kachna.bubu
19.06.05, 11:49
Może ktoś mi podpowie czym mam karmić psa, aby zaczął normalnie jeść, bo mnie
już skończyły się pomysły :( Mój pies z pokarmów toleruje tylko czerstwe
pieczywo, kości i kurze łapki!
Pies to 15 miesięczny husky, bardzo aktywny, regulanie biegający min. 10 -15
km dziennie, zjadający porcje pokarmu odpowiadające racjom żywieniowym
ratlerka ;)! Wiedziałam, że husky to psy lubiące robić sobie głodówki, ale
mój przeszedł już sam siebie w niechęci do większości psiego żarcia! Do 5 m-
ca życia jadł karmę Royal Cannin, niezbyt chętnie i połowę mniej niż
powinien, ale przybierał dobrze na wadze i widocznie tyle mu starczało. Po
pewnym czasie już mu się Royal znudził, więc zmieniłam na Belcando, jadł
niewiele, tylko po zmieszaniu z "przynętami" w postaci mielonego z indyka lub
chleba, ale i to znudziło mu się i potrafił przez trzy dni robić "głodówkę"
zanim coś znowu "dziubnął",a jako że zmiany karm znosił bez żadnych sensacji
żołądkowych, przetestowaliśmy kolejne suche karmy: Eukanuba, Bosch,
Acana,Nutra, Purina, a nawet te "marketowe" / Pedigree, Chappi,Frolic
Friskies/ i każdą z tym samym efektem,czyli porcja karmy "dziubana" z
niechęcią przez kilka dni! Za to dla suchej buły lub chleba zrobi wszystko,
zresztą podstawowe komendy opanowywał na przynęty w postaci kawałeczków
suchego chleba razowego:) Pogodziłam się już z tym ,że nie będzie żywiony
suchą karmą, więc zaczęłam gotować ryż lub makaron z porcją podrobów lub
mięsa z drobiu z marchewką . Surowe podroby/ wątróbka serca/ wywołują w nim
obrzydzenie, gotowany filet z ryby, też. Efekt: mój pies, kiedy wołam go na
posiłek, podchodzi do mnie leniwym krokiem, jak za karę podwija ogon pod
siebie, wącha niechętnie żarcie, odwraca się i odchodzi obojętnie na bok. Po
godzinie zabieram nietkniętą michę, której zawartość odpowiadającą porcji
dla kota, zjada dopiero wieczorem, ale nie zawsze. Dostaje też 2 x w tyg.
gotowane całe jajko, biały ser, jogurty, które dość lubi.
Psa badał niedawno weterynarz i stwierdził, że jest zdrowy. Poradził, aby
sucha karma, którą jako tako jeszcze toleruje, była zawsze w misce, a
podstawowe jedzenie gotować. Choć pies waży ok.25 kg i na bardzo chudego nie
wygląda, martwi mnie, że pies tak aktywny, będzie miał jakieś braki i odbije
się to prędzej czy pózniej na jego zdrowiu i kondycji. Chyba będę musiała
kupić jakieś preparaty witaminowe?
Czy ktoś z Was, też ma psa niejadka? Jeżeli macie jakieś pomysłu lub rady to
z góry dzięki!