monia.i
22.05.04, 02:03
Wiem, że to smutny temat...ale podzielcie się ze mną swoimi odczuciami.
Miesiąc temu musiałam uśpić swoją Sunię. Przeżycie koszmarne...wiedziałam, że
tak będzie. Szok. Ból. Smutek. Pustka....I zupełnie nie mogę się odnależć w
tej nowej rzeczywistości - bez mojej Małej. Żyję, śpię, pracuję...ale cały
czas mam wrażenie, że to wszystko jest nie tak - a z drugiej strony wiem, że
to TAK - to jest rzeczywistoś, a Sunia - jest w przeszłości...
I zaraz mam oczy pełne łez...
Powiedzcie mi, proszę...kiedy to zelżeje...?
Tylko bez rad o małych, bezdomnych, puszystych...