Dodaj do ulubionych

Znecanie sie nad psem..................

10.02.04, 08:22
Zabralam dzis dziecko na spacer i zwrocilam uwage na psa i jego
wlasciciela.Piesek ok.8-9 letni byl wrecz szarpany za smycz aby sie pospieszyl
zalatwiajac swoje potrzeby ale niedosc tego wlasciciel okropnie na niego
krzyczal wyzwiskami.Zrobilo sie bardzo nie przyjemnie,biedny pies takie meki
musi przechodzic.Wielu ludzi nie powinno miec zwierzat obojetnie czy to pies
,kot czy inny zwierzak.Okropnosc..!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: Znecanie sie nad psem.................. IP: *.chello.pl 10.02.04, 12:08
      Ja niedawno byłam świadkiem podobnego zdarzenia.
      Pod sklepem zwykle ludzie przywiązują swoje psy.Wiadomo,że tak się nie powinno
      robić.Niektóre zwierzaki stoją spokojnie,inne płaczą.
      Do drzewa była przywiązana sunia podobna do dobermana.Strasznie szczekała.
      Chyba musiała długo czekać.Bo jak przyszłam to ona już tam stała.
      W każdym razie jak wyszedł jej pan to zaczął drzeć się na nią,wyzywać od kurew
      i tym podobnych.Sunia podkuliła ogon widać było że się faceta boi.
      Żal mi się jej zrobiło,pomyśleć że jest wiele zwierząt które przechodzą
      podobny los.
      • Gość: piti Re: Znecanie sie nad psem.................. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.02.04, 10:58
        > Pod sklepem zwykle ludzie przywiązują swoje psy.Wiadomo,że tak się nie
        powinno
        > robić

        Dlaczego sie tak nie powinno robic?
        Jezeli pies jest do tego przyzwyczajony to mozna go na kilka minut zostawic
        przywiazanego, muj wie ze poszlam tylko na chwilke i zaraz wracam wiec siedzi
        spokojnie i czeka puzniej zawsze dostaje jakis smakolyk ze byl grzeczny.
        Oczywiscie musialam go tego nauczyc co nie bylo wcale proste.
        Czasami spacerujac z psem przypomni mi sie ze czegos zapomnialam wiec musze
        wejsc do sklepu chetnie wziela bym go ze soba ale do spozywczego? nie mozna
        przeciez.
        Tak wiec wole zostawic psa 5 min przed sklepem niz 2 godziny samego w domu.
        • Gość: Lenka Re: Znecanie sie nad psem.................. IP: *.chello.pl 11.02.04, 11:13
          Piti a obserwowałaś te psy przywiązane pod sklepem? Te małe w taką pogodę jak
          obecnie to trzesą się z zimna.W lato wystawione są z kolej na słońce.
          I zwykle nie czekają one 5 minut tylko znacznie dłużej.
          Ja mówiłam o psach przywiązanych przed supermarketem a nie warzywniakiem.
          Wierzyć mi się też nie chce że ludzie spacerując z psem i nagle przypominają
          sobie ze o czymś zapomnieli kupić.Owszem taka sytuacja może zdarzyć się
          raz,ale z tego co ja widzę to nagminne-poprostu ludzie idą do sklepu zrobić
          zakupy i zabierają z sobą psa.Po zakupach wracają oczywiście do domu traktując
          to jako spacer.
          • Gość: Piti Re: Znecanie sie nad psem.................. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.02.04, 20:05
            Sorry lenka ja pisalam o sobie i moim psiaku.
            Ja zapominalska jestem tak ze raz na tydzien mi sie zdarzy zostawic pod
            sklepikiem psa.
            Ale masz racje sa tez ludziska bez serca.
            Moja mama ma sasiadke ktora ma psa, ten biedaczek calymi dniami po ulicy biega
            kolo domu na noc czasami zamykaja go do garazu jak im sie przypomni.
            Sasiedzi go dokarmiaja bo biedna wlascicielka zapomina dac mu zjesc, wychudzona
            biedulka z przetracona lapka weterynarza to pewnie w zyciu swoim calym nie
            widziala.
            Sasiedzi probowali z nia rozmawiac ale nic nie skutkowalo jedna nawet poszla na
            policje to wzieli i ja wysmiali poprosili zeby poszla do domu i im glowy nie
            zawracal, na tym sie skonczylo pozostalo dokarmianie bo inaczej to by pies z
            glodu zdechl.
    • maniia Re: Znecanie sie nad psem.................. 12.02.04, 01:04
      Czy warto zwracac uwagi forumowiczow na to ze ktos krzyczy na psa?
      Sa o wiele gorsze rzeczy o ktorych tutaj nie pisze sie.
      Chodzi o tortury glownie przez jakichs zboczonych wyrostkow.
      Kiedys ktos napisal o psach w Korei i NIKT nie zareagowal AKTYWNIE
      Dziwni sa ludzie.
    • kohanek do malgoski 1976 12.02.04, 02:47
      A zwrocilas mu uwage ze zle traktuje zwierze?
      Jezeli nie, patrzylas na to bez reakcji, to jestes tak samo winna
      • malgoska1976 Re: do malgoski 1976 12.02.04, 05:30
        kohanek napisał:

        > A zwrocilas mu uwage ze zle traktuje zwierze?
        > Jezeli nie, patrzylas na to bez reakcji, to jestes tak samo winna


        Akurat tu gdzie mieszkam nie wolno tak poprostu zwracac komus uwagi bo mozna to
        potraktowac jako napastowanie.Taki to juz kraj.......
        • kohanek Re: do malgoski 1976 12.02.04, 05:53
          malgoska1976 napisała:

          > Akurat tu gdzie mieszkam nie wolno tak poprostu zwracac komus uwagi bo mozna
          to
          > potraktowac jako napastowanie.Taki to juz kraj.......

          Acha, bo Cie rozstrzelaja tak? Boisz sie o swoja skore?
          A tutaj krzyczysz jak jest zle zwierzetom, no to juz jest komiczne.
          Najlatwiej jest drzec sie poza plecami jakiegos zbira niz reagowac.
          • Gość: Dorota Re: do malgoski 1976 IP: *.acn.waw.pl 12.02.04, 08:15
            A co to za kraj?
            • polak_au Re: do malgoski 1976 13.02.04, 05:48
              Gość portalu: Dorota napisał(a):

              > A co to za kraj?

              Tez jestem ciekaw, chyba raczje inna planeta........
              • malgoska1976 Re: do malgoski 1976 13.02.04, 06:40
                polak_au napisał:

                > Gość portalu: Dorota napisał(a):
                >
                > > A co to za kraj?
                >
                > Tez jestem ciekaw, chyba raczje inna planeta........

                Tylko w Stanach Zjednoczonych takie rzeczy sa mozliwe.....tu ludzie uwielbiaja
                sie oskarzac za byle co.
                • Gość: Dorota Re: do malgoski 1976 IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 07:00
                  Tak, taz myslalam!
                  A ze jest ,to nienormalne to wiem.
                  Ale wlasnie w Stanach, jesli nie wiesz, masz bardzo rygorystyczne Sluzby
                  Inspektorow z uprawnieniami Policji!
                  Donosy, tez brane sa pod uwage.
                  • polak_au Re: do malgoski 1976 13.02.04, 12:30
                    w Australii jest podobnie do Stanow. Mam zone ktora uwielbia zwierzeta i nigdy
                    nie przejdzie obojetnie od krzywdzonego. To zalezy od czlowieka nie wydaje Ci
                    sie malgosko?
                    • Gość: aga Re: do malgoski 1976 IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 15:05
                      W naszym kraju jest tyle okrucieństwa wobec zwierząt, że to przeraża !
                      Ja bardzo kocham zwierzęta, wyniosłam to z domu. Moja mama zawsze przygarniała
                      wszelkie nieszczęścia i ja mam to samo.
                      A zwierzaki są takie cudowne, że kochają nawet tych okropnych właścicieli..
                      To prawda, że interweniować trzeba. Sama zrobiłam to wielokrotnie, ale tacy
                      właściciele patrzą na mnie jak na idiotkę, albo mówią, że mam się nie wtrącać.
                      To jest straszne.
                      • desperacja Re: do malgoski 1976 13.02.04, 23:01
                        Gość portalu: aga napisał(a):

                        >> To prawda, że interweniować trzeba. Sama zrobiłam to wielokrotnie, ale tacy
                        > właściciele patrzą na mnie jak na idiotkę, albo mówią, że mam się nie wtrącać.
                        > To jest straszne.

                        Ja tez zawsze zwracam uwage. Ja sie wybronie przed atakami ze sie wtraca,
                        a kto obroni bezbronne zwierze?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka