Dodaj do ulubionych

dwujezyczne dziecko

10.07.08, 21:46
witam wszystkich, mam pytanie skierowane przede wszystkim do rodzin mieszanych
( pol.-czes.) a przede wszystkim osob wychowywanych w obu jezykach.

Mam rocznego synka, ktory wlasnie uczy sie mowic. ja mowie do niego tylko po
polsku a maz po czesku. niemniej jednak miedzy soba mowimy po czesku ( maz
jest leniem wink). czy dziecko nie bedzie mialo problemow z tymi jezykami, sa
dosc podobne? jakich bledow musze unikac? Mam kolezanke, ktora wychowywala sie
w takiej rodzine i robi bledy w obu jezykach.. z gory dziekuje za rady,
pomysly itp.

p.s. wiem,ze jest specjalne forum poswiecone wielojezycznosci w rodzinie, ale
mysle, ze to tutaj znajde odpowiedzi na pytania.
Obserwuj wątek
    • pampeliszka Re: dwujezyczne dziecko 11.07.08, 11:20
      My mamy juz prawie 3,5 letnia corke, w domu mowimy po polsku, ale w
      przedszkolu mowia po czesku, ona czasem miesza, czasem mowi po
      polsku, czasem po czesku, ja sie nie boje o to, ze bedzie robic
      bledy, w szkole sie nauczy mowic poprawnie po czesku, a w domu po
      polsku, bedziemy tylko musieli przypilnowac nauki pisania po polsku.
      Dziwie sie, ze Twoja znajoma robi bledy w jezyku, ktorego sie uczyla
      w szkole.
      • birdis Re: dwujezyczne dziecko 11.07.08, 13:17
        Moja kolezanka wychowywala sie w podobnej polsko-wegierskiej rodzinie. Mieszkala
        na Wegrzech, tata Wegier, mama Polka, tylko mama mowila do niej po polsku,
        chodzila do wegierskiej szkoly.
        Dzis mowi i pisze doskonale po polsku - twierdzi, ze nie nauczylaby sie tego bez
        mamy, ktora w dziecinstwie meczyla ja polskim elementarzem, polskimi dyktandami
        itd.. smile
      • sisi321 Re: dwujezyczne dziecko 11.07.08, 16:10
        robi. myli przyimki ( tak sie to chyba nazywalo smile), czasem koncowki.
        na dodatek pochodzi z okolic cieszyna, wiec "ponaszymu" tez sie wkrada do rozmowy wink

        tylko, zeby nie bylo. Kolezanka jest inteligentna i uzdolniona jezykowo smile
        • pampeliszka Re: dwujezyczne dziecko 11.07.08, 16:35
          A, jak z okolic Cieszyna, to jeszcze inna sprawa, bo mowila gwara, wiec
          wlasciwie musiala opanowac 3 podobne jezyki. Tez mam kolezanke z tamtych okolic,
          jak rozmawia z babcia przez telefon, to jest cos niesamowitego. Prawie nic nie
          rozumiem...
          Ale ona nic nie myli, rewelacyjny ma czeski i polski.
    • bohemia1 Re: dwujezyczne dziecko 11.07.08, 22:42
      Moja znajoma miała podobną sytuację tylko, że z francuskim. Jest
      Polką, ale wyszła za Francuza i dzieci urodziły się we Francji.
      Synek jest dwujęzyczny. Kiedy się z nią spotkałam w PL byłam
      zdziwiona i aż z czystej filologicznej ciekawości zapytałam ją o
      wychowanie takich dzieci. Ona ma prosta metodę - jak są we Francji,
      to ona mówi do dzieci wyłącznie po polsku (mąż nie mówi po polsku),
      a jak w Polsce, to po francusku. Najlepsze w tym wszystkim jest to,
      że jak była w PL, to ona do synka mówiła po francusku a on jej
      odpowiadał po polsku smile

      Aha, jescze wysyałam Ci link do artykułu odn. dwujęzyczności polsko-
      czeskiej:czesia.pl/index.php?
      option=com_content&task=view&id=73&Itemid=9 Może Ci pomoże smile
      • pampeliszka Re: dwujezyczne dziecko 12.07.08, 09:32
        Wiesz co, ja tu mieszkam dopiero 5 lat, a juz sie sama lapie na tym, ze
        popelniam bledy. Np nie wiem, czy po polsku sie powie programista czy
        programator i takie tamsmile) Te jezyki sa tak podobne, ze sie myli.
        • kanapony Re: dwujezyczne dziecko 12.07.08, 22:04
          ja tak właśnie pomyślałam - dziecko może (ale oczywiście nie musi)
          miec poczatkowo problemy z rozróżnianiem np. polskiego i czeskiego
          może się uczyc pamiętając, że jeden rodzic mówi tak, a drugi w
          drugim języku, albo w zależności od miejsca...
          natomiast, gdyby dwujęzycznośc obejmowała polski i niemiecki, albo
          czeski i arabski, albo angielski i japoński - to są tak różne
          fonetycznie (czy jak to tam nazwac) języki, że różnicę słychac po
          prostu
          • pampeliszka Re: dwujezyczne dziecko 13.07.08, 09:05
            To ja Ci powiem jeden tekst mojej 3-letniej Malgosi. Bylismy w Polsce i jej
            kuzyn szalal, walnal piłką w swoja ciezarowke i ja rozwalil, wiec ja odruchowo
            do niego "to se ti nepovedlo" a Malgosia do mnie "mami, nie mow do Miklolaja po
            czesku, bo on tego nie rozumie"wink)
            • kropkacom Re: dwujezyczne dziecko 13.07.08, 09:39
              Moje bliźniaki w domu w czasie zabawy mówią do siebie po czesku. Twierdzą że jak
              pojadą do Polski na wakacje to będą mówiły po polsku. Zobaczymy. Zdarza im się
              wracać czeskie słowa także podczas rozmowy z nami.
            • bohemia1 Re: dwujezyczne dziecko 13.07.08, 12:13
              O takich sytuacjach czytałam nawet w przypadku rodzin angielsko-
              polskich, więc sądzę, że bliskość języków nie jest tu przeszkodą smile

              Dzieciaki są sprytniejsze niż dorośli, szybciej przyswajają języki
              nawet 2 w tym samym czasie - zwłaszcza małym dzieciom to szybko
              idzie smile)
              • kanapony Re: dwujezyczne dziecko 13.07.08, 16:34
                moje dzieci na pewno będą dwujęzyczne
                to jest duża wygoda w życiu (patrząc wyłącznie z punktu widzenia
                korzyści późniejszych)
                nie wspomnąc o rozwoju umysłowym, wyobraźni, wrażliwości, kultury...

                a o wtrącaniu słów obcych
                jak swego czasu intensywnie się angielskiego uczyłam (do matury)
                to tuż przed myślałam już po angielsku
                ale w rozmowach problemów nie miałam
                teraz - gdy jestem starsza (ale oczywiście nadal mam 19 lat) jest
                trudniej
                czasem rozmawiając z kimś i opowiadając o Czechach, kraju, moich
                pobytach tam...
                zdarza mi się automatycznie wrzucic jakieś słóko po czesku
                a jak próbuję je przetłumaczyc - jest problem, bo często nie znam,
                albo nie pamiętam odpowiednika polskiego
                (ostatnio tak było z "zivotopis' oraz 'pivovary' - teraz moji
                znajomi i przyjaciele nie używają już słów browar i życiorys)
    • elpatrico Re: dwujezyczne dziecko 30.07.08, 14:08
      Mieszkam w Czechach od urodzenia, dokladnie 30 lat, chociaz urodzilem sie w Polsce. W Polsce ale nigdy nie mieszkalem i nie chodzilem do szkoly, spedzalem tam tylko wakacje u babci. Wlasnie tam poszkolilem jezyk rozmawiajac z dziecmi, czytajac ksiazki, ogladajac telewizje. Kiedy wracalem z wakacji do czeskiego przedszkola, to mialem problemy z dogadaniem sie, ale to szybko mijalo.
      Dzis rozmawiam w obu jezykach normalnie, chociaz sie ciagle podswiadomie kontroluje rozmawiajac z Czechem lub Polakiem. Jezeli naprzyklad z kims rozmawiam po czesku to czasami mi sie przypomni jakies slowo w jezyku polskim zamiast czeskim, to potem musze sobie go szybko przetlumaczyc znowu na czeski smile To samo sie dzieje odwrotnie a zeby bylo jeszcze weselej, to tez mi sie czasami przypominaja slowa angielskie smile (pare lat mieszkalem w Anglii dlatego). Najlepiej mi sie rozmawia z mama lub bratem, bo z nimi moge rozmawiac, dwujezycznie, to znaczy, jezeli nie moge sobie przypomniec czeskie slowo, zastepuje go automatycznie polskim. Z nimi nie musze sie kontrolowac.
      Czasami tez mam problem o tym jak pisala Pampeliszka, ktory wyraz uzyc programator czy programista. Oba jezyki sa czasami bardzo podobne a tak jak wyzej wymieniony wyraz jeszcze sa naprzyklad ogórek - okurek, dezodorant - deodorant, gitara - kytara, obrus - ubrus, pokrzywa - kopřiva. Jezeli potem czlowiek potrzebuje cos szybko powiedziec glupieje, bo nie wie co jest wlasciwie poprawne.
      • pampeliszka Elpatrico, 31.07.08, 12:05
        co z tym naszym wyjsciem do piaskownicy?
        W sobote znikam na 2 tyg, ale potem mozemy sie jakos umowic w koncu.
        • kanapony Piaskownica... 31.07.08, 17:23
          super nazwa dla knajpy !!!
          big_grin
          • pampeliszka Re: Piaskownica... 31.07.08, 20:50
            Jakiej knajpy...
            Kanapony, Ty tylko o jednymsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka