marzenia11
12.07.09, 18:27
Macie takie? Są tanie, łatwo dostępne (niektore przez cały rok) i wzbudzają kocią euforię.
Niekwestionowanym HITEM dla moich panien jest znalezione na spacerze PIÓRO - może od sroki, może gołębie. Najlepsze jak największe i w kolorze czarnym. Znajduję takowe, sparzam wrzątkiem, a po wyschnięciu zaczepiam na długiej, czerwonej sznurówce (kupionej od pana na straganie) - kocice wpadają w szał. Polowanie, rzucanie się z urkycia, gryzienie, syczenie, bieganie itp. I jeszcze się biją między sobą o to, ktora ma się bawić. Lubią też kupowane w sklepach zoo piorka, ale nie ma tego zawzięcia w polowaniu i szału w ślepiach.
Drugie miejsce w rankingu jest dla FASOLKI SZPARAGOWEJ - najlepiej średnio długa, z zakrzywionymi końcówkami. I znów: polują, podrzucają, skaczą z ukrycia, chowają pod kocem, biegają w zbach jak z najlepszą zdobyczą. Fasolka kiedyś mi wypadła z ręki i tak się zaczęło..
Kolejne miejsce zajmuje ORZESZEK PISATCJOWY - taki którego nie można rozłupać. nie dość, ze łatwo się turla to jeszcze wydaje dźwięk miły dla kocich uszu i zachęcający do zabawy.
To jest czołówka. Pozostałe atrakcje to: młode małe zimniaki, które można nosić w pysku, orzech włoski, kasztany, liście długich kwiatów (tu wymagana aktywność właściciela, zeby nimi machać), winogrona (ale nie wszystkie się dobrze turlają).
A Jak jest u Was, macie jakieś sezonowe zabawki?