Dodaj do ulubionych

problem z sunia.....

28.07.05, 13:06
Moi drodzy, mam problem z sunią mam nadzieje że pomożecie. Sunia ma 10 m-cy
jest u nas od 5 mcy. Na początku jak zamieszkala z nami wszystko było ok.
Sunia sie zaaklimatyzowala, poznawala dom, ogrod itd. od samego
poczatku "miała problem" z goścmi, znajomymi ktorzy do nas przychodzili,
nigdy do nikogo nie podeszla, nikomu nie da sie poglaskać, a nawet jak ktos
obcy przychodzi on automatycznie zwija sie i wychodzi. Od razu piszę że nigdy
jej nie uderzyliśmy, nie krzyczymy na nią itd. Powoli staje sie to
problemem....wczesniej jezdzila z nami samochodem bralismy ja wszedzie ze
sobą (oczywiscie w miare mozliwosci) teraz jak gdzies jedziemy ona nie chce
wysiasc z samochodu. Nie wiem podejrzewam ze na pewno na jej zachowanie ma
wplyw tesciowa ktora jest w domu jak my jestesmy w pracy. Tesciowa osoba
bardzo despotyczna, nie znosząca sprzeciwu,ma swoją sunie rottweilerke,jej
sunia jest bardzo zastraszona, wystarczy na nia spojrzec a juz pochyla glowa
i idzie na swoj koc. Nie sadzę żeby tesciowa ją biła..podejrzewam ze moze
moja sunie "maltertowac pszychicznie" czyli krzyczec itd. rozmowy z tesciowa
nie przynosza skutku tak samo bylo z jedzeniem....ona notorycznie mimo
naszych prosb, zakazow dokarmia moja suke, daje jej cistka, czerwsnie mieso.
W efekcie suka nie jje swoich posilkow i ogolnie od kilku dni nic nie jje.
Nie wiem co robić? zmienic tesciową???:)
Obserwuj wątek
    • edavenpo Re: problem z sunia..... 28.07.05, 13:30
      zmienic tesciową???:)
      ______

      To chyba najlepsze wyscie, ale serio... Mysle ze powinnas ustalic z tesciowa ze skoro jest u Was to TY
      jestes pania domu i to jest TWOJ pies. Oczywiscie jak najbardziej dyplomatycznie.

      Oczywiscie tesciowa powie ze ona wie najlepiej i ze jej pies je ciastka i czerwone mieso i jest zdrowy a
      jej metoda wychowawcza skutkuje ale musisz grzecznie postawic na swoim.

      A co na to maz? Moze on powinien pogadac z matka...
      • margareta2 Re: problem z sunia..... 28.07.05, 13:44
        oczywiscie ze nia rozmawial, ale efektow niestety nie widac a wrecz przeciwnie
        uwaza ze jej cos zarzuca bezpodstawnie. Nie wiem za bardzo bo szkoda mi suki,
        jest taka kochana, nie chce zeby "sie zmarnowała". problem jest jeszcze tego
        rodzaju ze wyjezdzamy niedlugo na 10 musimy ja zostawic w domu, a w sytuacji
        kiedy ona jest przerazona jak kogos obecego widzi nie mozemy jej gdzies indziej
        zostawic.
        ogolnie martwie sie ta sytaucja
      • margareta2 Re: problem z sunia..... 28.07.05, 13:47
        poza tym jej pies nie jest zdrowy ma z 20 kg nadwagi, dysplazje, ledwo co
        wstaje i piska przy tym tak ja bola stawy:( wlasnie dlatego nie chce zeby ona
        mieszala sie w wychowanie mojej suni. nie wiem czy to tylko wina tesciowej czy
        po czesci rowiniez charakteru psa
        • fabianna Re: problem z sunia..... 28.07.05, 14:00
          jeśli tesciowa nie mieszka z wami, to może ktoś inny zaopiekowałby się psem?
          Ja bym próbowała szukać innych oiekunów - tzn. jakiś stalych, zeby sunia ich
          potem znała. Ale to, że się boi wszystkich - to chyba nie zasługa teściowej? Bo
          jesli tak, to w ogole źle - nie powinna się opiekowac zwierzakiem. Co ona może
          jej robić? No a jeśli ma dysplazję - to chyba konsultacja u weta jest
          konieczna. W ogole, jak sobie wyobrażasz, ze będzie za jakis czas? Na co
          czekasz?
          • margareta2 Re: problem z sunia..... 28.07.05, 14:26
            to nie moja sunia ma dysplazje tylko jej. tesiowa jest niestety caly czas w
            domu i siłą rzeczy ma kontakt z nasza suką. nie chce miec
            zastraszonego,bojącego sie wszytskiego i wszytskich psa. Chce miec radosnego
            towarzysza zycia. nie mam pojecia jak zaczac ja przekonywac do obcych, nawet
            jesli siedzi kolo mnie ja ja trzymam jak ktokolwiek podchodzi ona kuli uszy i
            chce nawiewac
            • agaciora Re: problem z sunia..... 28.07.05, 15:23
              koniecznie odseparuj tesciową od swojej suni - ta kobieta narobi tylko szkody
              (jednemu psa - swojemu - już narobiła). Wymyśl coś (może zostawiaj sunię na
              czas pracy u znajomych albo u kogoś z rodziny (poza teściową). Szkoda twojej
              psinki !!!!!
              • dupekzoledny Re: problem z sunia..... 28.07.05, 20:36
                a ci znajomi i rodzina tylko czekaja na to szczęście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka