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 07:24
          6) Bo jednostki zawodowe swoich filmow nie wrzucaja. Kto byl dluzszy czas w
          Czechach na pewno zetknal sie ze straza pozarna i wie, ze mam racje.
          > 10)Bez znizek nie wiem czy sa tansze, zwlaszcza na dluzsze odleglosci.
          11) Ikarusy 280 sa 100 razy lepsze od przegubowych Karos
          12) Nie, to problem Czechow. Jestem sfrustrowany, bo pozniej trudno mi bedzie
          znalezc dziewczyne bez jakiegos syfa.
          13) To zle uwazaja - kazdy widzi co sie dzieje w super i hipermarketach przez
          swieta.
          15) Tego nie trzeba widziec - wystarczy czytac fora
          16) Sporo ich jest, jeden jest nawet doktorem nauk medycznych i hoduje nowe
          szczepy bakterii. Dodatkowo uwaza sie za polonofila.
      • asiuleczka Re: Normalność i nienormalność. 26.11.07, 23:17
        hmmm
        5. Promocja Kofoli w Tesco - Kofola jest Słowacka, więc może to nie
        do końca problem Czechów?
        7. Fatalna zastepcza komunikacja autobusowa na linii kolejowej
        Bohumin-Brno - na Śląsku nie trzeba komunikacji zastępczej -
        normalna też jest beznadziejna
        14. Deklaracje studentow, ze na tydzien wydaja 100-200 koron, przy
        czym pozniej widze takich jak kupuja napoje alkoholowe w
        supermarkecie za kwote wyzsza niz ich teoretyczne tygodniowe
        wydatki. Tacy sa biedni studenci - nie wiem czemu żałujesz biednym
        studentom chociaż odrobiny przyjemności w życiu (nawet jeżeli jest
        ciut droższa niż ich stać?)

        Swoją drogą Sieczu potwierdziłeś 27 punkt Ondrysa... ech... późno
        się jakoś zrobiło. Dobranoc


        • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 07:26
          5 - Kofola jest slowacka ale promocja ma miejsce w Czechach. Smak Kofoli to inna
          sprawa - ja sie do niego przyzwyczailem.
          7 - Ciekawe czy jest tak beznadziejna jak PKS kiedy jedziesz obladowana bagazami
          14 - Bo skoro maja na papierosy i alkohol to niech nie zgrywaja meczennikow, ze
          nie maja na jedzenie.
          • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 08:28
            Sieczu, nekde se tu "Ondrys" zminoval, ze v PL chybi slovo nadsazka.
            Zde se jedna o tom, kolik studenti prohlasuji, jake maji vydaje.
            Takze z vlastni zkusenosti vim, ze na kapesne (mesicni) studenta
            jako rodic musis pocitat s okolo 5.000,- Kc a vice.
      • japolan Ad. 8) 27.11.07, 00:22
        Szanowny Panie,

        Ilu studentów na głowie ma jeden prowadzący zajęcia?
        Sam z doświadcznia wiem, że potrzebna jest równowaga między indywidualizmem i standaryzacją. Sam mam aktualnie kontakt z ponad 500 studiującymi paniami i panami. W takiej sytuacji zbyt duż indywidualizacja nie jest możliwa. Zauważyłem, że niektórzy studenci wolą być jakby niewidoczni, wolą niejako ukrywać się za numerem na liście. To zagadnienie (a nawet grupa zagadnień) o złożonym charakterze.

        Z poważaniem,
        • madzinkiewicz Re: Ad. 8) 28.11.07, 12:51
          Nie potrafie sobie wyobrazic, ze mozna miec wyklady z pieciuset
          studentami... U mnie na roku bylo 200 osob i kazda grupa (procz
          kilku wykladow obligatoryjnych) miala pozostale zajecia roznymi
          pracownikami.

          To jak sie traktuje studenta (podmiot czy rzad cyfr) zalezy przede
          wszystkim od wykladowcow, w drugiej kolejnosci od samych studentow,
          ktorzy moga starac sie chowac glowe w piasek lub przeciwnie,
          zabiegaja o konsultacje.

          Nie rozumiem co oznacza Panskie zdanie "zbyt duza indywidualizacja
          nie jest mozliwa"? Moze jej byc, ze tak powiem, tylko troche? Mozna
          widziec tylko "troche" indywidualnosci w czlowieku?

          Charakter tej kwestii wbrew pozorom nie jest zlozony.




          • japolan Re: Ad. 8) 28.11.07, 20:24
            Szanowny Panie,

            Każdy jest osobą. To fakt. Części studentów odpowiada swoiste ukrywanie się za "numerem". Gdyby była pełna chęć indywidualizowania kontaktów po obydwu stronach - przy takich liczbach studentów - to zabrakłoby na to czasu; mam na myśli idywidualne propozycje lektur, dodatkowe konsultowanie kazusów itp. Wiem, co znaczy czynić określone sprawy z powołania. Jednak jest także aspekt zawodowy.
            Od strony formalnej stosunki prawne łączą uczelnię z osobami prowadzącymi zajęćia oraz ze studetnami. Tych dwóch ostatnich grup (osób spośród nich) formalnie - z racji prowadzonych zajęć - stosunki prawne nie łączą. To na uczelni spoczywa obowiązek takiego zosganizowania (i to wielu) spraw, by były respektowane prawa i studentów, i prowadzących zajęcia. Łatwo jest się schować administracji "za plecami" prowadzących zajęcia, bo to z nimi studenci mają bardzo często kontakt. Uczelnie mają to do siebie, że lubią pracę - świadczoną na ich rzecz - w czynie społecznym. Ludzie - zwłaszcza w pewnym wieku - wyrastają z tego. Z reguły, każdy prowadzący zajęcia ma jeszcze jakieś sprawy poza uczelnią. Przecież nie chodzi o mnichów klauzulowych.

            Co do liczebności na wykładach: Zapewne nie widział Pan wielkich auli na niektórych uczelniach w Polsce.

            Z poważaniem,
            • madzinkiewicz Re: Ad. 8) 28.11.07, 22:15
              Jestem panią nie panem.

              Tak, ma pan racje, zapewne nie widzialam wszystkich sal wykladowych
              na uczelniach w Polsce. Zapewne nie starczy mi jeden z dwóch
              najliczniejszych na moim uniwersytecie kieruneków (ktory skonczylam)
              aby wyobrazic sobie, co oznacza wyklad obowiazkowy dla danego roku.

              Wyklady z zalozenia (z nazwy, teorii, praktyki...) to zajecia, na
              ktorych student jest sluchaczem i raczej trudno tutaj mowic o czyms
              takim jak brak anonimowosci, skoro po pierwsze student ma byc
              obecny, ze tak powiem "uszami" (w opcji optymistycznej) i "cialem"
              (w wersji... studenckiej). Wyklad zaklada istnienie mowiacego i
              sluchajacych. Tyle.

              Nasza negatywna opinie kierujemy na cwiczenia (konwersatoria,
              dialog), ktorych przeciez wykladowcy nie maja az nadto a w kazdej
              grupie seminaryjnej znajduje sie okreslona ilosc osob.



              no i co z tego, ze
              cyt: [Z reguły
              > , każdy prowadzący zajęcia ma jeszcze jakieś sprawy poza uczelnią.
              Przecież nie
              > chodzi o mnichów klauzulowych.]

              mozna powiedziec, ze i student ma sprawy poza uczelnia. Nie to jest
              tematem rozmowy. Sieczu zwrocil uwage, ze niektorzy wykladowcy
              skazuja na anonimowosc, czyli to w nich jest problem i tyle, kropka.
              Staja sie pracownikami naukowymi a zapominaja, iz ich zajecie jest
              dydaktyczno-naukowe i chyba mozna miec o to zal?


              Staram sie, ale niestety nie rozumiem sensu pana postu. Tzn, nie mam
              problemu z rozumieniem wypowiedzi, ale nie potrafie okreslic, jak to
              sie ma do kwestii zarzutu o programowe podejscie do zakow, jako
              masy, aby nie rzec kupy? Proba usprawiedliwienia (z pana strony)
              wykladowcow, ktorzy ignoruja studentow, staje sie jedynie
              podkresleniem miernosci pracownikow nauki i poklepaniem po ramieniu
              tych, ktorzy nie dostrzegaja potrzeb pooszczegolnych osob a widza w
              swym zajeciu egoistyczne(nawet jesli na wysokim poziomie
              merytorycznym) "bylewypelnicgodzineidodomu".

              Mowimy, ze cos sie nam nie podoba, jest złe, bo ktos postepuje
              niejako automatycznie z tymi, ktorym ma pomoc w zdobyciu wiedzy a
              pan odpowiada, narracyjna opowiescia o mechanizmie relacji z ktorych
              kazdy student zdaje sobie przeciez doskonale sprawe. I co? nie
              rozumiem nadal... opis stanu uniwersytetow, ktory wszyscy znamy, czy
              o co chodzi?






              • japolan Re: Ad. 8) 28.11.07, 23:24
                Dobry wieczór,

                Prominte, prosim, moji chybu.

                Nie bronię nikogo. Po prostu staram się - być może nie tylko Pani i panu Sieczu - pokazać perspektywę "z drugiej strony biurka".

                Zauważyłem, że niekiedy ma miejsce pewne następstwo postaw: Kto nie potrafił - jako student - zachowywać kultury wobec osób prowadzących zajęcia, "po drugie stronie biurka" jest w stanie - i to dosłownie - wyciskać łzy (bez żadnej przeności) z niektórych powierzonych mu studentów. Z okresu swoich studiów pamiętak dwa przypadki, gdy zupełnie nie było kontaktu z osobą prowadzącą ćwiczenia. Za każdym razem przenosiłem się - w jednym przypadku dopiero od drugiego semstru. Zmieniając punkt widzenia, nie musiałem niczego odreagowywać.

                Mam na uwadze głównie ćwiczenia i około 600 zaliczeń do wystawienia, dla ponad 500 osób.
                W przypadku osób, z którymi spotykam się z uwagi na dwa przedmioty, łatwiejsze jest indywidualne podejście, chociażby z powodu częstszych spotkań. Jednak ponad 400 osób widuję - z uwagi na rytm zajęć - raz na dwa tygodnie (zzwyczaj). Jestem świadom pewnych prawidłowości psychologicznych i otwarcie powiedziałem studentom, że tzw. wybicie się wymaga aktywności, postarania się, bo ja nie jestem w stanie traktować wszystkich jak indywidualny korepetytor. Rozmawiam ze studentami jak dorosły człowiek z dorosłymi ludźmi. Wiem, że znacznych zapóźnień szkolnych nie nadrobię. Jak dawniej jaśniepaństwo chciało mieć guwernera dla Jasia lub Małgosi, to mu płaciło. Ja nie mogę rzucić przeróżnych spraw, bo ktoś jakimś cuden otrzymał świadectwo maturalne i został studentem. Sorry, Winnetou. Są sprawy, które można korygować, uwagą, wskazaniem literatury, radą. Jednak szkoły średniej, lub jeszcze niższego szczebla, nie zastąpię. W przypadku wielu osób widzę rewelacyjne zmiany; w ciągu niecałych dwóch miesięcy. A inni? Bywa, że nadal są źródłem radości - także dla tych, którzy już rozumieją, że szczeniacki styl na uniwrsytecie nie jest "modny".

                Verba docent, exempla trahunt.
                Zatem przedstawię dzisiejszy przykład: Obecność na dwóch wykładach, w tym na jednym dość aktywna (obrazowanie pewnych zagadnień na tablicy). Poza tym trzy grupy ćwiczeniowe, w tym dwie na studiach wieczorowych. Ostatnia grupa (do 20.00) - normalnie, owocnie (program zrealizowany), pomimo pewnego zmęczenia. Wcześniej - duże różnice. Na stacjonarnych - niemalże jak burza. Z przygotowanych przeze mnie przykładów wykorzystaliśmy mniejszość, bo studenci mieli sporo własnych, i to samodzielnie wyszukanych. Nieco później (również na "Logice ...") powiedziałem studentom wieczorowym (by ich zmotywować), jak świetnie było na studiach stacjonarnych, usłyszałem, że - cytat - "im bardziej się chce". Powiedziałem, że przecież dzienni nie płacą za studia, a wieczorowi płacą. W odpowiedzi usłyszałem: "No właśnie". Proszę mi powiedzieć, jakich można użyć argumentów, żeby studentom chciało się korzystać z możliwości. Ponieważ na dyżurze było dużo osób chętnych do odpowiadania (w ramach rozliczenia się przed terminem z części materiału, objętego kolokwium), to jeszcze w czasie wolnym pomiędzy wykładem a ćwiczeniami przepyatłem trzy panie studentki. Konsekwencja: jedna herbata (z automatu) - przed ostatnimi cwiczeniami - to jedyny napój na ponad 10 godzin obecności na uczelni; telefon do domu zdołałem wykonać dopiero wieczorem.

                Proszę zrozumieć także drugą stronę.
                Jeśli ktoś ma małżonka lub dzieci (swoje), to nie będzie za darmo harował na niwie kształcenia cudzych dzieci, bo akurat uczelnia, na przykład, ma wiele milionów długu.

                Nie znam sytuacji na filologii (filologiach) w Brnie. W przypadku Wydziału Prawa w Brnie spotkałem pracowników, którzy są świetni naukowo i z takim pięknym błyskiem w oku mówią o dydaktyce. Dydaktyka jest świetna. Inna jest jednak sytuacja sędziego, który po godzinach w sądzie - dla pewnego oddechu - ma dwie grupy ćwiczeniowe. Inna zaś człowieka, który - poza samą dydaktyką - ma jeszcze różne sprawy na uczelni. W Republice Czeskiej sekretarzami katedr są pracownicy. To także zmienia perspektywę.

                I jeszcze uwaga słowna: W Polsce dominuje status pracownika naukowo - dydaktycznego (w tej kolejności).

                I jeszcze rada prakseologiczna:
                Proszę się wybić. Proszę się starać. Nie sądze, by ktokolwiek zakazywał wybijania się. Proszę (na przykład) pójść na dyżur, gdy dany dydaktyk nie ma urwania głowy (a niekiedy się to zdarza). To jest, po prostu, życie. Trzeba korzystać z okazji. Gdy student ma w sobie "to coś", łatwiej mu się wybić. I znów przykłady. Pewien student zagraniczny (z kraju, gdzie islam dominuje) - gdy merytoryczna rozmowa raczej się nie kleiła (wiedza i kompetencje językowe są niekiedy bliskie sobie), próbował przejść do tłumaczenia mi, dlaczego picie pewnego narodowego napoju alkoholowego (ok. 70%) nie kłóci się z islamicznym zakazem spożywania alkoholu. Trudno o takiej rozmowie zapomnieć. Z innym studentem kiedyś "po kościele" (każdy szedł niezależnie - takie spotkania się zdarzają) porozmawialiśmy o różnych sprawach, w tym związanych z zajęciami.

                Na jednych grupach rytm pracy jest niesamowity - być może nawet moje wyjście nie przeszkodziłoby w kontynuowaniu rzeczowej dysksji na temat zajęć. Na innych zaś muszę ciągnąć "punkt po punkcie". I to nie jest zależne od pory dnia, czy mojego zmęczenia. Tak po prostu jest. Nie będę walił głową w mur, bo jakaś grupa jest słabsza, bo się ludziom (nawet w skali zbiorowej) nie chce.

                Mam nadzieję, że teraz zostanę własciwie zrozumiany.
                Życzę powodzenia,
      • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 00:51
        właściwie to przy większości punktów powinieneś dopisac "chociaz w
        Polsce jest to samo" a nie tylko przy jednym, 12. punkcie...

        dla mnie cały ten spis to... nie myśli kogoś sfustrowanego...
        wyolbrzymione, przejaskrawione, przerysowane
        w wielu przypadkach... kłamliwe opinie
        i olbrzymie generalizowanie - ktoś Cię potraktował źle i już każdy
        taki jest...
        czyżby... szowinizm ?

        a pozatym - punkt 13.
        ktoś kogoś zmusza, by robic zakupy w niedzielę? siłą zaciągają do
        tych sklepów?chcesz - chodzisz, nie - to nie, chyba potrafisz
        odrzucic wabiki w postaci promocji czy wyprzedaży
        może czas na zmiany w wysokości zarobków Polaków - nie muszę polowac
        na wyprzedaż, mam dużo pieniędzy
        może czas na zmiany w mentalności Polaków - niedziela jest dla
        rodziny i nie chodzę, a wtedy sami sklepikarze będą zamykac swoje
        sklepy bo im się nie będzie opłacało stac za ladą przez cały dzień
        dla 3-4 klientów
        i nie zapominaj, że niektórzy pracują cały tydzień i tylko niedziele
        mają wolne, a są np. samotni i zwykle nie stac ich często na pomoc
        domową, która by im zrobiła zakupy
        • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 07:27
          W Polsce nie jest to samo.

          > może czas na zmiany w mentalności Polaków - niedziela jest dla
          > rodziny i nie chodzę,

          A kto ta mentalnosc zmieni? Postepowe media typu "Wyborcza"?
          • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 08:52
            Nedele (a sobota) je pro rodinu, Sieczu, nikdy jsi si nevsiml, jak
            pustnou na vikend mesta, myslim, ze zvlaste v mensich mestecj je to
            videt, velke procento rodin jezdi na chaty.
            • bohemian1 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 08:53
              ...mestech...o jeje
              • ondrys Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 14:35
                Sieczu ty mi sie snisz, to nie mozliwe smile)).

                Jezli chcesz dac znac, ze w Polsce cos funkcjonuje lepiej niz w
                Czechach, uwazaj ostroznie. Pewnie (bez ironii) cos znajdziesz, ale
                dac przyklad komunikacje miejska, no to na prawde cos smile!!!

                Proponuje wszystkim tutaj na tym forum. Zrobcie sobie wycieczki za
                poznaniem komunikacji miejskiej. Pierwszy weekend: Lodz, Katowice,
                Krakow. Drugi weekend: Ostrava, Olomouc, Brno.

                Roznice niech kazdy zobaczy sam. Tak, niektore stare Karosy nie sa
                godne XXI wieku, zgadam sie. Ale Ikarusy nie jezdza w Czechach od
                1999 roku i wozki gatunku Jelcz pamietam jak dziecko z polowy lat
                80tych smile.
                • donawan Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 15:27
                  No jeśli chodzi o Łódź bo to miasto znam to z komunikacją jest tak 50 na 50,
                  połowa autobusów to Ikarusy albo Jelcze a reszta to już nowe (Mercedes, Man albo
                  Volvo) i pewnie te stare autobusy w ciągu kilku lat zginą bezpowrotnie. Nie mogę
                  wypowiadać się komunikacji czeskiej bo tam nie byłem ale oglądając dużo zdjęć z
                  Pragi rzuciły mi sie w oczy stare tramwaje takie że nawet w Łodzi takich nie
                  zobaczysz.
                  • donawan Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 15:46
                    Tak dla ścisłości pofatygowałem sprawdzić stan łudzkich autobusów:
                    Łódzkie MPK dysponuje 410 autobusami.
                    Volvo (134 autobusy tej marki)
                    Mercedes (84 sztuki)
                    Jelcz(94 tylko są to jelcze już nowej generacji)
                    Ikarus(74)
                    Więc jest nawet lepiej niż pisałem.
                    • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 16:05
                      O jakości komunikacji miejskiej nie świadczy tylko stan autobusów. Dla mnie to
                      przede wszystkim dostępność: ilość połączeń, ceny biletów, ulgi.
                      • kanapony Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 21:56
                        no właśnie
                        nie rozumiem wcześniejszej dyskusji
                        czy to ważne jakim modelem tramwaju czy autobusu jadę?
                        najważniejsze, by był czysty i się nie zepsuł po drodze
                        prędkośc i tak jest taka sama - czy to luksusowy czy stary typ bo w
                        Kraku się za szybko nie da...
                        naprawdę jest mi jedno, czy siedzę na plastiku czy na gąbce
                      • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 08:54
                        To, jakimi autobusami jedziesz, jest wazne zwlaszcza w godzinach szczytu. Ulg w
                        Polsce jest wiecej, aczkolwiek czesto nawet ze znizka place taka sama cene jak w
                        Czechach bez niej.
                        • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 09:09
                          > Polsce jest wiecej, aczkolwiek czesto nawet ze znizka place taka sama cene jak
                          > w
                          > Czechach

                          W Brnie dzieci do szóstego roku dzieci jeżdżą bezpłatnie. Podobnie jest z
                          matkami z dziećmi do 3 roku życia. Wskaż mi jedno polskie miasto gdzie ta grupa
                          ma takie ulgi. Poza tym ceny biletów są bardzo przystępne i będą nawet po
                          tegorocznej podwyżce. Podobno ma sie wydłużyć tez 40 minutowy bilet na 60
                          minutowy. Czyli przez godzinę możesz z przesiadkami jeździć na jednym bilecie.

                          • slavko2 Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 10:30
                            W Brnie dzieci do szóstego roku dzieci jeżdżą bezpłatnie. Podobnie
                            jest z
                            > matkami z dziećmi do 3 roku życia. Wskaż mi jedno polskie miasto
                            gdzie ta grupa
                            > ma takie ulgi. Poza tym ceny biletów są bardzo przystępne i będą
                            nawet po
                            > tegorocznej podwyżce.

                            co do znizek dla dzieci to ok. Ale co do cen biletow komunikacji
                            miejskiej to radze byc ostroznym Cena 1 dniowego biletu w Pradze
                            jest okolo 50% wyzsza niz w Warszawie. Rowniez jednorazowy jest
                            drozszy o prawie 20% niz w wawie
                            • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 11:18
                              W Brnie 40 minutowy kosztuje 13 koron to na Polskie będzie przecież niecałe dwa
                              złote. W moim rodzinnym mieście bilet kosztuje 2,5 złotego i nieważne czy
                              jedziesz 5 min. czy 40. A to małe miasto. Więc dla mnie jest i tak dużo taniej.
                              • donawan Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 15:28
                                Jeśli chodzi o Łodź przejazd tramwajem lub autobusem do 10 minut zapłacimy 1,70
                                zł (0,85 gr. ulgowy), za przejazd do 30 minut 2,40 zł (1,20 zł ulgowy), do 60
                                minut 3,60 zł (1,80 zł ulgowy), a do 120 minut 4,80 zł (2,40 ulgowy). Myślę ze
                                ceny w Polsce są porównywalne do czech nie ma co się licytować o parę groszy bo
                                ceny zależą od danego miasta w tych krajach.
                                • kropkacom Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 16:35
                                  No mi te parę (jak to nazywasz) groszy różnice akurat robi. Przy dwójce dzieci i
                                  codziennym dowożeniu do przedszkola to w ciągu roku sumka sie niezła zbierasmile No
                                  i fakt że za dwa złote (od nowego roku) mogę godzinę jeździć nie kasując biletu
                                  przy każdej przesiadce to duży plus.
                  • honza1985 Re: Normalność i nienormalność. 27.11.07, 22:18
                    >rzuciły mi sie w oczy stare tramwaje takie że nawet w Łodzi takich nie
                    >zobaczysz.

                    Napewno ci chodzi o tramwaje T3. Ja ci gwarantuję, że większość T3 w RC ma
                    nowocześniejsze uzbrojenie trakcyjne, niż mają Konstale 105N. Jak to wygląda, to
                    ktoś w latach 80. i na początku lat 90. miał dużą niechęć do używanie tyrystorów
                    i IGBT...

                    Czyż to nie było MPK Szczecin, kto kupił z Niemiec tramwaje CKD Tatra KT4D,
                    które są praktycznie to samo co T3, tylko, że niektóre nie mają uzbrojenie TV1,
                    ale TV3?
                    • donawan Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 15:46
                      Może masz racje, nie znam sie na wyposażeniu tramwajów ale wizualnie wyglądają
                      kiepsko, oczywiście ważniejsze jest to jak tramwaj się sprawuje w eksploatacji
                      niż wygląda ale w takim mieście jak Praga powinni je wymienić na coś lepszego
                      szczególnie na trasach w zabytkowej części miasta, jest tam dużo turystów z
                      całego świata i jeśli chodzi o promocje miasta lepiej wyglądały by jakieś
                      nowoczesne, niskopodłogowe.
                • japolan MPK zbliża ludzi 28.11.07, 00:57
                  Dobry wieczór,

                  Z komunikacją miejską w miastach ma Pan sporo racji. Karwina jest, co prawda, nieco osobliwa, w tym zakresie. Niby miasto powiatowe, choć dość rozległe, to jednak nie jest ogromne. Zaś orientacja w komunikacji - tam jest płynne przejście między miejską i zamiastową (np. do Cieszyna Zachodniego, czyli Czeskiego). 17 listopada to wezłowa ulica, więc wszystko powinno tamtędy jeździć, ale są boczne ulice i dobrze jest mieć orientację w układzie komunikacji autobusowej, bo bez tego masa pomyłek jest bardzo możliwa.

                  Pod wpływem własnych doświadczeń z komunikacją miejską w Lublinie nawet wymiśliłem hasło reklamowe dla największego przewoźnika:
                  "MPK zbliża ludzi".
                  Zbliża i to tak bardzo, że pasażerowie odkrywają (np. podcza rannego szczytu na linii nr 26), jak układa się ... sardynki w puszkach.

                  Z poważaniem,
                  • l.e.a Český Těšín 28.11.07, 12:56
                    be żadnych złośliwości czy podtekstów, Pani Japolan, dlaczego uzywa
                    Pan nazewnictwa Ciszyn Zachodni ? Jestem Zaolzianką, rodowitą
                    Trzyńczanką i pierwszy raz w zyciu spotykam się z tą nazwą , która
                    daje po uszach. Jeżeli ma Pan jakieś odwołanie do historii jestem
                    zainteresowana źródłem, dziękuję.
                    • wislok1 W zasadzie dla nas Czeski Cieszyn dziełuszko 28.11.07, 20:08
                      Mój dziadek pochodził z Nawsia koło Jabłonkowa, babcia z Oldrzychowic.
                      Proponuję nie pytać się tego jegomościa o nic.
                      Ja tam nie ma przyjemności gadać z kimś, kto obraża ewangelików i wyzywa od
                      heretyków
                    • wislok1 Cieszyn Zachodni 28.11.07, 20:28
                      Nazwa pojawiła się po 1920 i była podtrzymywana w wersji niemieckiej w latach
                      1939-1945: Teschen-West.
                      Nazwa jak nazwa, wiadomo, że Cieszyn jest podzielony na część polską i czeską i
                      jeśli komuś pasuje nazywać to Wschodni i Zachodni, to jest jego problem.
                      A jeśli robi to prowokacyjnie, dla wku.wiania ludzi, to go olać, o takie pier...
                      nie ma co się rzucać
                    • japolan Re: Český Těšín 28.11.07, 23:32
                      Dobry wieczór,

                      Kiedyś (chyba w ubiegłym roku) szedłem na polską stronę ulicą Strzelectwa i tablica informacyjna [Hraniczni przechod] została przez kogoś potraktowana tak, że oficjalna czeska nazwa została zamazana, a zamiast niej wymalowano "Cieszyn Zachodni".
                      Zapamiętałem.

                      Z poważaniem,
                • sieczu5 Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 08:53
                  Nie napisalem, ze w Polsce jest lepsza komunikacja miejska niz w Czechach,
                  tylko, ze Ikarusy 280 sa lepsze niz przegubowe Karosy wszelkiego rodzaju.
                  Jedyne, co mi sie podoba w tych Karosach to piec siedzen z tylu, jak sie uda
                  zajac to miejsce, to jedzie sie bardzo fajnie. Ikarus 280 natomiast wygrywa w
                  godzinach szczytu i kiedy chce jechac np. matka z wozkiem.

                  W jakosci komunikacji chodzilo mi o "nahradni autobusovou dopravu". Z Czech mam
                  same niemile doswiadczenia, zwlaszcza jesli chodzi o trase Brno-Vyskov i
                  Prerov-Kojetin. Okropnosc. W Polsce jezdzilem wielokrotnie planowana
                  komunikacja zastepcza i wszystko odbywalo sie o wiele szybciej oraz bylo o wiele
                  wygodniej. Wyjatkiem bylo nieplanowane zablokowanie trasy. Wtedy w Rajczy
                  czekalem na autobusy dwie godziny. Oczywiscie w poblizu nie bylo nawet zadnej
                  toalety. Wstyd przed obcokrajowcami.

                  Co do polskich kolei, to ostatnio zwatpilem. Nawet na trasie Zebrzydowice -
                  Czechowice-Dziedzice EuroCity, ktory jeszcze miesiac temu jechal 100-120 km/h,
                  teraz wiekszosc trasy jedzie 30-40 km/h.
                  • letec Re: Normalność i nienormalność. 28.11.07, 10:56
                    Moooc se mi tahle diskuse.... ale na jednu blbost musím
                    upozornit.Byly tady linky na videa které maji znázorňovat stav
                    českých hasičů...no,i když stav věcí asi nebude dokonalý, na videích
                    šlo o záběry dobrovolných hasičů , což je v česku asi
                    nejrozšířenější spolek na vesnicích... sám jsem byl jako malý kluk
                    dobrovolný hasič a muj otec tenhle kroužek vedl....a bylo to moc
                    fajn. Ve zbrojnici jsme měli jednu rozhrkanou Avii a jednu Liazku a
                    na tech blbli staří i mladí.Profesionalní sbory jsou na tom o hodně
                    lépe...i když se o tuhle věc dnes už moc nezajímam tak i v
                    provinčním městě jakým je Havířov jsem viděl DENISe což asi nebude
                    uplny syf.... ,,vždyt je to ze západu a ten poláci vždy tak
                    obdivovali". Bohužel jsem nenašel link na profesionalní hasiče ale
                    davam k dispozici odkaz na dva DOBROVOLNE!!! hasičske sbory v okoli
                    havířova. Prohledněte si prosim techniku a jistě uznáte že na
                    dobrovolníky to není vůbec špatné
                    sdh-havirov.wwwcity.cz/www.sdh-havirov-zivotice.wz.cz
                    to by bylo zatím všechno...jakmile najdu něco konkretnějšího ,
                    dam to sem.
                    zdravím a přeju hodně sil.
    • madzinkiewicz o czystosci... 28.11.07, 12:59
      a ja nie lubie tego, ze Czesi stronia od kapieli. I to nie jest
      podpucha... To nie jest post zaczepny...
      W trzech miejscach dzisiaj (jak, sic!, co dzien) wykrecalo mi nos.
      Cos tu nie tak z higiena... Moze Wam sie wyda dziwny ten komentarz,
      ale naprawde czasem mi won nieswieza odbiera entujazm i checi do
      pracy... A w Polsce sie na taka skale nie spotyka niedomytych ludzi.

      • sieczu5 Re: o czystosci... 28.11.07, 20:23
        Ja czasami tez wychodze niewykapany, bowiem z reguly musze czekac ponad godzine,
        zeby sie dostac do WC w akademiku (mamy na pieciu wc i lazienke w jednym
        pomieszczeniu). Ostatnio przez to czekanie nie dotarlem na poranne zajecia.
        • madzinkiewicz Re: o czystosci... 28.11.07, 21:13
          ja tej, jak sie ktos raz nie umyje, to raczej nie woni jak skunks big_grin
          chodzi mi o regularne omijanie lazienki (i pralek). Naprawde
          ostatnimi czasy mam wyjatkowo przeczulony wech albo pecha
          zapachowego... i dopadaja mnie regularnie fale uderzeniowego
          nosowykrecacza w bibliotece, w pracowniach komputerowych, w
          tramwajch, na zajeciach, bleeeee...

          u mnie na lazienke przypada czworka panien, no ale szczesliwie sie
          nie dobijamy o tych samych porach. jest to po prostu kwestia
          rozkladu zajec i biologicznego zegara, czyli jak widze nie docenilam
          wygody smile
      • japolan Do innego wątku, proszę 28.11.07, 23:28
        Szanowna Pani,

        O tym, co jest (może być) typowo czeskie prosiłem pisać w specjalnym wątku. Przypominam, bo uwaga ta jest bardzo cenna.
        Sam przyznaję, że raczej problemu tego w Republice Czeskiej nie zauważyłem. Ale w środowisku studenckim to się raczej tam nie obracałem. Zaś znani mi studenci z Czech, którzy przyjeżdżają do nas, wydają się nie tylko domyci, ale także kulturalni.

        Z poważaniem,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka