Dodaj do ulubionych

chcę być humanitarna

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 11:00
wczoraj zauważyłam, że jedna z moich rybek ma całe powyginane ciałko. Taka
przeźroczysta. W ogóle wyglądała jakby nie żyła - opadała na dno - więc
chciałam ją wyciągnąć (jako zwłoki). Ale patrzę - jej płatki skrzelowe cały
czas się ruszają a ona podejmuje desperackie próby pływania. Uznałam więc,
że zdechnie przez noc i dałam jej spokój. Ale dzisiaj rano patrzę, a ona
nadal jest cała powyginana, ale nadal 'oddycha' i nadal podejmuje te
desperackie próby pływania. Teraz nie wiem czy nie powinna wyciągnąć jej z
wody aby się udusiła i po prostu szybko zdechła czy mam ją zostawić w
akwarium aby dalej się męczyła. Co mam zrobić aby było humanitarnie?
Obserwuj wątek
    • mode Re: chcę być humanitarna 19.12.02, 19:09
      Ja ciężko chore rybki usypiałam - wstawiałam je w słoiku z woda do lodówki, a
      one tam po prostu powoli usypiały po obnizeniu temperatury ciała. Podpowiedział
      mi to kiedys akwarysta.
    • Gość: kot Re: chcę być humanitarna IP: *.mech.pw.edu.pl 20.12.02, 13:18
      Witam!
      Nie wiem, czy wychlodzenie to jest najlepszy sposób, ryby czasem z tego sie
      budzą, a czy cierpią, nie wiadomo. Nie wiem też, czy sposob, który podam jest
      najbardziej humanitarny, innego nie znam. Mój znajomy po prostu miażdży takiej
      rybce głowę uderzeniem czymś ciężkim. Nie jest to estetyczne, ale jest to
      niewątpliwie śmierć szybka, a chyba o to chodzi.
      Pozdrawiam.
      • enterka Re: chcę być humanitarna 21.12.02, 20:25
        dzięki za rady. Problem się w zasadzie sam rozwiązał. Rybka została w nocy
        częściowo zjedzona przez pozostałe. Teraz żałuję, że jej jednak od razu nie
        wyciągnęłam i nie uśmierciłam, ale, nie ukrywam, miałam nadzieję, że może
        jednak jakoś do siebie dojdzie. Ech...
        • piasia Re: chcę być humanitarna 23.12.02, 16:35
          W podręczniku akwarystyki znalazłam kiedyś przepis na humanitarne usmiercenie.

          Polegało to na wrzuceniu rybki do wrzątku. Makabra, chociaż w ten sposób rybka
          ginie w ciągu ułamka sekundy. Ale jakże bolesna to śmierć... Sposób z
          zamrożeniem chyba jest bardziej do przyjęcia, jeśli w ogóle można tak mówić o
          uśmierceniu żywego stworzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka