Gość: Vika
IP: 195.72.79.*
08.11.01, 12:30
Naszego kota zabralismy ze schroniska, od poczatku plakal zeby dac mu jesc.
Jest u nas juz rok i... nadal jest glodny... Codziennie rano pobudka, KOT CHCE
JESC! Nie dajemy sie terroryzowac (w miare mozliwosci oczywiscie), kupujemy mu
sucha karme dla kastratow (tak, tak, pozbawilismy go meskosci), nie dajemy
podrobow i ryb, bo sa to danie tuczace. A kot tyje i bez przerwy jest glodny.
Co robic? Czy ktos z Was poradzil sobie z podobnym problemem? aTo stworzenie
niedlugo nie bedzie w stanie podskoczyc...