Gość: Eds IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 09:45 Proszę o opinie na temat kupna psa na giełdzie zoologicznej. Chodzi mo konkretnie o giełdę w Łazienkach. Może ktoś z was ma doświadczenie w tej kwestii... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: elka Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 10:25 Kupując psa wolałabym znać jego rodziców i właścicieli hodowli. Szczeniaczki wszystkie są śliczne i możesz być tak zachwycony maleństwami, że nie zwrócisz uwagi na pewne rzeczy. Będąc w domu hodowców widzisz w jakich warunkach są przetrzymywane pieski, jak się zachowują w znanym im miejscu (na giełdzie moga być zestresowane). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.03, 10:57 Gość portalu: elka napisał(a): > Kupując psa wolałabym znać jego rodziców i właścicieli hodowli. Szczeniaczki > wszystkie są śliczne i możesz być tak zachwycony maleństwami, że nie zwrócisz > uwagi na pewne rzeczy. Będąc w domu hodowców widzisz w jakich warunkach są > przetrzymywane pieski, jak się zachowują w znanym im miejscu (na giełdzie moga > być zestresowane). Poza tym nie wiesz od kogo kupujesz a wiekszosc zwierzat tam sprzedawanych jest chorych. I co wtedy? jak kupisz od hodowcy( zawierasz umowe pisemna) to przynajmniej domagasz sie zwrotu kosztu leczenia lub oddajesz zwierzaka. Niektore rasy psow maja predyzspozycje np. do dysplezji i dlatego tez od hodowcy dostajesz zaswiadczenie lekarskie o tym w jaki stopniu szczeniak jest narazony(np. labki,jak to wygladalo u jego rodzicow. Legalne-zarejestrowane w ZK hodowle(pies z rodowodem) sa po to aby zagwarantowac,ze psiak bedzie o zrownowazonej psychice i zdrowy genetycznie i faktycznie bedzie przedstawicielem danej rasy(na gieldzie kto wie co potem wyrosnie?) czego handlarz na gieldzie nie zapewni. I nie wierz w bzdury, ktore opowiadaja tacy z Lazienek-mama rodowodowa tata tez ale maly nie ma metryki(papierow). Nie ma metryki bo rodzice nie zostali dopuszczeni z jakis przyczyn do bycia reproduktorami. Ciagle tez opowiadaja,ze to byl 7 z miotu i dlatego bez papierow-tez nieprawda.I skad masz gwarancje,ze ten tata i ta mama? Ciagle w necie oglaszaja sie tez jacys dziwni ludzie,ze skupuja szczenita-jak myslisz po co? Kazdy szczeniak po rodzicach hodowlanych dostaje metryke w ZK. A co najwazniejsze, nie kupuj od takich handlarzy bo oni nic nie robia tylko eksploatuja zwierzeta dla kasy, to straszne! Suki rodza dwa razy w roku( w hodowli raz i w odpowienim wieku) a warunki w jakich trzymaja te biedne zwierzeta to straszne! Dla tych ludzi tylko kasa sie liczy a nie zdrowie i dobro zwierzat. Jakby ludzie nie kupowali od nich( bo to okazja, taniej) to meczenie zwierzat skonczyloby sie. A jakiego psa czy kota chcesz kupic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfka Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.ipsir.uw.edu.pl 02.06.03, 12:03 Mój Mężczyzna kupił 3 lata temu amstaffa na giełdzie zoologicznej. Suka wyrosła na piękną, zdrową, i baardzo wzorcową przedstawicielkę swojej rasy. Kupując psa od hodowcy też nie masz kompletnej gwarancji. Mój obecnie 11-letni piesek, z "dobrego źródła" jest bardzo wątły i niestety chorowity. Za to ten ze schroniska chowa się rewelacyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eds Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.visp.energis.pl 02.06.03, 12:52 chce kupic jamnika miniaturkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jr Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.06.03, 12:57 Kup na giełdzie i nie przejmuj się opiniami. Mam 2 psy wyżła obecnie 10 letniego kupionego na giełdzie wówczas na Siekierkach i jamnika miniaturkę długowłosego kupionego od hodowcy, który ma 2,5 roku. O dziwo to właśnie mój jamnik okazał się nerowym psem po przejściach którego musiałam resocjalizować na szczęście skutecznie bo wszystkiego się bał. Wyżeł jest cudownym psem bez rodowodu gdyż był 8 w miocie za to pięknym w pełni rasowym i nigdy nie było z nim żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eds Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 14:32 dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.03, 12:59 Kupowanie na giełdzie zoologicznej to napędzanie rynku pseudohodowcom :(( Moja znajoma kupiła tam "sznaucera". Po przyjeździe do domu okazało się, ze piesek wymiotuje, ma rozwolnienie i strasznie się drapie. Wet stwierdził, ze ma ok. 5 tyg. !!! (a nie 8 jak zapewniał handlarz) jest tragicznie zarobaczony, wycieńczony, nigdy nie był szczepiony i ma nużycę. Leczenie tego pieska kosztowało tyle, że spokojnie mogła kupić za te pieniądze pieska z rodowodem u prawdziwego hodowcy. Teraz piesek ma ok. rok i niestety w niczym ani wyglądem ani charakterem nie przypomina sznaucera (może tylko przyciętym ogonkiem):(( Jeśli chcesz mieć jamnika kup go od hodowcy zrzeszonego w Związku Kynologicznym, obejrzyj rodowody rodziców, warunki w jakich wychowują się pieski itp. Jeśli chcesz kundelka podobnego do jamnika poszukaj go w schronisku, a nie kupuj za pieniądze na giełdzie. Bo psa jakiejkolwiek rasy tam nie znajdziesz. No chyba, ze jesteś na tyle naiwny, ze uwierzysz w bzdurne zapewnienia pseudohodowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jr Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.06.03, 13:24 Oczywiście się nie zgadzam, być może giełda zoologiczna we Wrocławiu różni się od giełdy w Warszawie, gdzie jak powtarzam kupiłam i mam wyżła wyglądającego i zachowującego się jak wyżeł. Być może dla niektórych byłby on tylko z braku papierów kundlem podobnym do wyżła. Uważam że rodowód to totalna bzdura. Moja koleżanka kupiła w zeszłym roku sznaucera średniego z rodowodem za chyba 1500 zł od super hodowcy itp. Pies pomimo szkolenia od maleńkości wyrósł na kompletnego idiotę bez przerwy szczekającego, skaczącego i wyjącego, taki typ hiperaktywny w psim wydaniu. I gdzie standard rasy pod względem charakteru się podział, bo miał być zrównoważony a nie jest? A może u sznaucerów takie zachowanie to akceptowana przez związek kynologiczny norma. Może hodowca nie był wystarczająco uczciwy. Kto to wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malidar Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 13:54 Cześć Jestem zdecydowaną przeciwniczką giełd zoologicznych, sprzedaży ulicznej (dość długo sprzedawano pieski na Targowej w Warszawie przy wejściu na bazar Różyckiego - co one tam przeżywały, nie chce mi się nawet myśleć), sprzedaży w sklepach zoologicznych. Jeśli chcesz psiaka rasowego, z papierami to trzeba szukać u hodowców. Trzeba obejrzeć papiery, obejrzeć oboje rodziców (choć często nie można zobaczyć ojca - może pochodzić z innej hodowli. Często zdarzają się nie do końca uczciwi hodowcy ... z przykrych przykładów mam zaprzyjaźnionego labradora - chłopczyka z hemofilią. Hodowcy twierdzą, że to nie możliwe hi hi hi, a labuś z księżyca hemofilię złapał, prawda? Mam owczarka niemieckiego - sukę z hodowli, dość znanej hodowli owczarków niemieckich długowłosych i krótkowłosych. Niestety, mimo super papierów okazało się, że moja sunia ma dysplazję. Nie brałam pod uwagę rozmnażania jej ale teraz jest to ewidentnie niemożliwe, bo mogłaby tą wadę przekazać szczeniętom. Mimo wszystko polecam raczej kupowanie u hodowcy niż na giełdzie. Tu przynajmniej można jeszcze coś reklamować. I na koniec uwaga n.t. nadpobudliwego sznaucera. Na moje oko, mniej mięsa, więcej ruchu, stanowczość i konsekwencja w postępowaniu, spokój, nie wymierzanie kar fizycznych, prawidłowo ustawiona hierarchia w domu (nie chcę sie mądrzyć ale wygląda na to, że sznaucer jest przewodnikiem stada). Pozdrawiam, życzę radości z posiadania pieska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lenka Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.chello.pl 04.06.03, 15:44 Gość portalu: malidar napisał(a): > Cześć > Jestem zdecydowaną przeciwniczką giełd zoologicznych, sprzedaży ulicznej (dość > długo sprzedawano pieski na Targowej w Warszawie przy wejściu na bazar > Różyckiego - co one tam przeżywały, nie chce mi się nawet myśleć), sprzedaży w > sklepach zoologicznych. Jeśli chcesz psiaka rasowego, z papierami to trzeba > szukać u hodowców. Trzeba obejrzeć papiery, obejrzeć oboje rodziców (choć > często nie można zobaczyć ojca - może pochodzić z innej hodowli. Często > zdarzają się nie do końca uczciwi hodowcy ... z przykrych przykładów mam > zaprzyjaźnionego labradora - chłopczyka z hemofilią. Hodowcy twierdzą, że to > nie możliwe hi hi hi, a labuś z księżyca hemofilię złapał, prawda? > Mam owczarka niemieckiego - sukę z hodowli, dość znanej hodowli owczarków > niemieckich długowłosych i krótkowłosych. Niestety, mimo super papierów > okazało się, że moja sunia ma dysplazję. Nie brałam pod uwagę rozmnażania jej > ale teraz jest to ewidentnie niemożliwe, bo mogłaby tą wadę przekazać > szczeniętom. Mimo wszystko polecam raczej kupowanie u hodowcy niż na giełdzie. > Tu przynajmniej można jeszcze coś reklamować. > I na koniec uwaga n.t. nadpobudliwego sznaucera. Na moje oko, mniej mięsa, > więcej ruchu, stanowczość i konsekwencja w postępowaniu, spokój, nie > wymierzanie kar fizycznych, prawidłowo ustawiona hierarchia w domu (nie chcę > sie mądrzyć ale wygląda na to, że sznaucer jest przewodnikiem stada). > Pozdrawiam, życzę radości z posiadania pieska. Ja kupilam swoja sunie wlasnie na bazarze Rozyckiego,w czasach jego swietnosci.Choc gdy ja kupilam byla lekko zapchlona,przez wiekszosc zycia nie miala klpotow ze zdrowiem. Teraz jest juz wiekowa wiec wiadomo, ze sa pewne problemy. Hodowcy sa rozni, duzo jest niestety nieuczciwosci w ich srodowisku.Dlatego trzeba byc czujnym przy kupnie psa. Rodowod nie jest zadna gwarancja zdrowia,zdarza sie ze psy z hodowli,po przebadanych rodzicach sa watle i chorowite.Maja problemy juz w mlodym wieku.Z ta reklamacja to tez roznie bywa.Nie wszyscy hodowcy proponuja umowe. Mimo tego podobnie jak kolezanka radze kupowac szczeniak w domu(a nie na gieldzie czy bazarze,sklepie typu anna zoo)gdzie przebywa ono w swoich naturalnych warunkach, z mama i rodzenstwem,gdzie mozemy obejrzec jak sie ono normalnie zachowuje.Wtedy po obserwacji pieska mozemy pewne rzeczy juz wychwycic. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Kupiłam chorego pieska w Łazienkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 21:51 Kupiłam cudowną suczkę labradorke w Łazienkach,ze szczepieniami od pana z byłego białostockiego.Po tygodniu zaczęła chorować,brzuszek,duszność,katar.Teraz dalej choruje-5 dzień,podejrzewa się nosówke(a niby była szczepiona).Bardzo cierpię,zadzwoniłam do sprzedawcy,twierdzi,że napewno szczepił,i że inne są zdrowe.Serce mi pęka!!!z żalu!!!taki kochany piesek!!!!Załamana Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 27.11.03, 23:16 Mój kolega kupił na tej giełdzie szczeniaka amstafkę. Po kilku tygodniach okazało się, że szczenięca nieporadność nie jest spowodowana młodym wiekiem tylko problemami ze wzrokiem. Suczka ma wrodzoną wadę wzroku, b. słabo widzi i ma coś w rodzaju rozbieżnego zeza. Odpowiedz Link Zgłoś
orvokki Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 08:22 Zdecydowanie odradzam bazarki, sklepy zoologiczne etc. To że komuś się udało i kupił zdrowego psa, który wygląda całkiem jak rasowy, o niczym nie świadczy. Prawdziwy hodowca nigdy nie będzie sprzedawał psa na giełdzie, bo to narażanie szczeniaka na podłapanie wszystkich możliwych chorób (z własnego podwórka znam psa z nosówką i jednego z tragiczną biegunką, przez którą leżał tydzień pod kroplówką) Jedynym właściwym sposobem (pomijam już tu kwestie rodowodu) kupienia psa jest pojechanie do domu do hodowcy i sprawdzenie tam wszystkiego: w jakich warunkach są szczeniaki, jak wygląda suka, jak się zachowuje (to od suki szczeniaki uczą się pierwszych psich zachowan, jeżeli suka jest histeryczna lub agresywna, mamy szanse na takiego szczeniaka...), jak się zachowują maluchy. Na giełdzie nie ma czasu i warunków, by spokojnie się o wszystko dowiedzieć. Trzeba obejrzeć książeczkę zdrowia, ile pies miał szczepień, czy był odrobaczany i tak dalej. W przypadku psa rodowodowego rodowody rodziców, kartę kontroli miotu, metryki szczeniąt, karty ocen rodziców z wystaw i co się tylko da. Przy oglądaniu szczeniaka trzeba zajrzeć w oczka (czyste, bez wycieku), uszy (bez zapachu, czyste), okolice odbytu (zaschnięta kupka wskazuje na prawdopodobieństwo biegunki). Piesek zarobaczony ma brzydką sierść i wzdęty brzuszek. Wszystkich chorób nie jesteśmy w stanie wyeliminować, ale niektóre rzeczy widać od razu. Powyższe obowiązuje niezależnie od tego czy kupujemy psa z rodowodem, czy bez, bo niestety nieuczciwi hodowcy zdarzają się wszędzie. Ale ten który sprzedaje na bazarku jest nieuczciwy na 100% albo bezmyślny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BlueBerry Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 08:55 kupowanie i sprzedawanie psow na gieldach, bazarach, sklepach czy pod plotem (nie mowie juz o sklepach typu anna zoo, bo to dla mnie juz podpada pod przestepstwo) ma jedna wielka wade - naraza na wielki stres szczeniaki. ktos kto decyduje sie na taka sprzedaz malo wie o psach i malo one go obchodza. mozna sprzedawac psy bez rodowodow, mieszance czy kundeli rowniez w domowych warunkach poprzez ogloszenia w gazetach czy necie. jesli komus zalezy na oddaniu psa w dobre rece a nie na szybkim pozbyciu sie go, bedzie mu zalezalo na tym by spokojnie porozmawiac z przyszlym wlascicielem. a i wlascicielowi powinno zalezec na takiej rozmowie no i na pozniejszym kontakcie w celu zasiegania rad. ta zasada dziala w obie strony. ja osobiscie wielokrotnie przekonalam sie ze metryka i rodowodowi rodzice nie gwarantuja zdrowia szczeniaka ani innych rzeczy. ale nie chce juz mi sie o tym pisac. napewno powinno sie kupowac pieska z zalozona juz KSIAZECZKA ZDROWIA, gdzie beda wpisane pierwsze szczepienia i pieczatka weta. jesli ktos wynosi szczeniaki pomiedzy inne psy, to musza one byc po pierwszych szczepieniach. NIGDY nie wierzyc na slowo ze pies byl szczepiony. jesli byl, to gdzie pieczatka weterynarza? to sposob by uchronic sie przynajmniej przed tym, czym jest kupienie szczeniaka bez szczepien. doskonaly opis sprawdzania ogolnego stanu zdrowia pieska, dal moj przedmowca. psychike i zachowanie szczeniaka da sie poprawnie sprawdzic jedynie w warunkach domowych lub mu znanych. w obcym miejscu kazdy szczeniak jest po prostu przestraszony, zmeczony lub pobudzony z nerwow. wydaje mi sie ze jak ktos decyduje sie na kupienie psa, to moze po pierwsze poswiecici na to troche czasu, po drugie troche pieniedzy. a jak nie ma pieniedzy, to w schroniskach czekaja setki pieknych i kochanych zwierzakow. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zz_beatka Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 09:28 szkoda mi zwierząt z giełd i bazarów ale uważam że kupując w ten sposób w takich miejscach popieramy i rozwijamy taki proceder bojkotując doprawadzimy do likwidacji takich miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
zz_beatka Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 09:33 dokładnie czasem hodowca opuszcza cenę szczeniaka jeśli widzi zdecydowaną osobę w ten sposób kupiłam psa z rodowodem z hodowli (jechałam ponad 300 km w jedną stronę) i hodowca opuścił mi cenę równowartości kosztu dojazdu; a ja mam pięknego kochanego pieska, nowych znajomych w postaci hodowców i od początku miałam pewność co z niego wyrośnie, że nie będzie agresywny i hałaśliwy - był przeznaczony dla dziecka (nie jako zabawka ale jako przyjaciel) w przeciwnym wypadku wzięłabym ze schroniska co rozważałam Odpowiedz Link Zgłoś
babik Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 10:32 Kupiłem ONka na giełdzie w Łazienkach i powiem szczerze nigdy nie przypuszczałem , że trafię takiego pięknego psa. Dostałem od sprzedawcy pełną dokumentację medyczną , jak pies był szczepiony itd. Mam nadzieję , że nie był to odosobniony wypadek. Większość ludzi z góry zakłada , że na giełdzie będą chceili cię oszukać. A mój ma fantastyczny charakter , bardzo stabilny i w zasadzie pozbawiony agresji. Typowy z dobrej hodowli owczarek. Tylko bez rodowodu , którym możesz sobie podetrzec to i owo jak nie chcesz z psem jeździć na wystawy. A dodatkowo tylko dla papierka płacić nie miałem zamiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
zz_beatka Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 16:29 rzadki to przypadek częściej są chore, lub wyrasta z zapowiadanego yorka gigant 10 kg przyponający wszystko tylko nie yorka jeżdżę z psami na wystawy i widzę w klatkach u handarzy wiele mieszańców , często brudnych i wychudzonych, klatki stoją często w słońcu brak jest wody niektóre oddziały związku prowadzą wojnę z handlarzami żywym towarem przy pomocy policji (Kraków - piękna akcja, zablokowana ulica wyjeżdżali ci którzy otrzymali mandat), Warszawa - pani przez megafon odstraszała potencjalnych nabywców jestem przeciwna takiemu handlowi bo większość sprzedawców nie dba o towar i nie zapewnia godnych warunków oraz nie dba w jakie ręce sprzeda. dla takich ludzi liczy się forsa jak ktoś wcześniej napisał jest tyle pięknych psów w schronisku, biednych w większości kupionych właśnie od handlarzy za niską cenę (dlatego opłaca się wyrzucić przed wakacjami, niska cena - mała strata) nie twierdzę że wszyscy handlarze są źli bo napewno są wyjątki nie twierdzę że każdy kto kupi od handlarza psa to go wyrzuci ale hodowca rozmnażając psa/kota nigdy nie pozbędzie się bezmyślnie wyrzucając na ulicę i nie będzie na siłę wciskał zwierzaka (choć pewnie i tacy są) nie cierpię giełdy zwierząt i ulicznej sprzedaży, nie podoba mi się widok psów w klatce sklepowej smutny to widok Odpowiedz Link Zgłoś
mkowalczykiewicz Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 10:57 zdecydowanie odradzam....związek kynologiczny nie jest instytucją bez wad, ale jednak hodowców w nim zrzeszonych powinny obowiązywać pewne normy, co daje niejaką gwarancję zdrowia pieseczka....chociaż spotkałam sie tutaj już z różnymi opiniami na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
84aga Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 11:42 Odwiedź schronisko, poszukaj, może znajdziesz szczeniaka który zawładnie Twoim sercem. Na giełdach różnie bywa, często sprzedają szczeniaki bardzo młode, mówiąc,że są już w odpowiednim wieku a to odbija się bardzo na ich zdrowiu. Często są to szczeniaki suk które są traktowane jak firma produkcyjna, czyli za każdą cieczką są szczeniaki, a takie szczeniaki są coraz chorowitsze , coraz mniej odporne. Ale wybór należy do Ciebie, giełda to rosyjska ruletka, schroniska są pełne szczeniąt. Pomyśl o tym... Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 14:10 znam dwa psy kupione w lazienkach - oba okazaly sie byc chore (jeden omal nie zdechl kilka tygodni po zakupie). pewnie nie powinno sie generalizowac, ale jak dla mnie - zbyt duze ryzyko. pozdrawiam, z. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera2 Re: kupno psa na gieldzie zoologicznej 28.11.03, 15:35 Już od bardzo dawna nie mam psa, ale kiedyś moi rodzice mieli domowa hodowlą owczarków niemieckich i opierajac się na tych wspomnieniech mam nadzieję napisac coś z sensem. Zawsze kupujac psa istnieje pewne ryzyko nietrafnego wyboru - jak i możliwość trafienie w "10".Wydaje mi się jednak, że w przypadku kupna psa na giełdzie takie ryzyko jest większe. Nie oznacza to jednak, że zakup u hodowcy je eliminuje, niestety. Nalezy zebrać mozliwie duzo informacji o hodowcy, oprzeć się na opiniach poprzednich klientów. Ktoś tu pisał zeby przyjrzeć się zachowaniu suki-matki szczeniąt i miał 100% racji - znerwicowana suka w ogóle nie powinna byc rozmnażana, ale hodowcy myślący wyłacznie o kasie nie biorą tego w ogóle pod uwagę bo klienci zazwyczaj patrzą wyłącznie na urodę suki, a jej nadpobudliwe zachowanie tłumaczą sobie np. obawą o szczenięta. Dobrze jest odwiedzić hodowce kilka razy, obejrzeć szczeniaki spokojnie, przyjrzeć się ich zachowaniu aby np. do domu z dziećmi nie kupić psa zdecydowanie dominującego - to nawet fajnie wyglada u takiego maluszk, ale potem bywa bardzo kłopotliwe. Na giełdzie nie ma mozliwości zrobienia takiego rozeznania przed zakupem. Dlatego myślę, że jeżeli nie zależy ci na rodowodzie - lepiej kup pieska w schronisku. Także ze względów moralnych - mam wrażenie, że osoba kochająca zwierzęta nie naraża szczenięta na stres i choroby w takim miejscu jak giełda zwierząt, a kupowanie tam stwarza jakby rację bytu dla takich pseudohodowców. Nie chcę oczywiście generalizować, może zdarzają się tam i uczciwi hodowcy, ale wysilajac wyobraźnie myślę, że gdyby moja suka się oszczeniła szukałabym nabywców na pieski w inny sposób- chociażby po to aby móc mieć później z nimi kontakt. Pozdrawiam i życzę wiele radości z posiadania nowego przyjaciela. Odpowiedz Link Zgłoś