andulka.les
30.06.08, 19:30
Myślałam, że Czesi są tolerancyjnym narodem, a w sobotę zdarzyło się coś,
przez co straciłam do nich sympatię. Ciekawa jestem czy Polacy byli z nami czy
przeciwko.
Zamieszki podczas czeskiej parady równości
Nie tylko Paryż był dziś miejscem parady gejów i lesbijek, protestowali oni
także w czeskim Brnie. Inaczej niż w stolicy Francji, nie była to jednak
radosna zabawa.
Czescy homoseksualiści nigdy dotąd nie urządzali parad, lecz co najwyżej
pochody na rzecz ofiar AIDS. Tym razem postanowili urządzić paradę równości -
taką jak w Berlinie czy Paryżu.
Gdy gromadzili się na placu Wolności, w sąsiednich ulicach pojawili się ich
przeciwnicy, prawdopodobnie z szeregów Partii Narodowej, która w tym samym
miejscu chciała urządzić kontrmanifestację, ale nie uzyskała zgody magistratu.
Dwustu funkcjonariuszy usiłowało trzymać obie grupy z dala od siebie.
Parada miała ruszyć o drugiej po południu i trwać dwie godziny. Przedtem
jednak ktoś obrzucił jej uczestników petardami. Organizatorzy w pierwszej
chwili chcieli odwołać imprezę, potem zdecydowali się na skrócenie trasy
przemarszu: z placu Wolności poszli na pobliski Dworzec Główny i z powrotem,
co zajęło 20 minut.
Gdy wrócili, zostali zaatakowani granatami z gazem łzawiącym. Jedna osoba
trafiła do szpitala, a policja zatrzymała piętnaście osób. Dwóm z nich
postawiono zarzut awanturnictwa, dziesięciu odpowie za mniejsze wykroczenia.
(pmm)