IP: *.chello.pl 18.01.04, 12:34
Oddałam wczoraj mojego kocurka na zabieg kastracji. W domu mamy jeszcze
kocię - starszą i już wysterylizowaną, która bardzo matkowała kocurkowi.
Kochali sie bardzo :) Po powrocie kota z zabiegu kocica chyba się go boi. On
podchodzi do niej, ale ona "charczy" na niego i zachowuje się tak jakby go
nie poznawała, jakby był obcym kotem. Dzisiaj jest już trochę lepiej, bo
pozwala mu się zbliżyć do siebie, ale i tak nadal nie ma mowy o przyjaźni.
Czym to może być spowodowane? Wiem, że napewno sytuacja wróci do normy sprzed
zabiegu, ale jestem poprostu ciekawa, dlaczego tak się dzieje :) Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • pikaczkot Re: koty 18.01.04, 17:45
      Może odstraszył ją zapach kotka, który pewnie sama pamięta z lecznicy. Myślę,
      że trzeba trochę cierpliwości i wszystlo wróci do normy.
    • Gość: m.pw Re: koty IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 18:22
      Moje koty, nawet Rudy, który kociakowi tatusiował obchodziły nieszczesnika z
      daleka. Zreszta nie dziwię się, bo jechało od niego z daleka medykamentami. Gdy
      kocurek wywietrzejem musisz uważać by kotka nie myła mu zbyt intensywnie rany,
      bo może zdjąć szew
      • Gość: marta Re: koty IP: *.chello.pl 19.01.04, 10:04
        Bardzo dziękuję :) Faktycznie jest już coraz lepiej, chociaż przez prawie całą
        nocy słyszałam "prychanie" kocicy... Stefanek bardzo chce się do niej zbliżyć i
        nadstawia się do codziennego rytuału, czyli "mycia głowy". Będę uważać na ranę!
        • mojanoga Re: koty 20.01.04, 11:43
          Poza zapachem lecznicy jest jeszcze jeden aspekt "odepchnięcia" kota.Po zabiegu
          zwierzę jest osłabione,a w przyrodzie zwierzę osłabione jest uważane za chore i
          najczęściej zabijane przez współplemieńców(zadziobywanie słabych
          ptaków,zjadanie lub odrzucanie słabych miotów itp.).Ma to sens na wolności-
          zapobiega rozmnażaniu się słabych osobników,pożywienie nie jest "marnowane" na
          niepełnowartościowe osobniki.
    • neeki Re: koty 20.01.04, 13:32
      tu wlasciwie nie chodzi o zapach lecznicy, tylko o to, ze inne koty czuja
      zmiane. kot po kastracji ma juz inny zapach i jest inny. czasami koty na
      podworku tez go odrzucaja. z moimi kotami bylo tak samo. ale w sumie bardzo
      szybko znowu zaczely sie uwielbiac :)
    • grota_kota Re: koty 12.12.15, 21:49
      Jeśli jest to kocur do 9 miesiąca to zachowanie kotki spowodowane jest zmianą zapachu (po lecznicy). Jeśli jednak jest to starszy kot to mogą być to zmiany hormonalne. Kotka wyczuwa brak testosteronu. Koty będą za niedługo się świetnie dogadywać. Trzeba czasu:)
    • jul-kot Re: koty 13.12.15, 00:39
      Popatrz na daty. Twoja porada jest trochę spóźniona, bo po jedenastu latach tamte koty chyba już zdążyły się do siebie przyzwyczaić. Poza tym był to kocurek młody, skoro autorka wątku pisze, że kotka mu matkowała przed kastracją. Poza tym, gdyby kocurek był starszy, zapach "testosteronu" nie mija tuż po kastracji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka