1bo
23.02.06, 19:18
Wlasnie juz chodze po scianach po mi sie serce kroi.Kotka sasiadow ma ruje i
zamkneli ja na balkonie jest tam przez caly dzien i chyba tez noc.Nie
mieszkam w polsce wiec temperatury sa troche wyzsze ale mimo wszystko jest
zimno.Cos mi sie zdaje ze to biedne zwierze jest tam przez caly czas.
Nie wiem co zrobic,bo nie wiem czy mam prawo zwrocic uwage tym chorym ludziom
ze moga kotke wysterylizowac i ze jak chca miec zwierze to musza mu zapewnic
warunki.
Jestem wsciekla,bezsilna i plakac mi sie chce jak slysze jak placze to
zwierze.
Co mam robic?