Dodaj do ulubionych

kocie zęby

08.12.03, 22:38
Mam kocura , który jest wykastrowany, Przez to oczywiście jest b. gruby. Je
bardzo dużo, a ja nie mam serca mu zabraniać. Ale najbardziej , bardziej niż
jego tusza martwią mnie jego zęby. Te tylne które udało mi sie zobaczyć jak
śpi są w bardzo złym stanie. Dziąsła w tych miejscach ma bardzo mocno
zaczerwienione. Słyszałam, że weterynarz może wyczyścić mu te zęby, ale
wiązało by sie to z uśpieniem go. Czy to jest rzeczewiście prawda?, czy może
jest inny bardziej łagodny sposób?Prosze o pomoc i Dziękuje z góry za
wszystkie rady!!
Obserwuj wątek
    • emigrantka Re: kocie zęby 08.12.03, 22:52
      A czym go karmisz? Ja mam 2 kocury, oba wykastrowane i na suchym zarelku - nic
      im sie z zebami nie robi. Kupuje rozne suche i mieszam im w takim duzyyyyym
      kubelku. Jedna z wersji tego suchego zarelka to "Oral Care" firmy Hills - nie
      wiem czy mozna dostac w Polsce ale to czysci kocurkom zeby - takie spore twarde
      granulki. Moje kocury bardzo lubia i az im w zebach trzaska ;-)
      Moj wet mi powiedzial ze zarelko w puszkach/saszetkach dla kotow to najgorsze
      paskudztwo (obojetnie jakiej firmy) i zeby karmic tylko suchym bo zdrowsze. No,
      moje koty doprawiaja lososiem, makrela, szyneczka... Rudy strasznie gruby ale
      tez nie mam sumienia mu miseczki schowac... Moze od stycznia razem za
      odchudzanie sie wezmiemy ;-)
    • as.ia Re: kocie zęby 09.12.03, 12:41
      Hej!!
      Ja też mam dwa kocury i oba kastarty. Franciszek ten o którym pisałam wcześniej
      ma ok 7 lat i waże z 8 kg, natomiast Kuba ma 5 lat i waga nie odbiega od swego
      starszego braciszka:)).
      Karmie ich właśnie saszetkami, czasami puszeczka jakaś, ale to sporadycznie,
      natomisat sucha karma jest że tak powiem zapychaczem pomiędzy posiłkami.
      Wczoraj spr. Kubalowi zęby i on ma Ok ale Franio ma cojamniej fatalne....boje
      sie żeby z tego jakieś biedy nie było.
      Pozdrawiam
      Asia!! z Wrocławia.
    • jul-kot Re: kocie zęby 09.12.03, 18:05
      Witam!
      Ilość wytwarzanego kamienia nazębnego, który narasta i w konsekwencji powoduje
      zapalenie dziąseł zależy między innymi od osobniczych właściwości śliny. Są też
      czynniki zewnętrzne sprzyjające powstawaniu kamienia, najpoważniejszym z nich
      jest wyłączne karmienie karmą przemysłową, i to zarówno mokrą, w puszkach czy
      saszetkach, jak i suchą. Karmy mokrej koty przeważnie nie gryzą, tylko liżą lub
      chwytają zębami i od razu łykają. Karmy suchej też przeważnie nie gryzą, co
      najwyżej przegryzają, albo też od razu łykają. Karma przemysłowa, mokra i
      sucha, produkowana jest na bazie marnego surowca, mączki mięsno-kostnej
      wytwarzanej z odpadów i nie może być jedynym pożywieniem kota.
      Koty tego nie gryzą, więc nie oczyszczają sobie zębów w sposób naturalny,
      tworzy się osad, początkowo miękki, potem twardnieje, narasta i uszkadza i
      infekuje dziąsła. Karmienie wyłącznie suchym pokarmem nie likwiduje problemu, a
      stwarza realne zagrożenie, zwłaszcza dla kocurów kastratów, powstania chorób
      nerek i układu moczowego wskutek niedostatecznej ilości wody w organizmie, co
      zwykle kończy się prędzej czy później tzw. syndromem urologicznym. Pisałem już
      o tym parę razy.
      Jedynym pożywieniem, które ułatwia samoczynne czyszczenie zębów jest mięso w
      sporych kawałkach, surowe i gotowane. Kot gryzie je pracowicie i oczyszcza zęby
      z miękkiego osadu, duże ilości śliny, które się przy tym wydzielają również
      biorą w tym udział, opłukują zęby oraz dezynfekują i masują dziąsła.
      Kamień, który już się nagromadził usuwa się ultradźwiękowo narzędziem o
      końcówce podobnej do ostrza małego śrubokręta, to nie jest bolesne, ale koty
      tego nie lubią, nie lubią też manipulowania w otwartym pyszczku, więc do tego
      zabiegu muszą być mniej lub bardziej uśpione. Kot powinien być na czczo, żeby
      nie wymiotował (narkoza), również przynajmniej kilka godzin po zabiegu nie
      powinien jeść.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • as.ia Re: kocie zęby 10.12.03, 23:27
        Dziękuje za wyczerpującą radę :)Jestem naprawde pod wrażenem.
        Franek nie jest moim pierwszyn kotem. Zmartwił mnie pan troszke tym że może być
        konflikt urologiczny, czy coś takiego. Przed Franiem miałam koteczke i wydaje
        mi sie , że zdechła własnie z tego powodu.Z tego co sobie przypominam nie miała
        problemu z zębami, była jednak bardzo gruba -ale nigdy nie poddaliśmy jej
        zabiegowi.
        Wracając do Franka jego oddech też jest nie najlepszy(delikatnie ujmując) a te
        zęby.... boje sie, że weterynarz (mówie o tylnych) niewiele będzie mógł zrobić.
        Jednak poczekam do chwili kiedy tam pójde, a pójde z pewnością.
        Dziękuje za pomoc:))
        I pozdrawiam cieplutko z zimnego Wrocławia!
    • l2m Re: kocie zęby 09.12.03, 18:37
      Tak na odległość, oczywiście, nie można powiedzieć, co jest napewno z zębami
      Twego kotka, dlatego nie daję Ci jakiejś konkretnej rady.. Do głowy przychodzi
      najpierw zapalenie dziąsł (może być spowodowane infekcją, niewłaściwym
      odżywianiem się, uszkodzeniem mechanicznym, nieprawidłową wymianą materii,
      ewentuialnie jeszcze czymś), a potem niedostatek witaminów.
      Do weterynarza, mimo Twych obaw w kwestii narkozy, radzę Ci jednak udać się.
      Nie bój się, żaden normalny wet nie będzie podawał Twemu kotowi narkozy, jeżeli
      nie będzie ku temu koniecznej potrzeby.
      • as.ia Re: kocie zęby 10.12.03, 23:30
        dziękuje za radę :)) dam znać jak tylko odwiedze weta. (Mam tylko nadziej , że
        nie bedzie bardzo na mnie krzyczał , że tak zaniedbałam ząbki kocurkowi).
        Pozdrawiam serdecznie!!!/asia
        • Gość: kluba1 Re: kocie zęby IP: *.we.client2.attbi.com 11.12.03, 00:03
          Moze przy okazji nie tylko o zebach kocich ale o otylych kastratach. Mam 4
          koty - wszystkie kocury wykastrowane, jeden jest po prostu wielki - nie tyle
          gruby co po prostu masywny , szeroki w barach - wciety w pasie, drugi troche
          wyglada jak pilka do football, trzeci tez jest wielki a czwarty ZAWSZE szczuply
          jak kociaczek a ma juz 9 lat. sadze, ze to wszystko zalezy od kota a nie od
          kastracji samej w sobie. Nastepne zwiazane z zywieniem i laczace sie juz
          bezposrednio z zebami to karma : koty maja caly dzien i noc dostepne suche
          jedzenie. Rano i wieczorem dostaja do podzialu puszke. Suche jedzenie ktore im
          podaje to mieszanka z odklaczaczem, zestaw do czyszczenia zebow ,zestaw
          czyszczacy uklad moczowy i jedzenie dla " seniors" czyli starszych kotow. Od
          czasu gdy zaczelam stosowac ta mieszanke zeby kotom pojasnialy , nie ma
          problemu z zapaleniem drug moczowych , mokre i sliskie zwrocone klaki nie
          walaja sie po podlodze i koty wygladaja dosyc dobrze. Kocica - Dziewica ktora
          odeszla od nas w maju miala sporo kamienia na zebach ale ona juz naprawde nie
          miala za bardzo czym zuc ( ale potrafila jeszcze bestja ukasic !!) wiec raczej
          polykala karme a nie gryzla wiec zostawilam jej te zolte krzywolce w spokoju.
          Zwierze musi byc uspione na czas wizyty u dentysty a to jest chyba raczej dosyc
          niebezpieczna sprawa. Naprawde proponuje poeksperymentowac z roznymi karmami.
          • jul-kot Re: kocie zęby 11.12.03, 11:48
            Witam!
            Cześć Kluba, zaraz do Ciebie napiszę.
            Do Asi:
            Myślę, że z oczyszczeniem kocich zębów nie powinno być problemu, zęby pokryte
            grubą warstwą osadu wyglądają okropnie, po oczyszczeniu znacznie lepiej. Jedna
            uwaga, kilkuletni kot przed podaniem narkozy musi mieć sprawdzony stan zdrowia,
            przede wszystkim nerek, konieczne jest przynajmniej badanie moczu a lepiej
            badanie krwi. Nie można ryzykować, bo czasem po narkozie chore nerki nie
            podejmują pracy i kot może nie przeżyć. Nie chcę Cię straszyć, ale dopilnuj
            tego. Poważniejszym problemem jest stan dziąseł. Jeśli są mocno zaczerwienione,
            w stanie zapalnym (może to powodować nieprzyjemny zapach z pyszczka), leczenie
            jest długie i dosyć skomplikowane. Często weterynarze proponują usunięcie
            zębów, bo uważają, że wtedy łatwiej dadzą sobie z tym radę. Nie zgadzaj się na
            to, bo to niczego nie załatwia.
            Syndrom urologiczny objawia się zatkaniem cewki moczowej wskutek stanu
            zapalnego cewki i pęcherza spowodowanego usuwaniem kaleczących kryształków
            złogów mineralnych, które powstają w nerkach. Konieczne jest cewnikowanie,
            długie leczenie, a czasem operacja. Częściej chorują na to kocurki, bo mają
            mniejszą niż kotki średnicę dróg moczowych. Jak już pisałem, czynnikiem
            sprzyjającym powstaniu choroby jest karmienie wyłącznie suchym pokarmem.
            Trzeba dbać o to, żeby nerki były dobrze płukane, to znaczy żeby koty miały
            zawsze dostęp do świeżej wody w dużym, niewywrotnym naczyniu.
            Pozdrawiam, Juliusz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka