Dodaj do ulubionych

Pies wegetarianin

01.07.04, 15:36
Nasz szczeniak bardzo uwielbia warzywa i owoce - czy mu to nie zaszkodzi?
Ostatnio zjadl cala wielka kalarepke, kilka dni temu dorwal sie do miski z
surowka dla calej rodziny (nic nie zostalo). Moze brakuje mu jakis witamin?
W ogrodzie sam zzera truskawki, niedojrzale wisnie, zrywa sobie porzeczki z
krzaczkow, bardzo chetnie je marchewke, rzodkiewke, wprost przepada za
kapusta kiszona. W sumie to wbrew psiej naturze, mozna mu dawac takie rzeczy??
Obserwuj wątek
    • Gość: jk Re: Pies wegetarianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 21:04
      mysle, ze nie ma sie czym martwic, byle nie za duzo surowizny, ale moj wet sam
      zalecil dawanie psu warzyw i owocow. Skoro lubi, to dlaczego nie! Zawsze lepsza
      kalarepka niz czekoladka. Moj w charakterze gryzaka czasem dostaje cala
      marchewke :) ostatnio porwal takie dlugie obierki z kalarepki i byl
      najszcesliwszym zwierzaczyskiem na swiecie. Jada tez truskawki, ale na przyklad
      bananow nie lubi. Sama jestem od lat wegetarianka, moze sie biedaczyna
      przejal???
    • malwisienia Re: Pies wegetarianin 01.07.04, 21:14
      moja poprzednia sunia lubila marchewke, ogryzki od jablek, jagody (sama sobie
      zrywala z krzaczkow), to nawet lepiej jak pies sobie diete urozmaici,moja
      obecna suka niestety brzydzi sie wszelakim warzywem i zrecznie wypluwa
      marchewke, ktora jej przemycam do miesno ryzowej papy (ryz tez najchetniej by
      odcedzila)
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Pies wegetarianin 01.07.04, 23:01
        malwisienia napisała:

        > moja poprzednia sunia lubila marchewke, ogryzki od jablek, jagody (sama sobie
        > zrywala z krzaczkow), to nawet lepiej jak pies sobie diete urozmaici,moja
        > obecna suka niestety brzydzi sie wszelakim warzywem i zrecznie wypluwa
        > marchewke, ktora jej przemycam do miesno ryzowej papy (ryz tez najchetniej by
        > odcedzila)

        a co sadzicie o dodawaniu do psiego posiłku trochu rozdrobnionej kwaszonej(
        kiszonej?) kapusty ?
        • mary_an Re: Pies wegetarianin 02.07.04, 00:28
          Oh jej, moje psy uwielbiaja kiszona kapuste - wprost ja kochaja. A kiedys
          widzialam na ulicy pania i jej psa, kobieta trzymala w reku reklamowke z
          kapusta - nie mogla utrzymac pieska, ktory w koncu dorwal sie do torby,
          rozerwal ja i pozarl cala olbrzymia gore kapusty :)))
          Ale do zarcia nigdy nie dodawalam... Moze by im nawet smakowalo :)
          Moj maluch jeszcze bardzo pokochal groszek oraz czeresnie (ostatnio ukradl
          miske czeresni - ktos zapomnial zabrac ze stolu - rano na podlodze tylko pelno
          ogonkow lezalo :))))
    • Gość: BlueBerry Re: Pies wegetarianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 08:34
      moj pies tez uwielbia kiszona kapuste, lubi tez pasjami jesc gruszki. marchew
      dostaje codziennie w posilku.
      w kwestii pies a owoce/warzywa tzeba pamietac jedynie o tym ze psy nie powinny
      (nawet jesli lubia) jesc roslin straczkowych (fasola, groch, bob) bo ich nie
      trawia (pies mojej znajomej po zjedzeniu bobu wyladowal u weterynarza). nie
      powinny tez jesc ziemniakow.
      • Gość: Flora Re: Pies wegetarianin IP: 213.25.91.* 02.07.04, 09:24
        moi psowie uprzejmie zajadają sie nie tylko mięsem, ale też tym co jemy w domu -
        sprzataja po nas, czasem nawet jak nie zdąrzymy dojść do stołu.
        Pożerają placki ziemniaczane, kluski, wszystkie warzywa, czasem owoce, nawet
        ogórki kiszone i kapustę kiszoną - ale tylko prawdziwą. Nie ruszą kapusty na
        occie. Lubią dobre mleczko, kefirki, ananasa kandyzowanego, papaję, mango i co
        tylko im do łepetyny przyjdzie.
        • gymnorhina Re: Pies wegetarianin 02.07.04, 10:25
          a mój uwielbia jabłuszka, banany, a już za truskawki to dałby się
          pokroić...zupełnie, jak ja.
          • mary_an Re: Pies wegetarianin 02.07.04, 12:48
            Aha, jeszcze mi sie przypomnialo - mandarynki. Dla nich sa w stanie zrobic
            wszystko, to jest ich najnajwiekszy przysmak (+kapusta :) Lubia to co my,
            natomiast na psie jedzonko wybrzydzaja. Zamiast tego chlebek z dzemem, jajeczko
            na twardo, owoce, warzywa...
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Pies wegetarianin 03.07.04, 11:46
        Gość portalu: BlueBerry napisał(a):

        > nie
        > powinny tez jesc ziemniakow.

        Też tak uważałam, zanim nie usłyszałam radiowej porady dr Suminskiej w radio
        Tok-Fm, aby psu dawać czasem ziemniaki gotowane w postaci papki ( purre ) bez
        jakichkolwiek dodatków.
    • Gość: lw Re: Pies wegetarianin IP: *.crowley.pl 02.07.04, 12:51
      wbrew psiej naturze to nie jest-filmy przyrodnicze zwykle pokazują polowanie bo
      to jest bardzo widoczne-duże zamieszanie,natomiast trudno jest uchwycić na
      filmie miesożercę podskubującego sobie np.jagody czy trawę no i to nie jest zbyt
      ciekawe ujęcie,powszechnie wiadomo o uzuełnianiu diety roślinami jagodowymi i
      trawą przez niedźwiedzie
      a już wszyscy miesożercy zjadają przecież bardzo chętnie treść przewodu
      pokarmowego swoich ofiar
      odnosnie szkodliwosci niektórych warzyw to obecnie ziemniaki oczywiście gotowane
      a więc po unieszkodliwieniu niewielkich ilości jaką ma bulwa ziemniaka obrana ze
      skórki solaniny są uważane za normalny składnik psich posiłków a nawet diet
      natomiast popularne wsród niektórych hodowców czosnek i cebula jako rośliny o
      działaniu pobudzajacym odporność czy antybakteryjnym mogą doprowadzić do anemii
      u psa czy kota oraz zmian skórnych spowodowanych wydalaniem tych olejków przez
      gruczoły łojowe(psy i koty mają inne szlaki metaboliczne w wątrobie i nie
      potrafią tak dobrze matabolizować olejków aromatycznych,które to właśnie nadają
      samk i zapach potrawom jako przyprawy stosowane przez ludzi)
      kapustę kiszoną od dawna podawano na fermach lisów jako źródło witaminy C,
      oczywiście taka z octem spirytusowym może zaszkodzić podobnie jak ludziom,ale
      proces podobny do kiszenia ma miejsce w ogromnych przedżołądkach ofiar
      drapieżników-przeżuwaczy
      groszek zielony mimo iż roślina strączkowa obecnie jest składnikiem karm nawet
      dla kotów(poza marchewką,cykorią,szpinakiem-może ze względu na szczawiany
      przestają go stosować jako stały dodatek do karm,pulpą z buraków-choć w burakach
      też są małe ilości szczawianów),groszek-oczywiście gotowany np.ostatnio jest
      polecany jako źródło włókna roślinnego wydłużającego wchłanianie prostych cukrów
      z jelit do karmy domowej dla psów cukrzyków,podobnie jak gotowane buraki
      -zaszkodzić może oczywiście zbyt duża ilość strączkowych właśnie ze względu na
      silne wzdęcie,podobnie jak i kapusty oraz słodyczy-bogatych w fermentujące cukry

      jeśli nie zjada obierek z ziemniaków(skórka i surowa ma dosć dużo solaniny),nie
      je porów,cebuli i czosnku oraz np.liści z warzyw które dla ludzi też są
      niejadalne to tylko się cieszyć,bo po okresie próbowania wszystkiego jako
      szczeniak wiele psów jako dorosłe już mniej chętnie zajada się roślinkami,a nie
      ma się co oszukiwać że wiele mikroelementów i witamin rozpuszczalnych w wodzie
      jest w roślinkach(a ze zwierzęcych pokarmów to wątroba i żółtka są nieco
      zbliżonym źródłem witamin-samo mięso nie jest zbyt bogate w witaminy-dlatego czy
      to żółwie mięsożerne czy psy,koty dobrze żeby jadły też podobnie jak w naturze
      całą ofiarę poza mięsem-też i proporcjonalnie podroby-stad karmy gotowe
      zawierają nie tylko mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego ale i albo proszek
      jajeczny albo watrobę,no i warzywa i zboża-przecież kurowate dzikie-np.bażanty,
      kuropatwy mają w treści jelit nasiona traw i też są pokarmem dzikich psowatych
      czy kotowatych)-tak jak dzikie psowate jedzą to w co bogate jest ich środowisko
      -jedne polują głównie na gryzonie i ptaki w dużych obszarach leśnych,inne na
      równinach w stadach-na duże ofiary typu sarna,dzik,jeszcze inne żyją w okolicach
      jezior i rzek i zjadają dość dużo ryb lub upolowane ptaki wodne z jelitami
      wypełnionymi roślinami wodnymi i rybami,inne nad morzem i urozmaicają sobie
      dietę o owoce morza-kraby,małże-tak i domowe psy czy koty mogą mieć różne
      upodobania(może odezwały się geny jakiegoś praprzodka z lasu gustującego w
      owocach jagodowych i surówce z jelit trawożernego zajaca:)))))
      • dan8 Re: Pies wegetarianin 02.07.04, 14:21
        Moj uwielbia winogrona,czerwona surowa papryke,zielona wypada jemu z
        geby,surowe libanskie ogorki i ziarna kukurydzy.
      • ouioui Re: Pies wegetarianin 02.07.04, 21:55
        Absolutnie masz racje Iw nic doc nic ujac.
        Czosnek, czebula, por moga ponadto doprowadzic do stanu spiaczki upsa, czy kota.
        Ponadto groszekjestprzez psy calkowicie niestrawialny, podobnie jak kukurydza.
        Nie polecam.
        Ale banany,marchew, seler, pietruszka oraz wszelkie malo spryskane i
        ekologiczne rosliny tak jak najbardziej!!!
        • gymnorhina Re: Pies wegetarianin 02.07.04, 23:59
          lw, ty to masz gadane ;-)))
          to ja zadam pytanie nie do końca na temat: co sądzicie o wprowadzeniu psu dnia
          postu, raz w tygodniu. Bo opinie są, oczywiście skrajne:
          - zalecany, dzikie zwierzątka też nie zawsze upolują strawę codziennie, a poza
          tym dobre jako oczyszczenie organizmu
          - nie zalecany, bo u karmionego regularnie psa następuje wydzielanie soków
          żoładkowych w określonej porze dnia i biedak może wymiotować.
          • Gość: lw Re: Pies wegetarianin IP: *.crowley.pl 03.07.04, 00:36
            obie tezy są prawdziwe-tak jak u ludzi jednym już na sam widok jedzenia ślina
            cieknie,a inny je dopiero o określonej godzinie
            wiele psów robi sobie głodówkę samodzielnie np.z powodu sąsiadki w rui lub
            jakiejś niestrawności,ale pies który widać że szuka jedzenia najprawdopodobniej
            odczuwa głód i jego układ trawienny może reagować już na zapch jedzenia
            domowników lub stukot garnków-w naturze jak zwierzak nie ma co jeść to zapach
            jedzenia nie pachnie mu z odległości stołu właścicieli lub worka suchej karmy z
            szafki(to widać że np.jedne psy o konkretnej porze dnia kręcą się już przy
            misce a inne np.zaglądają do niej dopiero wtedy gdy mają ochotę na jedzenie
            np.w upały dopiero późnym wieczorem)
            • gymnorhina Re: Pies wegetarianin 03.07.04, 01:00
              dzięki! wymiotował, nakarmiłam sucharkiem, śpi. Chyba nie będę go głodzić na
              siłę. Żyrty jest bardzo :-))) ma osiem miesięcy i wciąga jak odkurzacz, głównie
              rzeczy uznawane powszechnie za niejadalne (guma, gąbka, tkanina, rachunek za
              prąd, patyki, tynk, folia, opakowanie tabletek, rybie szkielety, etc, etc.)
              co mogę zrobić, gdy zorientuję się, że w psiej paszczy coś zniknęło, a nie
              zdążę wyciągnąć z gardła? Czy, kiedy i w jaki sposób mogę go
              zmusić do wymiotów? Co mogę mu podać jako odtrutkę, gdy np. napije się wody
              wątpliwie czystej, po której wypiciu, jak wiem, inne psy chorowały? Pytam o
              sposoby proste i domowe, wiem, że najlepiej zawieźć do weterynarza, ale
              pierwsza pomoc chyba nie zaszkodzi,a czasem musi wystarczyć. lw, masz jeszcze
              siły na odpowiedź? pozdrawiam.
              • Gość: lw Re: Pies wegetarianin IP: *.crowley.pl 03.07.04, 15:12
                to może się przydać nie tylko w odniesieniu do psa:
                izik.nd.e-wro.pl/pierwsza-pomoc/zatrucia.htm
                a to ze stronki o goldenach www.goldenretriever.pl/zdrowi.htm ,żeby już
                samej nie pisać[ipekakuana to inaczej wymiotnica lekarska-stosuje się preparaty
                z korzenia tej roślinki]
                Postępowanie w przypadku zatrucia
                Przy podejrzeniu, ze pies uległ zatruciu należy najpierw zidentyfikować
                przyczynę (gatunek rośliny lub rodzaj środka chemicznego i sposób postępowania w
                przypadku jego spożycia - najczęściej jest na etykiecie).
                # Pierwszą czynnością jest wywołanie wymiotów poprzez: syrop z ipekakuany (1
                łyżeczka na 4,5 kg masy ciała)
                # 3% roztwór wody utlenionej (1-3 łyżeczki, co 10 min., powtórzyć 3-krotnie)
                # 1 łyżeczkę soli kuchennej na tył języka


                UWAGA! Nie wywołujemy wymiotów, gdy pies:
                # połknął substancję kwasową, zasadową, rozpuszczalnik, preparat żrący o silnym
                działaniu, substancje ropopochodną, środek uspokajający
                # połknął ostry przedmiot mogący utknąć w przełyku lub przebić żołądek
                # znajduje się w ciężkiej depresji lub śpiączce
                # gdy od połknięcia trucizny upłynęło więcej niż 2 godziny


                Następnie należy podać substancję wiążącą truciznę oraz zaaplikować środki
                przeczyszczające przyspieszające wydalanie trucizny.

                UWAGA! Nie powinno się wywoływać wymiotów, ani podawać węgla, gdy pies jest
                bardzo osłabiony lub w stanie śpiączki, nie może przełykać lub ma drgawki.

                Zapobieganie wchłanianiu się trucizny:[czyli jeśli nie dało się wywołać wymiotów
                lub już treść przeszła z żołądka do jelit]
                # Rozpuścić węgiel aktywowany w wodzie (1 tab. na 10 cm3 wody) i podawać w
                proporcji 1 łyżeczka od herbaty na 1 kg m.c. Następnie należy podać do wypicia 2
                szkl. wody (jeśli nie chce pić można wlewać płyn strzykawką w kącik pyska, za
                faflem).
                # Gdy stan zwierzęcia jest zły należy podać roztwór węgla za pomocą sondy.
                # 30 min. później należy podać psu siarczan sodu (sól glauberska) lub mleczko
                magnezowe - 1 łyżeczka na 2,5 kg m.c.[czyli środki przeczyszczające]

                ALE NAJLEPIEJ JEDNAK UDAĆ SIĘ DO LECZNICY-w zasadzie polecam węgiel aktywny jako
                jedyny środek stosowany przez samego właściciela i podane dla ludzi odtrutki
                przy stwierdzeniu zatrucia konkretnymi chemikaliami,leki wymiotne podawane
                doustnie zwykle nie za bardzo działają(bezpieczniej podać lek w injekcji,bo nie
                działa na receptory w przewodzie pokarmowym,które mogą być uszkodzone przez
                truciznę,a bezpośrednio na ośrodek wymiotnyw mózgu)

                na brudną wodę albo sprowokować wymioty albo podać leki pochłaniające-np.węgiel
                -pomoże jeśli wpływ wody jest spowodowany np.toksynami z glonów lub jakąś
                substancją chemiczną która do wody się dostała lub np.sokiem z trujących roślin
                będących w wodzie,natomiast jeśli chodzi o zarazki i pasożyty które mogą być w
                wodzie-to jak już zostaną połknięte to zdążą się usadowić w organizmie i wymioty
                ani węgiel ich nie "powstrzymają"-pozostaje tylko leczyć to co się rozwinie
                (chyba,że wiadomo jaki drobnoustrój był w tej wodzie i zanim wystąpią objawy
                choroby podać konkretne antybiotyki na przykład)

                w przypadku zniknięcia małego przedmiotu który ma szanse przejść przez układ
                pokarmowy najlepiej nie podawać silnie przeczyszczajacych środków,a raczej jeśli
                zachowany apetyt podać bardziej płynny pokarm zawierający substancje poślizgowe
                i lekko pobudzające ruch jelit i zwiększające objętość treści jelit-np.skrobia
                ziemniaków lub ryżu+wywar z lnu lub troszkę parafiny+otręby lub gotowane warzywa
                jako źródło włókna z rozdrobnionym mięsem do smaku
                jak to są ości i inne ostre lub przedmiot który jest duży i nie przechodzi z
                żołądka dalej a pies sam nie wymiotuje to lepiej wymiotów nie pobudzać,bo może
                poranić sobie przełyk przy gwałtownym wymiotowaniu czegoś takiego(duże
                niezwymiotowalne i nie przechodzące z żołądka dalej przedmioty niestety trzeba
                usuwać przez rozcięcie ściany żołądka-chyba że dadzą się rozdrobnić przyrządami
                z wyposażenia gastroskopu)
                • gymnorhina Re: Pies wegetarianin 03.07.04, 20:30
                  dziękuję. Kupię ten syrop z ipekakany, masz rację, że się przyda nie tylko w
                  odniesieniu do psa... Natomiast jeśli chodzi o "łyżeczkę soli kuchennej" to
                  jedyną reakcją mojego psa jest pełne wyrzutu spojrzenie. Jest zniesmaczony, ale
                  mi wybacza. Natomiast NIE zwraca! Więc kiedyś w celach wymiotnych przewieźliśmy
                  go ostro samochodem (miewa chorobę lokomocyjną). I co?! NIC! Zacisnął zęby i
                  widać było, że się stara ze wszystkich sił sprostać wyzwaniu. Ja byłam bliższa
                  wymiotów, niż on. Tak więc metody lokomocyjnej nie polecam ;-)))
    • ajlii Re: Pies wegetarianin 05.07.04, 17:46
      Mój poprzedni piesek (niestey, umarł jesienią, jako staruszek) sam zrywał sobie
      z krzaczków poziomki, truskawki, zbierał śliwki spod drzewa. Obecny psia
      uwielbia ziemniaki, brokuły, sos pomidorowy z czosnkiem, marchewkę itp. Potrafi
      wyrzucić z miski mięso i zjeść same warzywa z ryżem. I mimo że od szczeniaka
      nie pił mleka (alergia), jadł tylko mięso kurczaka (a i to niewiele) ma
      wielkie, białe zębiska i proste łapki. W końcu pies to WSZYSTKOŻERCA i chyba
      sam najlepiej wie co mu służy. Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka