Dodaj do ulubionych

Jestem nieszczęśliwa :C

04.04.09, 23:08
Jestem w Polsce... i ledwo dziś wylazłam z pociągu
to usłyszałam na dworcu, że "kur.., jesteś popier......"
i to tylko dlatego, że obrazka z papieżem wziąć nie chciałam
(i kasy za niego też nie chciałam dać)
cry
JA CHCĘ DO DOMU!!!
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: Jestem nieszczęśliwa :C 04.04.09, 23:46
      Rozumiem, tez sie do tego nie moglam w Polsce przyzwyczaic.
    • wislok1 Re: Jestem nieszczęśliwa :C 04.04.09, 23:55
      Dziś w polskim Cieszynie koło supermarketu Kaufland młoda matka pchająca wózek z dzieckiem powiedziała do koleżanki widząc, jak
      piszczą hamulce w jednym z aut:
      ku.wa, ale te chu.owi hamulce napier.alają
      • bsl Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 10:27
        kanapony nie przesadzasz ???
        • kanapony Re: Jestem nieszczęśliwa :C 06.04.09, 01:44
          nie, chyba nie przesadzam

          grzecznie odmawiałam chłopakowi, by nie wziąc obrazka do niczego mi
          nieprzydatnego
          a on mnie obluzgał...

          jak do tego dodac:
          - okropne, ranne, krakowskie zimno,
          - moje cienkie ubranie,
          - niewyspanie,
          - rozmazany makijaż i świadomośc tego,
          - chęc natychmastowego powrotu do domu...
          to wszystko staje się jasne
    • pampeliszka Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 13:35
      Niedlugo bedziesz do PL jezdzic 3 razy w roku tylko i to na krotko, hehe.Na Boze
      Narodzenie, Wielkanoc i na chwile w wakacjesmile)
      A jak Ci sie w pracy podoba? Juz sie zaaklimatyzowalas?
      • kanapony Re: Jestem nieszczęśliwa :C 06.04.09, 01:46
        o nie sciana
        trzy razy w roku tak, ale nie w święta

        praca - super
        a na dodatek w miłym towarzystwie
        (tongue_out w prawą stronę)
        które można powykorzystywac (także po pracy, hehehe)
    • jestemzukladu Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 14:18
      Skąd ja to znam! Zawsze jak wracam z Czech/Moraw/Cz. Śląska do Polski i spotykam
      się z pierwszym chamstwem, nawet nie do siebie skierowanym zastawiam się co
      robię we własnym kraju... I nie powiem na co mam ochotę. Jak widzę, w tym
      przypadku wplątano w to jeszcze wielkiego zmarłego Polaka, ohyda!
      • kropkacom Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 14:30
        No, u mnie też zawsze jakaś sytuacja się zdarzy i mam ochotę krzyczeć że już
        więcej do Polski nie przyjadę smile Niestety rodzina żąda odwiedzin. A tak na
        serio, wszędzie jest jakieś chamstwo ale chyba w ojczystym kraju to bardziej boli.
        • jestemzukladu Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 16:42
          Ale chodzi o natężenie tego chamstwa i buractwa... A nawet jak nie ma chamstwa
          agresywnego to w Polsce wielu zachowuje się potwornie głośno. Siedzi człowiek na
          dworcu lub w pociągu a tu ciągłe głośne wybuchy śmiechu, krzyki albo durne
          dowcipy które nie wiedzieć czemu wszyscy mają słyszeć. Nie da się czegoś
          spokojnie poczytać.
          • dario_80 Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 16:57
            Co niektorzy popadaja w skrajnosci...Ja w Czechach tez nie raz
            spotkalem sie z chamskim zachowaniem. Ja tam wole mimo wszystko nasz
            piekny kraj smile
            • bsl Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 17:19
              bo chamstwo jest wszędzie i nie w paszporcie narodowosci wink
              • marguyu Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 19:24
                Naturalnie, ze chamstwo istnieje w kazdym narodzie. Tylko dlaczego
                polski cham jest tak widoczny.
                Moze teraz niektorym bedzie latwiej zrozumiec moje zniesmaczenie
                wszechobecna agresywna wulgarnoscia gdy po latach nieobecnosci od
                nowa zamieszkalam w kraju.
                • jestemzukladu Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 21:04
                  Podpisuję się oburącz. Chamstwo, hałaśliwość, wulgarność. Jasne, nie można
                  generalizować. W CzR też zdarzało mi się padać ofiarą chamstwa, a raczej
                  małostkowości, braku elastyczności. Ale aż tak to nie razi, to nie jest norma.
                  Poza tym odczucia mogą być wyostrzone, gdy w Czechach wsiada się na czystym,
                  schludnym dworcu z całą infrastrukturą typu informacja, kasy, toaleta, automat z
                  ciepłymi napojami, kiosk, czasem bar/restauracja, a następnie wysiada się np. w
                  Głuchołazach, gdzie nie ma NIC a budynek remontowano chyba w czasach
                  niemieckich. Ale to już temat na inną dyskusję.
                  • bsl Re: Jestem nieszczęśliwa :C 05.04.09, 21:17
                    oj tej chałaśliwosci to ja bym Czechom nie ujmowała wink
                  • wislok1 Ah jo 06.04.09, 21:46
                    W Polsce jest za dużo bezmyślnego chamstwa.
                    Normą bym tego nie nazwał, ale jest to częściej niż w Czechach.
                    Dziewczyna rzucająca bluzgi, blokersi z co drugim złowem na ku... i chu...
                    - moim zdaniem jest to w BARDZO dużym stopniu skutek prymitywnego odreagowania w mediach po czasach PRL.
                    Wtedy, zaraz po 89 prawie każdy film miał z kilkaset słów ku... i chu..., szczytem były "Psy".
                    No i wtedy prymitywy były w zachwycie, a kulturalni ludzie nie protestowali. No i młodzież te wzorce przejęła.
                    Bluzgi nie były już obciachem. Potem doszedł Wiśniewski z zajebiste.
                    Od kilku lat jest coraz lepiej, młodzież licealna i studencka uważa
                    bluzgi za obciach, ale tego nie da się łatwo wykorzenić
    • pampeliszka Kanapony 06.04.09, 07:31
      My mielismy 5 lat klapki na oczach i widzielismy Czechy i Czechow wylacznie w
      superlatywach, teraz niestety widzimy tez minusy. Podejrzewam ze to kwestia
      poznania od wewnatrz.
      Ale wciaz plusow jest wiecej i nie mamy zamiaru sie przenosic, choc nie mowie
      "nigdy nie", zwlaszcza jesli sie skonkretyzuje propozycja przenosin do Warszawy
      od mojego szefa. Ale szczerze mowiac, nie chciałabym wracac.
      Za to przyjemnością jeżdżę na delegacje i te 3x w roku do rodziny, brakuje mi
      polskiego jedzenia i gazet, ale jestem w Pl 2-3 x w miesiacu sluzbowo, wiec nie
      ma z tym problemu.

      A tak przy okazji- Wesolych Swiat!
      • gretka1 Pampeliszko!!! 06.04.09, 11:28
        Paampeliszko, ja też chcę taką pracę wink))
        A dziś jestem załamana. Lekarze nie przyjmują nowych pacjentów, a
        niby obowiązuje rejonizacja. Prywatnych gabinetów w zasadzie brak.
        Załamka. Nawet USG nie ma gdzie zrobić. Buuuu.
        Pozdrawiam,
        Gretka z Hurki
        • bsl mam ten sam problem ;/ n/t 06.04.09, 11:34

        • zawada112 Re: Pampeliszko!!! 06.04.09, 14:31
          W Czechach praktycznie wiekszosc gabinetow lekarskich jest prywatna.
          Tylko czasami w szpitalu mozna sie spotkac z panstwowa sluzba
          zdrowia.
          • marguyu Re: Pampeliszko!!! 06.04.09, 16:57
            zawada,
            prywatna czy nie, tego nie wiem i to mnie nie interesuje.
            To co sie liczy, to to, ze ide do lekarza, place 30 koron (okolo 4,5
            zl) i on mnie leczy natychmiast a nie za hipotetyczne pol roku czy
            rok!
            • zawada112 Re: Pampeliszko!!! 06.04.09, 18:39
              Marguyu, odpowiedzialem, bo sama napisalas, ze prywatnych gabinetow
              w zasadzie brak.
            • bsl Re: Pampeliszko!!! 06.04.09, 21:30
              do lekarzy specjalistow tak jak w Polsce potrzeba skierowania , nie
              mialam okazji jeszcze o nie prosic , ale czeka mnie to i to w
              najblizszym czasie , mam problemy ze swoim zdrowiem i przewlekle
              chore dziecko , wiec cos wiecej bede wiedziec na ten temat jak długo
              sie czeka do specjalisty
            • jestemzukladu Re: Pampeliszko!!! 06.04.09, 22:40
              Wprowadzenie drobnych opłat za wizyty u lekarza oraz wypisywanie recept było
              kapitalnym pomysłem rządu Topolanka. Wiele bym dał żeby i u nas w Polsce tak się
              stało. Od 30 koron nikt nie zbiedniał a na korytarzach w przychodniach
              zmniejszyła się liczba babć traktujących wizytę u lekarza towarzysko. Nie chodzi
              oczywiście o zysk, ale o szanowanie wizyty lekarskiej. Tak samo jak leków
              refundowanych za które wszyscy płacą. Tymczasem jak zachoruję raz na ruski rok
              to robią mi łaskę bo starsze panie które np. bolą plecy zapisały się już 2
              tygodnie wcześniej.
              • sks_baltyk_1930 Re: Pampeliszko!!! 07.04.09, 02:49
                jestemzukladu napisał:

                > Wprowadzenie drobnych opłat za wizyty u lekarza oraz wypisywanie
                recept było
                > kapitalnym pomysłem rządu Topolanka. Wiele bym dał żeby i u nas w
                Polsce tak si
                > ę
                > stało. Od 30 koron nikt nie zbiedniał


                Od 30 koron moze i nie ale wez pod uwage, ze placi sie takze za
                szpital. Moja corke wlasnie wypisali ze szpitali z rachunkiem na
                2000 koron. Dla Ciebie moze to jest malo ale dla niektorych calkiem
                spora suma. Wszystkich co znam twierdza, ze to jeden z najbardziej
                idiotycznych pomyslow rzadu...
                • pampeliszka Oplaty 07.04.09, 07:10
                  Ostatnio o tym rozmawialam ze znajomym Czechem, mowiac, ze dla mnie porownaniem
                  jest leczenie w Polsce. Polowe ciazy spedzilam jeszcze w PL i tam jedna wizyta
                  co 3 tyg kosztowala ponad 200 pln, poszlam w Czechach prywatnie raz, zanim sobie
                  zalatwilam ubezpieczenie i za te same badania plus wizyte zaplacilam 200 koron i
                  jeszcze sie pani gin krygowala, ze tak duzo ode mnie bierze.
                  Czesi sa rozpieszczeni prywatna darmowa sluzba zdrowia, tak samo, jak Polacy
                  przyzwyczajeni do horendalnie wysokich oplat w Polsce. Jakby w Polsce byl taki
                  system jak w Czechach, to te 30 koron oplaty kazdy by przyjal z radoscia.
                • kropkacom Re: Pampeliszko!!! 07.04.09, 07:17
                  > Od 30 koron moze i nie ale wez pod uwage, ze placi sie takze za
                  > szpital. Moja corke wlasnie wypisali ze szpitali z rachunkiem na
                  > 2000 koron.

                  Od dzisiaj chyba u pediatry nie płaci się tych 30 koron (dla mnie to nie było
                  uciążliwe). Co do płacenia za szpital dzieci uważam to za (delikatnie mówiąc)
                  niefajne. Trzeba mieć non stop te pieniądze w pogotowiu bo nigdy nie wiadomo.
                • jestemzukladu Re: Pampeliszko!!! 07.04.09, 09:47
                  sks_baltyk_1930 napisał:


                  >
                  > Od 30 koron moze i nie ale wez pod uwage, ze placi sie takze za
                  > szpital. Moja corke wlasnie wypisali ze szpitali z rachunkiem na
                  > 2000 koron. Dla Ciebie moze to jest malo ale dla niektorych calkiem
                  > spora suma. Wszystkich co znam twierdza, ze to jeden z najbardziej
                  > idiotycznych pomyslow rzadu...
                  Ok, za szpital to może rzeczywiście przesada, bo tam kieruje przecież lekarz i
                  raczej nie idzie się tam z przyjemności. Ale starsi ludzie okupujący korytarze w
                  przychodniach nawet jeśli nic im akurat nie jest to wspólna plaga. Bo przy
                  okazji można poplotkować, ponarzekać, opowiedzieć lekarzowi setny raz historię
                  swojego życia. Jak się za coś płaci, nawet symbolicznie to się to szanuje i nie
                  nadużywa. Wielu polskich lekarzy, zwłaszcza tych rodzinnych marzy o takim
                  rozwiązaniu jak w Czechach.
            • zawada112 Re: Pampeliszko!!! 07.04.09, 09:01

              Marguyu, dlaczego usuwasz swoje wypowiedzi?
              • marguyu zawada, 07.04.09, 11:02
                niczego nie usuwam, bo nie mam takich mozliwosci.
                To raz, a po wtore; niby dlaczego mialabym to robic?
                • bsl Re: zawada, 07.04.09, 11:09
                  potwierdzam ze żaden post nie został usunięty
                  • zawada112 Re: zawada, 08.04.09, 16:58
                    bsl, zareagowalem, kiedy marguyu powiedziala, ze w chcialaby, by w
                    Czechach byly gabinety prywatne.Stwierdzilem tylko, ze w Czechach
                    praktycznie wszystkie gabinety lekarskie sa prywatne.
                    Pozniej ten jej /jego/ post zniknal.
                    Pozdrawiam.
        • pampeliszka Gretka 06.04.09, 20:48
          Takich prac jest mnostwo, swiadczy o tym fakt, ze w takim malym grajdowatym
          Olomoucu znalazlam takie dwie i lacze jedna z drugim, to ilez mozliwosci i
          propozycji musi byc w Brnie czy tez w Pradze...
          Co prawda z Olomouca mamy blizej, bo na Slask spokojnie jedziemy na jeden dzien
          i wracamy. Warszawa juz jest na 2 dni.
          Jak podzwonisz po lekarzach, to znajdziesz, w Olomoucu nie mialam z tym
          wiekszego problemu.Nie masz jakichs znajomych, ktorzy chodza do danego lekarza,
          zeby sie na nich powolac? Tak jest latwiej.
          • marguyu bsl 06.04.09, 22:25
            A twoj rodzinny lekarz nie moze tobie podpowiedziec?
            Moja mi radzi dokad mam pojsc.
      • kanapony Re: Kanapony 08.04.09, 15:52
        pampeliszka napisała:

        > My mielismy 5 lat klapki na oczach i widzielismy Czechy i Czechow
        wylacznie w
        > superlatywach, teraz niestety widzimy tez minusy. Podejrzewam ze
        to kwestia
        > poznania od wewnatrz.


        Ja nie mam klapek na oczach - widzę wszystkie wady i zalety Czechów.
        Widzę chamstwo, hałaśliwośc i wiele innych rzeczy mnie wkurza.
        Nie jestem bezkrytyczna.
        I nie chcę porównywać Czechów z Polakami i odwrotnie.
        Ale nic na to nie poradzę, że czuję się tutaj lepiej, spokojniej,
        bezpieczniej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka