14.04.06, 10:22
mam do was małe pytanie mianowicie jak myslicie ile procent mniej więcej
gwarantuje dostanie się na MISH- a w Warszawie. Kandydaci wpisujcie
przyblizone wyniki jakie uzyskacie z polskiego i dodatkowego przedmiotu. jest
tylko 50 miejsc więc chyba nawet dobre napisanie matury nie daje miejsca na
tym kierunku
Obserwuj wątek
    • kolepka Re: pytanie 14.04.06, 18:28
      Cześć lukrecja!
      Ja ani nie umiem, ani nie lubię wróżyć z fusów, więc mogę tylko napisać ile
      mam. W tym momencie mam 100% z 2-go przedmiotu (żałuję, że liczy się tylko 1
      przedmiot, bo w tym momencie niejako "tracę" innego finalistę), a z próbnej z
      polskiego miałam 80% i 95%. Jeśli udałoby mi się powtórzyć ten wynik byłoby
      fajnie, ale jakoś na to nie liczę, bo wiersz z próbnej z rozszerzenia znałam i
      pisałam o nim na olimpiadzie w gimnazjum, więc pi razy drzwi znałam klucz...
      W każdym razie MISH może być interesujący dla kogoś kto ceni sobie
      wszechstronne wykształcenie, ja jednak obawiam się tego, że studiując na MISH
      nie miałabym czasu na życie prywatne, imprezy i pracę. Dlatego nie wiem czy
      zdecydować się na MISH-tym bardziej, że słyszałam już najróżniejsze opinie o
      Kolegium... Korzystając z okazji - czy któryś z postujących tu MISH-owców
      znajduje czas na umiejętne połączenie studiów i pracy? Dodam, że myślę o
      studiowaniu -albo w ramach MISH-u, albo równolegle 2 kierunków: prawa i
      stosunków. I czy według Was jest sens, aby osoba, która wie, że na pewno nie
      zostanie na uczelni i nie będzie się zajmowała pracą naukową studiowała na
      warszawskim Kolegium? Z góry dziękuję
      • tawananna Re: pytanie 15.04.06, 02:43
        > ja jednak obawiam się tego, że studiując na MISH
        > nie miałabym czasu na życie prywatne, imprezy i pracę.

        Myślę, że to nie tak. Czasami wręcz przeciwnie - niektórzy korzystają z
        przywilejów MISH-owca wręcz po to, by mieć więcej czasu na życie prywatne,
        imprezy i pracę ;). Jak wielokrotnie pisaliśmy na forum, przebieg tych studiów
        (i ich intensywność) zależy od studenta.

        > Korzystając z okazji - czy któryś z postujących tu MISH-owców
        > znajduje czas na umiejętne połączenie studiów i pracy?

        Mnie to nie dotyczy, ale łączę studia z różnymi innymi rzeczami, a i osoby,
        które łączą je z pracą, znam.

        > I czy według Was jest sens, aby osoba, która wie, że na pewno nie
        > zostanie na uczelni i nie będzie się zajmowała pracą naukową studiowała na
        > warszawskim Kolegium?

        Nie wiem, czy na warszawskim ;))), ale generalnie: MISH nie jest wyłącznie dla
        osób chcących robić kariery naukowe... :) A w Warszawie podobno wręcz modne
        są "praktyczne" połączenia kierunków w ramach MISH.

        Poza tym... nigdy nie mów nigdy, tak jak się nie da na 100% przewidzieć wyników
        matury, tak i naszej przyszłości po studiach zaplanować w największych
        szczegółach nie można :)

        Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia na maturze :)

        Tawi
        • langoisse Re: pytanie 16.04.06, 20:52
          wszystko pięknie-ładnie ale...
          w tym roku nie-laureaci mogą mieć duży problem z dostaniem się na mish
          warszawski. sama jestem w tej sytuacji.
          po prostu laureaci z miejsc 6 i dalszych nie dostają się poza postępowaniem
          rekrutacyjnym (jak 1-6), ale z listy rankingowej. Nietrudno sobie zatem
          wyobrazić (zważywszy na niewielką ilość miejsc dla ludzi z "normalnej
          rekrutacji", pewnie ok.30), że dostaną się wyłącznie ludzie z zagwarantowanymi
          100%wszystkich punktów rekrutacyjnych. Trzeba pamiętać, że olimpiad
          humanistycznych jest dwanaście, laureatów kilkuset. Z niejasnych przyczyn wielu
          z nich wybiera warszawskie mish ;)
          Więc nic tu nie pomoże ani 100% z polskiego, ani ok 90% (mam nadzieję) z
          drugiego przedmiotu. Niestety.
          I obym była złym prorokiem ;)
          • kolepka Re: pytanie 16.04.06, 21:11
            Dziękuję Tawi za sympatyczną odpowiedź. A czy mogłabyś napisać mi czym zajmują
            się Ci MISH-owcy, których znasz? Jaką mniej więcej pracę mają? Na ile ona ich
            absorbuje czasowo, co robią poza nią itd. itp. Za wszelkie informacje będę
            wdzięczna. Pomimo tego, że nie mam oczywiście pewności czy dostanę się na MISH,
            i czy w ogóle chce tam iść, to staram się teraz rozważyć mniej więcej wszystkie
            możliwości wyboru interesujących mnie kierunków..:) A co z tego wyjdzie??Ojoj,
            nie mam pojęcia...:)
            >>>>do langoisse: jasne, że nie-laureaci, mogą mieć olbrzymie problemy, ale
            na MISH-u świat się kończy, studia te dają tylko pewne-dość wysokie możliwości
            samorozwoju, gdy zaś na określone studia się nie dostaniemy, to zawsze jest
            szansa, by samemu stworzyć sobie te możliwości i rozwijać swój potencjał..:)
            MISH to tylko sposób studiowania i to dość popularny,a można próbowac osiągnąć
            mniej więcej to samo na poszczególnych kierunkach..:) I będzie dobrze:-)))!!!
            • langoisse Re: pytanie 16.04.06, 22:01
              pewnie, że się nie kończy, ale ja po rozważeniu wszystkich "za" i "przeciw"
              (których też jest sporo) jakoś się poza mishem nie widzę ;) warszawskim albo
              krakowskim - ten drugi ma zresztą trochę bardziej przyjazne kryteria
              rekrutacji. tzn z mojego punktu widzenia ;)
              w kazdym razie zycze trafnych wyborów :)
              • hahaha86 Re: pytanie 22.04.06, 20:37
                to w takim razie jak obstawiacie w krakowie? jak siebie w tym widzicie?? rok
                temu bylo 7 osob na miejscen i tez sie zastanawiam czy bez olimpiad ale z
                wynikami 90% jest jakas realna szansa... hmm?
                • akne1 Re: pytanie 24.04.06, 11:04
                  Hm... z obu poziomów po ponad 90%. I tak z każdego wymaganego przedmiotu. Myślę, że szanse są. Nawet spore. Wierzmy w siebie!

                  Mnie też Wrocław by interesował i...

                  "W konkursie świadectw bierze się pod uwagę sumę wszystkich punktów uzyskanych na maturze z następujących przedmiotów: język polski, język obcy, historia, historia sztuki, wiedza o społeczeństwie."

                  Czyli im więcej zdanych tym lepiej? Teoretycznie może być ktoś tylko z językami i historią zdanymi np. na ponad 90% i ktoś z tym samym + WOS po ok 80%. I ta osoba ma większe szabse się dostać... Dobrze rozumiem?
                  • langoisse Re: pytanie 24.04.06, 16:59
                    no właśnie, to jest ciekawe pytanie, też się nad tym zastanawiałam.
                    Tak zdroworozsądkowo do tego podchodząc, to właśnie tak jest - chcą pięć (!)
                    przedmiotów na poziomie rozszerzonym, a jeśli ktoś zdaje 4 albo 3 to niech się
                    martwi ;) Ale najlepiej napisz do ich działu rekrutacji, żeby się upewnić.

                    A czy ktoś wie czy w krakowie zamierzają liczyć poziom podst+ rozsz. czy sam
                    rozszerzony?
    • hahaha86 Re: pytanie 26.04.06, 11:34
      wszytsko rozszerzone polski ustny widomo nie ma poziomow ustny jezyk
      rozszerzony polski pisemny rozszerzony tak samo z obcym i przedmiotem wybranym
      czyli obstawiacie ze ponad 90% ze wszytkich trzech rozszerzonych pisemnych?!!!
      < z naciskiem na "!"> ja bym tam wolala okolo 90 moze ponad z dwoch i z
      trzeciego jakies 80 <historia, wos> no ciekawe jak to bedzie...
    • hermina6 Re: pytanie 06.05.06, 13:19
      co do tych laureatow, to rzeczywiscie duzo ich tam idzie i zajmuja pierwsze 20
      miejsc na liscie, ale zostaje jeszcze drugie 20. i z tego, co pamietam
      (widzialam w zeszlym roku liste), to jak sie ma po ok. 90 % ze wszystkiego, to
      mozna sie dostac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka