Dodaj do ulubionych

sterylizacja suczek

18.07.06, 09:35
zastanawiamy się nad możliwością sterylizacji naszej malamutki. ostatnio
czytałam dosć wyczerpujacy opis na vetservis'ie. uwzględnione zostały
wszystkie za i przeciw.
czy ktoś z was sterylizował swoją szuczkę? jak wpłynęło to na psie życie i
czy wogóle miało wpływ? ja jestem za tym zabiegiem gdyż nasz poprzednia
terierka na starość miała poważne kłopoty zdrowotne, a steryzlizacja
(podobno) pomaga ich uniknąć.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 09:39
      wrzuć hasło w wyszukiwarkę, wieloktortnie rozmawialiśmy o sterylizacji.
      Sterylizuj.
    • turbomini Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 09:44
      Wpłynęło o tyle, że pierwsza sterylizacja była źle przeprowadzona i pieska w
      rok potem zachorowała. Po drugie sterylizacji (a raczej poprawce pierwszej) psa
      ma się dobrze. Nie widać żadnych skutków ubocznych.
      • monikn78 Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 09:51
        dzięki, przejrzę to co jest na forum
        pozdrawiam
        • tymulek Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 10:42
          a wiecie co...?? ja mam problem
          Umowione jestesmy z Majka na zabieg, wypadnie zaraz po cieczce - bo tak nasz
          wet kazal sie zglosic. Na weterynarii otrzymalam odpow. na pytanie, z ktorej
          wynika ze zabieg zaraz po rui nie jest dobrym pomyslem, ba jest niezbyt
          bezpieczny. Jestem w kropce...w jakim okresie Wasze psiury mialy zabieg?? Majka
          ma 9 lat
          • pierozek_monika Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 10:46
            sterylizuje się w ciszy hormonalnej, więc dobrze Ci powiedziała Pani doktor.
          • po.prostu.ona Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 10:47
            moim znajomym weterynarz zalecił zgłosić się z suką 3 miesiące po cieczce. Tak
            też zrobili. Suka miała cieczkę w lutym, operowana była w połowie maja.
            • turbomini Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 11:20
              I prawidłowo. Moniko, cisza hormonalna nie jest zaraz po cieczce, trzeba
              troszkę poczekać, żeby obrzęk okołocieczkowy ustąpił. A zatem trzeba z jakieś 2
              m-ce przynajmniej odczekać.

              Co do Twojego drugiego pytania tymulku, oczywiście im wcześniejsza sterylizacja
              tym lepiej (nie mówię o szczeniętach oczywiście), młody pies łatwiej znosi
              wszelkie zabiegi. Ale jeśli Majka jest w dobrej kondycji, to operację powinna
              przejść bez problemu. Kup jej zawczasu specjalną "ochronkę-ubranko" na ranę
              pooperacyjną, żeby nie lizała.
              • tuniaa Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 12:25
                Kup jej zawczasu specjalną "ochronkę-ubranko" na ranę
                > pooperacyjną, żeby nie lizała.

                chyba, ze będzie miałą szew kosmetyczny, to się raczej nie będzie interesować
                raną :) szczególnie jak dostanie środki przeciwbólowe.
                nasz weterynarz zostawia jeszcze wenflon w łapce-dobrze zabezpieczony i zszywa
                kosmetycznie, efekt jest taki, ze pies skubie bandaż i plaster od wenflonu a
                ranę zostawia w spokoju :)
                • tymulek Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 12:46
                  heh, zadzwonilam do mojej lek, ktora nie wykonuje takich zabiegow i
                  potwierdzila, ze "cisza" jest pora wlasciwa...
                  Lek ktory mial wykonac zabieg jest na urlopie, lecznica nieczynna wiec nie
                  odwolam zabiegu ale tez nie pojde
                  Zastanawia mnie czemu lek (ktorego mam za dobrego a zwl. do cięc) kazal przyjsc
                  zaraz po rui??
    • weisefrau Re: sterylizacja suczek 18.07.06, 17:37
      Moja poprzednia suka sterylizowana była w wieku 9 lat - miała guzy sutków.
      Zabieg zniosła świetnie, mimo, że był połączony z mastektomią. Pożyła potem
      jeszcze 5 lat we względnym zdrowiu, do czasu fatalnej babeszjozy. Nie utyła.
      Kretka przeszła sterylkę w maju tego roku, tuż po pierwszej cieczce, bo terminy
      nas goniły. Poza paskudnym odczynem na szwy było bezproblemowo. Ponieważ
      przeszła z żarcia dziecięcego na dorosłe a jest bardzo ruchliwa, schudła po
      zabiegu 0,5 kg. Żadnych zmian w zachowaniu nie zauważyłam. Ciąża urojona
      wystąpiła przez 4 dni. Zabrałam nabiał z miski i dorzuciłam godzinkę brykania.
      Minęło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka