Dodaj do ulubionych

co robić???

IP: *.toya.net.pl 12.07.04, 10:35
Mam problem. W sobotę zaginęła mi w parku 4-letnia kotka. Dwudniowe
poszukiwania nie dały rezultatu, właściwie straciłam nadzieję. Do wczoraj.
Wieczorem zadzwonił do mnie pan (rozwieszałam w okolicy ogłoszenia) i
powiedział, że znalazł moją kotkę. Umówiliśmy się na odbiór, ale kiedy
dotarłam na miejsce, ten nie chciał oddać zwierzaka, mówiąc, że jego dzieci
bardzo się do kotki przywiązały. Sprawa jest o tyle dziwna, że znalaca nie
chce podać nawet nazwiska, znam tylko jego tel. komórkowy (w ten sposób
kontaktował się ze mną) i niedokładny adres (bez numeru mieszkania). Nie
wiem, czy ma naprawdę moją kotkę (nie chciał ani ze mną bezpośrednio
rozmawiać, ani pokazać kota, bym mogła stwierdzić, czy to moje zwierzę)... Co
robić? Ciarki mi chodzą na myśl, że kotka trafiła do takich ludzi...
Myslałam, że chodzi o pieniążki, ale w trakcie rozmowy tel. usłyszałam: "tu
nie chodzi o pieniądze". Czuję się zupełnie bezsilna, nie wiem, do kogo się
zwrócić, tym bardziej, że nie mam pewności, czy facet na pewno ma zwierzę w
domu... Czy ktoś ma jakiś pomysł????
Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: co robić??? 12.07.04, 11:09
      Zaproponuj mu, żeby wziął kociaka - wystarczy wejść na rockafe, tam jest tyle
      kociąt do adopcji, że nie wiadomo, w którą stronę spojrzeć...
      Albo...hmmm...trochę to brzydkie, ale jeśli nie chce Ci oddać kotki, to powiedz
      mu, że jest chora, wymaga leczenia itd. - może to go zniechęci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka