Gość: Poszukiwacz
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.12.03, 15:45
"...Zaginionego dziecka (także człowieka chorego i starszego)
trzeba szukać natychmiast. To rola policji..."
A w 1985 ówczesny milicjant, który jest teraz policjantem
i "zbija bąki" powiedział: "... a co Pani myśli, że milicja to
nie ma co do roboty tylko Pani córki szukać...". Ktoś
skomentował go długo później krótko: "Cham". Rodzicom zAginionej
przybywa lat a policja nie daje znaku, że coś robi konkretnego.
Dopóki się im nie przypomnij to nie pamiętają. Gdyby spadła im
kasa za to to szybko i żwawo by się ruszyli do poszukiwań. I
szlag człowieka trafia, że tyle środków jest przeznaczanych na
militarną obronę kraju a z poszukiwań robi się widowiska TV.
Kraj znieczulicy, tumiwisizmu, urzędników-pasożytów itp.