Dodaj do ulubionych

Nowofundland - szukam psa dla suki

IP: *.acn.pl 27.08.03, 00:30
Ponieważ moja suka - nowofundland(bez rodowodu)- choć raz w życiu powinna
zostać mamą poszukuję w jej imieniu psa tejże rasy:))). Jeśli ktoś jest
szczęśliwym posiadaczem potencjalnego kandydata na psiego tatusia proszę o
kontakt za pośrednictwem forum lub e-mail jola73@wp.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: gazeciarz Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: *.euv 27.08.03, 08:17
      to nie jest prawda ze suka powinna miec chociaz raz szczeniaki to wielka bzdura
    • Gość: Dina Nie rozmnazaj IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.03, 12:43
      Nie prawda jest, ze suka musi miec choc raz mlode i kazdy weterynarz to
      potwierdzi. Wez pod uwage, ze Twoja suczka moze urodzic nawet do 15 szczeniat.
      I czy jestes w stanie w razie takiej liczby mlodych zapewnic im dobre domy,
      zeby maluchy nie trafily do schronisk, czy tez jak sie znudza nie zostaly
      przywiazane do drzewa, bo Pan musial jechac na urlop? Nie wspomne o
      niebagatelnych kosztach utrzymania takich maluchow( karmy, opieka
      weterynaryjna) i zdemolowania domu.
      Ja odradzam Tobie ten krok, psow jest po prostu za duzo, a ludzi kochajacych
      zwierzeta znacznie mniej. Ja mam ON-ke 4 letnia rowniez bez rodowodu, ale ze
      schroniska.Nigdy nie miala mlodych i w tym roku ja wysterylizowalam, dzieki
      czemu bedzie mogla zyc o ok. 2 lata dluzej.
      Przeczytaj prosze na ten temat. Mam nadzieje, ze jestes rozsadna i
      odpowiedzialna osoba i zmienisz zdanie.
      www.arka.strefa.pl/nie%20_rozmnazaj1.html
      • Gość: Rambo Re: Nie rozmnazaj IP: *.wcp.pl 27.08.03, 17:57
        Ja mam nowofundlanda też bez rodowodu ale nie zamierzam robić go tatusiem.
        Sorry. Co do wetów to nie byłabym taka pewna jak pisze Dina. Mojej koleżance,
        która ma na wsi dwie suki wet wcisnął ten sam kit, że co najmniej raz muszą
        się oszczenić przed sterylizacją. I co wy na to? Skąd ten wet wziął taką
        wiedzę? Ja też uważam, że to bzdura ale jak mam ją przekonać? Przecież
        logiczne jest, że ona w tym temacie wierzy wetowi.
        • Gość: Dina Re: Nie rozmnazaj IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.03, 22:28
          Gość portalu: Rambo napisał(a):

          > Ja mam nowofundlanda też bez rodowodu ale nie zamierzam robić go tatusiem.
          > Sorry. Co do wetów to nie byłabym taka pewna jak pisze Dina. Mojej koleżance,
          > która ma na wsi dwie suki wet wcisnął ten sam kit, że co najmniej raz muszą
          > się oszczenić przed sterylizacją.

          Poczatkowo tez mialam zamiar napisac, ze pewnie stapaja jeszcze tacy, ktorzy
          twierdza ze suka powinna miec raz mlode.Weterynarze niestety dziela sie na
          tych, ktorzy sa dobrzy w swoim fachu i caly czas sie doksztalcaja, aby
          doskonalic swoje umiejetnosci, a sa tacy ktorym nie zalezy i co najwyzej mozna
          pozwolic na zaszczepienie psa, a nie bron Boze leczenie.Nic dziwnego, ze
          przyjmuje na wsi.
          I co wy na to? Skąd ten wet wziął taką
          > wiedzę? Ja też uważam, że to bzdura ale jak mam ją przekonać? Przecież
          > logiczne jest, że ona w tym temacie wierzy wetowi.
    • Gość: Jola Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: *.acn.pl 28.08.03, 12:56
      Jak widzę, przeważają opinie, że jednak suka nie musi mieć szczeniaków. Nie
      posiadam aż tak rozległej wiedzy na ten temat, żeby dyskutować na tematy
      medyczno-weterynaryjne. Ja po prostu kieruję się swoimi odczuciami. Moja suka
      ma już 2,5 roku i jest w trakcie trzeciej cieczki. Nie jest to najlepszy okres
      na jej sterylizację. Jednak nigdy nawet nie brałam pod uwagę tego zabiegu.
      Posiadam również kota i on- owszem- jest wykastrowany, natomiast zawsze
      uważałam, że skoro decyduję się wziążć pod opiekę sukę to zapewnię jej
      możliwość bycia mamą. Nie jest to bynajmniej spowodowane opinią weterynarza, po
      prostu taką rolę natura wyznaczyła samicom :)) Rozumiem problem niechcianych i
      porzucanych zwierząt. Moje dzieci kiedyś przyprowadziły z lasu na działkę około
      rocznego psa z linką na szyi (widocznie udało się biedakowi zerwać po
      przywiązaniu do drzewa lub czegoś podobnego). Na szczęście udało nam się
      znależć dla niego dobry dom. Wiem, że wiele zwierząt nie ma tyle szczęścia, ale
      niestety nie ja ponoszę za to odpowiedzialność. A wracając do tematu
      szczeniaków mojej suki to kilku potencjalnych właścicieli już mam, a jak będę
      znała ich konkretną liczbę(szczeniaków) to wtedy będę szukała pozostałych. I
      napewno nie oddam psiaka osobie, co do której mam wątpliości, czy tego psa nie
      porzuci jak trochę podrośnie. Tak więc temat z mojego punktu widzenia pozostaje
      aktualny. Co prawda mam już dwóch potencjalnych kandydatów na tatusiów, ale w
      końcu nie wiem, czy spodobają się mojej suczce ;)) Pozdrawiam wszystkich
      miłośników zwierząt. Pamiętajcie, że droga do celu może prowadzić różnymi
      szlakami :)))
      • Gość: Lenka Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: *.chello.pl 28.08.03, 15:45
        Gość portalu: Jola napisał(a):

        > Jak widzę, przeważają opinie, że jednak suka nie musi mieć szczeniaków. Nie
        > posiadam aż tak rozległej wiedzy na ten temat, żeby dyskutować na tematy
        > medyczno-weterynaryjne. Ja po prostu kieruję się swoimi odczuciami. Moja
        suka
        > ma już 2,5 roku i jest w trakcie trzeciej cieczki. Nie jest to najlepszy
        okres
        > na jej sterylizację. Jednak nigdy nawet nie brałam pod uwagę tego zabiegu.
        > Posiadam również kota i on- owszem- jest wykastrowany, natomiast zawsze
        > uważałam, że skoro decyduję się wziążć pod opiekę sukę to zapewnię jej
        > możliwość bycia mamą. Nie jest to bynajmniej spowodowane opinią weterynarza,
        po
        >
        > prostu taką rolę natura wyznaczyła samicom :)) Rozumiem problem niechcianych
        i
        > porzucanych zwierząt. Moje dzieci kiedyś przyprowadziły z lasu na działkę
        około
        >
        > rocznego psa z linką na szyi (widocznie udało się biedakowi zerwać po
        > przywiązaniu do drzewa lub czegoś podobnego). Na szczęście udało nam się
        > znależć dla niego dobry dom. Wiem, że wiele zwierząt nie ma tyle szczęścia,
        ale
        >
        > niestety nie ja ponoszę za to odpowiedzialność. A wracając do tematu
        > szczeniaków mojej suki to kilku potencjalnych właścicieli już mam, a jak
        będę
        > znała ich konkretną liczbę(szczeniaków) to wtedy będę szukała pozostałych. I
        > napewno nie oddam psiaka osobie, co do której mam wątpliości, czy tego psa
        nie
        > porzuci jak trochę podrośnie. Tak więc temat z mojego punktu widzenia
        pozostaje
        >
        > aktualny. Co prawda mam już dwóch potencjalnych kandydatów na tatusiów, ale
        w
        > końcu nie wiem, czy spodobają się mojej suczce ;)) Pozdrawiam wszystkich
        > miłośników zwierząt. Pamiętajcie, że droga do celu może prowadzić różnymi
        > szlakami :)))


        Boze widzisz i nie grzmisz!! Litosci dziewczyno o czym ty piszesz? Bylas
        kiedys w schronisku? Tam jest pelno pieskow, ktore ktos kiedys rozmnozyl bo
        chcial suczkom zapewnic mozliwosc "zostania mama".I tylko nie mow ze nie
        ponosisz odpowiedzialnosci za ta sytuacje,kazdy kto je rozmnaza sie do tego
        przyczynia.Suka to nie kobieta, nic jej sie nie stanie jak szczeniakow miec
        nie bedzie,malo tego wyjdzie jej to jeszcze na zdrowie.Jesli nie masz zaufania
        do forumowiczow, ktorzy tu pisza to zasiegnij porady weta.Jest taka stronka-
        www.vetserwis.pl-mozna zasiegnac u nich konsultacji e-mailem,jest tez bardzo
        dobrze opisany problem rozrodu i strylizacji.
        Nie opowiadaj tez glupot, ze znajdziesz maluchom wlasciceili,na poczatku jest
        wielu chetnych, a jak przychodzi co do czego to sie okazuje ze nie ma chetnych
        na szczeniaki- jeden ma alergie,drugi nie ma na to czasu,a trzeci pieniedzy.
        Psow juz teraz jest zatrzesienie i nie ma potrzeby egoistycznego ich
        rozmnazania.Jesli jestes taka milosniczka zwierzat to przemyslisz sobie ta
        sprawe i nie bedziesz suki dopuszczac!
        • Gość: Rambo Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: *.wcp.pl 28.08.03, 19:55
          Co do opinii weta na temat sterylizacji to zadałam takie pytanie na
          forum "weterynaria" i otrzymałam od weta, Eksperta z tego forum, jednoznaczną
          odpowiedź - ze względów zdrowotnych suka przed sterylizacją nie musi mieć
          szczeniaków. Zajrzyj na forum "weterynaria" i sama sprawdź.
          Oczywiście zrobisz jak zechcesz ale serdecznie doradzam jeszcze się
          zastanowić. Nowofundland to jest przepiękny i wspaniały pies. Sama bardzo
          kocham mojego ale, chociażby za względu na gabaryty i rodzaj futra, nie jest
          to pies dla każdego i boję się czy naprawdę będziesz w stanie znaleźć dobre
          domy tylu szczeniakom. Czy jesteś przygotowana, żeby w razie czego zostać z
          czeredką ogromnych futrzaków?
          • Gość: Johny Mnemonic Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: *.debacom.pl / 192.168.91.* 29.08.03, 23:27
            Ludzie!,czy wy dalej chcecie zapełniać schroniska,lepsza by była sterylizacja suki,jeśli uważasz,że suka powinna mieć chociaż raz w życiu szczenięta to jest to nieprawda,dlatego tyle psów cierpi w schroniskach,tyle jest psów przywiązanych do drzewa w lesie,topionych zaraz po urodzeniu,żywcem zakopywanych,usypianych u weta.Suka pewnie nie ma rodowodu to po co ją rozmnażać ?,nawet nie wiesz,czy pies którym pokryjesz sukę będzie miał jakieś wady wrodzone,nabywcy szczeniąt na razie są,zobaczysz jak się będą wykruszać,każdy znajdzie 1000 powodów,aby nie wziąć psa
      • neta.hard Re: Nowofundland - szukam psa dla suki 28.08.03, 19:52
        Gość portalu: Jola napisał(a):

        A wracając do tematu
        > szczeniaków mojej suki to kilku potencjalnych właścicieli już mam, a jak będę
        > znała ich konkretną liczbę(szczeniaków) to wtedy będę szukała pozostałych.


        A jak ich nie znajdziesz? Co wtedy zrobisz? A po za tym nie kazdego stac na psa
        takich gabarytow.
        Czy jestes w stanie zapewnic wszystkie szczepienia maluchom i odpowiednie
        wyzywienie? Bo taki maly nowofundland przeciez nie je malo.
        • Gość: li Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: 80.51.255.* 29.08.03, 14:52
          A czy znajesz sobie sprawę, że odchowanie miotu szczeniaków dużej rasy kosztuje
          bardzo dużo (do 6-7 tygodnia na jedzenie, weta itp. idzie około 8 000- 10 000
          PLN).
          Niufki zwykle mają liczne mioty, często nie chcą rodzić same, cesarka kosztuje.
          Masz czas zajmować się szczeniakami ( min. do 4 tyg.) 24 h na dobę, nie chodzić
          do pracy?? Nie spać po nocach??
          Suka przy I szczeniakach, zazwyczaj sama się nimi nie umie zająć, masz czas
          robić to za nią??
          A jeżeli szczeniaki się nie sprzedadzą?? Uśpisz je??
          Poza tym czy Twoja suka miała badania:
          - oczu
          - na dysplazję
          - serca
          - nerek
          Czy jesteś w stanie zagwarantować kupcom, że szczeniaki będą w pełni zdrowe
          psychicznie i fizycznie?? Wziąć odpowiedzialność??
          Niufki to rasa, która ma dużo chorób.
          Ludzie, nie bierzcie się za coś o czym nie macie pojęcia.
          Wychowanie miotu to baaaardzo ciężka i absorbująca praca.
      • Gość: Dina Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.03, 23:47
        Gość portalu: Jola napisał(a):

        > Jak widzę, przeważają opinie, że jednak suka nie musi mieć szczeniaków. Nie
        > posiadam aż tak rozległej wiedzy na ten temat, żeby dyskutować na tematy
        > medyczno-weterynaryjne. Ja po prostu kieruję się swoimi odczuciami. Moja suka
        > ma już 2,5 roku i jest w trakcie trzeciej cieczki. Nie jest to najlepszy
        okres
        > na jej sterylizację. Jednak nigdy nawet nie brałam pod uwagę tego zabiegu.
        > Posiadam również kota i on- owszem- jest wykastrowany, natomiast zawsze
        > uważałam, że skoro decyduję się wziążć pod opiekę sukę to zapewnię jej
        > możliwość bycia mamą. Nie jest to bynajmniej spowodowane opinią weterynarza,
        po
        >
        > prostu taką rolę natura wyznaczyła samicom :))

        Mam suke owczarka niemieckiego rowniez bez rodowodu i do glowy mi nie przyszlo,
        zeby ja rozmnazac. W tym roku ja wysterylizowalam.
        Czy bylas kiedys w schronisku? Myslisz, ze te psy skad sie wziely, tez
        wlasciciel suki postanowil, ze powinna miec male. Dopoki byly malymi kulkami
        byly fajne i tez byli na nie chetni, bo ktoz nie ulegnie urokowi takiego
        szczeniaczka. Gorzej sytuacja sie przedstawia jak szczeniak rosnie, niszczy
        wszystko w domu, pozniej problem, bo ma sie ochote wyjechac na urlop, a jeszcze
        jakas nagla alergia na psia siersc.
        Bardzo blednie myslisz i szkoda.

        Rozumiem problem niechcianych i
        > porzucanych zwierząt. Moje dzieci kiedyś przyprowadziły z lasu na działkę
        około
        >
        > rocznego psa z linką na szyi (widocznie udało się biedakowi zerwać po
        > przywiązaniu do drzewa lub czegoś podobnego).

        Szkoda, ze nie wyciagnelas z tego wnioskow.Twoj pies w swietle prawa jest
        kundlem podobnym do nowofundlanda.

        Na szczęście udało nam się
        > znależć dla niego dobry dom. Wiem, że wiele zwierząt nie ma tyle szczęścia,
        ale
        >
        > niestety nie ja ponoszę za to odpowiedzialność.

        Czlowiek ponosi odpowiedzialnosc za to co oswoil. Czy wiesz, ze w niekotrych
        schroniskach usypia sie ponad 90% psow? Czy wiesz, ze psy w schroniskach nie
        maja co jesc, sa trzymane w uragajacych warunkach. Czy zdajesz sobie sprawe z
        tego, ze kryjac swoja suke, odbierasz tym psom sznase na adopcje? Czy wiesz, ze
        40% szczeniat umiera w schroniskach?

        A wracając do tematu
        > szczeniaków mojej suki to kilku potencjalnych właścicieli już mam, a jak będę
        > znała ich konkretną liczbę(szczeniaków) to wtedy będę szukała pozostałych. I
        > napewno nie oddam psiaka osobie, co do której mam wątpliości, czy tego psa
        nie
        > porzuci jak trochę podrośnie.

        Dzisiaj sa chetni, ale jak sie pojawia szczeniaki ulotnia sie jak kamfora, wiem
        cos o tym. Nie jestes w stanie zagwarantowac ze znajdziesz wlascicieli
        odpowiedzialnych.

        Tak więc temat z mojego punktu widzenia pozostaje
        >
        > aktualny. Co prawda mam już dwóch potencjalnych kandydatów na tatusiów, ale w
        > końcu nie wiem, czy spodobają się mojej suczce ;))

        A co bedzie jesli tatus przekaze szczeniakom dysplazje i szczeniaki zostana
        kalekami. Przeciez psom bez rodowodu nie wykonuje sie przeswietlen w kierunku
        dysplazji. Chcesz pokryc suke pierwszym napotkanym samcem? A co bedzie jesli
        okaze sie, ze szczeniaki beda mialy wady rozwojowe na wskutek bliskiego
        pokrewienstwa?
        Pozdrawiam wszystkich
        > miłośników zwierząt.

        Ty, ze swoim egoizmem na pewno do nich nie nalezysz. Przez takich bezmyslnych
        ludzi schroniska sa przepelnione. Nie dlugo i u nas beda usypiac po 2 tyg.
        pobytu w schronisku, bo jakims nieodpowiedzialnym wlascicielki chca aby ich
        suki doswiadczyly trudow i cierpien zwiazanych z porodem i to nazywa sie
        miloscia do zwierzat?

        Pamiętajcie, że droga do celu może prowadzić różnymi
        > szlakami :)))
      • Gość: ewa Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 29.08.03, 22:31
        A ja dla odmiany poza argumentami juz opisanymi dodam coś od siebie to co
        przeżyłam trzy dni temu. Prawie dwa miesiace temu zaopiekowałam sie czasowo
        sunią po prawie czterech tygodniach znalazłam dla niej dom a zaraz potem
        okazało sie, że sunia jest ciężarna. Rodziła - choć to delkatne określenie -
        cierpiała rodząc - własnie trzy dni temu. Wszystkie objawy były ok temperatura
        spadała jak powinna w końcu sie podniosła - powinien nastepowac poród - a tu
        nic się nie dzieje - więc lecę wraz z koleżanką do weta. Badanie wskazuje na
        to, że szczeniak pierwszy chyba nie żyje - jest wyciągany kleszczami - suka
        wyje tak,że wszyscy z lecznicy uciekają - ale nic to myślimy teraz się zacznie.
        Spacerujemy, czekamy już w okolicy lecznicy a tu dalej nic - w końcu po
        dłuższym czasie wobec całkowietego braku skurczy ( a suka popiskuje, dyszy itd)
        o podaniu srodka który ma zwiększyć skurcze, przychodzi na świat nie bez bólu 2
        szczeniak - suka od niego ucieka - nie chce nawet połozyć się na miejcu gdzioe
        lezy szczenię, czekamy co dalej mijają minuty, czas się wydłuża nic, nastęna
        dawka środka na skurcze i nic - trzeci szczeniak jest ponownie wyciągany przez
        weta. Od chwili kiedy zjawiliśmy sie u weta mija już 4 godziny przeszło - dalej
        nic sięnie dzieje - suka , zmęczona obolała, dyszaca i wystraszona. Zapada
        dezyzja - cesarka. W czasie zabiegu okazuje się, że był skręt macicy - w tylnm
        odcinku, niewyczuwalne przy badaniu - została wysterylizowana. Cięcie na cały
        brzuch , jeśli wcześniej byłaby przeprowadzona profesjonalnie sterylizacja
        skończyłoby się na małym cięciu przy nie osłabionej suce. Efekt - cierpiaca w
        tej chwili sunia z cięciem przez cały brzuch, szczenieta nie żyją - CZYŻ NIE
        WSPANIALE POZWOLIĆ BYĆ SUNI RAZ W ZYCIU MAMĄ.
        A tak na dodatek - suka została przez naturę stworzona tak, że jeśli sama
        natura miałaby decydowac miała by szczenieta po każdej cieczce.
        I jeszcze na koniec - jeśli uważasz, że tylko kundelki zaludniają schronisko
        zapraszam choćby na paluch w warszawie - jest tam wiele rasowopodobnych (
        czytaj wygladającyhc jak rasowe) psów i z tego co mnie pamięć nie myli w tym
        roku były juz conajmniej dwa nowofunlandy.
    • Gość: PIKA Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 14:49
      Jolu, to jakaś bzdura. Zgadzam się ze wszystkimi poprzednikami którzy byli
      przeciw Tym bardziej, ze nowofunland jest psem dużym i potrzebuje odpowiednich
      warunków bytowych. Chcesz go ludziom do bloku oddać. Ktos kto ma domek z
      ogródkiem pewnie będzie chciał sobie kupić rasowca, albo psastróżująco-
      obronnego, a nowofunland nie za bardzo się do takiej roli nadaje. Szczeniaczek
      jest bardzo fajny, ale jak myślisz co zrobi nowy właściciel, jak mu ze słodkiej
      kuleczki niedźwiadek wyrośnie? Ja mam suczkę, którą ktoś wywalił, bo za duża
      urosła. I ona chociaż nie jest sterylizowana, dzieci mieć nie będzie.
    • Gość: Li Re: Nowofundland - szukam psa dla suki IP: 80.51.255.* 29.08.03, 14:54
      A czy znajesz sobie sprawę, że odchowanie miotu szczeniaków dużej rasy kosztuje
      bardzo dużo (do 6-7 tygodnia na jedzenie, weta itp. idzie około 8 000- 10 000
      PLN).
      Niufki zwykle mają liczne mioty, często nie chcą rodzić same, cesarka kosztuje.
      Masz czas zajmować się szczeniakami ( min. do 4 tyg.) 24 h na dobę, nie chodzić
      do pracy?? Nie spać po nocach??
      Suka przy I szczeniakach, zazwyczaj sama się nimi nie umie zająć, masz czas
      robić to za nią??
      A jeżeli szczeniaki się nie sprzedadzą?? Uśpisz je??
      Poza tym czy Twoja suka miała badania:
      - oczu
      - na dysplazję
      - serca
      - nerek
      Czy jesteś w stanie zagwarantować kupcom, że szczeniaki będą w pełni zdrowe
      psychicznie i fizycznie?? Wziąć odpowiedzialność??
      Niufki to rasa, która ma dużo chorób.
      Ludzie, nie bierzcie się za coś o czym nie macie pojęcia.
      Wychowanie miotu to baaaardzo ciężka i absorbująca praca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka