kaucja mieszkaniowa

27.07.04, 21:42
Najpierw musze Was pochwalić. Macie tu bardzo fajne forum. Długo szukałem
podobnego na innych portalach i dopiero tu znalazłem. Ale do rzeczy. Lokator
wyprowadza się do własnego mieszkania (córki czy coś takiego). Ponad 20 lat
temu zapłacił w kasie urzedu miasta kaucje mieszkaniową i teraz domaga sie
odemnie zwrotu tej kaucji z odsetkami i po rewaloryzacji. Grozi oddaniem
sprawy do sadu. Co mam teraz zrobić. poradźcie. Jan.
    • krotki Re: kaucja mieszkaniowa 27.07.04, 23:29
      nie nie rób!!!
      pieczka jest po stronie lokatora odeślij go do ego kto wzia kaucję a w sądzie
      masz 99 % wygranej ( chetnie pomoge!!!)
      Pozdrawiam
      PS 1 ? zostaiam na chorobe psychiczna sedziego z apelacji ;)
      • krotki mam kłopoty z klawiatura!! 27.07.04, 23:31
        krotki napisał:

        > nie nie rób!!!
        > pieczka jest po stronie lokatora odeślij go do ego kto wzia kaucję a w sądzie
        > masz 99 % wygranej ( chetnie pomoge!!!)
        > Pozdrawiam
        > PS 1 ? zostaiam na chorobe psychiczna sedziego z apelacji ;)
      • jan1946 Re: kaucja mieszkaniowa 28.07.04, 07:43
        Lokator juz był w urzedzie miasta. odesłali go do mnie. Co mam robić
        konkretnie. Jan
        • krotki Re: kaucja mieszkaniowa 28.07.04, 08:43
          jakiś rok temu była na lamach GW ostra dyskusja na ten temat ale teraz jest
          tylko to
          dom.gazeta.pl/dom/1,50846,1734898.html
          Nawet gdzieś czytalem, ze Żydak ( taki intelektualista? z dawnego ministerstwa
          budownicta) wypowiedział sie, że przepis mowi, że zwrotu dokonuje ...
          wlaściciel. A czy ziął nie ma znaczenia. Ale jak pisałem tn fcet tyle głupot
          opowiada że nie ma co sie nim przejmoac! Wóczas obśmiali go jacys sędziowie z
          SN, że to ktos inny wziął ( gmina) i nie moża sie domagac od kogos innego!
          Co robic? odp jest oczywista NIC - czekasz to lokator ma walczyc poda Cie do
          sądu, a Ty palcem pokasz gmine, która wzięła pieniądze. Sąd pewnie bedzie
          próbował przypozwac gmine ale w zalżności od sedziego albo wygrasz juz w I
          instancji albo pójdzie pytanie prawne do SN - pradopodobieństo Twej wygranej ok
          99.99 % Ale gdyby cud sie stał, to masz wesołą droge II instancja - kasacja,
          ew. TK i Strasburg!! Jakby co chętnie potowarzysze, dlatego na priv czy tu
          opisz okładnie; data decyzji, kwota kaucji - kto przyjął ja, czy tobie coś
          przekazano, czy lokator sie wyprowaził i kiedy.

          Pozdraiam
          • kiki17 Re: kaucja mieszkaniowa 28.07.04, 09:58
            Potwierdzam to co pisze Krotki.
            Faktycznie około roku temu temat się rozpoczął na łamach GW i faktycznie
            naczelnik wydziału kolega Żydak, któremu chyba dawny PiPol naruszyl naruszył
            służbowo tego dnia hemoroidy, wykonał wynurzenie dotyczące tego, że kaucję
            wypłacają zawsze włąsciciele prywatni, obsmiali nie tylko sędziowie ale
            niezalezni prawnicy i nawet urzędnicy samorządowi, którzy są prawie stroną tych
            postępowań.
            Przypomnij sobie ustawę z 2004 roku - być może na jej postawie przejąłeś
            kamienice od miasta. Jeden z artykułów tej ustawy mówi o tym ,że Miasto i ty
            rozliczacie się bezkosztowo i nie ponosicie wobec siebie żadnych zobowiązań -
            jeśli miasto wzięło kaucję to teraz niech miasto odda.
            Co do Lokatora, to fakrtycznie jemu pozostaje tylko droga sądowa. Ale jeśli Ty
            nie brałeś to nie masz problemu. Jak napisze pismo to w odpowiedzi poproś o
            formalną podstawę prawną do roszczenioa.
            • oswn.poznan Re: kaucja mieszkaniowa 28.07.04, 10:22
              art. 36 ust 1 i 2 ustawy o ochronie (...) mówi 2 x: Kaucja wpłacona przez
              najemcę .... podlega zwrotowi ... . Ustawa nie mówi komu wpłacono, gdyż były
              różne przypadki, w Poznaniu najpierw kasowała gmina, pod koniec też
              właściciele, dlatego ustawa nie mówi kto ma zwrócić. A słowo zwrócić to co
              innego niż wypłacić. Zwraca ten kto pobrał i wszystko. Pozdrawiam
    • oskar58 Re: kaucja mieszkaniowa 28.07.04, 20:17
      Janie! Muszę Pan zmartwić, to Pan wypłaci lokatorowi kaucję mieszkaniową. Jest
      Pan następca prawnym miasta (gminy). Dyskusyjna jest tylko sprawa w jakiej
      wysokości, albo dojdziecie do porozumienia (wątpliwe), albo sprawę rozstrzygnie
      biegły sądowy albo sąd, wtedy równiez zapłaci Pan koszty sądowe. Pozdrawiam
      Oskar58
      • krotki Re: kaucja mieszkaniowa 28.07.04, 22:28
        oskar58 napisał:

        > Janie! Muszę Pan zmartwić, to Pan wypłaci lokatorowi kaucję mieszkaniową.
        Jest > Pan następca prawnym miasta (gminy).

        EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
        na 100% nie masz racji


        Dyskusyjna jest tylko sprawa w jakiej > wysokości, albo dojdziecie do
        porozumienia (wątpliwe), albo sprawę rozstrzygnie
        > > biegły sądowy albo sąd, wtedy równiez zapłaci Pan koszty sądowe. Pozdrawiam
        > Oskar58


        zadnej szansy na przegrana!! a te 00.1 % to na strasburbg

        Pozdrawiam




        • jan1946 Re: kaucja mieszkaniowa 29.07.04, 07:57
          Krótki, OSWN! Dlaczego twierdzicie ze Oskar nie ma racji. Potwierdza tylko to
          co napisal w artykule z 2003 r. Maczynski i co potwierdzają dyskutanci z listy
          dołaczonej do tamtego artykułu. Możecie podac konkretne zarzuty zamiast
          tego "EEEEEEEEEEEEEEE na 100%". Czy nadal macz kłopoty z klawiaturą. Z czym
          potem do TK czy SZtrasburga, jakie przepisy taki wyrok by naruszył. Konkrety,
          konkrety!!!!!
          • krotki Re: kaucja mieszkaniowa 29.07.04, 18:03
            dla mnie sprawa jest oczywista stąd eeeeeee ... oskarowi zarzutów tez nie
            stawiałem!! Niby o co??. nadal mam kłopoty z klawiaturą!!! A poganiany do
            konkretów odpowiadam jak zrozumiałem chodzi o lokatora, ktory mieszka w Twojej
            kamienicy ( tu drobna uwaga do Oskara prawdopodobnie ma on na mysli sytuacje w
            której kamienice "zwrócono" właścicielowi - stąd mowa o następstwie prawnym )
            kamienica była cały czas prywatna!! jedynie decyzje wydawał urząd właściciel
            byl jedynie administratorem!! ale pieniązki za kaucję pobierał urzad, dlatego
            teraz urząd ma kłopot nie Ty - tyle konkrety! dla mnie jest to oczywiste

            Pozdrawiam
            • oskar58 Re: kaucja mieszkaniowa 30.07.04, 11:08
              Krótki! Rozmowa (dyskusja) dotyczy kaucji mieszkaniowej, a wiec
              określenia "następca prawny" w odniesieniu do Jana użyłem w tym kontekście. Dla
              jasności: w sprawie kaucji mieszkaniowej jeżeli kaucję mieszkaniową wpłacono do
              kasy gminy wynajmujący jest następcą prawnym gminy i to on ma obowiązek
              wypłacić lokatorowi opuszczającemu lokal jej równowartość po potrąceniu
              ewentualnych należności z tytułu najmu. To są konkrety a nie "wydaje mi się na
              99%". Sprawdźcie w przepisach o kaucji. Pozdrowienia Oskar.
              • kiki17 Re: kaucja mieszkaniowa 30.07.04, 11:41
                Mam trochę inne zdanie. Odebraliśmy kamienicę z zarządu miasta w 1994 roku. Nie
                podpisywałem na rzecz miasta (czy formalnie miejskiego przedsiębiorstwa
                gospodarki mieszkaniowej) żadnego oświadczenia o tym, że biorę na siebie
                zobowiązania tej firmy. Firma ta nie wskazala równiez żadnych ciążących na niej
                zobowiązań wobec lokatórów. Jednocześnie nie było żadnych wpisów na hipotekę
                budynku w tej kwestii. W postępowaniu cywilnym tego typu zobowiązania wygasają
                po trzech latach bodajże. A za szkody wyrządzone przez urzędników państwowych
                odpowieda skarb Państwa.
                • krotki Re: kaucja mieszkaniowa 30.07.04, 12:57
                  mam troche malo czasu ale bede dopiero jutro ( pewnie?) zatem krótko
                  1/ Oskar następstwo prawne to jest "następstwo prawne" nie ma tu niejasności
                  jeżeli wypis w KW że najpierw gmina jest właścicielem a póxnjej jan 1946 to
                  jest "następsto prawne" ale jeśli cały czas był jan 1946 a jedynie tak jak
                  Kiki zarządano JEGO domem to nie ma tu nasepsta prawnego zatem jeśli kaucję
                  zięla zarzadzajaca gmina to winna wykazac to w bilansie ba!!! powinna te
                  pieniądze umieścic na osobnym koncie!! - wiemy dobrze że tak nikt nie robił -
                  kucje wpłacono przy decyzji na rzecz gminy i ona choała je do kieszeni zatem
                  teraz niech wyjmuje
                  2/ Oskar= jeśli jest ktos czegos na 100% pewnien to powinien natychmiast
                  zastanowić sie nad ... ( bez urazy prosze to metafora!) - nic nie jest na 100%
                  zawsze coś możena odmiennie interpretoac, pozornie oczywisty przepis moża
                  prawie!! zawsze inacej zinterpretowac - po to sa prawnicy - gdyby wszystko było
                  jasne i oczywiste jak w matematyce ( co wcale nie jest prawdą!!) to poszliby
                  wszyscy adwokaci z torbami !!! Zatem odemnie usłyszysz na 100% ale TYLKO moje
                  zdanie gdy mam obiektynie ocenic zawsze zostawie te 0.01% !! -
                  3? kiki nie obawiaj sie! sprawa jest sprawdzona nie ma róznicy kto był
                  właścicielem - sam tego nie sprwdziłem ( brak czasu i przekonanie o
                  oczywistości!) ale ktos wiarygodny poszperał w przepisach i stwierdził że
                  rozporadzenie o kaucju nic nie mowi o właścicielu a o organie i to załatwia
                  sprawę! - jak trzeba o kiedys sam poszukam

                  Pozdrawiam
    • oskar58 Re: kaucja mieszkaniowa 03.08.04, 07:49
      Do Jana i Krótkiego
      Przede wszystkim nie będę z nikim polemizował. To nie w moim stylu. Poniżej nie
      będzie żadnych odniesień do korespondencji Sz. dyskutantów. Krótki przyznał, że
      sprawę zna tylko ze słyszenia, inni również tego nie kryli.
      Sprawa kaucji przedstawia się następująco:
      Lokatorzy mieszkań i domów mieszkalnych ostatnie „kaucje mieszkaniowe” opłacali
      na podstawie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 marca 1975 r. w sprawie
      pobierania od najemców lokali mieszkalnych kaucji zabezpieczającej utrzymanie
      lokali w należytym stanie (Dz. U. Nr 8, poz. 43) wydanego na podstawie art. 12
      ust. 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. Prawo lokalowe. Wcześniejszych
      przepisów nie szukałem. Najistotniejsze w niniejszej sprawie jest to, że na
      podstawie § 8 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia rady Ministrów z 9 listopada 1987 r.
      w sprawie kaucji zabezpieczającej należności wynajmującego z tytułu najmu
      lokalu, które weszło w życie z dniem 1 stycznia 1988 r. „Kaucje z tytułu najmu
      lokalu wpłacone na podstawie dotychczasowych przepisów z dniem wejścia w życie
      rozporządzenia podlegają:
      1)przekazaniu na rachunek środków kaucji mieszkaniowej w banku przez
      wynajmujących będących osobami prawnymi, z wyjątkiem zakładów pracy,
      2)wpłacie na rachunek bankowy wynajmującego nie będącego jednostką
      gospodarki uspołecznionej; przekazane z tego tytułu środki podlegają
      zablokowaniu,
      3)oprocentowaniu, o którym mowa w § 2 ust. 2”.

      Z powyższego wynika, że:
      Lokatorzy do dnia 31 grudnia 1987 r. wpłacali kaucje nie do kasy gminy
      (jednostki samorządu terytorialnego) tylko do kasy państwowej (powiaty i
      dzielnice były organami samorządu państwowego). Skoro od 1 stycznia 1988 r.
      pieniądze te podlegały wpłacie na rachunek bankowy właściciele mieszkania bądź
      budynku mieszkalnego (pkt 2), to nie mogły być przekazane, z chwilą powstania
      gmin, do kasy gminy. Zatem myliłem się pisząc, że Jan jest następcą prawnym
      gminy. Jan jest od 1 stycznia 1988 r. następcą prawnym Skarbu Państwa i to do
      niego Jan winien kierować roszczenia o zwrot wypłaconej lokatorowi kaucji.
      Gminy, które powstały w 1990 r. otrzymały wprawdzie część majątku rad
      narodowych, ale nie mogły dostać wpłaconych do kas tych rad narodowych kaucji
      mieszkaniowych, które należały się od 1 stycznia 1988 r. właścicielom
      mieszkań. Zatem kierowanie roszczeń pod adresem gmin mija się z celem. Spór z
      gminą skazany jest na przegraną.
      To są konkrety. Pozdrawiam, Oskar.
      • kiki17 Re: kaucja mieszkaniowa 03.08.04, 09:21
        Drogi Oskarze,

        nasza dysputa przechodzi w stan dyskusji akademicjkiej (ale pozytywnie). Jak
        przedstawiono w dokumentach, które wskazałęs, celem kaucji było zabezpieczenie
        utrzymania lokali w należytym stanie. Zabezpieczanie nie odbywa się
        bezkosztowo. Stąd można dziś przypuszcZać, że wartość kaucji jest znacząco
        umniejszona. Czyli rozmawiamy o groszach...
        Co do innych argumentów, to trzeba wspomnieć, że wg kodeksu cywilnego nie można
        się wzbogacić w sposób nienależny (formalny zapis paragrafu uciekł mi z
        pamięci), stąd jest to też przyczynek do umniejszenia kaucji lub nawet braku
        jej wypłaty. I jeszcze jeden z tych miękkich zapisów, nikt nie może ponosić
        kosztów większych niż jest w stanie unieść...
        • oskar58 Re: kaucja mieszkaniowa 03.08.04, 10:55
          Droga Kiki! (albo Drogi Kiki!) Oczywiście jest to dyskusja akademicka, i oby na
          tym poziomie się utrzymała. Kaucje zawsze są na zabezpieczenie czegoś, i tak
          jest w tym przypadku. Wcześniejsze, z 1975 r. rozporządzenie Rady Ministrów
          nazywało się "w sprawie pobrania od najemców lokali mieszkalnych kaucji
          zabezpieczającej utrzymanie lokali w należytym stanie", pózniejsze, z 1987
          r., "w sprawie kaucji zabezpieczającej należności wynajmującego z tytułu najmu
          lokalu". Ta kwestia jest dostatecznie jasna. Na uwagę zasługuje coś innego. W
          pierszym rozporządzeniu jest mowa o "należytym stanie lokalu". Z tego wynika,
          że nie chodzi tu o zwykłe zużycie, za to otrzymujemy czynsz, który zawiera
          amortyzację (czy pełną to inna sprawa), tylko o nadzwyczajne zużycie mieszkania
          i jego wyposażenia, dewastację, zniszczenie przekraczające granice zwykłej
          eksploatacji. Ustaleniom tym mają służyć protokoły zdawczo odbiorcze i tp.
          dowody. W drugim przypadku pojęcie jest szersze "z tytułu najmu lokalu", zatem
          również należności z tytułu opłat za wodę, ścieki, śmieci i czynsz. Wydaje mi
          się, że ważna jest data wpłacenia kaucji, bowiem od tego będze zależeć jakie
          należności ona zabezpiecza. Moim zdaniem brak jest możliwości zatrzymania
          kaucji jeżeli nie ma zaległości w czynszu i opłatach i nie ma nadzwyczajnego
          zużycia lokalu. Istotne znaczenie może mieć w tym przypadku treść umowy najmu
          określająca obowiązku najemcy (ponad ustawowe). Wiem, że ten element stosunku
          najmu był i jest nadal zaniedbywany i mści się to później na wynajmujących.
          Pozdrawiam, Oskar
          • krotki Re: kaucja mieszkaniowa 03.08.04, 11:01
            oskar58 napisał:

            > Do Jana i Krótkiego
            > Przede wszystkim nie będę z nikim polemizował. To nie w moim stylu. Poniżej
            nie> będzie żadnych odniesień do korespondencji Sz. dyskutantów. Krótki
            przyznał, że> sprawę zna tylko ze słyszenia, inni również tego nie kryli.


            Czyli, jesteśmy niekompetentni by sie wypowiadać ?
            hmmmmm


            > Sprawa kaucji przedstawia się następująco:(..)
            >„Kaucje z tytułu > najmu > lokalu wpłacone na podstawie dotychczasowych
            przepisów z dniem wejścia w życie> rozporządzenia podlegają:
            > (..)> 2)wpłacie na rachunek bankowy wynajmującego nie będącego jednostką
            > gospodarki uspołecznionej; przekazane z tego tytułu środki podlegają
            > zablokowaniu,

            I to chyba jest wszystko, urząd miał przelać - w 100% nie przelał, zatem
            odmiennie od Ciebie postrzegm, że to om ma oddać a nie właściciel, który wg
            Ciebie później ma szarpac sie z urzędem, niby dlaczego?
            Lokator kieruje roszczenie do tego komu dał a ten może jedynie eskulpowac się
            że przekazał i palcem pokazac na właściciela ( wiemy że nie moze bo nie dał!)
            Drugie rozwiazanie - lokator wystęuje przeciwko włascicielowi a ten mówi bym
            dał jak bym dostał? Nie dostał, zatem nie może dać - ew, wchodzi w grę
            przypozwanie ale moim zdaniem oddalenie. Sam przepis niczego magicznie nie
            stwarza to, że zapisano, że przeleje - nie jeszcze stanowi podstawy do żadania,
            samo przelanie szybciej! Sąd ma rozstrzygać nie hipotetyczną rzeczywistośc a
            realną a niej pieniądz wziął i trzyma urzad, a nie właściciel. A to, że ktoś
            kiedyś coś zapisał w rozporządzeniu to tylko wirtualna rzeczywistośc - realna
            jak przelał.

            Dlatego ne mam watpliwości strona w tym wypadku jest urząd - gmina czy skarb
            państa ale nie właściciel, Gdyby tak przyjąć byłby to kolejny ciężar nałożony
            na właścicieli w drodze innego aktu niz ustawa - co jak wiemy jest sprzeczne z
            prawem.
            Pozdrawiam
        • oskar58 Re: kaucja mieszkaniowa 03.08.04, 11:19
          P.S przepis o którym mowa to zdaje się art. 358 ? §3 kodeksu cywilnego, który
          mówi, że: "w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu
          zobowiązania sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami
          współżycia społecznego zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia
          pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie". Ale nie jest to
          bezpodstawne wzbogacenie. Czy o to Ci chodziło. Oskar.

          Stuk, puk Janie, jesteś tam. Wywołałeś ciekawą dyskusję, czy masz z niej jakiś
          pożytek, czy mielemy ozorami na i za darmo. Odezwij się, Oskar
          • jan1946 Re: kaucja mieszkaniowa 03.08.04, 20:21
            Jestem, jestem! Pzrysłuchuje sie bardzo uważnie dyskusji. Zgadzam sie z Krótkim
            co do jego kompetencji, a raczej ich braku. Listy Oskara sa rzeczowe, przepisy
            cytuje w całości i trafnie. Chyba jest prawnikiem, albo ma duże doświadczenie,
            albo jedno i drugie zapewne. Skoro mam prawo do kaucji mieszkaniowej wpłaconej
            przez lokatora do kasy urzędu, to będę sie domagac wypłacenia mi tej kaucji
            zrewaloryzowanej i z odsetkami niezależnie od tego co o tym sądzi lokator.
            Lokatorowi figę, mieszkanie zostawia zdewastowane i wymagające remontu.
            Protokół to wykaże. Zaraz napisze o wypłacenie kaucji do ministra Skarbu
            Państwa i prezydenta miasta. Powołam sie na przepisy, które podał Oskar. Co mi
            odpowiedzą przepiszę do Waszej wiadomości. Oskarowi i pozostałym dziękuję. Jan
            • krotki no to zostałem robrojony 03.08.04, 20:41
              Okazuje się że Jan nie martwi sie o to, że ma zapłacić kaucję a ma chrapke na
              wyciągnięcie kaucji od Gminy - ciekawe, ciekawe - można i to pćwiczyć ale daję
              mu na to szanse na poziomie ok 0.0000001%.
              Dlatego mam prośbę byś napisał tu w tym watku, pewnie za kilka lat, co
              wygrałeś - jeżeli wygrasz cokolwiek - dla siebie - stawiam skrzynke whyskacza!

              Moim skromnym, i jakżesz bez kompetencji zdaniem, poczekałbym na Twoim miejscu
              janie z ocenianiem czyichś kompetencji w tej kwesti - przynajmniej do
              pierwszego prawomocnego wyroku. bowiem często jest tak, że ten co uczenie i
              kwieciście oraz z niezachwiną pewnością siebie coś twierdzi wcale nie ma racji
              a jedynie tonem nadrabia. Dlatego proponuję zrób jak piszesz ale informuj nas o
              efektach - chętnie się dowiem, że się mylę oczywiście w kwestii próby
              zarobienia na kaucjach, bowiem w kwestii co do tego, że my mamy płacić
              zwaloryzoane kaucje wzięte przez urządy naszą przegraną która oceniam na 0.01%
              chętnie zaniosę do Strasburga.

              Pozdrawiam

              • oskar58 Re: no to zostałem robrojony 18.09.04, 18:10
                No i mam wyrok w sprawie kaucji mieszkaniowej. Szkoda, że Krótki
                obiecał "skrzynke whyskacza" tylko Janowi, bo miałbym niezły zapasik w mojej
                piwniczce. Nie mam skanera, więc zacytuję co niektóre smakowite fragmenty z
                uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie: "w zakresie wpłaconej kaucji
                mieszkaniowej to powódka jako nabywca przedmiotu najmu obowiązana jest
                rozliczyć się z pozwanymi z kaucji wpłaconej przez ich poprzednika". Dla
                wyjaśnienia, powódka była przez wprowadzeniem się najemców i jest nadal
                właścicielką mieszkania i bydynku. Cały tez czas budynkiem zarządzała. Obecnie
                dochodziła od byłych lokatorów zapłaty kosztów remontu mieszkania, które
                pozostawili w stanie ruiny. Sąd rejonowy zwaloryzował wpłaconą kaucję odnosząc
                ją do średniego miesięcznego wynagrodzenia w dniu dokonania wpłaty i
                wyrokowania. Uznał, że skoro w dniu wpłaty stanowiła 75% średniego
                wynagrodzenia to stanowi taki sam procent średniego wynagrodzenia w dniu
                wyrokowania. Ponadto pomniejszył ją o skutki inflacji (tego nie rozumiem -
                Oskar) i nakazał potrącenie z żądanej kwoty odszkodowania zwaloryzowanych
                nakładów poniesionych przez lokatora. W sumie to połowa zwaloryzowanej kaucji.
                I dalej Sąd Okręgowy: "Pobrana przez terenowy organ administracji w 1981
                r. "kaucja mieszkaniowa" miała zgodnie z art. 12 prawa lokalowego "zabezpieczyć
                utrzymanie lokalu w należytym stanie", od 1987 r. ustawa ta wprost wyrażała cel
                jej pobrania, jako "zabezpieczenie pokrycia należności wynajmującego z tytułu
                najmu lokalu istniejących w dniu jego opróżnienia"(art. 15 ust. 3). Od stycznia
                1988 r. sumy pobranych "przez terenowy organ administracji państwowej, właściwy
                do przydziału lokalu" kaucji mieszkniowych winny być w dyspozycji powódki, a to
                zgodnie z par. 8 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada
                1987 r. w sprawie kaucji zabezpieczającej pokrycie nalżności z tytułu najmu
                lokalu (Dz.U.87.36.206) nakazującym przekazanie pobranych wcześniej kaucji
                bezpośrednio na rachunki bankowe wynajmujących. Okoliczność, że przkazanie
                kaucji pobranej od pozwanej nie nastąpiło, nie może wywoływac negatywnych
                skutków dla pozwanych w postaci braku możliwości rozliczenia tej kaucji z
                wynajmującym tj. z powódką dochodzącym nalżności z tytułu najmu". (...)
                Możliwość waloryzacji kaucji mieszkaniowej w świetle uchwały Sądu Najwyższego z
                26 września 2002 r.(sygn. IIICZP 58/02 - OSNC 2003/9 poz. 117) nie budzi
                wątpliwości".
                Z powyższego wynika, że lokator Jana i urzędnicy gminni mieli rację, chociaż ci
                ostatni przemilczeli fakt, że od 1 stycznia 1988 r. kaucja winna była być
                przekazana właścicielowi. Zwrot kaucji należy się lokatorowi od wynajmującego,
                a nie od gminy. Jednakże to nie wyklucza możliwości żądania przez wynajmującego
                wypłacenia zwaloryzowanej kaucji przez gminę. W omawianym przypadku mamy sprawę
                ułatwioną, mamy stanowisko sądu okręgowego, sposób waloryzacji i wyliczoną
                kwotę zwaloryzowanej kaucji. O te skutki inflacji o których mowa w uzasadnieniu
                będziemy walczyć. Myślę, że sprawa zostanie załatwiona bez konieczności
                kierowania sprawy do sądu, a jeżeli nawet, to wygrana jest pewna na 100%.
                Podrawiam. Oskar
                • jan1946 Re: no to zostałem robrojony 20.09.04, 07:26
                  Przeczytałem, dziekuję. Bardzo interesujące. Musze to przemyśleć. Krotki jest
                  krótki, na 100,00%. Jego whyskacza olewam. Musze konczyc bo siedzę od godziny
                  nad zeznaniami podatkowymi swoimi i rodziny, dzisiaj 20. Jan
                • krotki mijasz sie z rzeczywistością dośc często!! 20.09.04, 14:14
                  Zadziwiające, że piszesz z takim przekonaniem, czy naprawdę wierzysz w to co piszesz czy to tylko taka technika- siak czy owak sa to konfabulacje;

                  1/ w kwestii whyskacza
                  a/ nie odrózniasz "stawiania" od "dawania" - zerkninj i później pisz
                  b/ stawaić miałem Tobie jako janowi wowczas jak właściciel dostanie zwaloryzowana kaucję!!! - a wyrok dotyczy czego innego
                  2/ w kwesti wyroku piszesz
                  ?No i mam wyrok w sprawie kaucji mieszkaniowej.
                  Może świadomie może nieświadomie ale nie dostrzegsz istotnej róznicy to jest wyrok o odszkodowanie a kaucja jest tu tylko elementem jest to diametralnie odmiennaj sytuacja po pierwsze: to lokator jest pozwany, a po drugie sąd zastosoawął elementarne rozumowanie a fortiori w stytacji dośc ewidentnej - na korzyś pozwanego, które doprowadzilo go do - moim zdaniem skadinad słusznego - wniosku, że najemca może ponosić odpowiedalnośc w granicach przez siebie zawinonych a nie z uwagi na zmiasną systemu poltyczngeo czy zawirowń prawnych Dlatego zaliczył w poczet odszkodowania kaucję, która kiedys przecież lokator dał. Teraz o tą kaucje może właściciel wystąpić do gminy. Najszupęłniej zgadzam się z stierdzeniem sadu
                  ?Okoliczność, że przkazanie kaucji pobranej od pozwanej nie nastąpiło, nie może wywoływac negatywnych skutków dla pozwanych w postaci braku możliwości rozliczenia tej kaucji z wynajmującym tj. z powódką dochodzącym nalżności z tytułu najmu". (...)?


                  Dlatego Oskarze ta sytuacja ma się nijak do tego co napisałem, że moim zdaniem nie wydębi żaden właściciel!!! zwaloryzowanej kaucji od gminy!! Może jedynie, tak jak w tym wyroku, dochodzić części odszkodoania odliczonego jako kaucja.

                  Ty z nieznanych wzglęow wyciągasz z tego niosko znależcy do odmienej kategori ontologicznej.

                  " Zwrot kaucji należy się lokatorowi od wynajmującego,
                  a nie od gminy. Jednakże to nie wyklucza możliwości żądania przez wynajmującego
                  wypłacenia zwaloryzowanej kaucji przez gminę."


                  Zatem kwestia jest jasna ?stawiam? jak dostanie ! zwaloryzowana kaucję po ustaniu najmu on a nie lokator!!!

                  3/ Pomimo oczywistości tytułujesz mnie "Krótki" a mój nick to
                  a/ krotki - zeby było weselej od "sto -krotki"
                  b/ pisany z małej literki

                  Pozdrawiam
Pełna wersja