IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.07.04, 01:07
Drugą noc nie śpię, bo jakiś hodowca wyrzucił swoje zwierzątko na balkon albo
w inne miejsce. Nie wiem czy to jest kot, bo wydaje dźwięki podobne do
kumkania. Ludzie pomóżcie, co z tym zrobić??? To zwierzę się męczy i my
ludzie tzn sasiedzi, bo hodowca ma to w d... A tak na poczatku się pieknie
rozpisujecie o miłości dla zwierząt. Gdybyście naprawdę kochali zwierzęta, to
nie zmuszalibyście ich do życia w betonowych klatkach :(
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Jeny:(( 26.07.04, 01:14
      Idz do tej osoby. Najlepiej z jakims innym sasiadem.
      Czemu uzywasz liczby mnogiej? Jakie betonowe boksy masz na mysli? Te w
      schroniskach?
      • Gość: Magda Re: Jeny:(( IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.07.04, 01:17
        Chodzi mi o bloki. Pochodzę ze wsi, więc dla mnie trzymanie psa albo kota w
        mieszkaniu o pow 40m2 to jest znęcanie się nad zwierzętami. A jak kotek
        przeszkadza, to się go na balkon wystawia. I problem z głowy no nie ??
        • narysuj.mi.baranka Re: Jeny:(( 26.07.04, 01:21
          Gość portalu: Magda napisał(a):

          > Chodzi mi o bloki. Pochodzę ze wsi, więc dla mnie trzymanie psa albo kota w
          > mieszkaniu o pow 40m2 to jest znęcanie się nad zwierzętami. A jak kotek
          > przeszkadza, to się go na balkon wystawia. I problem z głowy no nie ??

          Blednie laczysz dwa zjawiska. Zapewnienie zwierzatku domku i przypadki
          przedmiotowego traktowania zwierzat.
          Ja mieszkam w miescie i dla mnie schroniska sa dramat. A moje koty,
          dziewczynko, leza teraz w moim lozku.
        • Gość: śliwka Re: Jeny:(( IP: 217.11.147.* 27.07.04, 13:46
          A co powiesz na te biedne psiaki na półmetrowych łańcuchach, przykute do
          dziurawej budy, trzęsące się z zimna, albo ledwie żyjące latem bez wody? To
          jest nagminne na wsi. Ja nie chcę powiedzieć, że wszyscy tak robią, bo to
          zależy od człowieka, a nie od miejsca zamieszkania, ale też nie możesz mówić,
          że trzymanie kota w 40-metrowym mieszkaniu jest dla niego męczarnią, bo tak nie
          jest.
    • narysuj.mi.baranka Re: Jeny:(( 26.07.04, 01:25
      A, jeszcze jedno: polska wies przykladem dobrego traktowania zwierzat?!
      • Gość: Magda Re: Jeny:(( IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.07.04, 04:06
        No na pewno kotów się nie zamyka na wsi w klatkach i nie wystawia na balkon.
        łażą sobie po polach a rano i wieczorem dostają miseczkę mleka. Pewnie nawet
        nie wiesz po co kotom się mleko daje.
        Jeny cały czas się zastanawiam co to za zwierzę. Wydaje z siebie odgłos podobny
        do szlochu dziecka. W życiu czegos takiego nie słyszałam. Ale ludzie mówili, ze
        koty tak potrafią płakać.
        • kanoka Re: Jeny:(( 26.07.04, 07:52
          A co sądzisz o losie polskiego wiejskiego psa? Tak mu dobrze jest na wsi?
          Bo o ile wiem to kota nie da się uwiązać na sznurku, chociaż w Samych Swoich
          już były próby......i dzięki temu kot zachowuje swoją niezależność....i zawsze
          może coś upolować i nie jest zależny od łaski gospodarza, w przeciwieństwie do
          psa....
          knk
          • galwani Re: Jeny:(( 26.07.04, 09:47
            psy na wsi niejednokrotnie maja przekichane na calej linii.... sadze ze zaden z
            moich psow nei zamienilby cieplej poscieli, mozliwosci wyboru miedzy 4 lozkami
            i 3-ema fotelami, na lancuch u szyi i drewniana bude..... :))

            a do zalozycielki: zlokalizuj sasiada.... i idz z nim pogadaj..

            czemu porownujesz nas do niego?? czemu piszesz w liczbie mnogiej.... nikogo nie
            znasz..... ale juz oceniasz.... nieladnie... nieladnie......
          • galwani Re: Jeny:(( 26.07.04, 09:49
            nie wspomne juz o tym ze w wawie jakikolwiek zwierzak napewno otrzymuje wiecej
            milosci (oczywiscie mowie tutaj o normalnych wlaqscicielach) niz zwierzak na
            wsi ktory lazi gdzie chce calymi dniami... i w zasadzie nie wiadomo czyj on tak
            do konca jest..... w miescie ludzie (ci normalni) dbaja o zwierzaki i
            niejednokrotnie niesamowicie je rozpuszczaja....

            wiec nie porownuj
            • Gość: rab Re: Jeny:(( IP: *.chello.pl 26.07.04, 23:40
              nie rozumiem nie spisz ,przeszkadza ci to i nic nie robisz ja juz dawno
              poszłabym porozmawiac z sasiadem a jesli okazałoby sie ze meczy zwierze to jest
              straz miejska, TOZ.Tak kochasz zwierzeta a co robisz zeby im pomóc.
              Obrazasz "mieszczuchów" zarzucajac im złe traktowanie zareczam ci ze moje 2
              suki które teraz własnie spia w łóżku i przychodza na przytulanki kiedy maja
              ochote to codzienny obraz w blokach gdzie psa i kota traktuje sie jak członka
              rodziny ,wiec rusz swoj szanowny tyłek i pomoz temu króry tej pomocy potrzebuje
              nie wykluczone ze jego panem jest twoj ziomek który przyzwyczajony ze
              zwierzecia miejce jest poza chałupa wyrzuca go na balkon
    • maniia Re: Jeny:(( 27.07.04, 09:23
      Magda ma gdzies jak zwierze sie czuje, ona tylko sie zlosci ze szlochanie
      zwierzecia nie daje jej spac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka