margareta2
28.07.05, 13:06
Moi drodzy, mam problem z sunią mam nadzieje że pomożecie. Sunia ma 10 m-cy
jest u nas od 5 mcy. Na początku jak zamieszkala z nami wszystko było ok.
Sunia sie zaaklimatyzowala, poznawala dom, ogrod itd. od samego
poczatku "miała problem" z goścmi, znajomymi ktorzy do nas przychodzili,
nigdy do nikogo nie podeszla, nikomu nie da sie poglaskać, a nawet jak ktos
obcy przychodzi on automatycznie zwija sie i wychodzi. Od razu piszę że nigdy
jej nie uderzyliśmy, nie krzyczymy na nią itd. Powoli staje sie to
problemem....wczesniej jezdzila z nami samochodem bralismy ja wszedzie ze
sobą (oczywiscie w miare mozliwosci) teraz jak gdzies jedziemy ona nie chce
wysiasc z samochodu. Nie wiem podejrzewam ze na pewno na jej zachowanie ma
wplyw tesciowa ktora jest w domu jak my jestesmy w pracy. Tesciowa osoba
bardzo despotyczna, nie znosząca sprzeciwu,ma swoją sunie rottweilerke,jej
sunia jest bardzo zastraszona, wystarczy na nia spojrzec a juz pochyla glowa
i idzie na swoj koc. Nie sadzę żeby tesciowa ją biła..podejrzewam ze moze
moja sunie "maltertowac pszychicznie" czyli krzyczec itd. rozmowy z tesciowa
nie przynosza skutku tak samo bylo z jedzeniem....ona notorycznie mimo
naszych prosb, zakazow dokarmia moja suke, daje jej cistka, czerwsnie mieso.
W efekcie suka nie jje swoich posilkow i ogolnie od kilku dni nic nie jje.
Nie wiem co robić? zmienic tesciową???:)