Dodaj do ulubionych

Co z obcinaniem pazurków?

07.09.05, 21:50
Kicia ma siędobrze, choć dziś ma chyba gorszy dzień - niezbyt chętnie się
bawiła ze mną. Może obrażona za zostawianie jej samej i pójście do pracy? No
to jutro się naprawdę wkurzy, bo czwartek to mój najgorszy dzień :(

Ale pytanie jak w temacie - czy obcinać jej pazurki. Na jednym forum czytam,
że trzeba już od 4. tygodnia, że nieobcinanie u kotów domowych grozi różnymi
strasznymi rzeczami... Na innym z kolei, że to jest robienie kotu krzywdy, że
tak się robić nie powinno.
Kotek jeszcze jest bojaźliwy i to byłby dla niego stres. Musiałabym użyć
obcinaczki dla człowieka - bo nigdzie w najbliższej okolicy nie mogę znaleźć
takiej profesjonalnej. W związku z tym boję się, że mogłabym mu zrobić
krzywdę. Pazurki obcinałam czasem mojej śwince morskiej i zawsze było to dla
mnie traumatyczne przeżycie. I raz oczywiście jednego pazurka obcięłam za
bardzo - do dziś słyszę ten pisk i mam wyrzuty sumienia :(
Oczywiście kotek sobie pazurki ostrzy na różnych rzeczach, ale drapaka, który
ma jeszcze się boi, więc go nie używa.
Co radzicie, drogie kocie mamy?
Obserwuj wątek
    • aga-lodge1 Re: Co z obcinaniem pazurków? 07.09.05, 22:07
      witam ja swoim dziewczynom obcinam , nie są może zbyt zachwycone tym, ale to dla
      dobra moich rąk, w zabawie bywają brutalne:) kotki wychodzą na dwor i ostrzą
      sobie pazury na drzewach i nie tylko, mają drapak, ale ja wole je teraz nauczyć
      i przyzwyczaić niż potem z nimi o to walczyć:)
    • kakui Re: Co z obcinaniem pazurków? 07.09.05, 22:12
      o boze, bierzesz kota na kolana, jakies cazki, trzymasz lape i kota by sie nie
      wyrywal, wysuwasz pazurek i obcinasz. najlepiej 2-3 mm, jak jest juz ostro
      zakonczony. tych pazurow u tylnich lap nie musisz ciac bo koty z reguly
      scieraja je przy biegach itp.


      jakie to straszne rzeczy sa od nieobcinania pazurow? czy czasem ktos nie
      przesadza? co w takim razie z dzikimi kotami? powiem ze podworkowce maja dosyc
      dlugie pazurska. mojej np obcinam co jakis czas jak juz ma paskudnie dlugie -
      zwykle tylko u przednich lap ale ostatnio tez u tylnich bo mnie wkurzaly.


      co do drapaka.
      wez kotu przymocuj go do jakiejs szafy, biurka bo taki lezacy na ziemi wogole
      nie cieszy sie zainteresowaniem. wiem z autopsji. moja kotka w wieku 4 lat
      nauczyla sie go uzywac(drapaka rzecz jasna). wczesniej probowalam ja namawiac
      ale ogolnie miala to gdzies. teraz jak siedze pry kompie to czesto podchodzi i
      ostrzy pazury i cale biurko sie trzesie :)
    • wuefka Re: Co z obcinaniem pazurków? 07.09.05, 22:17
      Ja obcinam same końcówki (ok 1 mm). Wymęczam kotę zabawą, czekam, aż dobrze
      zaśnie i wtedy, spokojnie działam ;)
    • mysiam1 Re: Co z obcinaniem pazurków? 07.09.05, 22:56
      Chodzi Ci oczywiście o obcinanie końcówek pazurków, prawda? Nie mam
      pojęcia,jakie straszne rzeczy przytrafiają się kotu, który ma w mieszkaniu
      nieobcięte pazury (może oprócz wrzasku swojej pani, gdy drze jej kolejne
      rajstopy,albo przeciąga się na nowej kanapie ;-) ). Najlepiej na ten pierwszy
      raz iść do weta (przy okazji szczepienia chociażby) i poprosić o lekcję
      poglądową.
    • mairki Re: Co z obcinaniem pazurków? 08.09.05, 08:07
      Wybór należy do Ciebie -gdyby kot miał wybierać to z pewnością nie wyraziłby
      zgody. Kotu jest to raczej nie na łapkę. Jak chcesz trochę zaoszczędzić swoją
      skórę i mebelki to jak najbardziej obcinać.Tylko staraj się nie robić tego
      na "siłę" bo złe skojarzenia pozostaną mu na zawsze i każde następne obcinanie
      będzie mordęgą.Ja wybrnęłam w taki sposób ,że obcinam moim potworkom pazurki
      jak są baardzo zaspane i wtedy prawie nie reagują , generalnie nie przepadają
      za tym zabiegiem
      • wiesia.and.company Re: Co z obcinaniem pazurków? 08.09.05, 09:14
        Obcinać koniuszki (tylko ostre zakończenia - widać je pod światło, bo są biale,
        te różowe są ukrwione i jeśli tu obetniesz, to krew się poleje). Możesz obcinać
        na raty: pobawić, pobawić, jak się uspokoi, to na kolana, wymasować łapeczkę,
        pobawić się trochę poduszeczkami, trochę poprzyciskać poduszeczki, żeby się
        ujawniły pazurki i wtedy delikatnie ciachnąć. Jeśli kotek się wyrwie, to
        pozwolić mu uciec. Za jakiś czas powtórzyć i ciachnąć drugi pazurek. Przednie
        łapki to te najbardziej aktywne i drapiące. To będzie pole Twojego dzialania.
        Możesz jeszcze poprosić kogoś, kto Ci kotka przytrzyma.
        Pozdrawiam
        • mist3 Re: Co z obcinaniem pazurków? 09.09.05, 20:27
          Jeśli chodzi o te straszne rzeczy, które mogą stać się kotu, któremu nie obcina
          się pazurków, to ponoć grozi to - zwyrodnieniem stawów, zwyrodnieniem
          kręgosłupa, itp. strasznym rzeczami.
          W ramach oswajania się z koniecznością zrobienia kiedyś tego strasznego kroku
          (nie śmiejcie się - trzeba mnie było widzieć, jak podawałam strzykawką lekarstwo
          mojej koci :((( ) - obejrzałam dziś jej pazurki i stwierdziłam że jeszcze
          chwilkę poczekam.
          Za to wybrałam się na daleką wyprawę do dobrze wyposażonego sklepu zoologicznego
          (a u mnie to naprawdę duuuuża wyprawa) i zakupiłam fachowe nożyczki oraz trochę
          fajnej kociej karmy.
          Dzięki za wszystkie rady :)
          Naprawdę spanikowana właścicielka kotki :)
          • mysiam1 Re: Co z obcinaniem pazurków? 09.09.05, 21:53
            mist3 napisała:

            > Jeśli chodzi o te straszne rzeczy, które mogą stać się kotu, któremu nie
            obcina
            > się pazurków, to ponoć grozi to - zwyrodnieniem stawów, zwyrodnieniem
            > kręgosłupa, itp. strasznym rzeczami.

            Łomaaaatko, Mist, toż po świecie chodziłyby wtedy same kocie kaleki!!! ;-)))
            Podejrzewam, że większość opiekunów nie obcina swoim kotom pazurków, nawet
            jeśli nie wychodzą poza mieszkanie.
    • mama007 Re: Co z obcinaniem pazurków? 09.09.05, 20:51
      hmm, moze zle, ale ja swoim nie obcinam. kocie nie, bo i tak jest bidna bez tej jednej lapy, jeszcze zmniejszona i pazurki bylaby jak mega kaleka... a burkowi nie obcinam, bo to kocisko to taka , przepraszam ale to prawda, sierota, ze by chyba sobie cos zrobil... on spada z szafek, potyka sie, nie umie wskoczyc wysoko - no taki antykot po prostu w tym wzgledzie.
      ale moze powinnam sprobowac. jak mi cos podra to na pewno sprobuje :)
      pozdrawiam
      Aga
      • monikate Re: Co z obcinaniem pazurków? 10.09.05, 18:49
        Moja kota, żeby nie wiem jak zaspana była, momentalnie się budzi, kiedy
        zaczynam jej obrabiać łapy. I atakuje! Weterynarz się poddał, kiedy pogryzła go
        przy operacji obcinania pazurów. Jest, jak jest, poddałam się i mam trochę
        rzeczy w mieszkaniu zniszczonych... Drapak olewa równo.
        Mamo007, masz cudne kotki!!!
        • mama007 monikate 10.09.05, 19:52
          dzieki :)) kota troche gruba, a burek troche wariat, ale kochane sa :)
          pozdrawiam
          Aga
          • monikate Re: monikate 10.09.05, 21:00
            Żebyś wiedziała, jaka moja gruba! Na własne życzenie+mój słaby charakter w tej
            kwestii. I tak jest najpiękniejsza, a kwestię zachowania szczupłej sylwetki
            olewa bardziej od drapaka :) Próbuję ją odchudzać ze względów zdrowotnych, ale
            niezbyt mi to wychodzi...
            Też pozdrawiam, głaski dla kotków!
            • mama007 Re: monikate 10.09.05, 21:47
              a bywasz moze u nas na kotach??
              zapraszam na forum
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
              ostatnio duuuzo nowych, wiec nie bedziesz samotna :)
              pozdrawiam
              Aga
              • monikate Re: monikate 11.09.05, 15:41
                Bywam, bywam! Tylko raczej czytam, niż piszę. Cudne forum!
                • wiesia.and.company Re: Do mist3 - możesz obcinać, nie musisz 12.09.05, 08:59
                  Ja właściwie tylko od czasu do czasu ciachnę czyjeś pazurki. Ale obcinanie
                  pazurków to taka sama operacja jak u ludzi obcinanie paznokci. Niczego złego
                  nie robi. Chwali Ci się, że aplikujesz lekarstwa strzykawką. Normalne, że się
                  broni, bo żaden zdrowy kot takich "nienormalnych" rzeczy nie lubi. I nic
                  dziwnego, że kot ma wtedy 12 łap walczących. Ja tam noszę takie trofea na
                  rękach. Znak rozpoznawczy kociarzy.
                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka